C
W kącie ukryty doktor cicho siedział;
Widząc, że mierna439, uczcie nie przyganiał440,
Chciał jednak, aby nikt o tym nie wiedział,
Więc, jak mógł tylko, krył się i zasłaniał.
Postrzegł go prałat i wzręcz441 mu powiedział:
„Po cóż się będziesz od ochoty wzbraniał?
Alboż w mych ręku442 naczynie zabójcze?
Wino weseli443: pij, wielebny ojcze!”