LI

Tak duch zajadłej Jędzy popędliwy

Wskroś umysł, złością zdjęty, opanował.

Struchlał Honorat na takowe dziwy.

Nagłej odmiany kiedy nie pojmował,

Nie ścierpiał bluźnierstw, lubo251 zemsty chciwy,

Przecież, ażeby w złości uhamował252,

Miękczył253 zawziętość, zbytek254 jadu słodził.

Już też dzień jasny po zorzach nadchodził.