LXVIII
Szczęściem kur324 zapiał. „Niechże sobie pieje.
Krzyknął Gerwazy — a ja nie mam czasu!”
Więc wszedł za fortę325, wzmagając nadzieje,
Wszedł, a wśrzód zgiełku, wrzawy i hałasu,
Gdy słyszy, jako Honorat boleje, —
Ażeby złemu zabieżeć326 zawczasu,
Aby obwieścić, skąd złego przyczyna,
Wprzód327 odkaszlnąwszy, tak mówić zaczyna: