LXXXV

Jak wichry, nagle kiedy wypadają,

Wspienione390 wody i mącą i burzą,

Próżno się trwożne majtki391 wysilają,

Razem z okrętem w dnie morskim się nurzą;

Powstaje Neptun392, wiatry ucichają,

Spokojne wody, nieba się nie chmurzą —

Tak proboszcz, skoro w stół pięścią uderzył,

Ucichła wrzawa i krzyk się uśmierzył.