Rok Pański 1681

Daj Panie Boże szczęśliwie, zacząłem ten rok w Olszówce. W ostatki zapustu żeniłem JMości pana Aleksandra Tomickiego w Krakowie z Jej Mścią panią Makowiecką, wdową3473, z domu Gołuchowską. In Iunio, id est3474 21 chorowałem periculosissime3475; ledwiem się od furtki3476 wrócił, za co niech będzie imię Boskie pochwalone. Niech mię Bóg miłosierny takiej drugiej zachowa okazyjej! In Augusto3477 chodziłem do Gdańska; z łaski Bożej przedałem i powróciłem szczęśliwie. Powróciwszy, odprawiłem zgodę między JMością panem Trzemeskim, bratem moim, a JMością panem Kiełczowskim o Klimontów3478.

Potem zaraz byłem na weselu Jej Mści panny Tomicki[ej]3479 kasztelanki wieluńskiej, w Pińczowie, która za pana Walowskiego3480 wydana. Wesele było bardzo zacne i zjazd wielki.

Z tego wesela jechaliśmy wszyscy do Krakowa na wjazd ks. biskupa krakowskiego, Jana Małachowskiego3481, na biskupstwo krakowskie. Była zaraz tamże konsekracyja na arcybiskupstwo lwowskie JMości ks. Konstantego Lipskiego3482. Jeżeli wjazd biskupi pięknie [się] odprawił, nierówno piękniej konsekracyja i wielce dostatnie i bogate częstowania.

Byłem zaś na pogrzebie w Stobnicy wielkiego mego in vita3483 nieprzyjaciela, a przed śmiercią, na lat dwie nieodmiennego przyjaciela, Aleksandra Komornickiego, rotmistrza, który na moich rękach umi[e]rał. I zapraszałem na chleb żałobny; z ukontentowaniem ludzi jest ta mowa. Tego roku pokazał się kometa ad occidentem3484. Książę Dymitr3485, hetman wielki koronny, umarł. Wojsko stało obozem pod Trembowlą; nie było in opere belli3486 w tym roku, tylko leżeli, jedli a pili, a my im po staremu zapłacili.