2.

Struny twej harfy, o szumiący lesie,

Dech ów porusza, co był w onej porze,

Gdy pod budowę wszechświata przyciesie29

Pramistrz w niezmiernym układał przestworze —

Gdy kształty bytów święte Słowo boże

Przybierać jęło. O szumiący lesie,

Rozlewne dźwięków przedwiekowych morze!

W on czas, gdy żywioł za żywiołem rwie się,

Kiedy Tworzyciel blask swój i swe cienie

I cichość swoją i swój rozgwar niesie

W pustą bez słońca i bez nocy głuszę —

To samo w on czas30 spłodziło nasienie,

O rozśpiewany, o szumiący lesie,

Dwie siostry bliźnie: twą i moją duszę.