Gadka

Jest źwierzę o jednym oku320,

Które zawżdy stoi w kroku;

Ślepym bełtem w nie strzelają321,

A na oko ugadzają.

Głos jego by piorunowy,

A zalot nieprawie zdrowy.

Małemu wielkiej nadzieje Radziwiłłowi322

Tak róść323, mały Michniku, jakobyś mógł sławnych

Przodków swych doróść, onych Radziwiłłów dawnych;

Abyś nie tylko imię i bogate włości

Brał od nich, lecz dziedziczył w męstwie i w dzielności.

A to wszytko zaś podał potomkowi swemu,

Co weźmiesz od rodziców, a on zaś drugiemu;

Abyś u swych był wdzięcznym i miłym w pokoju,

A pohańcom zaś srogi i straszliwy w boju.

Tak róść, piękny Michniku, jakobyś pospieszył

Wiekiem, a oczy jeszcze dziadowskie324 nacieszył

Siedząc na dzielnym koniu i łukiem władając

Albo kopiją gładką w pierścień ugadzając325

A potym i prędkiego strzelca Tatarzyna,

Co mężnym Radziwiłłom twoim nie nowina.

Taki wiek, o ludzkiego żywota szafarki,

Temu dziecięciu przędźcie, sprzyjaźliwe Parki!326