27
Jedno niemowlę.
Urodziło się, już pogodzone z chłodem powietrza, szorstką pieluchą, niepokojem dźwięków, pracą ssania. Ssanie pracowite, wyrachowane i śmiałe. Już się uśmiecha, już gaworzy, już włada rękami. Rośnie, bada, doskonali się, czołga, chodzi, paple, mówi. Jak i kiedy się to dokonało?
Pogodny bez chmury rozwój...
Niemowlę drugie.
Upłynął tydzień, zanim nauczyło się ssać. Parę niespokojnych nocy. Tydzień bez troski, jednodniowa burza. Rozwój cokolwiek ospały, ząbkowanie uciążliwe. Na ogół, różnie bywało, teraz już wszystko w porządku: spokojne, miłe, ucieszne.
Może urodzony flegmatyk, nie dość rozważna opieka, pierś nie dość sprawna, rozwój szczęśliwy...
Niemowlę trzecie.
Gwałtowne. Wesołe, łatwo się podnieca, zaczepione przez niemiłe wrażenie z zewnątrz lub z wewnątrz, walczy rozpaczliwie, nie szczędzi energii. Ruchy żywe, zmiany nagłe, dziś niepodobne do wczoraj. Uczy się i zapomina na przemian. Rozwój o linii łamanej, o silnych wzniesieniach i spadkach. Niespodzianki od najmilszych do pozornie groźnych. Niepodobna powiedzieć: nareszcie.
Eretyk, drażliwiec, kapryśna siła, może znaczna wartość...
Czwarte niemowlę.
Jeśli obliczyć dnie słoneczne i dżdżyste, pierwszych będzie niewiele. Niezadowolenie, jako tło zasadnicze. Nie ma bólu, są niemiłe sensacje; nie ma wrzasku, jest niepokój. Byłoby dobrze, gdyby... Nigdy bez zastrzeżenia.
To dziecko ze skazą, nierozumnie chowane...
Temperatura pokoju, nadmiar stu gramów mleka, brak stu gramów wody do picia, to wpływy nie tylko higieniczne, ale i wychowawcze. Niemowlę, które ma tyle zbadać, domyśleć się; poznać, przyswoić, pokochać i nienawidzieć, rozumnie bronić i domagać, musi mieć dobre samopoczucie, niezależnie od wrodzonego temperamentu, wrodzonej lotnej lub ospałej inteligencji.