34

Dziecko jeszcze nie mówi. Kiedy zacznie mówić?

Mowa jest wprawdzie wskaźnikiem rozwoju dziecka, ale ani jednym ani najważniejszym. Niecierpliwe oczekiwanie pierwszego wyrazu jest błędem, dowodem wychowawczej niedojrzałości rodziców.

Jeśli noworodek w kąpieli drgnie i rzuci rękami, utraciwszy równowagę: mówi „boję się” i niezmiernie ciekawy jest ten odruch lęku u istoty, tak dalekiej od rozumienia niebezpieczeństwa. Dajesz mu pierś, nie bierze, mówi: „nie chcę”. Wyciąga ręce po pożądany przedmiot: „daj”. Ustami krzywionymi do płaczu i ruchem obronnym mówi obcemu; „nie ufam ci”, niekiedy zapytuje matkę: „czy można mu zaufać”?

Czym jest badawcze spojrzenie dziecka, jeśli nie pytaniem: „co to”? Sięga po coś, z mozołem zdobywa, wzdycha głęboko, i tym westchnieniem ulgi mówi: „nareszcie”. Spróbuj odebrać, dziesiątkiem odcieni powie ci: „nie oddam”. Unosi głowę, siada, wstaje: „działam”, czym jest uśmiech ust i oczów, jeśli nie: „o, jak mi dobrze na świecie”.

Mową mimiczną mówi, mową obrazów i uczuciowych wspomnień myśli.

Kładzie mu matka płaszczyk, cieszy się, korpusem zwraca w stronę drzwi, niecierpliwi się, przynagla do pośpiechu. Myśli obrazami przechadzki i wspomnieniem doznanych na niej uczuć. Niemowlę przyjaźnie odnosi się do lekarza, ale widząc łyżkę w jego ręce, od razu poznaje wroga.

Ono rozumie mowę, nie słów, ale mimiki i modulacji głosu.

— Gdzie masz nosek?

Nie rozumiejąc żadnego z trzech wyrazów, wie z głosu, ruchu warg, wyrazu twarzy, że żądają od niego danej odpowiedzi.

Niemowlę umie przeprowadzić bardzo złożoną rozmowę, nie umiejąc mówić.

— Nie rusz, powiada matka.

Ono mimo to sięga po zakazany przedmiot, wdzięcznie przechyla głowę, uśmiecha się, bada, czy matka surowiej wznowi zakaz, czy rozbrojona wyrafinowaną kokieterią, ustąpi, pozwoli.

Nie powiedziawszy ani jednego jeszcze wyrazu, ono kłamie, bezwstydnie kłamie. Chcąc się uwolnić od niemiłej osoby, daje znak umówiony, groźny sygnał, i siedząc na wiadomym naczyniu, tryumfująco a drwiąco spogląda na otoczenie.

Spróbuj zażartować z niego, dając i cofając przedmiot, którego żąda, ono się nie zawsze rozgniewa, niekiedy tylko, obrazi.

Niemowlę umie bez słów być despotą, napierać się natrętnie, tyranizować.