2

ten lotny stan skupienia który zaowocuje

coraz krótszymi wersami zdań

trzecia czwarta wersja zdarzeń

zderzeń (znasz te przejścia na pamięć prawda

ma zamknięte oczy jak zamglenie i jak zniknięcie

w przejściu podziemnym skrótem my

śladowym) pierwiastkiem ale soczyście

wybuchawym

daruję ci

teraz listy pisze się inaczej

zdania są krótkie

wersje ostateczne

poglądy ustatkowane

tonących się nie uraduje

słowa już nie bawią się w kotka i myśl

co się w nas tak zeszkliło że się nie myli

3

ten szelest który słyszysz szyboczący się na ciebie

te wszystkie szepty obszemrujące dookoła twojej masz

klującej głowy w sam rdzeń kręgowy i oczka w głowie

ten trzask w słuchawkach jak test próbny pięść

dziesiąty raz mgła w głowie kran kapiący w to wszystko wzięliśmy w łeb

w te nasze biedne głowy

ten głos dyktujący ci coraz szybciej do pogubienia przecinków

przecinaków logiki ciągłej w nierozciągłą ale skuteczną i refleksyjną

fleksyjną bo coraz to się odmienia stan i tan!

ten tren