SCENA IV

TEZEUSZ

sam

Co ona ma na myśli i co kryją słowa,

Których wciąż to się wiąże, to znów rwie osnowa?

Czy mnie oślepić pragną przez wybieg udany?

Czy wespół się zmówili, by jątrzyć me rany?

Lecz ja sam, mimo gniew mój, nie czujęż98 w tej chwili,

Iż jakiś głos żałosny w sercu moim kwili?

Tajemny, niepojęty żal przenika łono.

Jeszcze raz trzeba sprawę omówić z Enoną:

Dokładniej się zapoznać chcę z całą przygodą.

Hej, straże! Niech Enonę wraz99 tu do mnie wiodą!