I

1. Wykuwała nas z brązu wieczność.

Twarde dźwięki słodkie dla ucha,

Ale ranią Bogiem i miażdżą,

Każdego kto się zasłucha.

2. My dzwony, dzwony szumiące,

Jak łany spęczniałe ziarnem —

Mówimy do was pokarmem,

Mówimy chlebem białym.

3. My dzwony wśród dzwonów najmniejsze,

Do ciebie wołamy wyłącznie —

Nie myśl, że niby na łące,

W naszych szumach utoniesz i spoczniesz.