Kuszenie

— Przyznaj, twa mowa

Chłodna i dumna,

Bez serca — trumna.

— Nieprawda, słyszę,

Zwycięża serce

Trumnę i ciszę.

— Śmiertelna, przyznaj,

Głęboka rana

Pustką zadana.

— Nieprawda, czuję,

Pustką złamany,

Krwią się prostuję.

— Z mroków ogromu

Innym i sobie

Nie dźwigniesz domu.

— Nieprawda, z wiary

Jak z brył się złoży

Jeden dom boży.

— Wiara, jak ogień,

Wypali oczy,

Dymem otoczy.

— Wzrok mi przywraca,

W jej światłach wstaje

Codzienna praca.

— Jednak grzech ciemny

Podzielisz ze mną,

Jak chleb powszedni.

— Nieprawda, z grzechu,

Spod jarzma wstanę,

Pełen oddechu.

— Stępią się miecze,

W ciemność, spłoszone

Uderzą chwiejnie.

— Łaska nade mną,

Z upadku anioł

Znów mnie podejmie.

Litania do Marii Panny6

Łodzi z koralu,

Serc Przewoźniczko

Ponad głębiną,

Kładko cedrowa

W nas przerzucona —

Przenieś mą miłość.

Granico prosta,

Którą Bóg serca

Nasze przemierzył —

Włącz ziemie żyzne

Do ciała mego,

Co puste leży.

Dwunastodźwięczna

Cytaro, której

Struny są z nieba —

Dźwięk mowy ludzkiej

Dla ucha mego

Przywróć od nowa.

Łask Błyskawico,

Rozwiąż mi oczy,

Bym w nich obudził:

Matkę i ojca,

Siostry i braci,

I wszystkich ludzi.

O, wstąp w me grzechy,

Jak w miasta judzkie7,

Swoim imieniem:

Mario z Libanu!

Mario z Egiptu!

Mario z Betlejem!

Jak krzak skarlały,

Jałowiec ciemny,

Jest moja wiara,

Pozwól jej rosnąć,

Panno wysoka,

Ku niebu dalej!

Niech w Ciebie wejdzie,

Za Tobą idzie,

Przed Tobą pada —

Różo otwarta,

Lipca pogodo,

Psalmie Dawida!