1. IV. 2000.

Co? znaczyłaby Ludzkość, gdyby ją kto zmierzył,

Jak ona jest... (...)

Jak ją znam i oglądam — nie zaś, jak w nią wierzę —

C. K. Norwid, „Rzecz o wolności słowa”

powtórka z rozgrywki ze słowa

można by zrobić wykaz posegregować

wzięte odrębnie, cóż? znaczy:

Niewierny dźwięk i przywieść

mocen do rozpaczy co za

różnica książka czy

indeks o co te zachody

słońca już się kryją za

stosy malutkie kropki na nie

zabrakło więc zmieszajmy z

atramentem ślinę może to

dobry gest? Tak niewierny!

tak kłamny wnętrznemu znaczeniu

jak zmarłego by poznać chciał kto

po dzwonieniu wbrew sobie

zgodnie z regułą żartu w moim

programie szukam opcji błąd

chochlik wirus co by na to

powiedział Freud? A jak z

ludzkością całą, a jak z

oderwanie uważonym człowiekiem,

zarówno się stanie i ze

słowem niewłaściwy klawisz

i

w jednym momencie zerwane

syntagmy wszystkie księgi

świata zmienione w inwentarz

spisek nie treści częstotliwości

użycia skończone pieśni i boleści.

Dokumenty zachować? Nie.

Enter. Escape. Power.

Metapokolenie

M. Dragonowi

To co w nas było najczulej

bezbronne W dziecinnym buncie

wytknięte na ciepło dotyk

miłość ból Uzbroiliśmy

w nie-swojość Pytasz

co znaczą te dwie przed

u dołu dwie za i ponad

niedostrzegalne prawie

kreseczki Ta nieodłączna

od kpiny ironii Meta

rameczka Za szkłem

w rozbitym lustrze Ślad

Chociaż w epoce utraconej

niewinności Kochamy się

(została nazwa a kolce

wciąż bolą bolą

bolą)

Naprawdę.

Inter-motto:

Myślę o postawie człowieka, który kocha jakąś nader wykształconą kobietę i wie, że nie może powiedzieć jej „kocham cię rozpaczliwie”, ponieważ wie, że ona wie (i że ona wie, że on wie), iż te słowa napisała już Liala. Jest jednak rozwiązanie. Może powiedzieć: „Jak powiedziałaby Liala, kocham cię rozpaczliwie”.

Umberto Eco, Imię róży