XXI
1. W piętnastym roku swego panowania przystąpił do przebudowania Przybytku jerozolimskiego332, dziedziniec jego rozszerzył w dwójnasób, otoczył dokoła murem, czyniąc to wszystko z wielkim nakładem kosztów i z nadzwyczajnym przepychem. Świadczyły zwłaszcza o tym rozległe kolumnady, wzniesione dokoła świątyni, oraz przytykająca od północy twierdza. Kolumnady były całkowicie jego dziełem; twierdzę natomiast tylko przebudował, ale bardzo kosztownie, iście po królewsku, a ku czci Antoniusza przezwał Antonią. Sobie zaś wzniósł rezydencję na Górnym Mieście, gdzie dwa największe i najwspanialsze gmachy, z którymi nawet Przybytek równać się nie mógł, na cześć przyjaciół swoich nazwał Cezareum i Agrypeum.
2. Ale nie tylko gmachami czcił pamięć i imię tych mężów; później poświęcał im całe miasta. Albowiem w ziemi samarytańskiej otoczywszy jedno z miast prześlicznym murem długości około dwudziestu stajań, osadził tam sześć tysięcy mieszkańców, przydzielił im najżyźniejszą ziemię, w samym środku miasta wzniósł potężną świątynię otoczoną dziedzińcem, mającym obwodu trzy i pół stajania, i miasto to na cześć Cezara przezwał Sebaste333. Mieszkańcom zaś tego miasta nadał znakomitą ustawę.
3. Gdy Cezar obdarował go nowymi dziedzinami, zbudował u źródeł Jordanu ku jego czci świątynię z białego marmuru. Miejscowość ta nazywa się Panejon334. Tu spomiędzy gór strzela w niebo szczyt przepotężny; w dole zaś, u spadu skalnego, znajduje się cienista grota, napełniona wodą, niezbadanej głębokości. Na zewnątrz groty znajdują się źródła. Stąd, jak niektórzy mniemają, wypływa Jordan. Dokładniej pomówię o tym w innym miejscu335.
4. Także w Jerychu między zamkiem Kypros a starym pałacem królewskim wzniósł pałac nowy, piękniejszy, wygodniejszy, któremu nadał nazwę według imienia swego przyjaciela. Koniec końców w państwie jego prawie nie było miejsca, które by nie zapełnił gmachami wystawionymi na cześć Cezara. A gdy już własne ziemie przepełnił świątyniami, wzniósł jeszcze w eparchii szereg gmachów ku jego czci, a w wielu miastach pobudował Cezaree.
5. Zwrócił teraz uwagę na Wieżę Stratonową, miasteczko nadmorskie, chylące się do upadku, ale położone w bardzo pięknej okolicy. Postanowił i tu uczcić Cezara. Przebudował tedy miasteczko całkowicie z białego kamienia i wzniósł szereg wspaniałych pałaców. Tu zwłaszcza wykazał, iż posiada z przyrodzenia zdolność do wielkich przedsięwzięć. Wieża Stratona leżała pomiędzy Dorami i Joppą. Na całej tej przestrzeni nie było ani jednego portu. Okręty dążące do Egiptu wzdłuż brzegów Fenicji, jeżeli tylko powiał najlżejszy wiatr z południa, musiały od wybrzeży oddalać się na pełne morze, gdyż wśród skał powstawała silna fala, która odbijając się od brzegu, na znacznej przestrzeni wzdymała burzliwie odmęty morskie. Król jednak dzięki szlachetnej dumie i szczodrości odniósł zwycięstwo nad żywiołem i zbudował tu przystań większą od Pireusu336, w której utworzono wiele doskonałych miejsc do lądowania.
6. Tam, gdzie się zdawało, że ręka ludzka będzie musiała się cofnąć przed niezwalczonymi trudnościami, król zdobył się na dzieło, które miało być ostoją przeciwko najsilniejszemu naporowi fal morskich, a tak piękne, iż nikt nawet nie zauważał, jakie przeszkody trzeba było tu zwalczyć. Odmierzywszy miejsce na przystań, o której wielkości mówiliśmy wyżej, kazał na głębokości dwudziestu sążni337 opuszczać w morze głazy, mające przeważnie po pięćdziesiąt stóp338 długości, dziewięć stóp szerokości i dziesięć stóp wysokości, niektóre zaś były nawet większe. Ten wał ochronny, dźwigający się z dna morskiego, miał na powierzchni wód dwieście stóp szerokości; połowa tego wału od strony zewnętrznej służyła do odpierania fali, dlatego nazywała się Prokymia339; na drugiej połowie stanął mur biegnący dokoła przystani, ozdobiony szeregiem bardzo wysokich wież, z których najpiękniejsza na cześć pasierba Cezara otrzymała nazwę Druzjon.
7. Było tu dużo sklepionych pomieszczeń dla pomieszczenia ładunków okrętowych. Przed nimi rozciągał się dokoła całej przystani szeroki chodnik, po którym żeglarze swobodnie ruszać się mogli. Wjazd do przystani znajdował się w stronie północnej, a to z tego powodu, że w tej okolicy wiatry północne są najłagodniejsze. Po każdej stronie wjazdu stały na podstawach trzy kolosy; po lewej ustawiono je na silnie zbudowanej wieży, po prawej na dwóch złączonych ze sobą kolumnach, wyższych od przeciwległej wieży. Przylegające do przystani gmachy były także zbudowane z białego marmuru. Wszystkie ulice biegły do przystani w równoległych rzędach. Naprzeciw przystani na wzgórzu znajdowała się świątynia Cezara, bardzo piękna i ogromna; w niej stał kolosalny posąg Dzeusa, rzeźbiony na wzór olimpijskiego, oraz posąg Romy340, ciosany na wzór Hery z Argos. Miasto Herod poświęcił całej eparchii341, przystań przybywającym zewsząd żeglarzom, wszystko zaś razem Cezarowi i dlatego nazwał tę miejscowość Cezareą.
8. Teatr, amfiteatr, rynek były również godne imion, które upamiętniły. Następnie Herod ustanowił tu co pięć lat igrzyska, których nazwa czciła także pamięć Cezara; na pierwsze, które przypadły za sto dziewięćdziesiątej drugiej olimpiady, sam wielkie nagrody wyznaczył i to nie tylko dla zwycięzców, ale również dla tych, co zajęli drugie i trzecie miejsca. Odbudował też zburzone w czasie wojny nadmorskie miasto Antedon i nazwał je Agrypejon342. Posuwając uznanie dla Agrypy aż do przesady, kazał imię jego wyryć na wzniesionej przez siebie bramie świątyni.
9. Nikt też tak nie uszanował pamięci swoich rodziców jak on. Na cześć ojca zbudował miasto Antypatris, położone w najpiękniejszej dolinie całego kraju343, dobrze nawodnionej i zadrzewionej; aby zaś uczcić pamięć matki, obwarował silnie jeden z pięknych zamków położonych w górach nad Jerychem i nazwał go Kypros. Bratu Fazaelowi poświęcił w Jerozolimie wieżę, o której kształcie i wspaniałości pomówię na innym miejscu344. Prócz tego uczcił jeszcze pamięć brata zbudowaniem miasta, które nazwał Fazaelidą; leżało ono na północ od Jerycha w pobliżu rozciągającej się tam doliny.
10. Przekazawszy wiekom potomnym pamięć krewnych i przyjaciół, pomyślał także o upamiętnieniu swego własnego imienia. Na górze sąsiadującej z Arabią zbudował twierdzę i nazwał ją Herodejon. Taką samą nazwę nadał leżącemu sześć dziesiąt stajań za Jerozolimą sztucznemu wzgórzu, mającemu kształt piersi, które wspaniale przyozdobił budowlami. Szczyt wzgórza otoczył krągłymi wieżami, a między nimi zbudował wspaniałe pałace nie tylko o wielce wytwornym wnętrzu, ale również o nader zdobnych murach zewnętrznych, pięknym zrębie i dachu. Nie szczędząc żadnych kosztów, kazał zbudować wodociągi, które z daleka wodę toczyły w ilości dostatecznej. Zbudował także wspaniałe schody z lśniąco białego marmuru o dwustu stopniach; wzgórze bowiem, aczkolwiek ręką ludzką usypane, było wysokie. U stóp wzgórza wybudował szereg innych pałaców dla służby i dworu. Zewsząd bił taki przepych, iż pod względem ogromu i wspaniałości wyglądało to na miasto z rezydencją królewską w pośrodku.
11. Kiedy się uporał z tym i budowlami, okazał szczodrość królewską także grodom leżącym poza granicami jego kraju. Miastom Trypolis345, Damaszek i Ptolemaida zbudował gimnazjonów346, Byblos347 obwiódł murami, Berytos348 i Tyr otrzymały od niego kolumnady, świątynie i rynki; Sydonowi i Damaszkowi dał teatry, nadmorskiej Laodikei wodociągi, Askalanowi łaźnie i wodotryski, a prócz tego kolumnady, niesłychane pod względem rozmiarów i wykonania. Innym miastom ofiarował święte gaje i błonia; niektóre nawet otrzymały znaczne obszary ziemi, jak gdyby wchodziły w skład jego królestwa. Przełożonym obcych gimnazjonów zapewnił stałe roczne dochody, zastrzegłszy tylko, jak na przykład w Kos349, aby nie brakło nigdy nagród igrzyskowych. Wszystkim, którzy byli w potrzebie, rozdawał zboże; Rodyjczykom nawet ofiarował pieniądze na uzbrojenie floty, i to nieraz i nie z jednego powodu. Spalone miasto Pytion350 odbudował z własnego skarbca jeszcze wspanialej. Czyż mam wymieniać, jak obdarował Likijczyków351 i mieszkańców Samos? Jak hojnie wspierał niejednokrotnie w niedoli całą Jonię? Czyż miasta takie, jak Ateny, Lacedemon352, Nikopolis i Pergamon w Myzji353, nie są przepełnione jego ofiarami? Czy to nie on kazał w syryjskiej Antiochii354 główną ulicę, długości dwudziestu stajań, omijaną z powodu błota, wyłożyć płytami marmurowymi, a dla ochrony od niepogody przysłonić ją na całej długości kolumnadą?
12. Ale wszystko, co uczynił dotąd, tyczyło tylko poszczególnych ludów; dopiero Elidzie355 złożył dar, który był przeznaczony już nie tylko dla Hellady, ale dla całego świata, dokądkolwiek dobiegła wieść o igrzyskach olimpijskich. Zasłyszawszy bowiem, że z powodu braku środków igrzyska te upadają i że ta jedyna pamiątka po starożytnej Helladzie ma zniknąć, nie tylko tej olimpiady, kiedy się wybrał do Rzymu, wziął w tych igrzyskach udział jako sędzia, ale po wsze czasy ustanowił dochody dla utrzymania tych igrzysk, czym uwiecznił pamięć swego sędziostwa. Nie skończyłbym zaiste, gdybym chciał wyliczać, ile prócz tego umorzył długów i podatków; dla przykładu przytoczę tylko miasta Fazaelis i Balaneę356 oraz wspomnę szereg miasteczek na pograniczu Cylicji, którym przez zmniejszenie rocznego podatku wielce ulżył. W wielu wypadkach powściągał swą hojność jedynie z obawy, aby nie wzbudzić zazdrości i podejrzeń, że powodują nim jakieś cele ukryte, skoro różnym miastom większe świadczył dobrodziejstwa niż ich władcy.
13. Zaletom duszy Heroda odpowiadały przymioty ciała. Był znakomitym myśliwym, zwłaszcza dzięki temu, że świetnie dosiadał rumaka. Razu pewnego w ciągu jednego dnia ubił czterdzieści sztuk zwierzyny. Często bowiem w tej krainie trafia się odyniec, choć więcej tam jeleni i dzikich osłów. Jako żołnierz był niezwyciężony. Na igrzyskach powszechną w zbudzał wśród zapaśników obawę, gdyż widziano, jak pewnie uderzał oszczepem i jak celnie wypuszczał strzałę. A przy tym nigdy prawie nie zaćmiło się jego szczęście; bo jeżeli kiedykolwiek doznał na wojnie niepowodzenia, to nie z winy własnej, ale wskutek jakiejś zdrady albo nieroztropności żołnierzy.