Krople rosy

«Biedne te rosy kropelki,

Co przez upał słońca wielki

Z pięknych kwiatów poznikały!

Jak one pięknie jaśniały,

Kiedy księżyc patrzał na nie!»

Takie małej dzieciny było narzekanie.

«Widzisz, synu — rzekł ojciec — tę tęczę na niebie?

Tam jaśnieją krople rosy,

Wzniesione w górne niebiosy:

Taki los czeka i ciebie.

Pomnij, że schodząc ze znikomej ziemi,

W niebie się z istotami połączysz wyższemi;

Ale chcąc trafić do nieba,

Na ziemi być dobrym trzeba.»