Stróż domowy
Idziemy na przechadzkę, hej piesku, chodź z nami!
„Chętniebym poszedł z panami;
Ale nie mogę.”
My nie w daleką idziemy drogę.
„Nie, nie, paniczu, nie mogę.
„Dom sam zostawić byłoby nieładnie,
A nuż go złodziej napadnie?”
— I poszli. Pies zazdrośnie spoglądał za niemi.
I długo, długo leżał przed drzwiami na ziemi.
Potem powstał i obiegł dziedziniec wokoło,
Już wrócili panicze, witał ich wesoło:
Szczęśliwy! że dopełnił święcie powinności.
Kto o niej zapomina niechaj mu zazdrości.
Przypisy:
1. Karolek i słońce — tytuł utworu poprawiono zgodnie z wcześniejszym wydaniem Bajek i powiastek z 1916 roku. [przypis edytorski]
2. Ekstrakt, czyli wyciąg najmocniejszy z roślin. [przypis autorski]
3. Dzików — miasteczko w Rzeszowskiem w Galicji. [przypis redakcyjny]
4. Miechocin — wioska pod dzikowem. [przypis redakcyjny]
5. Kraszewski, Józef Ignacy — urodził się 1812, umarł 1887 roku. [przypis autorski]
6. wielkiej. [przypis redakcyjny]
7. całe. [przypis redakcyjny]