Wstęp
I
Prostemi słowy do prostych serc ludu
Idę z piosenką, kołatam do duszy,
I słucham, pragnąc największego cudu,
Czy piosnka serca zdrętwiałe poruszy?
Czy Bogów dawnych i ojców wspomnienie
Łzę choć wyżebrze, wymodli westchnienie?
II
Prostemi słowy4 śpiewam pieśni stare.
Na twojéj, Litwo, wzrosły one ziemi,
Sławiły męztwo5, wstyd, cnotę i wiarę,
I ojców waszych kołysano niemi.
Pieśni to z mlékiem macierzyńskiém6 ssane,
Krwią bojów, łzami nieszczęścia skąpane.
III
Pieśni to, które burtynicy starzy
Na ojców waszych nócili7 pogrzebie,
U Bogóm8 waszym święconych ołtarzy;
Pieśni-sokoły, co po waszém niebie,
Dopóki słońce świeciło pogodne,
Latały silne, wesołe, swobodne.
IV
Lecz wieki przeszły — świątynie zrzucone,
Zapadłe groby pług synowski orze,
I zamki klękły9 siwizną omszone,
I wilcy10 wyją na xiążęcym11 dworze,
A wały grodów, blizny ran zgojone,
Dźwigają sosny i dęby zielone.
V
Słuchajcie pieśni! Pieśń ta z grobu wstała
Przeszłości waszéj dzieje wam wyśpiéwa12;
Na świecie wschodnim pradziadów widziała,
I ich się głosem do synów odzywa;
Pieśń to urodzin, wesela i bitwy,
Staréj kolebki, starych mogił Litwy.