Zapach

W pączku ukryty promyk.

Jak się masz, słoneczko!

Źdźbło trawy mozolnie dźwiga się

ku krokusom, już ledwo stoi

na jednej nóżce.

Co tak pachnie w powietrzu?

To rzeka, przykryta kapeluszem mostu,

wyrzuca pyłek, niewidoczną kropelkę

wiosny.