Pieśń X
Kto widział tylko swój dach i swój kurnik
I swoje grzędy i swoją parafią817,
Ten nie wie, co czuć może awanturnik,
Kiedy go różne losu gromy trafią;
Kiedy poduszkę czasem ma jaszczurnik818 —
Dziś wodę pije, a jutro ratafią819.
Ta strofa bardzo szanowna i prosta,
Przetłumaczona dosłownie z Ariosta820.
Dant821 także, drugi poeta epiczny,
Mówi: O! szczęsny, szczęsny, co się rodzi
I nigdy w życiu za obręb graniczny
Swoich zegarów miejskich nie wychodzi!
W tym wierszu słychać dźwięk melancholiczny
Rodzinnej wieży, który starce wodzi
Wokoło domu... piastunki sposobem
I nie pozwala oddalić się — grobem.
Ale kto zawsze chodził tak, zda mi się
Na starca dobry, lecz na czytelnika
Zły bardzo; w oczach mu książeczka ćmi się,
Nie doczytawszy strof, często zamyka.
O różach jemu mówisz i cyprysie —
Woli w drużbarta zagrać albo w ćwika822.
Patrz, jaki los był biednego Torkwata823,
Ledwo gdzie o nim wie dom, albo chata.
Dziś jeszcze jego głos harmonią szklaną824
Ślizga się, jako Syrena tęczowa,
Po złotym płacząc kanale Orfano825
W ciemnym szpitalu826 wyjęczane słowa.
Lecz moje... i tych dźwięków nie dostaną,
I czas je w długim grobowcu pochowa...
Więc — a więc piszmy, niech rym będzie świeży!
Reszta od Boga i ludzi zależy.
Beniowski więc mój, przebiwszy się w tłumie,
Dopadł pałacu, drzwi stały otworem;
Wschód się w pałacach zamykać nie umie,
Lecz dwór jest karczmą — a karczma jest dworem.
Więc obłąkany trochę na rozumie
Nocną przeprawą i sennym upiorem
Zmęczony, pełny rozpaczy i troski —
Wpadł do pałacu Chana pan Beniowski.
Za rękę trzymał dziewczynę oblaną
Wstydu rumieńcem, lecz nadzwyczaj ładną;
Spojrzał — Chan siedział na sofie pod ścianą,
Przy nim ministry827, co lud drą i kradną,
A czasem z brody gęstej coś dostaną
I wcale tego na paznokć nie kładną,
Ale puszczają wolno i z uśmiechem,
Bowiem zabijać rzecz żywą — jest grzechem.
Ministry stali w kaftanach z czerwieni,
Na wszystkich twarzach była dziwna radość;
Świateł tysiące, woń drogich korzeni,
I wszystkim ludzkim zmysłom było zadość.
Almeje828 także, te córki płomieni,
W szat przezroczystych osłonięte bladość,
Tańczą przy fontann lazurowych chłodzie
Blisko — a drugie daleko w ogrodzie.
Zda się, że ciągle się roją i rodzą
Z krzewów, z jaśminów, z róż, i znowu nowe
Przez rozwidnione aleje przechodzą,
Lecąc przez słońca różnokolorowe.
W tych słońcach giną smętne, z tych się płodzą
I szybkim tańcem zawracają głowę;
Królowa tańcu829, młodziutka dziewczyna,
Płeć830 miała żółto-ciemną, jak cytryna,
Oczy jak węgiel czarne, Indyjanka!
Oczy jak dwoje czarnej kawy ziarek,
Na głowie na kształt kręconego wianka
Koronę, z chińskich jajek i latarek;
Zmęczona, tańcu szybkiego sułtanka,
Siadła na czarnym Chanie, jak kanarek,
A Chan maleńkie złote brał chiryje831,
Na twarz przylepiał spotniałą i szyję.
Muzyka także grała; muzykanty
Na różnokwietnej siedzieli rogoży832
U drzwi, i grali okropne drabanty833,
Zachowując się z taktem jak najgorzej —
Piekielne jakieś muzykalne Danty,
Na których ucho się dziś moje sroży;
Pomiędzy niemi siedział muzyk dworu,
Który w urzędzie był — turbator choru834.
Więc śpiewał — przy nim siedział cymbalista,
Przy cymbaliście siedział bardzo blisko
Skrzypak, a raczej Orfeusz835 lutnista
Z wielką glinianą ostrunioną miską,
Na której szczypał struny na kształt Lista836,
Wysoko biorąc ton, a potem nisko;
Trzeci — co bardzo mały efekt czyni
Na smyczku smyczkiem grał, jak Paganini837...
Wszyscy z ogromną artystów powagą,
Jak gdyby czuli, że świat dzisiaj cały
Muzykami jest, jak Mojżesza plagą,
Skarany. — Włochy od rulad838 zgłupiały,
Europa także z polityczną wagą
Rusza się na głos lutni, na kształt skały839 —
Po bizantyńsku swoje ciało kruszy840
I serca więdną w niej — a kwitną uszy.
Ten wziąwszy opium zapału — dopóki
Włoch kastrat — krzyczy: o patria841! w ruladach —
Czuje się w sercu bohatyrem sztuki,
Rad by w podziemnych zaraz być naradach
I wnet jak wulkan rzucić w górę bruki,
I z mieczem jasnym w ręce iść po gadach,
Strawiony takim serdecznym pożarem,
Jutro znów głupcem jest... nie karbonarem842.
Zwłaszcza jeżeli na świecie pochmurno,
Klnie świat... i nerwy! O! o! z krakowiaka
Zróbcie mi jakie posępne notturno843,
Z notturna zróbcie coś alla polacca844,
Bo mi na świecie tem nadzwyczaj durno!
Przyszła mi także z poczty cała paka
Lirycznych wierszy — O! Orędowniczko
Polski! Najświętsza Panno! o! kantyczko!
Zmiłuj się, proszę, proszę — nie nade mną,
Ale nad Polską miej ty zmiłowanie!
Więcej nie mówię, bo mi od łez ciemno,
I pod oknami także mam płakanie
Drzew, które słońca wołają daremno
I mają z liścia złotego ubranie...
Jesień z liryzmem smutnym przyszli w parze
Na moją duszę, jako dwaj grabarze.
Chciałbym coś pisać z tym niby zachwytem,
Co niby z Boga jest — lecz nie pozwala
Ta pieśń, która jest koroną i szczytem
Awantur krymskich. Potem przyjdzie fala
Nowym czerwonym ozłocona świtem,
Szumiąca krzykiem, czarna krwią Moskala.
Lecz teraz wiersze są śmiechem przesute845,
Albowiem śpiewam tatarską redutę.
Mimo całego blasku na tym dworze,
Gdzie wzlatywały tancerki motyle,
Czuć było jakąś dzikość straszną; może
Mleko i świeże kotlety kobyle...
Mleko to stało w ogromnej amforze,
Gdzie ametysty, szmaragdy, beryle846
Migały w różne ogniste kolory,
Ale kwas było gorzki czuć z amfory.
Dym także z lulek847 w kształty się olbrzymie
Mięszał; Beniowski więc wpadłszy do sali,
Jak olimpijski bóg, w błękitnym dymie
Krył się. Wtem ujrzał w rogu kawał stali...
O bogi! poznał, pan Borejsza drzymie!
Jak dąb litewski, kiedy się powali,
Leżał i w tłumie małych charcic krył się,
Które lizały mu twarz — poseł spił się.
Charciczki małe Chana stoją wkoło,
Każda ma pyszczek długi jak gadzinka;
Ta liże uszy posła, druga czoło —
W mrowisku się zda, uwędzon jak szynka
W dymie. W ręku ma jeszcze szablę gołą,
Spostrzegł się widać, że to była drwinka —
Ów haszysz; nie chciał więc odwlekać,
Wydobył krzywą szablę i chciał siekać.
Ale sen — śmierci brat... kochanek maku,
Ujął go w swoje ramiona. Charcice
Uczuły także coś na twarzy smaku,
Więc mu lizały, jak mówiłem, lice.
Beniowski, widząc go w takim orszaku,
Wziął go i wstrząsnął, jak siana kopicę,
Potem o ziemię nim jak beczką trzasnął,
Lecz pan Borejsza chrapnął — i znów zasnął...
Wtenczas Beniowski do Chana — po włosku:
„Także to posłów przyjmujesz, Giraju?”
Krzyknął: „Nad nami śmierć jest jak na włosku!
Przylatujemy tu z krwawego kraju!
A ty...” Chan siedział z cybuchem, jak z wosku,
I pół spity był w zachwycenia raju;
Więc bełknął tylko, zawróciwszy białka
W oczach: „Il Ałłach! stłuc w mozdzierzu śmiałka!”
Rzekł; i wnet cały tatarski paszalik848
Wydobył noży, szable, jatagany849,
A Chan odwrócił oczy, gdzie Moskalik
Mały, od Kassi ruskiej850 darowany,
Kozaczka851 trzepał i na kształt się kalek
W powietrzu rzucał, cały połamany,
Zda się, że osa lub torban852 ruchawy,
Mający czapkę, buty i rękawy...
W Chana się oczach spitych zdaje czasem,
Że torban skacze sam — w różne prysiudy853,
Że czworo goleń ludzkich ma za pasem,
A wszystkie w torban chowa, jak do budy;
Raz piątką się zda, i znów zda się asem;
Kiwa więc tylko głową na te cudy
I potakuje; czasem jak z butelki
Huknie mu z gardła czkawką: Bóg jest wielki!
Tak, Ałłach kerim! Musi być nie mniejszy
Od tatarskiego — możny Bóg Moskali!
Beniowski szablę chwycił, z rąk Borejszy
Wydarł ją, potem zaczął taniec w sali
Od kozackiego tancerza skoczniejszy;
Rąbie na oślep i po karkach wali —
Podłoga już krwią gorącą spluskana,
Wszyscy go czują i słyszą — prócz Chana.
Ten, ciągle małym Kozaczkiem zajęty,
Oczy zamruża i takt ręką bije;
Kozaczek czasem mu pokaże pięty,
A czasem nogi zarzuci na szyje;
Chan myśli, że to ruski derwisz854 święty,
Który tym tańcem swoje grzechy zmyje,
Tańcem, co z serca idąc, zda się szczerym;
Po raz więc setny huknął: Ałłach kerim!
Jest to tatarskie brawo. Pan Beniowski
Myślał, że jemu należy wykrzyknik.
Z Tatarów robił już makaron włoski,
Tak że rozchodził się już bal lub piknik
Przez drzwi i okna; miecz się zdawał boski,
A gdzie uderzył skrami, cały szyk nikł.
Ten wiersz ostatni zły, lecz go podeprze
To, że w następnej strofie będą lepsze.
Śród gorącego po komnatach boju
Beniowski mieczem robi peryferium855,
Tego po plecach, tego po zawoju
Siecze, a naprzód wpadł na ministerium,
I tego, co miał departament łoju,
Ministra oświecenia, Achmet Derium,
Po garbie mieczem zsiekł, tak że minister
Utracił cały swój garb, jak tornister.
Lecz guz strącony zmienił tylko pana,
I wziął go zaraz na czoło koniuszy,
Wielki statystyk także Giraj Chana,
Który obliczał ścięte Giaurom856 uszy,
Potem na sznurki nizał — dla Sułtana,
Który je marynuje albo suszy,
Właśnie jak w Litwie grzyby borowiki —
A czasem żonom daje na kolczyki.
Po takiej sprawie ministerium całe
Cofaniem się podało do dymisji857,
Wymowie szabli przypisać tę chwałę,
Że z rządu ludzie ustąpili łysi;
A łatwiej zmusić do odwrotu skałę,
Kaskadzie kazać — niech stanie i wisi!
Powstanie całe kraju przysposobić,
Nawet wybuchnąć łatwiej — niż to zrobić.
Ministerium więc całe już w odwrocie
I muzykanci wszyscy, pole czyste!
Mój rycerz chwilę stanął cały w pocie,
Wtem ujrzał szabel girlandę — O Chryste!
Już na jednego człeka idą krocie,
Ponad głowami niosą szable szkliste
W rząd ułożone, razem w tył zagięte,
Jak fale upaść gotowe i wzdęte.
Rząd jeden żółtych twarzy, płaskich nosów,
Rząd jeden szabel; idą krągłe koła,
Jakby rząd jeden wielkich srebrnych włosów,
Które lwom żółtym wyrastają z czoła.
W tej błyskawicy podniesionych ciosów
Beniowski śmierci zobaczył anioła,
Który się zdawał strasznym i wspaniałym, —
I stał w tych mieczach, jak w zwierciadle białym.
Już idą! rycerz w poprzek się nad głową
Mieczem zasłonił i czekał z powagą;
Już idą — prędzej, niż wymówisz słowo,
Śmierć spadnie; jednak i tu jest odwagą
Mieć podniesione czoło, twarz surową,
Błyszczące oczy i pierś wzdętą, nagą.
Beniowski takim był pod tą framugą,
Gdy ktoś mu nakrył głowę — szablą drugą.
Spojrzał, lecz nie mógł widzieć dobrze twarzy,
Bo ten, kto zakrył go, stał odwrócony;
Na turbanie się drogim kita waży,
Którą wziął brylant wielki wschodni w szpony;
Kaftan miał drogi — i rzekł coś do straży,
A nad Beniowskim trzymał miecz obrony,
Tak, że dwie szable razem miały włosy
I klingi dwie samotne, jak dwa kłosy.
Wahała się straż — wtem ów rycerz nowy
Do Beniowskiego rzekł: „Potrzeba zdać858 się!”
Po polsku to rzekł, lecz odwracał głowy,
Jak gdyby jego oczów859 musiał bać się;
A potem dodał cicho: „będziesz zdrowy
I wolny — teraz to nie może stać się;
Wyrok na ciebie jest srogi wydany
I nie odwoła go wnet Giraj pijany;
„Ale się poddaj!” — Tu ręką łagodnie
Z rąk mu wyjmował szablę, ale zawsze
Twarz swą zakrywał, a mógł to wygodnie
Zrobić, bo pan Beniowski widział krwawsze
Grożące sobie oczy, wielkie, wschodnie —
I damasceńskie860 i nienajłaskawsze
Szable stojących wokoło Janczarów861,
I do ostatka chciał się bić przez narów.
Ciągle więc groził; gdy mu tamten drugi
Szalem tureckim nagle nakrył czoło;
Chciał się szamotać rycerz, ale sługi
Pomogły temu panu z szablą gołą...
Wydarto mu miecz; potem legł jak długi,
I słyszał cichy gwar tatarski wkoło,
Potem go niosły z lekka owe straże
Długo przez długie, kręte korytarze.
Są chwile w życiu, w których człowiek zda się
Samemu sobie bardzo poetycznym:
Na skały igle, na ruin terasie,
W usposobieniu umysłu wehmicznym862;
Gdy wołasz szczęścia, stojąc na Parnasie,
A echo głosem ci melancholicznym
Ze wszystkich skalnych kątów odpowiada
Trzykrotnym głosem: biada! biada! biada!
Gdy skończysz wszystkie szkoły i nauki
I za rękę cię uściśnie sam rektor;
Gdy jesteś wybran posłem, gdy cię wnuki
Obsiada, gdy kraj obronisz jak Hektor863;
Gdy depcesz dawne Herkulanum864 bruki;
Gdy twój poemat czyta dobry lektor;
Gdy sam rozmyślasz o zbawieniu Lachów865;
Gdy wygrasz partią866 bilardu lub szachów;
Gdy cię zapyta kto — jaka grafini867,
Czyś był w Paryżu; gdy patrząc w obłoki,
Kochanka tobie wyznanie uczyni,
Że kocha... albo rzuci się w potoki
Jaka dziewczyna, która ciebie wini
O zapomnienie, potem ją w głęboki
Dół kładą, sadzą na grobie kamelie
I pokrywają piaskiem, jak Ofelię.
Gdy w tańcu jesteś pierwszym koryfantem868
I kręcisz kołem młode pokolenie;
Albo gdy ciebie nazwą obskurantem869,
To jest, że możesz zgasić oświecenie;
Albo gdy jesteś dział asekurantem
I w Napoliońskie wierząc przeznaczenie,
Słuchasz z powagą kul lecących świstu;
Gdy Comte870 przeczytasz na kopercie listu...
Z tych i podobnych wrażeń pono żadne
Nie urodziło się w duszy rycerza;
Utracił swoją piękną Aryjadnę871 —
Wzięty, więzieniem jego była wieża,
Co zewnątrz miała desenie tak ładne,
Jak rozkwiecona palma śród wybrzeża,
Wieża ceglana, o wysokim piętrze,
Lecz wewnątrz... bardzo miała smutne wnętrze.
Okna okrągłe bez szyb, gdzie czerwone
Lub srebrne światła upadały snopy;
Z jaskółczych gniazdek uwitą koronę,
A w suchym piasku ponadmorskim stopy.
Huczał w niej sufit, gdy morze szalone
Rzucało wrące na piasek ukropy.
W takiej to wieży smutnej przebył trzy dni,
Czwartego... tu się poemat rozwidni, —
Czwartego ranka skrzypnęły zawiasy,
A jeszcze ranna panowała szarza872,
Dopiero morza srebrzyły się pasy
W srebro przed wschodem, gdy ktoś z korytarza
Wszedł — cały strojny w dywdyk873 i w atłasy,
Ktoś niepodobny wcale do grabarza
Ani do kata — miał z baraniej skóry
Kołpak, przyłbicę takąż, w niej dwie dziury.
Z kołpakiem razem ta maska futrzana
Kryła mu lice i twarz, oprócz oczu.
Beniowski poznał w nim wschodniego pana,
Choć ze snu oczy odemknął w przymroczu;
Poznał, że ten sam, który go u Chana
Bronił i był mu z szablą na przyboczu,
A potem zdradził, niby wróg ukryty,
A mówił jako Polak rodowity.
Porwawszy się więc z ziemi, głosu grzmotem
Zawołał: „Zdrajco, czego chcesz? i po co
Przychodzisz do mnie? czy z moskiewskim złotem?
Czy chcesz mnie kupić? czyli wziąć przemocą?
Nie dam się ja krwią zalać ani błotem!
Nim szable twoich katów zamigocą,
Samego ciebie do walki przymuszę;
Chociaż bezbronny... zwalę i uduszę!...”
To mówiąc, stanął w szermierza postawie;
A drugi... nie rzekł nic, ani się ruszył,
I nie wydawał się wcale w obawie,
Choć go Beniowski mową już ogłuszył.
Więc rycerz znowu: „Strojnyś jest, jak pawie!
Aleś tu próżno w ogon się napuszył.
Jak mi Bóg miły, jak słońce na niebie,
Walcz — bo sam pierwszy porwę się na ciebie!”
Na to tatarski rycerz rzekł: „Przychodzę
Uwolnić ciebie; poznasz za godzinę,
Ze jestem tobie bratem i nie szkodzę,
Owszem za ciebie i za kraj wasz zginę.
A teraz zdaj się ty na moją wodzę!
Oto masz ubiór — lubisz barwy sine,
Oto masz kaftan, pistoletów dwoje,
I strzelbę oraz pałasz — wszystko twoje.
„Zwrot to jest tylko, a nie podarunek —
Więc weź i za mną chodź, bo jesteś wolny”. —
Beniowski kaftan wdział i wziął rynsztunek,
Z gniewnego stał się jak owca powolny,
Gniew mu wywietrzał wnet, jak lekki trunek,
Dziw tylko został. Więc jak młokos szkolny,
Ciesząc się w kaftan błękitny ubierał,
Potem próbował broni — i obzierał.
Broń była cudna: rubinów płomienie
Po pistoletach szły jak iskier sznurek;
Rura u strzelby z drutów, a w desenie
Kuta, i bardzo fantastyczny kurek;
Nie był to Lepaż874, lecz taką na ścienie875
Wolałbym wieszać dziś, — niż sto dwururek
Paryskich... Szabla także była krzywa,
A tak się zdała żądać krwi, jak żywa.
Pod wieżą stały dwa piękne rumaki;
Do Beniowskiego znowu rzekł przewodnik:
— „Wybierz! obadwa latają jak ptaki,
Obadwa z Neżdów, i mają swój rodnik876
W złotym woreczku na przodzie kulbaki877;
Jeden drugiemu są jak współzawodnik
Równi: więc wybór zostawuję Waści —
Weź, który lepiej się podoba z maści”.
Czarnego wybrał Beniowski i skoczył
Na siodło drogim sadzone kamieniem;
Potem na piasku koło nim zatoczył —
Koń szedł jak fala lekko pod siedzeniem
I piasku wcale morskiego nie tłoczył,
Dumny szlachetnym swoim urodzeniem
I tą metryką, co go z Neżdów wiodła,
W złotym woreczku wisząca u siodła.
Tatarzyn — zawsze pod szarą przyłbicą,
Szary był bowiem na masce baranek —-
Pospieszył przodem; za nim błyskawicą
Jechał pan Kaźmierz wesół, a już ranek
Palił się w ogniach nad krymską stolicą,
Którą mijali. Cmentarz i palm wianek
Minęli także — oba stepem lecą
Tam, gdzie nad Polską smutne gwiazdy świecą.
A jedna większa, smutniejsza nad inne,
To się błękitem, to się krwią zalewa,
Jakby złociła jakie czoło, winne
Przed Panem Bogiem — bo ciągle omdlewa
I ciągle oczy zamyślone, gminne
W daleki Sybir prowadzi, jak mewa
Białemi skrzydły878 lecąca i przodem
Przed nieszczęśliwym już dawno narodem.
Mimo galopu i drogich jedwabi
I broni, wtenczas nawet rycerz młody,
Patrząc w tę gwiazdę, myślał, że go wabi,
Jak smętny anioł, gdzieś na jakieś lody,
Gdzie umierają prędko ludzie słabi,
A mocni stoją długo — jak śród wody
Utopionego okrętu iglice,
I długo widzi lud ich smętne lice
We mgłach; więc nawet gdy się cały skarli
I życia szczęście bierze, jak się zdarza:
O tamtych jeszcze wie, że nie umarli,
Że jeszcze cierpią; i to go przeraża,
Że się już w wichrach ciągłych nie podarli
I nie spróchnieli, jak krzyże cmentarza,
I nie opadli, jak dawne sztandary
Ci ludzie — w lodach gdzieś błądzące mary.
Taka jest piękność, taka posągowość
Niedoli, ona jest naszym marmurem!
Motyle tylko wabi każda nowość
I łudzi każdy krzyk śpiewany chórem.
Twarz większa, w ogień i w twardą surowość
Ubrana... z kluczem żurawi i sznurem
Nie chodzi, ale na ustroniu błyska,
A czasem śmiechem z ust, jak krwią, wytryska.
O Dante! czy ty marzyłeś te kręgi,
Gdzie człowiek dobry chciałby ludzkich twarzy,
A wkoło takie figury, ciemięgi,
Taka gromada szara gospodarzy?...
Tak w sznury wzięta dobrze i w popręgi,
Na takie głupstwa się wierszami skarzy,
Tak porobiła gdzieś w niebie otwory
I takie do nich mosty ma — z pokory,
Że człowiek, choćby chciał... by nie być z niemi,
Musi się oddać diabłu — eheu879, smutno!...
Ale już słońce włosami złotemi
Rzuca na białe mych namiotów płótno.
Beniowski ujrzał siedzący na ziemi
Obóz. — Tu muza nie chce być okrutną
I zaraz (bowiem już do końca dążę)
Wschodni poemat mój cały rozwiąże.
Na złotym stepie — był to niby parów
Pomiędzy dwoma piaszczystemi góry —
Ujrzał Beniowski dwa sotka880 Tatarów
Nie bardzo pięknej tuszy i struktury;
Przypominali coś dawnych Chazarów881
Lub Hunów882: kość im przyrosła do skóry,
Mięsa nie mieli wcale, tylko żyły —
Namioty z czarnej skóry, jak mogiły.
Kociołki mieli czarne przy ognisku,
Wielbłądów chudych i starych z dziesiątek;
Chudzi rycerze, w oczach pełni błysku —
Poszliby nawet na rzeź niewiniątek.
Stanąwszy przy tem dzikiem koczowisku,
Rzekł nieznajomy rycerz: „Na początek,
Panie Beniowski, oczu nie otwiéraj!...
Daje ci dwieście Tatarów Chan Giraj.
„Weź ich! Ten obóz zaraz z tobą ruszy;
Wódz jego El Dżin... patrz, ten Tatar stary,
To wąż; do jego ciała, kości, duszy
Masz prawo. Końskie im zostaw sztandary,
Pozwól obcinać wszystkim trupom uszy,
A służyć będą lepiej niż huzary;
Kosztu ci także wiele nie przyczynią,
Zdechliną ich karm wszystkich — lecz nie świnią883”.
Potem arabskim coś mówił językiem;
Ałłach! wrzasnęli mu, gdy skończył mowę.
Beniowski wielkim ogłuszony krzykiem
Stał, a zaś wojsko stanęło w podkowę
I ogłosiło go wraz pułkownikiem;
A El Dżin, sam wódz, pokazał na głowę
I szyję, mówiąc mu jak najszlachetniéj:
— „Jeśli nie będę słuchał — to mnie zetnij!”...
Potem Tatarzyn ów i dobroczyńca
Wiódł Beniowskiego, gdzie stał wóz z namiotem,
Wóz jakby wielka maża884 Ukraińca
Wokoło wielkim ogrodzona płotem —
I rzekł: — „Chan Giraj daje ci gościńca,
Ten wóz; a nie sądź, że napełnił złotem
Skórzane łono owczego namiotu:
Jest to wóz pełny trudu — i kłopotu.
„Podnieś to czarne skrzydło owczej skóry,
A sam hojności Chana będziesz skarzył.” —
Radością pan Beniowski aż ponury —
Wahał się chwilę, potem się odważył
I podniósł skrzydło namiotu do góry;
Potem się cały w ciemny namiot wtwarzył885,
I powtórzyło łono tajemnicze
Namiotu — dwoje „Ach!...” jedno dziewicze...
I długo głowa mojego młokosa
W namiocie owym była na gościnie.
Ani z garełka886 uczonego kosa
Taki dźwięk słychać po ciemnej kalinie,
Choć kos — to lutnia ptaszków różnogłosa,
A w przedrzeźnianiu żadnego nie minie,
Lecz wszystkie tony w swym głosie zamyka,
Wszystkie — i nawet śpiewanie słowika;
Ani więc w drzewie, kędy on zasiądzie,
Tak wszystkie listki świszczą i szczebiocą,
Jako te skóry wydęte wielbłądzie,
Na których gałki się mosiężne złocą.
Lecz co w nim było... to chyba na sądzie
Wydam i wielką przymuszony mocą;
Bo mnie obchodzi los dawnych pamiątek,
Aniela... oraz dalszych pieśni wątek.
Gdy więc Beniowski stał jak kuropatwa,
Co głowę swoją pochowała w śniegu...
Jak widzę, rzecz się znowu trochę gmatwa,
A pisząc stanąć znów nie mogę w biegu.
Sztuka rozwiązań jest bardzo nie łatwa,
Przede mną nie mam ubitego ściegu,
Bo nikt nie śpiewał z nas na taki temat,
Ażeby musiał rozwiązać poemat.
Gdy więc Beniowski, pogwarzywszy długo
Z namiotem, oczy wydobył nareście,
Spotkał się nagle ze starą kolczugą
Pana Borejszy: ten był widać w mieście
I teraz przybył z Perkunasem sługą;
Bowiem usłyszał, że Tatarów dwieście,
Których ojciec czart i Tatarka rodzi,
Z jednym Polakiem do Polski wychodzi.
Zabrawszy więc manatki, pełny troski,
Że nic u Chana nie sprawił, Krym rzucał.
— „Jak to?! więc to jest — krzyknął — pan Beniowski,
Którego mię los smętny tak zasmucał?
A to prawdziwy, widzę, wyrok Boski!
A! dajże mi twarz, dajże, niechaj ucał...”
Zamiast sylaby ustami go w usta
Cmoknął, że jękło, tak jak beczka pusta,
Gdy z niej wystrzeli czop. A potem wkoło
Obejrzawszy się: „Cóż to za wędzonki? —
Spytał — ubrani wszyscy prawie goło,
Których by można wszystkich na postronki;
Złodzieje jacyś?” —- Na to mu wesoło
Rzekł rycerz: „Są to rycerze i członki
Konfederacji Barskiej, moi ludzie —
Ci, co na koniach są, i ci, co w budzie.
„Poprowadzimy ich w ogień, Mospanie! —
El Dżin, każ, niechaj wskakują na juki!” —
Kazał i wnet się surm887 zaczęło granie,
Namioty nikły — błysły szable, łuki,
Wielbłądy wstały na panów chrapanie:
Krz! krz! — za starym ojcem idą wnuki;
Obdarty, stary jakiś Abdel-Kader888?
Prowadzi, wielbłąd dziś — dawniej dromader...
Beniowski widząc, że już w pogotowiu,
Rzekł, obróciwszy się do Tatarzyna,
Który go przywiódł, a był w złotogłowiu
Strojny jako gil, a wiotki jak trzcina:
— „Bądźże mi, jasny panie, w dobrym zdrowiu!
Szlachecka dusza łask nie zapomina;
Tyś mi tak serce swą dobrocią spętał,
Że póki będę żył — będę pamiętał”. —
Nic nie rzekł Tatar; z głową pochyloną
Stał albo w błękit ku Polsce spozierał...
Widać pod szatą, że pracuje łono,
Że się płacz w sercu zatrzymany zbierał.
Więc pan Borejsza: — „Cóż to jest za ono
Stworzenie? cóż to za krymski jenerał?
Jam go nie widział wprzód, czy z niebios spada?
Czy nasz przyjaciel? czy po polsku gada?
„Jeżeli gada, powiedz mu, że w Krymie
Został się jeden Tatarzyn spod Waki889,
Pan Abdulewicz; niech się o to imię
Rozpyta! poszedł gdzieś, jak zając w krzaki;
Może gdzie spity od haszyszu drzymie,
Może nas przedał za szczyptę tabaki,
Przed posłem Moskwy na łapkach, jak pieski,
Może zapomniał, że jadł chleb litewski.
„Porzucać tak się wcale nie godziło
Braci w nieszczęściu i zostawiać w trosce;
Z jednej się razem szklanki nieraz piło,
W jednej się prawie wychowało wiosce...
Myślałem, że mój grób z jego mogiłą
Będą się widzieć, choć on miał dwurożce890
Postawić sobie w straż u śpiącej głowy,
A ja oblany krwią krzyż Chrystusowy.
„Ale tak nie jest! odbiegł nas, jak trądem
Okrytych, widząc, że Chan patrzy krzywo.
Sumnienie własne niech mu będzie sądem;
Nie będę o nim gadał — bo to dziwo,
Że Tatar zdradził. Niechże się z wielbłądem
Błąka po stepach i ma starość siwą.
Lecz kiedyś, kiedyś... oj! westchnie on z cicha
Do litewskiego stołu — i kielicha!...”
Podczas tej mowy nieraz na rumaku
Wzdrygnął się Tatar. Raz już podniósł dłoni
I miał ją prawie na swoim kołpaku;
Myślał Borejsza, że mu się ukłoni,
Lecz nie zdjął czapki. Potem jak na ptaku,
Na koniu swoim, który rżał do koni,
Na bliskie piasku odleciał pogórze
I stanął w pyłu złocistego chmurze.
Tak uleciawszy od rycerzy kawał,
Pyłem omglony złocistego blasku,
Znak pożegnania wzniosłą ręką dawał;
Kiedy się wojsko już grzebało w piasku,
Widział, jak z wału wychodzili na wał;
Słuchał dzikiego hord niknących wrzasku —
Znikli, on słyszał jeszcze, jak anieli
Niebios, gdy w stepach Ałła hu! krzyknęli.
Ałła hu! miłej krzyknęli ojczyźnie,
Idą na boje, gdzie los pędzi ślepy;
Może niejedna głowa się rozbryźnie
I koń powróci sam na złote stepy,
Gdzie go źrebięta powitają bliźnie
I palmy, niebios trzymające sklepy,
A pan zostanie pod brzozą wieśniaczką,
Która umarłych jest nimfą i płaczką.
Tymczasem Kaźmierz za wojskiem ostatni
Gonił, obzierał się często za siebie
I często patrzał, gdzie ów rycerz bratni
Stał, jako mara tęczowa na niebie,
A potem mniejszy, jak sztandar bławatni;
I słychać było pod nim rżące źrebię...
Spojrzał ostatni raz pod słońca blaski,
A już ów rycerz jasny stał bez maski.
Lecz taka była czerwień i płomyki
W powietrzu, które z ziemi idąc parzy,
A tak daleko ze swymi łuczniki
Już był Beniowski, że nie dojrzał twarzy
Więc dogoniwszy swoje tylne szyki,
Spytał jednego z namiotowej straży,
Kto był ów rycerz pożegnany z rana?
Ten odpowiedział: „Syn Gireja-Chana.”
Pieśń XI891
I892
Liro żebracka! słyszałem i słyszę
Twój głos, przez lasy lecący brzozowe;
I robię w moich myślach dziwną ciszę,
Aby cię słyszeć... Ty miałaś perłowe
I wydeptane palcami klawisze,
Po których pieśni chodziły stepowe
I w twoje łono — pochylając czoła —
Szły smętne, jak do starego kościoła.
Nie palce ciebie, liro, wydeptały,
Ale te pieśni ciężką nogą ducha,
Który wywraca zbrojne zamki, skały,
I naród gotów oderwać z łańcucha;
Taki jest silny i taki wspaniały,
Gdy się obudzi z grobu i wybucha!
On stare czasy żebrakowi szeptał,
Żył z nim i srebrne klawisze wydeptał.
Rozłamać nie mógł liry starzec siwy
I rzekł: „Oj bat’ko pane893 — tak nazywał
Suchodolskiego — wielkie będą dziwy...
Kto inny będzie na tej lirze grywał...
Kto inny będzie u tej szarej śliwy
Grał tobie pieśni złote... i używał
Twojej przyjaźni... ja już idu spaty,
Kto inszyj tobi bude, pane, hraty894...
„Koń suchą nogą zatętni po Rosi895,
Zarży, a lira w trumnie mu odpowie;
Stamtąd koń.....” Widząc, że proroctwo głosi,
Pan Suchodolski oczy wylśnił sowie;
Lecz starzec zamilkł... i ta śmierć, co kosi,
Ścięła go; ale zjeżone na głowie
Włosy — powieki, które się otwarły,
Świadczą, że na coś się patrzał — umarły.
Nazajutrz piątek był — szare kolumny
Żebractwa snuły się po zwykłe grosze;
W dziedzińcu starca włożono do trumny,
Trumnę na czarne postawiono nosze.
Pan Suchodolski sam — choć starzec dumny,
Czarny wdział żupan i czarną wołoszę896...
Wyszedł pogrzebów smętny regimentarz,
Diak897 — cały pogrzeb stepem wiódł na cmentarz.
W stepie jęczały głosy niezbyt śpiewne,
A jednak piękne harmonią płaczliwą;
Jasną girlandą chorągwie cerkiewne
Szły — burcząc z wiatrem; świece nieśli krzywo
Chłopięta... Nieraz widziałem te rzewne
Pogrzeby, stepem idące i niwą...
Dawno już świata ogłuszony zgrają,
A jeszcze teraz słyszę — jak śpiewają...
O Hamletowe życie! — raz przez kładkę,
Pod którą wrzała czarna Alpów898 woda,
Widziałem taką żałobną gromadkę.
Szli — a pod niemi most, rzucona kłoda,
Drzała... Słyszałem cmentarza sąsiadkę,
Kaskadę — księdza głos głuszącą... Szkoda
Pacierzy, skalnej porzuconych ścianie
I na szalonych kaskad urąganie!
Myślałem sobie, że ten człowiek młody
Ten most, co wiedzie smutek z łąk na łąki,
Wyrwał z korzenia i rzucił przez wody,
Ścigając dzikie po górach jelonki,
Lub do dziewczyny trzód pędzając trzody
I dzwoniąc miłą piosnkę jak skowronki,
Wtenczas mu drżała pod stopami giętka,
Teraz — pod trupem drzy... Brała mnie chętka
Apostrofować ją, jak prorok stary
Zebrane kości umarłych na polu...
Ale powróćmy na stepowe jary,
Błękitne od bławatków i kąkolu.
Stał na cmentarzu pogrzeb, a sztandary
Stały tak dumnie, jak na Kapitolu,
W małe i w groby żebrackie wetknione,
Błękitne, białe, żółte i zielone,
Na kijach czarnych rozpięte, a gałki
Błyszczały w słońcu. Cmentarz stał przy Rosi;
Rzekłbyś, że wodą pluskały rusałki —
Tak w takt opada, tak się w takt podnosi,
I na czerwony brzeg swe srebrne wałki
Kładzie i groby brylantami rosi,
Za Rosią był las z brzozowego drzewa,
Który gdy szumi — zdaje się, że śpiewa.
Lirnika jeszcze raz w trumnie odkryto —
Spał... lecz otwarte oczy na blask trzyma.
Jak z porcelaną na polu rozbitą
Słońce igrało z martwemi oczyma.
Obejrzano go i w trumnie zabito
Z lirą... Niech w grobie śnieg i mróz wytrzyma!
Niech także trzyma dawnej pieśni stroje,
Aż ze śpiewakiem spróchnieją oboje.
Pierwsze już garście w dół rzucali diaki,
Gdy z lasu człowiek wyleciał nieznany;
Koń pod nim biały, jak śnieg, bez kulbaki,
Bez uzdy; — dziwnie w oczach obłąkany...
Przeleciał rzekę — ale lot miał taki,
Że się — jak mówi lud — nie tykał piany,
I tylko pod nim wody srebrne biły...
Przybiegł i jeźdźca zrzucił u mogiły.
Zrzucił... i znowu w las poleciał rumak,
Zniknął — a dziś się lud w powieści dzieli:
Ci mówią, że koń — a drudzy, że sumak,
A inni, którzy tętna nie słyszeli,
Że koń-duch. — O tem każdy dziś wie czumak899,
Że Wernyhorę ten koń w światłej bieli
Przyniósł, zostawił; lecz ma z nim przymierze,
Że znów przed śmiercią przyjdzie i zabierze.
Na grobie usiadł Wernyhora... pana
Znać na nim było: buty srebrem szyte,
Srebrne guziki błyszczą u żupana,
Złoty pas... czoło na wiatry odkryte.
Siadł i rzekł: — „Ludzie! wy lirę Bojana900
Schowali w grobie! Liry rozmaite
Brzęczą po świecie, tam gdzie żal doskwiéra —
Lecz nie ma drugiej liry, jak ta lira...
„Przyjechał ja tu po lirę Zaboja
Na białym koniu, hej — i nie odjadę.
Oj, śpisz ty w grobie, córko, liro moja,
To ja się także w dół przy tobie kładę.
Albo ty zabrzęcz tak, jak stara zbroja,
Albo ty jęknij... ja dam tobie radę...
Wyciągnę z grobu...” Wstał i spojrzał dumnie:
Lira zaczęła grać pod piaskiem — w trumnie,
Na jakąś starą nutę, niesłyszaną
Odezwała się w grobie, jak anioły.
Gdy ją wyjęto i z trumny dostano,
Brzęczała jeszcze w ręku na kształt pszczoły.
Potem głos ustał; a tę rozpłakaną
Na łańcuchu swym uwiesił wesoły
Pan Wernyhora. — I wnet gadek mnóstwo
Po kraju szare rozniosło ubóstwo.
Mówiono, że król dum jest pochowany,
A jego wielki syn w Korsuniu901 siedzi;
Że wkoło grają nocami kurhany —
Co wszystko ucho stroiło gawiedzi
Do większych cudów... lot był raz nadany.
Do Korsunia się zjeżdżali sąsiedzi
Z wielką pociechą dla bab i karczmarzy —
Każdy poetę poznał zaraz — z twarzy.
Milczący bowiem był pan Wernyhora,
Pił — tak jak drudzy... jadł — i do księżyca
Nie wzdychał, ani chodził tak jak zmora.
Owszem, był często wesołego lica,
Aż się zbliżyła rzeź — owa potwora
W skrwawionym płaszczu, z krążkiem półksiężyca
Na głowie — w wichrze sinym od miesiąca,
Zakrwawionemi nożami kręcąca...
Nie jest to wcale figuryczność mowy,
Która mi tego ducha nastręczyła.
Przed rzezią zjawił się upiór stepowy,
Jakaś kobieta, która się krwawiła
Idąc; a często szła wcale bez głowy,
a głowa przed nią jak wężowa bryła
Szła świszcząc — oczy mająca z krwawnika902,
A dziwnie biały nóż zamiast języka...
I raz, jak mówią, krwawa upiorzyca
O samej przyszła północy... z hukami,
W których i piorun był i nawałnica,
I przed Korsunia stanęła wrotami.
W zamku płonęła jedna tylko świéca
U Wernyhory. Wiedzą tylko sami
Szatani, którzy bańkę ze krwi wydmą,
A potem puszczą na świat krwawe widmo,
Szatani, mówię, tylko wiedzą o tej
Nocnej rozmowie wieszcza oraz ducha.
Powietrze było błyskawicy złotej
Podobne; słychać było szczęk łańcucha —
Potem tętnienie konia śród ciemnoty —
Potem głos liry — potem cisza głucha
I przez ściemniałe niebieskie szafiry
Czasem głos jeszcze piorunu — lub liry...
To tylko pewna, że nazajutrz rankiem
Pan Suchodolski pana Wernyhory
Nie znalazł w domu — choć szukał z kagankiem;
Obejrzał wszystkie drzwi, wszystkie zapory,
Przeliczył konie pasące się wiankiem
W dziedzińcu, zaszedł nawet do obory: —
Nie brakło nigdzie nic... i to przeraża,
Że diabeł cicho tak porwał dumkarza.
Słowem, bez śladu zniknął... Wtem mogiły
Zaczęły gadać ludowi czerwono;
I wieść wyrosła, że gdzieś koło Smiły903,
Gdzie noże w leśnej kaplicy święcono,
A te sypiąc się z worków, szeleściły
Jak węże, nim swój cały jad wyzioną,
A księżyc patrzał się przez dach rozbity
Na trumny — świece — popy — i kobiéty.
Mówią, że w owej kaplicy zjawiony
Pan Wernyhora zaczął kląć rzezunie904;
A potem gniewny — jak Lear905 szalony,
Na ołowianej podskoczywszy trunie906,
Słysząc wokoło przekleństwa i dzwony
I krzyki — starzec o jednym piorunie —
(Bo śpiewak jeden piorun ma zamknięty
W lirze) — tam rzucił lirę, gdzie był klęty.
Nagle usłyszał szmer okropny gniewu:
„Mat’ swoju zabyw bat’ko Wernyhora907!...”
Zrazu nie pojął okropności czynu
I stał — na licu blady, gdyby zmora,
Wtem głos kobiecy: „Zabyw mene, synu908,”
Krzyknął — a krzyk był matki... O nieskora
Pamięci! ten głos, na tej samej wardze —
Śpiewak go w klątwie nie poznał, a w skardze
Zna dobrze!... Jakby anioł go zatrwożył,
Stał nieruchomy i spozierał słupem;
Wtem lud się szary na dwoje roztworzył
I zrobił drogę między nim a trupem;
Lud ją na workach skrwawioną położył,
A kruki, świeżym przywabione łupem,
Stukały w szyby... Krew się w żyłach ścina!
Gromnice gasną — pop klnie — las odklina...
........................................................
........................................................
........................................................
II
........................................................
„Starzec odgonił konia upiornika
W mgłę... i klnąc chodził... depcąc białe grzbiety
Mogił... Ja cały drzał... na kształt czyżyka
W liściach... i w ziemię rad bym wszedł jak krety...
A starzec chodził pośród mogilnika
I pytał... „Córko! łyra moja, hde ty909?”
A wtenczas serce grać zaczęło u mnie
Strachem... bo lira ta zagrała w trumnie.
„Na jakąś dziwną nutę niesłyszaną
Odezwała się w grobie, jak anioły.
Starzec... zasłuchał się... padł na kolana
I z płotu stare wyłamawszy koły
Grób rozkopywał... i tę rozpłakaną,
Brzęczącą jemu w rękach na kształt pszczoły,
Lirę ja widział... z mogił zmartwychwstałą
I dotąd nie wiem, Lachu910, co w niej grało.
„Duch jakiś starej matki Ukrainy,
Co jeszcze nie chciał spać pod mogiłami,
Hetmańska dusza... i hetmańskie czyny,
Groby, kraczące we mgle sokołami,
Dawność stepowa... pomrok mgłami siny
Za...stał w strunach... i szedł klawiszami
Jakby dziecinna rączka nieuważna...
A czasem starca dłoń ciężka i ważna...
„Wy teraz tego nie pojmiecie, Lachy,
Jak to dawnemi czasy, w wasze dwory
Wchodziły stepów pieśni, czarów strachy
I siwe często z lirami znachory
Siadali w progu, a wam lip zapachy
W dom zalatały, i pieśń i wieczory
Mieliście ciche na gankach drewnianych,
I myśl o rzeczach dawno zapomnianych.
„Potem wy dziada lirnika prosili
W dom, lub dzieciątko swoje wysyłali
Z groszem, i zdrowie wy hetmanów pili —
I z pieśnią ludu mogilną płakali,
I sami jakby na pieśń robiąc żyli,
Na koniach waszych po stepie latali
I powracali o smętnych wieczorach
Do domów — w krwawych wozach i taborach.
„A dziady znowu z lirami srebrnemi
Na ucztę lub na pogrzeb, jak sproszeni,
Ciągnęli stepem, siadali na ziemi
Albo pod lipą, albo w waszej sieni,
W płaszczach, co były od słońca złotemi,
A od łat — niby królewskiej czerwieni,
A od błękitnych łat — jeszcze innemu
Podobne były płaszczowi — Bożemu.
„Teraz już nie ma tej z pieśnią przyjaźni,
Ze starym ludem nie ma zażyłości !
Jesteście jeszcze wy do korda raźni,
Jesteście jeszcze wesołej starości,
Jesteście jeszcze w ubiorach pokaźni,
Są jeszcze u was ludzie sercem prości:
Ale już nie ma u waszego proga
Ludu, co wnosi pieśń i imię Boga!”
— Tu się Beniowski porwał: „Kozaczyno!
Przysięgam tobie, że gdy kasztelanem
Zostanę, a mieć będę stare wino
W lochu, nareszcie kiedy będę panem,
A ty zostaniesz dziadem starowiną
I przyjdziesz szarym okryty łachmanem,
A wspomnisz nasze dzisiejsze wędrówki:
Nie pożałuję białej sorokówki.
„Nawet pić będę z tobą, i odprawię
Nie wprzód, aż twoje rubinowe lice
Podobne będzie piwonii, a w stawie
Moim zobaczysz całe trzy księżyce.”
Ledwo to wyrzekł, uczuł na rękawie
Ręce tnące mu żupan, jak nożyce;
I ktoś nań krzyknął po chłopsku: — „Oj panku!
Nie tobie słuchać lirników na ganku
„Przy kasztelańskiej szabli, w siwych włosach,
W złotym żupanie, śród maleńkich wnuków.
Trzy zorze świecą na twoich niebiosach
I trzy tęczowych jest nad tobą łuków,
I żywot słychać twój w trzech różnych głosach,
Podobnych głosach do kościelnych stuków,
Gdy przy grającym na chórze organie.
Słychać podziemne trumien zabijanie!...
„Nie tobie zorza u grobowca złota
Przez szablę twoją i konia zdobyta;
Nie tobie przyjdą przed zamknięte wrota
Żniwiarki w wieńcach łanowego żyta!
Starość — to twoja za krajem tęsknota,
Starość — to chmura piorunami ryta,
Starość — to czeluść nędzy otworzona,
Wygnanie, srebrne morze i... korona.”
Gdy to usłyszał pan Beniowski, wcale
Nie zatrwożył się, bowiem ruskiej mowy
Nie znał, albo ją znał niedoskonale;
Więc nie rozumiał proroctwa połowy.
Ale mu starzec stojący na skale
Przedstawiał wtenczas typ zupełnie nowy
Chłopa, co nie był chłopem ani szlagą911,
A waryjował z wdziękiem i powagą.
Przypomniał sobie stare pasieczniki,
Co przy dębowych lasach na lewadach
Jak pszczół pasterze siedzą, i kwiat dziki
Znają i znani są w całych gromadach
Jako lekarze, albo czarowniki,
Dobrzy i bardzo potrzebni w osadach.
Takim się właśnie Beniowskiemu zdawał
Ów dziad stepowy, waryjata kawał,
Śledziennik, żółcią złoty, krwią nalany
W oczach; a jednak postać ta lirnika
I różno-farbne te na nim łachmany,
I but czerwony, spłowiały — i dzika
Postać, i ten włos srebrny, często rwany
W żałości, i te zrennice z krwawnika,
Patrzące prosto w słońce, w błyskawicy
Ducha i złości, jak oczy orlicy,
I ten głos, który gdzieś zaskalne głosy
Wyrwał i kazał wkoło gadać skałom,
I ta wyryta na nim wiara w losy,
I te oddanie siebie wszystkim szałom,
I okolica, gdzie stał, i brzóz włosy
Odszeptujące lirniczym zapałom
Piosenką cichą, słodką, a wiosnianą,
Jakoby kobiet płacz za skalną ścianą.
To wszystko dziwnie na mego szlachcica
Działało; strachu jednak nie pokazał
I rzekł: — „Mój ojcze, przyszłość — tajemnica!
Bylem się żadną podłością nie zmazał,
Bylem miał serce, co jest jak kaplica
Święte, a czynił to, co Bóg rozkazał,
Nie dbam, co ze mną na starość się stanie,
Czy w senat poszle912, czyli na wygnanie.”
— A lirnik: „Śpiąc ja dziś na mojej lirze,
Obaczył ciebie we śnie za mgłą krwawą;
Ludzie wbijali ciebie na trzy krzyże,
A ty się cały opromieniał sławą;
A potem brzoza na nocy szafirze
Zgięła się niby nad twoją postawą,
U twojej niby nachylona truny,
Gałązki lejąc w dół, jak z ognia struny.
„A duch wychodził z jednego krawędzią
I miał otwarte usta, pełne blasku...
Takiego jeszcze ja nie znał narzędzia,
Ani na żadnym go widział obrazku.
Widział ja lirę zmienioną w łabędzia,
Widział ja w cerkwi, przy piorunnym trzasku,
Grający organ na pół roztrzaskany;
Ale tej brzozy sen, o tobie grany,
„Straszniejszy, niż to cerkiewne śród burzy
Granie organów piorunem łamanych;
Dlatego ja klnę, bo mój duch ci służy,
Jak gdyby jeden z szlacheckich poddanych;
Bo mniejszym jest ten, co drugiemu wróży,
Niż ten, o którym w snach ogniem pisanych
Widać; i dosyć blasków sny nie mają,
Gdy o nim we śnie lirnikom gadają.”
Tu się nachylił dziad, i pod kolana
Dawnym zwyczajem szlachcica uścisnął
A ten zdziwiony: „W imię Ojca Pana!
Dopieroś co klął, ojcze, gniewem błysnął,
Jak chmura ogniem wrącym szpikowana:
Teraz gniew twój tak na niczem sprysnął!
Nechaj mię diabli!... lecz w tobie być musi
Szlachecka także nasza krew, z krwią Rusi
„Zmięszana...” Starzec nic nie odpowiedział,
Lecz zdjąwszy czapki baraniej, zaprosił
Do groty; w grocie jakiś szlachcic siedział
Chudy i oczu wcale nie podnosił;
Pisał proroctwa, których się dowiedział,
Abych ich nigdy drukiem nie ogłosił,
Jak dawniej czynił każdy szlachcic polski:
Był to starosta zamku, Suchodolski.
Lecz gdy mu słońce odjęły trzy cienie
W grotę wchodzących, wziął pióro za ucho
I spojrzał prosto w przyćmione promienie
Słońca, a twarz miał Chrystusową, suchą —
Na twarzy wielkie bardzo zamyślenie —
Włosy zwichrzone myśli zawieruchą;
Słowem, poeta to był, ale o tem
Nie wiedział wcale wtenczas — ani potem.
A jednak wojna mu się ta zaczęta
W dziwacznych bardzo kształtach malowała,
Jak jakaś cudna krucyjata święta,
Która pod tęczą Bożą szła i stała
W niej jako w bramie. Znał polskie panięta;
Ale im większe dał dusze i ciała,
I większą cnotę śnił obywateli,
I większą w sercach odwagę... niż mieli.
Lirnik mu także zdawał się figurą
Podobną do tych dawnych czarodziei,
Których Tassowe913 malowało pióro
W Jerozolimie... Pełny był nadziei
Jasnych. I gdyby swą twarzą ponurą
Nie straszył szlachty, to z jego idei
Może by wówczas wykwitnęła nowa
Polska, jak chcemy dziś, święta-duchowa...
On to był panem groty, i swe dziwne
Manuskrypta w niej chował pod kamieniem.
Było to w lecie mięszkanie przedziwne,
Zakryte z góry lecącym strumieniem.
Stamtąd był widok na wzgórza przeciwne,
Na płachty lasów, pól obłękitnieniem
Dalekim oczy smętniący, tą siną
I pełną mogił dawnych Ukrainą.
Stamtąd, piszący swoje pamiętniki
Szlachcic, gdy wdumał się i wpatrzył w pola,
Dzwoniły mu gdzieś hufce i lirniki,
Choć ich nie było; a dalej Podola
Domy i gaje, pasieki, słowiki
Grały, jak harfa przez starca Eola
Na to zrobiona, aby wichru szały
Znalazły sobie mowę — i śpiewały.
Stamtąd on wszystkie duchowe męczeństwa
Ukraińskiego ducha widział w pyłach
Kurzu złotego, i słyszał przekleństwa
Dawne, i skargę będącą w mogiłach.
Nie był historyk ten bez nabożeństwa
Dla dawnej szlachty i czuł, że w jej siłach,
Dopóki z ludu nie wytrysną nowe,
Leżało całe życie narodowe.
Znał ją więc, i wnet w Beniowskim wyczytał
Szczery szlachecki typ, szczery, wesoły;
Zaraz więc go tam na wstępie zapytał,
Z jakiej jest partii? jakiej pańskiej poły
Trzyma się? to jest, kto go pierwszy schwytał
Na krupnik i na upieczone woły?
Na to z szczerotą wielką rzekł Beniowski,
Że dotąd, jak wie, jest Radziwiłłowski.
„Spotkałem, rzecze, tego wojewodę,
Błędnego, jak ja, odartego prawie,
Jak ja, stepową pijącego wodę
I cierpiącego nędzę i bezprawie.
Lux914 jego dawniej moje myśli młode
Nęcił i bawił, jako tęcze pawie,
Pokazujące się z litewskich lasów;
Teraz męczennik to jest naszych czasów.
„Z temi więc, którzy dziś niesprawiedliwość
Cierpią, ja jestem, szlachcic podupadły!...”
Kiedy to mówił, w słowach była żywość,
Lecz z oczu jakieś duże łzy upadły,
Perłowe, jasne; a jakaś straszliwość,
Rycerska wzrok mu zrobiła zajadły;
Widać, że nagle na kształt słońca wschodu
Obaczył krzywdę całego narodu.
I krzyknął: „Radzwiłł czy nie Radzwiłł, ja się
Ojczyzny mojej pomszczę pohańbienia,
Dziś nawet biedny jeden szlachcic zda się,
Gdy przeciw wrogom stanie jak z kamienia.”
To rzekł... a lirnik popchnął na zawiasie
Drzwi i w dalsze go groty wygłębienia
Zawiodł... gdzie dziwne rzeczy wyszły z cieni,
O których inna moja pieśń nadmieni.
III
„Gdzieś przez burzany i gdzieś przez mogiły
I gdzieś w półjasne zorza pidu, pane915,
I już nie umrę ani zmartwychwstanę,
Lecz mi krew zmarznie i zastygną żyły,
I różne słońca będą w oczy biły
I różne pieśni w słuchu martwym grały,
I różne węże w koronach śpiewały
I różne koń mój będzie deptał groby,
I różne we mgle spotkają osoby.
„Bo ja nie Kozak — jeno duch piekielny,
Bo ja nie sługa, lecz brat jestem panów,
A sam nie hetman, ale duch hetmanów,
Bo ja nie smertny 916— ale nieśmiertelny.”
„Tak mówi ten dziad, w dumie swej bezczelny,
Gdy wpadnie we sny swoje zwykłe, dziwne,
Co sądom Boskim zdają się przeciwne,
A jednak często, choć się zdają płone917,
Przeczuciem śnione, wypadkiem stwierdzone.
„Otóż król taki był zapowiedziany
Przez tego, co tu w zamku siedział dziada.
Na pogrzeb jego zeszła się gromada
I długi bardzo poczet chorągwiany.
Pogrzeb szedł cicho, smętnie, przez burzany,
Żurawie snuły się po nieba sklepach918,
I różne cerkwie dzwoniły po stepach —
Rozsiane w jarach i po okolicach —
Każda w trzech wieżach, jakby w trzech księżycach.
„Pod wieczór Anioł Pański zaśpiewawszy
Nad starcem owym, a z tęsknotą szczérą,
Zakopaliśmy go do grobu z lirą;
I tę posługę nad grobem oddawszy,
Szliśmy do domu; a miesiąc był krwawszy
I okrąglejszy i większego łona,
I ziemia cała pod zachód czerwona,
W rozpłomienione ubrana obłoki,
Jak w nietoperze ogniste i smoki.
„Oddzieliłem się nieco od gromady,
Wtem drogę Kozak mi zaszedł ogromny,
W słowach nadzwyczaj dziwny, nieprzytomny,
Ubrany dosyć nędznie, bardzo blady;
Ten mnie zapytał: „Skąd wracają dziady?
Gdzie pochowano starego lirnika?”
Potem sam cicho szedł do mogilnika,
Ja za nim, dziwną ciekawością zdjęty,
Strach nawet jakiś czując niepojęty.
„Za płotem skryty i poza różaną
Mogiłą jedną, za kalin bukiety,
Słyszę — on pyta chodząc: „Łyra, hde ty919?”
A ta — pod grobem będąc zakopaną —
Na jakąś dziwną nutę niesłyszaną
Odezwała się... by920 dziecina mała;
I tak śród nocy na cmentarzu grała,
Że płacz mój razem z piosenką wybuchał,
A Kozak siedział na grobie i słuchał...
„Potem wstał i wziął dwa od płota koły
I sam robocie tej grabarskiej sprostał,
I śpiewającej liry z grobu dostał;
A gdy ją w ręce wziął, w oczach wesoły,
Jeszcze brzęczała w rękach na kształt pszczoły,
Brzęczące mając i drzewo i struny,
A ten, co dostał ją z grobu i z truny,
Zaraz pomiędzy ludem stanął — nowy
Pan i ostatni, mówią, król lirowy!
„I wnet rozeszły się po Ukrainie
Wieści, jak ze mgły wstające upiory;
Szeptano cicho imię Wernyhory,
A teraz wszędy już ten starzec słynie —
I kupił sobie gdzieś w ciemnej dolinie
Futor921 z ogromnym sadem, i tam mieszka.
Lecz do Korsunia mu wiadoma ścieżka
I miód mój stary, bursztynowy, gęsty;
Więc mi tu w zamku bywa jak gość częsty.
„I jednej nocy — gdy wiatr kręcił wiry,
A do mnie on miał przyjechać w gościnę,
Słyszałem dziwną głosów mięszaninę;
I przez ściemniałe niebieskie szafiry
Czasem głos leciał piorunu i liry,
Ciągły i coraz niby doskonalszy,
Pieśń coraz bliższa — piorun coraz dalszy,
Jakby toczyły gdzieś na stepach boje...
Nagle — wszedł blady starzec na pokoje.”
— Tu otarł wielkim potem zlane czoło,
I rzekł: „Jeżeli kończyć pozwolicie,
To Wernyhory opowiem przybycie,
Choć powieść nie jest piękną ni wesołą.”
Przy starcu większe zebrało się koło;
Czuć bowiem było, że sam silnie wierzy,
A miał szacunek wielki u rycerzy,
I był staruszek obyczajów świętych,
Lecz szukał skarbów na stepie zaklętych.
A więc słuchaczy otoczony wiankiem,
Rzecz tak prowadził gubernator siwy:
— „Mój starzec czując bliski brak oliwy
I żywot czując gasnącym kagankiem,
Raz mnie zawołać kazał przed porankiem
I na chorobę się już bardzo żalił;
A potem prosił, abym lirę spalił
I do mogiły wsypał mu popioły;
Inaczej — straszne ją wezmą Anioły...
„Mówił o swoim następcy lirniku
I o tajemnym tego króla znaku,
I o zaklętym, o białym rumaku,
Który się zjawił kiedyś w Kahorliku922;
I że po tego króla z mogilniku,
Kiedy już wszyscy wyginą rycerze,
Po króla tutaj przyleci, zabierze,
I gdzieś daleko wzniesie pod księżyce
Na jakieś dziwne duchów wieczornice.
„O znakach tajnych gadać wam nie mogę,
Bo je słyszałem pod straszną przysięgą.
Mówię o koniu z ognistą popręgą,
Bo o tem już wieść chodzi, siejąc trwogę.
Mój druh się często kładzie na podłogę,
A wtenczas widzę, że pobladłszy słucha,
Czy już nie słychać gdzie tętentu ducha;
A czasem krwawą powiada powieką,
Że już go słyszał — tętni, lecz daleko...
„Klnę się na Boga, że on nie dziwaczy,
Ani też kłamie, co ma z Wernyhory;
Myśl jego w dziwne ubrana kolory
Jak kontusz króla, chociaż um923 prostaczy.
Czasem na stepach stanie, myślą znaczy
Mogiły w blaskach wieczora różanych,
I słucha dzikich szmerów żurawianych,
I ręką w stepy pokazując, bladnie,
Mówi, że mu tam gdzieś droga wypadnie...”
..................................................
..................................................
..................................................
IV924
A Suchodolski na to: — „Jasny Panie,
Nie zawsze ten dziad był taki odarty!
Nie zawsze jako zasmolone karty
Wyglądał — ja go widziałem w żupanie
Jasnym, silnego jak dąb, a mospanie,
Kiedy wziął w rękę puhar, to go zginał
Jak ołów; a gdy pieśni rozpoczynał,
Dreszcz szedł — taki miał w sobie głos ogromny...
A teraz blady, często nieprzytomny,
Z duchami gada lub wątpi o sobie.
Trzeba wam wiedzieć o dziwnym sposobie,
W jakim się pierwszy raz.......
..................................................
..................................................
Płaszcz miał podarty, włosy rozczochrane —
W oczach krew — dziwnie jasną, różnotęczną,
Zrennicę wielką, błyszczącą, miesięczną925 —
Rękami blady oparł się o ścianę
I oczy we mnie topiąc zwierciadlane,
Szepnął mi: „Czarty były Wernyhoru,
Nadybaw mater — hdeś koło futoru,
Taj byw — taj łyru tyskaw w hrud’ kobity —
Taj na smert’ matku byw — ne moh zabyty926!”
I dodał z wielkim strachem: „Piszła927 żywa!”
Nie mogłem pojąć zrazu, o czem gada,
I miodem słodkim upoiłem dziada,
Chcąc w nim strach zabić mocą tego piwa.
Dowiedziałem się potem, że straszliwa
Mara — dziwnego ubioru i ciała
Różnym się we wsi chłopom pokazała.
A jeśli powieść was nieco obeszła,
Powiem... — Chciał mówić: wtem ktoś — mara weszła.
..................................................
..................................................
..................................................
V928
Oj! powiedział ja ci, panie Regimentarz,
Że ty przegrasz walkę na kurhanach.
Oj! prowadził ty szlachtę korsuniecką na cmentarz
I z mieczami i w złotych żupanach!
„Oj! powiedział ja tobie, mości panie Gruszczyński,
Że ci błysną śmiertelni hułani.
W step poleci, jak burza, twój rumak ukraiński
I na koniu cię strach otumani.
„Oj! powiedział ja tobie, mój synaczku Sawyna929,
Że ty stracisz białego rumaka.
Oj! powiedział ja tobie, że to śmierci dolina
I dolina martwego Kozaka.
Wyszły pany z mgłą białą, jak łabędzie przed ranem
I stanęli na polu przy Rosi.
Między jednym kurhanem, między drugim kurhanem
Szlachta flinty nabite podnosi.
„Oj ! strzelili wy tylko raz tym ogniem czerwonym
I uciekli, Wielmożni Panowie,
I ruszył pan Gruszczyński i biegł na koniu wronym,
Z wielką szablą do cięcia na głowie.
„Oj! hułaniż to byli, co mu drogę zabiegli,
Oj hułaniż to byli boleśni;
Kiedy pana starego na rumaku spostrzegli,
Drogę jemu na polu dwaj hułani zabiegli
Między dwiema mogiłami na cieśni.
„Chorągiewkiż to były u hułanów straszliwe,
Co się w słońca złociły promykach,
Dwie główeczki dzieciątek, dwie główeczki nieżywe
Nieśli oni hułani na pikach.
„Dwie główeczki, główeczki, jak paciorki na prątkach930
Nanizane, nieszczęsne i święte!
I poznał pan Gruszczyński krew swoję na dzieciątkach,
Poznał swoje dzieciątka zarżnięte.
„I usta swe otworzył i w krzyż ręce otworzył
I stał stary ojciec na strzemionach —
Aż go szablą ciął Kozak — i na ziemi położył
I krew jemu ciekła po ramionach.
„I żywcem go chwycili i na step ukraiński
Płaczącego ponieśli na żłobie.
Oj! powiedział ja tobie, mości panie Gruszczyński,
Lecz wszystkiego nie powiedział ja tobie!”
— Tu zamilkł starzec; a pan Suchodolski
Rymy śpiewane z uwagą spisywał,
Których nie może wcale język polski
Wydać ..................................
..................................................
..................................................
..................................................
VI
Lirnik, jak zwykle, sam do siebie gadał,
Potem na księżyc spojrzał — ruszył głową:
„0j!... jutro będzie deszcz skrwawiony padał!
Pomyśl ty, synu, na walkę stepową...
Bo jutro będziesz ty w krzyże układał
Trupy na trupach. Krwawe moje słowo,
Ale i krwawy dzień jutro zaświeci...
Oj! żurawiany to klucz małych dzieci
„Przyleciał tobie... Wróżę, czy nie wróżę,
A ty się gotój w bój!... idzie godzina —
Ciemne ja w uchu mam dzwony i stróże
I dusza we mnie dla ciebie ojczyna.
Wozy na wozach postaw — koła w górze,
Tak jak dom, co się podnosić zaczyna;
A z kawaleryi zrób szpichlerz sieni
A tak do Baru pidem931, śród płomieni.
„Każy932 Tatarom wstać, ty budowniczy,
Póki spokojna noc... taj dom stawity933,
Bo jutro cały step ludem zakrzyczy,
A ty ze swego domu budesz byty934
Jak pan starosta... słuchaj... ja
Sławny na stepy. — Teraz ....
Czerwone w oczach łyskają .....
Śpiewają we mnie srebrne ........
..................................................
..................................................
..................................................
VII
Potem głos dźwięczny — nie drzący i młody,
Głos Beniowskiego wyszedł z głuchej ciszy;
— „Od harmat lękam się w taborze szkody,
Na ochotnika kto mi towarzyszy?
Nim dzień zabłyśnie, wrócim do gospody,
Wpadłszy na wroga prędzej, niż usłyszy;
A jeśli śpiące porozstawiał czaty:
Zaszpuntujemy złapawszy harmaty.
„Harmaty bowiem słyszę; z harmat będzie
Obrona memu drewnianemu miastu.
Panowie szlachta, kto szkapy dosiędzie,
Za mną!” — Stanęło szlachty stu trzynastu;
Ci w niedobranym wystąpili rzędzie;
Reszta została niby dla balastu
W taborze szarym, jak na dnie okrętu
Fuzje bez kurka, szable bez pendentu935...
..................................................
..................................................
..................................................
..................................................
Potem ze złotych słonecznych promieni
Rycerze jacyś konni i wysoko,
Jakby w powietrznym blasku zawieszeni,
Schodzili na dół; oblani posoką
Husarzów zdają się lecących cieni.
Ale już widać — szlachta działa wloką
Za nimi leksza druga złota chmura,
A nad nią szable — jak kłosy i pióra,
Lekkie i krzywe. Za tą znów gromadą
Widma czarniejsze, na zwinnych rumakach
Spisy936 i ciała swe na spisach kładą,
I tak schyleni leżą na kulbakach;
Czasem Tatarów na stepach dojadą —
Strzelą... i pierzchną — wiją się po krzakach —
Znowu się łączą... Ałłach dają nowy,
W którym sam El Dżin szablą ściął dwie głowy.
Tymczasem wozy Borejsza odmyka,
Na szlachtę czeka, rozsuwa kolaski;
Rzekłbyś, że widzisz dobrego ptasznika,
Który otworzył swoje samotrzaski.
Leci szarego chmura wojownika,
Turkocą działa, idą z szabel blaski,
Wpadają w tabor... Wódz nie przewodniczy;
Stanął przy bramie i rycerzy liczy.
Jak pasterz stary, gdy pastuszki wiodą
Bydło, nie idzie spocząć do piekarni,
Lecz przy oborze rozlicza się z trzodą;
Tak i wodzowie — gdy są gospodarni,
Wyżsi od ludu sercem i urodą,
A jako żołnierz krwią i prochem czarni —
Nim pójdą w namiot, to wiedzą najpierwsi,
Ile kul padło w sztandar — ile w piersi.
Przed wodzem szlachta przepędza zwycięska,
El Dżin przeleciał, jak wiatr, z Tatarami;
W Beniowskim twarz się stała prawie męska,
A krew mu szablę po rękojeść plami;
Tabor jak harfa szumów czarnoksięska
Wre pieśnią — działa czyszczą żupanami,
Bowiem je wzięto ze krwią bombardierów937,
Rozciąwszy wiele czaszek i giwerów.
Pułkownik także Salmur w piersi ranny
Wzięty w niewolę; Szwed posępnej twarzy,
Piękny jak młody kochanek Dyjanny,
Który przy działach właśnie stał na straży,
Na Zygmuntówce938 miecz strzaskał, jak szklanny,
I już mu głowę mieli ściąć Tatarzy —
Beniowski strasznym przywiedziony krzykiem
Wziął go, gdy z lontem już stał nad jaszczykiem939.
Takie dnia tego było powodzenie;
Cokolwiek także wzięto karabinów,
Prochu, kul — ważne dla taboru mienie,
Droższe niż beczki pereł i rubinów.
I tak Barowi stepem szło zbawienie
I stepem szła wieść Beniowskiego czynów.
Dalsze taboru walki i turnieje
Następna wam pieśń powie i opieje.
VIII
Wystawcie sobie nową Salaminę940,
Drewnianym murem wkoło opasaną;
Wystawcie sobie idącą mieścinę,
Wystawcie sobie fortecę drewnianą;
Wystawcie sobie tę smutną równinę,
Gdzie mogiłami o wiekach pisano,
Jako na karcie najpiękniejszej świata
Najcudowniejsze dawne poemata941,
Które dziś śpiewa wiatr, gadają krzyże,
Kraczą sokoły, w szumach niosą chmury...
Dziś tabor koła posuwa niechyże
Po wielkiej trawie, a strzelb wytknął rury,
A ma na nogach swoich złote spiże —
Jak ćma, gdy złoty wąs niesie do góry,
Albo jak ślimak, co z domem się toczy,
Wysuwa rogi, na rogach ma oczy...
Wystawcie sobie, że się tak posuwa
Stepem; a wkoło są moskiewskie szyki.
Moskal — wokoło rozwinięty czuwa,
Kozackie błyszczą kulbaki942 i piki;
W środku głód wszczął się i męstwo zatruwa;
Jedzą kobyły, skóry i trzewiki,
Skra gorączkowa głodu w oczach stoi;
Nie atakuje wróg — lecz niepokoi...
Zaledwie cztery mil na dzień uchodzą —
Do Baru jeszcze takiej drogi trzy dni,
Moskale ciągle lub ranią lub głodzą;
Tatarzy stali się jak psy ohydni —
Chcą zacząć trupy jeść. — Węże się rodzą
W sercach — krew harda oczy im rozwidni;
Patrzą po sobie — i milczą głęboko,
Lecz jak szakale mają twarz i oko.
Zda się, że szczęki wzięły kształt zwierzęcy
I wyciągnęły się, zbielały zęby.
Słońce szło wyżej i piekło goręcej,
A par943 wychodził czerwonemi kłęby;
I nawet wróble, co w kilka tysięcy,
Licząc w to szczygły, czyżyki i zięby,
Żyły w taborze — ze strasznego grodu
Wygnała je dziś czarownica głodu.
I poleciały chmurą do Moskali
Ptaszęta owe, jako zdrajce944 kraju;
Głód został — i gry, w karty zawsze grali,
Brzęk złota, jak brzęk trupiego ruczaju,
Mięszał się z brzękiem rozpłakanym stali;
A głód, jak Mojżesz straszny na Synaju,
Siadł na wysokim wozie, w ognia chmurze,
Czarny, jak szabla schowana w jaszczurze945 —
I patrzał na tę ćmę, co stawia złoto
Na karty, i tem wnętrzności ucisza...
Beniowski jeden nad szarą hołotą
Został bez druha i bez towarzysza;
Sposępniał — smutek zrobił go istotą
Wyższą, na głód ma cierpliwość Derwisza,
Na skargi szlachty, wymówki okrutne —
Czoło spokojne, blade — ale smutne...
Jeszcze dziś odparł szturm i na temlaku946
Ma lewą rękę — noc spokojną zyska;
Postawił straże i sam na rumaku
Obejrzał tabor, wrogów stanowiska;
Pewnie noc cała przejdzie bez ataku,
Moskal zapalił czerwone ogniska,
Leży po bitwie; pora jest dogodna
Natrzeć, lecz konie chude — szlachta głodna.
Tatarzy także przy wielbłądach siedli
I patrzą w ogień straszni, zadumani...
Skra się w zrennicy suchej tak zwierciedli,
Jakby krew ludzka z ogniem były na niej;
Coś grzybów czarnych zebrali i jedli —
Może to z worków swoich ci szatani
Dobyli, aby głód umorzyć krwawy,
Straszniejszy jeszcze, niż szatańskie strawy...
Koło ich kwater przeszedł — nie zagląda
W usta, nie patrzy, co pod jataganem947;
Śród klęczącego zostawił wielbłąda
Te straszne sfinksy, będące kurhanem;
Bóg od nich jak od grobowców zażąda,
Aby krew cudzą ust wylali dzbanem,
I z prochu swego proch oddadzą cudzy
I z potępionych ludzi — wyjdą drudzy...
Beniowski przeszedł mimo. Noc gorąca,
Step parzy; niebo — choć noc — czerwienieje;
Nie było ani gwiazd, ani miesiąca,
Ani tej rosy, co po stepach sieje
Narcyzy, ani wiatru; — pieśń płacząca,
Co w ukraińską noc po kwiatach wieje,
Odezwała się; — wszystko pokój wróży,
Jednak powietrze gęste — pełne burzy...
Beniowski straże postawiwszy wkoło,
Wszedł do namiotu; tam po jednej stronie
Lirnik, na lirze położywszy czoło,
Leżał, w przegrodzie drugiej stały konie.
Namiot wyglądał odarto i goło,
Ze skór był owczych; kaganiec948 w nim płonie,
O szable różne i o bronie trąca
Blady, jak złota gwiazda czuwająca...
Lirnik w postawie lwa, na wilczej skórze
Leży na ziemi — włos ma pełny prochu,
Zwinięty, srebrny — jak gniazdo jaszczurze,
Które wylęgła krew i wilgoć lochu.
Blisko przy drugim i skórzanym murze
Siedział pułkownik; garść suchego grochu
Od Perkunasa kupił: — dał zegarek,
I ma to jeszcze prawie za podarek......
..................................................
..................................................
Pieśń XII949
Gdy więc zabrano podstępem Ladawę,
Zamek się ten stał jak główna kwatera,
Obaczono tam orła, pana Sawę950,
Pułaskich951 obu i Dumuriera952,
Wiele szlachcianek, które przez obawę
Kozaków, jako w powieści Homera
Strwożone nimfy przed młotem Cyklopów,
Zbiegły się, woląc tę szlachtę, niż chłopów.
Była tam księżna Elżbieta, co ongi
Z książęciem saskim w wiejskim pałacyku
Widywała się... i przez swe pociągi,
Perły łez, tęcze uśmiechów — bez liku
Serc zdobywała. Inne dziwolągi
W kornetach953, z kwiatem nawet na trzewiku
Jako w Noego zeszły się korabie954
W tym zamku — wojny zaczynając babie.
Jedna żądała Sasa... i fontazie955
Robiła z wstążek żółtych saskiej maści
I przypinała je, żółtej zarazie
Podobna. — Druga miała do napaści
Szkaplerze, tarte przy świętym obrazie
Loyoli956. — Trzecia, podobna przepaści
Robiła vacuum957 wielkie, jako sfera,
Sama rządzona przez słońce Woltera.
Przy niej Wybicki958 pisał pamiętniki,
Nauce baby dziwiąc się... w rozpaczy,
Że się nie uczył w szkołach botaniki...
(Nie takiej, która mówi, co kwiat znaczy,
Ale tej, która każdy listek dziki
Zwie po łacinie). Przez co się tłumaczy
Cała ówczesna Polska za nauką
Lecąca, jak dziś pan Hugo959 — za sztuką;
Jak Wagner, sługa Fausta, gap uczony,
Któremu zda się, że już wiele umie,
A jeszcze słów są ogromne szwadrony,
Których rozumem swoim nie rozumie...
Słowem, zamek był szlachtą przepełniony.
Potrzeba było jak przy morskim szumie
Używać trąby akustycznej — aby
Powiedzieć jedną prawdę, że kraj słaby.
Szlachta uczona była na Alwarze960
Przypadkowania i strachu herezji961 —
Przez ludzi, którzy nie patrzali w twarze,
Ale na nogi; a zaś dla poezji
Pisali złote i srebrne ołtarze,
Podobne pięknym balladom Świtezi
Lub Dziadów... w których spotykał wyrostka
Nie Gustaw — lecz Jan Kapistran lub Kostka,
Z kobiet zaś święta Tima lub Agnieszka
Z kleszczami, które rwą zęby. — Do róży
Poezji trudna bardzo była ścieżka;
Dlatego nikt nie przedsiębrał podróży.
Szlachcic, co w domku pod lipami mieszka
I Panu Bogu czasem szablą służy,
A czasem rąbał łeb przy trybunale —
Że poetycznym był... nie wiedział wcale.
Pułaski, który w szarej się czamarce962
Po salach włóczył — a czasem przez wonny
Kłąb lip wyprawiał na swym koniu harce,
Jakoby młody, srebrny anioł konny,
Gdy pod lipami stali chłopy starce
Kiwając łbami — że był jednotonny
W rozmowie, śród bab stał zawsze z daleka
I nie uchodził za orła człowieka.
Za to był pewien książę Lubor, młody,
Rumiany, pięknej postaci topornej,
Który z Warszawy właśnie przywiózł mody,
Z Warszawy wówczas jeszcze bardzo wolnej.
Ten był brylantem najpiękniejszej wody
U pań, w dowcipie na kształt żupy963 solnej
Niewyczerpany, pełny zawsze szeptów;
Bo tyle miał par butów — co konceptów...
Z nim zwykle pani Dafnicka Sybilla,
Która umiała już język francuski,
Gadając piekła raka albo gila,
Choć mówią, że ją król szanował pruski
Z dowcipu. Jakoż raz (o! krotochwila964)
Książę dowodził jej, że polskie kluski
Zowią się wszędzie z drugiej Renu strony
Po towarzystwach wyższych: pedenony.
Z czego ją wtrącił w taki gniew, że z miny
Piorunem była, a ze wzroku furią;
Bo to już wzięła za wyraźne drwiny —
Nie za dowcipu różę, lecz nasturią.
Kluski nazwała larmami z faryny965,
A księcia błaznem... bo sprowadził z gór ją
Wyższego tonu, i tonem Polaka
Przymusił zawsze bladą — upiec raka.
Tę panią zawsze wielkie myśli pasły
I książkowe ją napełniały strawy.
Ksiądz ją spowiadał chudy, mąż opasły
Nie miał z nią bardzo dawno żadnej sprawy;
Zwykle chodziła jak wulkan zagasły,
Mając na głowie wielkie sople z lawy,
Których dostarczał ognisty Wezuwiusz;
Synka jednego mając, zwała... Fulwiusz.
Wystawcie więc sobie moją Anielę
W takim żałosnym gronie ze swym tatkiem,
W którym się nagle, jak w starym kościele,
Duch jakiś rzymski pokazał przypadkiem;
Mowy miał od tych słów: — „Obywatele!
Upadających mocarstw byłem świadkiem:
Nie siarka niszczy je, ani saletra,
Ale niezgoda... pijaństwo... et cetra966!”
Takiemi mowy, sądził, że pomaga
Nadzwyczaj panom Pułaskim w robocie.
Słowem — że stał się mówcą stary szlaga
I wszystkich bardzo zachęcał ku cnocie;
A choć słów była bardzo mała waga,
Takie dziesiątki wyrzucił i krocie
I tyle skrytych ku Moskwie przyczepnin967,
Że się dowiedział o tem... tutor968: Repnin969.
A że ze słuchu tego buntowszczyka
Znał tylko, myślał, że to Galeador
Lub Artur, który dom szlachcie odmyka
I dla wolności ludu wpada w ador970;
Porwawszy więc wprzód biskupa Sołtyka971
I Rzewuskiego972, mądry ambasador,
Który przedsiębrał zawsze drogi proste,
Posłał kibitkę po pana starostę...
Pierwsza kibitko ruska! gdy w okręcie
Polskim już zamach strupiały poczuto,
Ty pokazałaś się w śniegu zamęcie
Jako ludożer pierwszy, za tą szkutą973
Płynący... Inne ryby mają cięcie,
Lub paszczę na miecz srebrzysty przekutą,
I pod wodami są okrętom piłą,
A potem — ludzi pożartych mogiłą.
Spod głębi morza nigdy nie wychodzą,
Ale chowają tam okropne głody;
Jako robaki spodom trumien szkodzą
I połykają okręt paszczą wody,
I tam w ciemnościach za trupami chodzą;
Gdy morze pełne zdaje się pogody,
Błękitne, to się w morzu gonią one
Przez głębie, mordem podziemnym czerwone.
Takie się ryby chowające w ciemni
Zowią...... nie powiem słowa, bo jest trudne,
Bo i dziś są ci morderce podziemni,
Ubrani w blaski Boże, lecz obłudne;
Bo mi jest nawet milej i przyjemniej
Patrzeć na pola Sybiru bezludne,
Na cień kibitki, która w śniegu goni,
A tak, jako ksiądz z Panem Bogiem, dzwoni.
Gdy leci, jakiś smutek goni za nią
I jakaś dziwna świętość wyprowadza
Za pola; drogi całe się tumanią,
Lasowi, zda się, że szumieć przeszkadza;
Kiedy gdzie trzodę rozbije baranią
Jak bomba, która cały szyk rozsadza,
Matki trzód, zdjęte boleścią człowieczą,
Jak za swojemi jagniętami beczą
I długo patrzą; a gdzieś potem morze
Śniegowe, słońca u wołżańskiej wody,
I czerwone ją nadsybirskie zorze,
I gdzieś, jak gromy, pękające lody,
Jakoby wielkie jakieś salwy Boże,
Ostrzeliwają... bo ziarno swobody
Wniosła na ziemię tę martwą i siną,
Którą zwie Tacyt ludów oficyną.
Taka kibitka po pana Starostę
Wysłana, biegła z Warszawy. Kibitka
Jest tu figurą; bo rzeczy są proste,
Że trakt, ta srebrna Aryjadny974 nitka,
Szkapy — na orły zmienione przez chłostę,
Poczta, ta nowa karczma neofitka
Autokratyzmu, pisarze i szczoty975
Nie były znane w Polszcze... wiek był złoty!
Złoty był to wiek: bo niewinność raju
I nieświadomość u kobiet... Ewiana976!
Nie piły jeszcze kawy, ani czaju977,
Lecz proste piwo grzane jadły z rana;
Rzadko się która kochała w lokaju
..........................................
..........................................
..........................................
Cybernetyka!978... Zda się dla ochłody
Ksantypa, która czysto dom umiata,
Na Sokratesa leje ceber wody
A potem mydli tę pochodnię świata,
Łeb inclusive979 z nosem, aż do brody.
Dobra Niemkini980! ale nie skrzydlata
Jak Psyche981 — a swe dziatki pół-niemczyki
Sadząca często do cybernetyki.
Za to mąż kąpie Poznań — a ten z wanny
Wychodząc, strząsa warkocz uperlony,
A uczesany już podług Chowanny982
Na kraj, który jak kania dżdżu spragniony...
Lecz wróćmy do Ladawy! — Czas był ranny,
Ogród srebrnemi perły uiskrzony;
Każdy kwiat, każde drzewko w perłach było,
Coś w mgłach śpiewało smętnie — i myśliło.
Powietrzna jakaś myśl i śpiew, podobny
Do requiem983... bowiem przez duchy śpiewany;
A że wiedzący przyszłość — już żałobny,
Jakby z aniołów który obłąkany
Śpiewał w szpitalu. Nie był to śpiew drobny,
Perłowy, jak dziś dzwonią fortepiany;
Lecz coś, jakoby w dalekim klasztorze
Śpiewano z wielkim płaczem „Święty Boże!”
Dawnom takiego śpiewu tajemnicy
Śledził i wyznam, żem śledził daremnie;
Czasem go słychać w letniej błyskawicy,
Czasem w błękitach gra — a czasem we mnie,
A czasem w całej wiejskiej okolicy
Słychać go — czasem zaś słychać podziemnie
Grający, z brzękiem pomieszanej stali,
Jakby w kurhanach umarli śpiewali.
Czasem nim buchnie wiatr, a czasem kłosy,
A czasem pies go usłyszy i stanie,
Nastawi uszy i najeży włosy
I warczy głucho. Czasem to śpiewanie
Usłyszy w stepach idąc żebrak bosy
I myśli, że to zebrana na łanie
Wróbli gromada śpiewa, harfa szara
Ptaszków — albo szum gruszy — albo mara...
Owiana takim śpiewem, słuchająca,
Patrz, bieży panna Aniela ogrodem,
A każdy z głosów ją aż w serce trąca,
Choć gorset, stanik złoty ma pod spodem,
Gorset ze złotej lamy, w pół miesiąca
Pod samą szyją cięty; rannym chłodem
Mrozi ją nieco wiatr, ale jej nie czuć
Zimna, bo pełna pamiątek i przeczuć.
Pamiątki smutkiem są i łzami wiszą
Na rzęsach, i są ciężarem i cieniem,
I są na twarzy jakąś wielką ciszą,
I są jakoby jej czoła uśpieniem,
Gdy usta niby przeczuciami dyszą
I oświecają koralem, płomieniem
Jej twarz, i czasem biegają po licach,
Czyniąc widniejszy smutek — w błyskawicach.
Za nią na zamku wszystkie okna gorą,
Jak rząd płonących jasno meteorów.
Tam kląby, brzozy z osrebrzoną korą
Różane teraz słońcem; tam z kolorów
Malw — niby tęcz się zapala siedmioro
Około różnych posągów, upiorów
Dawnego świata, tam pomiędzy róże
Stoją rzezane marmurowe kruże984.
Dalej staw; i tam zaczyna się miła
Zieleń drzew, głębsze, wilgotniejsze cienie,
I Anielinek chatka, jak mogiła
Pamiątek, i te pod chatką siedzenie,
I ta gołębi chmura, w którą biła
Jutrzenka jak w mgłę białą; i wspomnienie
Siedziało przed tą chatką, jak Noemi
Lub Ruth985, spuściwszy włosy aż do ziemi...
Dziwnie, że czasem cały duch obrazu
Wymaluje się nam jako cherubin
I stanie w myśli widzącej od razu,
W oczach szmaragdy mając, w ustach rubin
I gwiazdę na kształt bladego topazu
Ponad warkoczem! Jest to duch zaślubin
Z naturą, który nad Dźwiną i Preglem986
Chodzi w surducie i zowie się Heglem.
Ale Aniela — do Heglistki wcale
Nie dorośnięta, bliższa Afrodyty
Pięknością — taka święta, że na fale
Stawu wejść mogła, i staw nie rozbity
Nosiłby nóżki jej... Jestem w zapale!
I oto mówię, że piękność kobiety
Nie jest, jak mówi ksiądz, czartów ułuda,
Lecz może — w duchu będąc, robić cuda!987
Aniela była taką duszą; ona
Z Beniowskim tworzy jednego rycerza
I bohatyra. Polska przez nią śniona
Świętą jest, wielką; z góry już uderza
Duchem na wszystkie słowiańskie plemiona
I do żywota budzi i przymierza;
Wielka i silnym podniesiona lotem
Nad ludy, w ludach żywot budzi grzmotem.
Co piorunami ognistemi lunie,
To coraz jeden grób oddaje ducha!
Zagotował się żywot w każdej trunie988,
Zniedokwasiła się zgnilizna, słucha
I wstaje... Kiedyż, o Boży zwiastunie,
Gołębiu, który szepcesz mi do ucha
Te straszne rzeczy, zrobisz taką ciszę,
Że Polska to usłyszy, co ja słyszę?
Nad morza teraz uciekam, i blade
Tęczą nadmorskich kwiatów, wietrzne pola
Depcę, a wielkich duchów o poradę
Pytam; i często piorunowa wola
Ściąga mi taką moc, że ręce kładę
Na wiatrach, jako na harfy Eola
Strunach, i gra mi wiatr jak najboleśniej,
A ja posyłam na północ te pieśni.
Na północ je posyłam — miejcie czucie!
Bo kiedy głuchy grzmot bez żadnej chmury
Słychać — i kiedy słychać jakieś kucie
Jakby podziemnych zbrój, i kiedy z góry
Słychać jakoby sztandarów rozprucie
I szelest, niby orzeł je w pazury
Chwytał i ciągle darł, jak stare szatry —
Słuchajcie! to ja błogosławię wiatry.
I gdy na sennych was uderzą strachy,
I gdy zbudzicie się w łożu spotniali
I usłyszycie, że drżą wasze dachy
I tak trzaskają, jak kość, gdy się pali;
Kiedy was weźmie zimna śmierć pod pachy,
Boga pokaże i przed Nim powali,
A będzie ziemia cicha jak mogiła: —
Słuchajcie! — bo ten strach, to moja siła!...
Kiedy nie wiedzieć skąd, dziecko się małe
Rozpłacze, rączki założy na głowie,
Wpatrzy się w ciemność i stanie się białe,
Jak próchniejąca wilcza kość w parowie;
Gdy włoski staną mu jak zmartwychwstałe
I przedrzy wielki strach, i nic nie powie,
A co innego wam w uśmiechach skłamie: —
To mój go porwał wiatr i moje ramię...
Kiedy wyjdziecie na ziemię różaną
Rankiem, a o mym duchu śnić będziecie: —
Trzody leżące na kurhanach wstaną,
Owce się ruszą, perły łąk — znajdziecie
Tę okolicę całą zasłuchaną
W powietrze, w dźwięki, w smutek. Jeśli w lecie
Żeńce na polach żną, to przy kopicy
Siądą, jak dawni rzymscy niewolnicy
Smętni i groźni: to moja daleka
Moc i pieśń, która serca przeobraża
I niewolnika przedzierzga w człowieka.
Ale cóż znaczy moc i pieśń harfiarza?
Na powieść moją smętną człowiek czeka,
A mnie odleciał anioł, który stwarza;
I muszę przestać strofy, która ludzi
Łamaną sztuką bawi — a mnie nudzi.
Pieśń XIII989
Był nad Anielinkami jakiś śpiew aniołowy
Nad chatą... — Może to brzóz rozczesane warkocze
Bijąc o ściany białe, lekko wschodem różowe,
Sprawowały te szmery bolesne i prorocze...
A chata świeciła się na kształt złotej pochodni,
Właśnie jak gdyby zleciał jaki anioł przedwschodni
I stanął na zieleni. A dalej mgłami siny
Gaik, który otaczał szmaragdową lewadę990;
A około gaika malwy i georginy,
Jakbyś gwiazd aniołowych zapaloną gromadę
Widział w cieniu — tęczami gaj opasywały,
Ptactwo dzwoniło w lutnie — i kaskady grały.
Panna Aniela, widać, że listownie wezwana,
Biegła i otworzyła chatkę swoją zamkniętą.
Ta była cała cicha, także wschodem rumiana,
A pachnąca rezedą wskroś obsianą i miętą,
I ściany z cedrowiny dyszały mocną wonią,
A cichość była taka, że słyszałeś jak ronią
Za oknami Najady991 swe łzy, perła po perle,
I po skałach rzucają przeczyste diamenty
..................................................
..................................................
..................................................
..................................................
Beniowski stanął przed panną Anielą;
Lecz jak zmieniony — ach, w jakim żupanie!
Jak żebrak — łokcie podarte się bielą,
Guziki wiszą, buty... Boże Panie,
Jak wieloryby, kiedy się ośmielą
Wyjrzeć nad morza błękitne otchłanie
I westchnąć — Taki... ach! czy moje usta
Wymówią — stanął na kształt drapichrusta992.
Aniela zlękła się; bo nigdy w życiu
Nie wystawiała sobie bohatéra
Kochanka w takim okropnym rozbiciu
Majątku. A on, żałosny kostyra993,
Stał przed nią... w strasznym bardzo nieutyciu —
Pół Don-Kichota, a pół króla Lira;
Bowiem zupełnie był bez przytomności,
Jak Lir; a skórę miał tylko i kości,
Jak Don-Kichote. O! jeśli myślicie
Z Heglem, że czysta idea, na świecie
Zjawiona, wszędy w swoim innobycie
Żyje, to w całym Ladawy powiecie
Nigdzie w smutniejszym ona wołokicie994,
Nigdzie na gorszej nie była dyjecie995,
Jak w tym człowieku, ta idea czysta,
Z którą on cały wyglądał — jak glista,
I może nawet skutkiem tej idei
Czystej wychudł tak nieszczęsny nieborak,
Jako poeta, który wiersze klei,
A nie jest ani sektarz ani dworak.
A może też był w krainach nadziei,
Gdzie go zaniosła chuda klacz Elborak996,
Mahometanka, którą dla igraszki
Borejko Litwin wprzągł do kałamaszki997,
Spotkawszy ją gdzieś koło Bałty998. — Nie wiem...
Ale to tylko wiem, że pan Beniowski,
Nie goniąc wcale pod żadnym modrzewiem
Za Świtezianką, miał butów podnoski
Podarte, albo spalone zarzewiem,
Jako u Danta, gdy ten śpiewak Boski,
Emigrant jak ja, wpadł między straszydła,
Co z kości miały pierś, a z ognia skrzydła.
Beniowski w krótkiej nadzwyczaj włóczędze
Poznał tajemnych rzeczy bardzo wiele.
Mówią, że spotkał jak Makbet trzy jędze
Na pustym stepie; że w starym kościele
(Wszystko znalazłem w jednej dawnej księdze,
Którą na półkach mam oprawną w cielę999)
Że w starym, mówię, kościele raz zasnął,
A w kościół lunął deszcz i piorun trzasnął.
I bohatera mego jasne oczy,
Błękitne, wielkim swoim płomieniskiem
Oćmił; ślepego chwycił duch proroczy
I zrobił widzeń złocistych igrzyskiem.
Chan Giraj chciał mu dać dziesiątek koczy1000
I zrobić wodzem nad tym koczowiskiem;
Ale odłożył to na czasy drugie,
Krótki w nim widząc wzrok — a myśli długie.
Borejsza Litwin potem go kaptował
Dla Radziwiłła; lecz mój Węgro-Słowak
Proroczym duchem Litwina zgruntował
I odpowiedział ni tak ani owak.
Litwin jak ślimak zaraz rogi schował
I jak za węży Coopera1001 Pothowak
Utonął w gęstych traw stepowych wniki
I ponurtował w swój las — w mateczniki.
Lecz pierwej ostrzegł Chana, a prywatnie,
Po przyjacielsku, usta w same ucho
Włożywszy, że się Beniowski w ostatnie
Zgrał i przed sądów ludzkich zawieruchą
Uciekł; dlatego na strzały harmatnie
Szedł tak odważnie i z taką otuchą,
Jak Achill, bo też spod prawa wyjęty,
Nie mógł być ranny nigdzie, tylko w pięty.
Dodał, że to jest duch francuski, z duchów
W Polszcze najgorzej uważany... nawet
Wyklęty; że jest takich wiele zuchów,
Więcej niż harmat w Nieświeżu1002 bez lawet,
Więcej niż w Chana wojsku jest kożuchów,
Więcej niż w kłótni gorzkich słów wet za wet
(Przedrabowawszy1003 wprzód Lindego słownik1004)
Tygodnikowi oddał Orędownik1005.
Dodał, że każdy taki duch francuski
Jest pod klątwami wielkiemi kościoła;
Że jeden się udławił, jedząc kluski,
A inni, chociaż wesołego czoła,
Schną wewnątrz, jakby je kwas palił pruski
Albo Cyrcejskie1006 zaraziły zioła
Świniną. — Nie mógł dociąć niczem lepszem,
Bo Chan Beniowskim wnet zbrzydził, jak wieprzem.
I gdy mój rycerz po spaleniu Bałty,
Na co Chan patrzał z wieży, klaszcząc w dłonie,
Myślał i roił — (o jak piękne kształty
Imaginacja ma, kiedy rozpłonie
I rozumowi zadająca gwałty
Gmachy buduje na tęczy ogonie!)
Gdy rycerz, mówię, mój już roi bosko
Z Tatarów — legią niby jakąś włoską
Po jasnych polskich polach latającą,
Dębowych ciemnych lasów oboźnicę,
Chmurę, w której się blaski mieczów mącą,
Tak, że ją bierze chłop za błyskawicę,
A w nocy widząc, za chmurę idącą,
Co wszystkie niebios zabrała księżyce,
Zwinęła w jeden kłąb i mgławo płonie,
Miesiące w srebrne zamieniając konie...
Gdy marzył, mówię, że taką wiatrówkę
Z szarych złodziei i cichą harmatę
Będzie miał wkrótce na komenderówkę,
Gdzie zechce, całą narazi na stratę,
Zgubi w stepowym tańcu jak podkówkę,
Razem z nią legie burłaków1007 brodate
Zgubiwszy, tak że (przechodzi mnie mrowie)
Ruski historyk, o niej... nic nie powie!...
Gdy marzył, mówię, tak i rósł w niebiosa
Nadzieją przyszłej sławy, — aniołowie
Ugwiazdzonego nad nim stali włosa
I owej myślą stawianej budowie
Runąć kazali, strzeliwszy z ukosa
Słońcem po kolumn fantastycznych głowie.
Tak, że z rubinów wzięły blask niezwykły
I szmaragdami stały się — nim znikły.
Spyta mię teraz kto: czyliż nie lepiej,
Aby ci zacni aniołowie Bozi1008
Pomogli byli ręce, która szczepi
Strach i śmierć, — szabli, która wroga mrozi
I często krzyżem płomiennym oślepi,
Zrobiwszy z siebie krzyż i wiatr?... Ambrozji
Gdyby naleli byli w życia czarę,
Nim usta stracą smak i w ten smak wiarę?
Czyliż nie lepiej, aby w trochę ciała
Oblekli byli marzenia młodości?...
O Trojo! jeszczebyś aż dotąd stała
Pełna cnót dawnych, starych, — i miłości...
Jak dawny kościół cedrowy — spróchniała,
Gdzie jednak Boża woń aż dotąd gości,
A często belka stara w oczach ludu
Rozkwitnie różą lub narcyzem cudu.
Bo i z tych starych łbów szablą naciętych
Mogłaby jeszcze wykwitnąć myśl duża,
Piękniej niż dzisiaj; bo jak z ducha świętych,
Większy by wyszedł kwiat, pełniejsza róża!
I na turkusie skrzydeł rozciągniętych
Mogliby swój duch za anioła stróża
Postawić światu, gdybyś ty był, Panie,
Aniołom twoim kazał mieć staranie
O tych dzieciątkach starych! A to oni
Nie pożegnawszy nas nawet, i woli
Nie zostawiwszy względem starej broni
I względem swojej puścizny1009 i roli,
Odeszli... Ucho jeszcze nasze dzwoni
Brzękiem ich szabel, serce jeszcze boli
Bolem ich serca; lecz pełna zamętu
Myśl, bo odeszli nas — bez testamentu.
Któż słyszał jakie tajemnicze słowo,
Na którem stanąć mogliby synowie?
Wszystko śpi głucho pod deską grobową!
Kto co od trumien zasłyszał — niech powie,
A odbudujem całą Polskę nową
Na tym jedynym, tajemniczym słowie!...
Na tę myśl anioł się we mnie uśmiecha
A razem pełny łez... Cóż? nigdzie echa!
Nigdzie!! Tylko ten rym tętniący bieży,
Jakoby w rzymskiej ruinie kaskada,
Co skrzy i błyska i dymi i śnieży,
I płacze i grzmi i jęczy i gada —
I swój nimfowy włos tęczami jeży,
A spodem głazy powoli wyjada
I tak przy słońcu i tak w blask miesiąca,
Jak Chrystus... ciągle w sobie pracująca.
Więc pod tym grzmotem, pod temi kolory
Jest dziwna, smętna praca; bo to nie to,
Że z myśli różne leją się upiory,
Że z pełną jestem wymyśleń kaletą1010;
Ale wierzajcie... żem rymu podpory
Podłożył sercem — i to moje veto
Przeciw fałszowi kiedy duch mój rzuca,
To więcej mię to kosztuje — niż płuca...
Otóż Beniowski mój powrócił z Wschodu
Właśnie jak veto żywe, lecz obdarte
I biedne; doznał pierwszego zawodu,
Przewrócił tego świata pierwszą kartę
I przyszedł jako nędzarz do ogrodu
Pokazać serce, które więcej warte,
Niż to, co za nie dawali na świecie
Ci, co kupują serca na tandecie.
Mroczny, wstydliwy, z pochyloną głową,
Po przywitaniach pierwszych rzekł: — „Hrabianko!
Przyszedłem wrócić tobie twoje słowo,
Oddać pierścionek; żadną odtąd wzmianką
Nie będę trudził twych myśli — grobową
Ziemią zasypię oczy... Podolanko,
O! Podolanko piękna, bądź mi zdrowa!
Daruj, że w takim stroju, takie słowa...”
Tu zaczął jąkać się, bo kawalerstwo
Żywe lękało się w nim jakiej wzgardy;
„Daruj, rzekł, dawne z twym sercem braterstwo,
Dawne twe łaski — a teraz los twardy
I moje, patrzaj, żebrackie żołnierstwo
I różne życia mojego azardy1011,
Szczęście wczorajsze i ta, co mię pędza
Po czarnym świecie, ta dzisiejsza nędza,
„Gdy porównane w twojej myśli staną,
Może wycisną łzę, o moja pani!
Bądź mi na wieki teraz pożegnaną,
A nie idź za mną, bo ja do otchłani
Idę.” — To mówiąc, twarz swą obłąkaną
Obracał wszędy, jakby go szatani
Ścigali, nawet nie dając pokoju
U stóp kochanki, przy brzęczącym zdroju,
W pasiece leśnej. A do niego ona,
Z oczu zdziwionych czyniąc słoneczniki,
Bo słońcem była zrennica zatlona,
A rzęsy pełne pereł, jak promyki
Świeciły wkoło; a głos z głębi łona
Wychodził cichy, lecz straszny i dziki —
„Co? rzekła, po toś przybył i mnie z domu
Kazał dziś witać siebie po kryjomu,
„Abym słyszała, ja, która tak wiszę
W powietrzu, jako ta smętna kaskada,
Abym słyszała to, co teraz słyszę,
Że skała, z której ja lecę — upada?
Ty, coś mi sercem Czarnego Zawiszę1012
Przypomniał — ty wódz tego ludzi stada,
Ty, przez tę szlachtę z wszystkiego odarty,
Sam drzesz ostatek szczęścia? Cóż ty warty?
„Powiedz! Więc i ty na sercu kaleka?
Nie mogłeś wiary zrodzić w serce moje?
O, trup ty! stójże ode mnie z daleka,
Bo ja się próchna i robaków boję.
Cóż ja kochałam, kochając człowieka?
W cóż ja wierzyłam, wierząc w serce? Stoję
Jak nad przepaścią jaką — sama jedna
I opuszczona wiecznie — o ja biedna!
„Gdy patrzę w oczy twoje, widzę jasno,
Że ty naprawdę żegnasz... Wieki miną,
Te gwiazdy, które dziś świecą, zagasną,
A nie odmieni się sercom, co giną,
Nic a nic! Lecz ty nie przez duszę własną
Tak postępujesz ze mną, z tą jedyną
Duszą, co tobie spadła jak z miesiąca1013 —
Siostra i matka razem — i służąca.
„Musi być jakaś okropna przyczyna
Tego rozdziału, tej bolesnej rany,
Którą mi dajesz w serce; bo ta sina,
Bo ta wychudła twarz i te łachmany,
Na które patrząc, strach mi głos ucina,
Są przecież ludzkie; a ty jak szatany
Zimny, choć oczy twoje łzą zabiegą,
Masz w skrzących oczach coś nieczłowieczego!
„Powiedz mi, skąd ten blask i takiej dumy
Rys na twym czole? Co? tyś przeciw Boga
Wstał... Co? nie prawda? Słyszę jakieś szumy
W tym lasku, tam na step wychodzi droga...
Choćbyś ty wodzem był upiorów dżumy,
Choćby na twoich piersiach była sroga
Śmierć, jako piorun przychodząca Boży
Głowie, co na twej piersi się położy;
„Ja... kiedy patrzę na świata pustkowie,
Kiedy... a wszystko obejrzałam wzrokiem,
To czuję, że to jedyne węzgłowie,
Ta pierś oblana moich łez potokiem...
Tu na kamieniu tym żałośnej głowie
Pozwól poleżyć — reszta jest obłokiem,
Reszta jest niczem — ten świat, ziemia cała...”
Jękła, przegięła się w pół — i omdlała.
Beniowski w trudnej bardzo pozyturze
Stał, bo ją trzymał w pół upadającą.
I razem słyszał, jak się leśne róże
Ruszyły, uczuł i mróz i gorąco —
Usłyszał bowiem szelest, i na wzgórze
Podniosłszy oczy, spojrzał — na patrzącą
Parę schowaną w kaskadowym pyle
I w różach... ujrzał Dafnicką Sybillę
Z księciem Luborem! Wnet poszedł do głowy
Po rozum i choć, zda się, nie wart grosza,
Żebrak — postąpił jak hetman niżowy,
Ludzi dobywszy sobie zaraz z kosza;
Wystrzelił, a na strzał pistoletowy
Zbiegła się jakaś okropna wołosza1014
Różnego stroju, barwy, różnej broni,
Ludzie, od których człek uczciwy stroni.
Ci wszyscy, słuchać nauczeni giestu,
Poszli na wzgórze; i po krótkiej chwili
Brzęku, bo książę bronił się — szelestu,
Bo się trzepała leksza od motyli
Pani Dafnicka, dawszy we czterdziestu
Radę i księciu i pani Sybilli,
Jako rycerskie pozwalały czasy,
Z parą tych jeńców żywych — poszli w lasy.
Za niemi poszedł Beniowski, a krzywa
Zda mi się bardzo teraz jego ścieżka!
A przy Anieli sennej niańka Diwa
Płakała. — Taka w tym kraju zamieszka
I taka była wtenczas nieszczęśliwa
Krwią zamieszona różnych żądz lemieszka1015,
I taki rycerz mój, co po buzdygan1016
Idąc, zaczynać musiał jako cygan.
Pieśń XIV1017
I
W złotej Ladawie dopiero wieczorem
Spostrzegła szlachta, że pani Sybilla
Z księciem, którego nazwano Luborem,
Zniknęła. Oknem patrzano co chwila,
Czy gdzie nie widać ich zajętych sporem
O wiersz Homera, Danta lub Delilla1018;
Ale nie, nigdzie o nich ani słychu...
Liście w ogrodzie szeptały po cichu.
Ale w tych szeptach, co się anielskiemi
Wydają, kiedy brzoza z brzozą gada,
Żaden szept głośny dźwięki francuskiemi
Nie szepnął. Więc żart powiedział nie lada
Kaźmierz Pułaski, że ucho do ziemi
Po wojskowemu przyłożyć wypada
I słuchać. Na to księżna rzekła sucho,
Aby przyłożył do księżyca ucho —
Bo pewnie na nim są. Więc Amfitryjon1019
Starosta bardzo przytoczył ciekawie
To, co o żonach rzekł filozof Bijon1020,
Że jeśli piękną weźmiesz, toś w obawie;
A jeśli brzydką, toś unieszczęśliwion...
Dylemma1021, które w wielkiej było sławie
Za Jezuitów, w filozofii klasach,
Bo myśl w nim chodzi tak, jak na zawiasach.
Jednak zaczęto się lękać, gdy stary
Zegar już dzwonił dwunastą godzinę,
A szlachta wina dolawszy do miary
Była w fantazji... zdjąć pozłotowinę
Z księżyca lub wsiąść zaraz na bajdary1022
I przez Dniepr płynąć albo też przez Dźwinę
Po szóstą świata część, której odkrycie
Przeczuła — łowiąc muchy po suficie.
I nie dziw, bo świat ich już był opalem
I tęczą, i gwiazd pełną i promieni,
Za którą złota stała Jeruzalem
Drzew szmaragdowych pełna i kamieni,
Z których jeden jest męczeńskim koralem
I ciągle od krwi polskiej się czerwieni;
A bramy, co się przed polskiemi berły1023
Odemkną, z łzy są jednej, z jednej perły.
Takie się miasto z nich każdemu śniło,
A każdy widział podobnie, jak drugi.
Najbliżej bram był szlachcic Poletyło,
Który pod stołem już leżał jak długi.
Od lotu, widać, nazwisko mu było,
I dotąd, widać, pradziada zasługi
Lotne działały w synie1024, że uderzał
Skrzydłami o strop — gdy pod stołem leżał...
...............................................
...............................................
...............................................
...............................................
II
„Podobnie owo oczu się zamknięcie
Zdarza Homerom... Więc bądźmyż my ślepi
Na to, co nasze wielkie przedsięwzięcie
Na przyszłość może tutaj nędzy szczepi;
Puściliśmy się już na tym okręcie,
A więc nikt nie mów, że byłoby lepiéj,
Gdybyśmy byli nie rzucali brzega.
Kto z nami umrzeć chce — ten nasz kolega.
„Wszyscy my bracia!” — Tutaj go powoli
Serce wynosić jęło z retoryki. —
„Wszyscy my bracia! bo równo nas boli
Serce, i równe mamy pamiętniki
W duszach ojczystej sławy i niedoli;
Król narzucony, obce rozbójniki
W kraju, francuskie duchy obok tronu,
My jedni, jakby wodze Askalonu1025
Z krzyżem na naszych piersiach i sztandarach,
Z łachmanem niby ostatnim bławatu,
Na ukraińskich gołych wichrach, jarach,
Przeciwko wrogu... ba i przeciw światu.”
To mówiąc, w takich był Potocki żarach,
Takiego dostał na policzkach kwiatu,
Jak Achill, kiedy mieczem chce ciąć głosy,
A duch Minerwa chwyta go za włosy.
Wtem jeden szlachcic krzyknął: „O głos proszę!”
Szlachta zwróciła nań oczy ciekawie;
A on z powagą wielką: — „Oto wnoszę,
Abyśmy pana Podczaszego sławie
Wznieśli kolumnę.” — Ja, co kwiaty koszę
W nezabudkowej przeszłości murawie,
Musiałem i tę wspomnieć mowę walną
Szlachcica — co miał myśl monumentalną.
Wniosek ten jednak znikąd nie podparty
Upadł, lecz pana Podczaszego zmieszał.
Obaczył, że to lwy są i lamparty,
Że ten, co go czci, jutro będzie wieszał;
W górę więc swój łeb trzymając zadarty
Rzekł: „Kolumnami Waść nie będziesz wskrzeszał
Ojczyzny ducha... Pierwej trzeba było
Nad Sobieszczyków je wznosić mogiłą!
„Toby Waść, w szkołach będąc małym żakiem,
Napoił się był tej kolumny wonią
I wiedział, jakim trzeba być Polakiem,
Aby kolumna ze złocistą skronią,
Z ogromnym białych posągów orszakiem
Szła na grobowiec, i nad czasu tonią
Na kształt świętego pozostała drzewa,
Co, zda się, oczy ma, a sercem śpiewa.
„My ledwie warci... o jak serce boli,
Że może i to nam wzbronione, Chryste!
My ledwie warci, że pacierz sokoli
Będzie po krzyżach szedł w powietrze mgliste,
Że wróbel, który po śliwach swawoli,
Słysząc... a światło niech im wiekuiste.”
...............................................
...............................................
...............................................
...............................................
III
„Ale w nas obu jakiś nieśmiertelny
Grzmot słychać, duszę jakąś doskonałą,
Która jak rycerz występuje dzielny,
Gdzie trzeba, i wnet ubiera się w ciało.
A że my straszni, to Bóg wie piekielny,
Bo zawsze na wspak stawia swoje działo
I wichrem strasznym obu nas rozdziela
I w oczy garścią nam piorunów strzela,
„Gdy chcemy naprzód.” — Rzekł; a w całym gieście
Był taki straszny, że szlachta struchlała
Mówi: — „Chorobę ma wielką... boleście1026
Rumatyczne1027 mu nadłamały ciała;
O wiecznym jakimś mówił manifeście,
O włóczni — widać, że w boku została
Włócznia kozacka, którą pod Winnicą
Dostał w bok...’’ Szepcą z wielką tajemnicą,
Ażeby Żyda powiesić felczera,
Co nie namacał jej, a rzekł, że trzyma.
O! jakże trudno służyć za Homera
Szlachcie i ciągle za nią iść oczyma!
Pułaski na nich plany swe opiera;
Jemu już w oczach gdzieś karpacka zima
Srebrna, bez dachu i nawet bez płota,
Jednemi tylko sztandarami złota
I ukwiecona świeci się a oni
O powieszeniu Żyda radzą z boku!...
Rzekniesz o wiośnie — to zaraz Fawoni1028
Z trawkami igra nad brzegiem potoku;
Z tej legii, która po husarsku dzwoni
I w historycznym gdzieś dawnym obłoku
Podnosi miecze ogromne jak młoty
I rząd łabędzich skrzydeł zorzą złoty
Rozwija... z tego dawnego husarza,
Co za Krzyżakiem pędzi się śród błonia,
W kark dzidę swoją mu zabójczą wraża,
Hełm na hełm, konia mu wsadza na konia
I z trupem lecąc, szeregi przeraża,
Bo zda się, paszczę trupa w siebie wchłania
I w strzał srebrzystych mogilnej zamieci
Do piekła, jak coś skrzydlatego, leci...
Zamiast straszydła tego, co na sztabę
Człowieczą wskoczył, zgniótł w skrzydłach i w rękach
A potem rzucił ścierwo w kruki rabe1029
I dalej leciał, słyszany po jękach,
A potem w domu ściskał swoją babę
I o Chrystusa czerwonego mękach
Śpiewał żałosne godzinki... mam oto
Na Boga! salę mam ogromną, złotą,
Wielką figurę, w szarym szarafanie1030,
W amarantowej czapce aksamitnej,
Na szabli; i mam drugiego, mospanie,
Rycerza wielkiej zrennicy błękitnej,
I mam ogromną wojnę. Bożą w planie,
Podobną wojnie jakiej starożytnej,
I mam podolskich tyle wonnych kwiatów,
I mam ten miesiąc biały — hostię światów.
...............................................
...............................................
...............................................
...............................................
...............................................
...............................................
IV
Czuje już szlachta, że nie o to chodzi,
Aby wypędzić króla i Moskali;
Tu duch powstaje, a Pan Bóg dowodzi,
A zaś szaleństwa pełna druga szala...
Gdy mówił, drugi chwiał się na kształt łodzi
Gdy przywiązaną ciągle chwyta fala;
Potem rozpłakał się i na kolana
Padłszy, rzekł: — „Imię przenajświętsze Pana!”
I omdlał; potem przyszedłszy do siebie,
Rzekł: — „Więc ty wszystko wiesz, i tę decyzję,
Która już teraz zatrzymana w niebie,
O którem miałem taką straszną wizję,
Żem stracił rozum” ........
.....................................................................
.....................................................................
.....................................................................
V
A w grotach były światła zapalone,
Tak, że się z każdej lała jasność żywa
Wodzie, i słupy rzucała czerwone
Po stawie, co się wahał jak oliwa.
W jednej z grot, jako Walkirie1031 szalone
Stały trzy wiedźmy i staruszka Diwa,
Natknąwszy szarej do włosa szałwii,
Z wielkim pieniądzem na czerwonej szyi.
Ta coś wróżyła — a szlachcice starzy,
Siedząc przy dzbanach cynowych, słuchali;
Panna Aniela, widząc tych husarzy,
Ten ogień, wiedźmy — a wszystko to w dali
Jeszcze straszniejszej nabierało twarzy —
W podskalnej, drzewy1032 ocienionej sali
Zlękła się; dziewczę drzącą wzięła ręką
I całą grotę obeszła z Helenką.
I tak obiedwie strwożone dzieweczki,
Obiegłszy grotę, zbliżyły się do niéj
Przez inne kręte i ciemne ścieżeczki,
Brnąc po pas w różach, lilijach, lewkonii,
I pod most weszły bardzo małej rzeczki,
I tam w lilijach podobna Dziewonii1033
Hrabianka rzekła: — „Tu nam doskonale,
Ale co dalej robić, nie wiem wcale.”
Na to Helenka: — „Ja tam, panno droga,
Muszę pod sosną być, gdzie pan nadjedzie.
Wielka to bardzo dla mnie biednej trwoga,
Bo może kogo on z sobą przywiedzie.
Wtenczas nie ujdzie ani jedna noga,
Będą strzelali... a ja tam na przedzie
W mojej błyszczącej zaścierce1034 stojąca
Kulom jaśniejszą będę od miesiąca...
„Ot serce mi tak przewidując puka,
Jakby mnie oni mieli trafić kulą.
Myśl we mnie dawnych smętnych piosnek szuka,
Które ja w chacie śpiewała z matulą,
Oj! jeśli mnie ta wróżba nie oszuka,
Każ mię panienka śmiertelną koszulą
Okryć i grzebać ze świecami jasno,
Jakby ja była ptaszką twoją własną.
„Każ mię tam, panno, pogrzebać pod gajem,
Gdzie my chodziły często po czernice1035;
Bo już nie przyjdę więcej z korowajem1036,
Nie ustrzygą mi włosów mołodyce1037...”
Na to Anielka: — „Więc tu nad ruczajem
Zostań, ja pójdę tam, zakrywszy lice;
A ty idź, powiedz, niech piastunka Diwa
Wcześnie z tą szlachtą ratować przybywa.”
„Nie! tak nie można, rzekła tamta druga,
On pozna pannę po jedwabnym stroju;
Niech już ja na to odważę się, sługa,
W białej koszuli, w malinowym zwoju.
Panienka nie wiesz, jaka męka długa,
Jak to nie można twarzy obmyć w zdroju,
Jak to wstyd długo rumieńcem maluje,
Gdy pan obejmie stan — i pocałuje!”
„Dlaczegoż ty masz...? krzyknęła Aniela,
A potem rzekła: Co? czy nie masz noża?
Ja ci przysięgam w imię Zbawiciela,
Że gdybym sama była śród rozdroża,
A była za mną przepaść i topiela
Pełna gdzieś na dnie ognistego morza,
Skoczyłabym w nią prędzej, niżby kto mię —
Nie, nie — nie można żyć po takim sromie!
„Nie idź tam, ja ci zakazuję, proszę,
Helenko moja, nie idź!” — Na to ona:
„Z konia nie zsiądzie to złote panosze1038,
Szabli nie rzuci i szlachtę pokona.
Niech już ja, panno, mój wstyd sama noszę,
Złoto ja wzięła — ot mi z pokołona
Brzęczą pieniądze jego; ja bogata,
Złotem i wstydem wykupiła brata...”
Na to Aniela: — „W imię Pana Boga,
Ja mu to złoto czarne oddam sama!
Panie Branecki1039, — wykrzyknęła sroga, —
Otworzy ci się nasza dworska brama!
Przysięgam, wyjdziesz, i więcej twa noga
Tu nie postanie! to twój ślad — to plama —
Helenko, razem pójdziem pod sosenkę...”
To mówiąc, już szła i wlokła Helenkę.
Było maleńkie w Anielinkach wzgórze,
Gdzie jedna sosna między inne drzewka
Złocistsze, między kaliny i róże
Weszła i stała, jak smutna Litewka1040...
Tam było miejsce pod drzewem nieduże,
Strumień i jego szemrająca śpiewka,
Dobrze obrane miejsce na dziewiczą
Schadzkę, z Egerią1041 jaką tajemniczą.
Gdy się zbliżyły, ujrzały z daleka
Dwóch konnych; był to pan Branecki w burce
I przy sobie miał drugiego człowieka,
Z którym rozmawiał o starosty córce.
Ona słyszała, jak ją on wywleka
Z komnat dziewiczych; jak myśli jaszczurce
Pozwala łazić po niej; jak ją plami,
Mówiąc o wdziękach brudnemi ustami.
„Co myślisz, mój ty Dzierzanowski1042? rzecze,
Czy w Indiach, twoje musztrując Cypaje1043,
Widziałeś jakie oko, co tak piecze
I tyle ognia pod spojrzeniem daje?
Jeśli tu z naszych kto szponów uciecze,
Król powie, żeśmy obadwa mazgaje,
Żeśmy tu poszli szukać tylko sińca,
A nie przywieźli żadnego gościńca.” —
Na to pan Dzierzwa–noski... kłamca wielki,
Lecz człowiek tylko zepsuty w połowie:
„Ja trzymam tylko się każdej butelki,
Bom w Indyach stracił tę rzecz, co się zowie
Miłością. Miałem harem i ród wszelki,
I przynieśli mi syrenę Bonzowie1044,
Co miała ogon rybi i dwie twarze,
A sam uczyłem ją grać na gitarze.
„Otóż kiedy mię raz uśpiła śpiewem,
Śpiewając jako maleńkie słowiczki —
Było to, pomnę, pod korkowym drzewem,
A nauczyłem ją jednej kantyczki —
Otóż widząc mię, że śpię, w ręku lewem
Mając gitarę, a w prawym nożyczki...”
Branecki przerwał: — „Podcięła jak szczygła!
Czemuż języka tobie nie ustrzygła?
„Ja ci o ważnych rzeczach, mój Dzierzasiu,
Gadam, a ty mi znów kłamiesz bezczelnie,
Jak tam się w jakimś kochałeś karasiu;
Gdy strzelasz, strzelajże przynajmniej celnie...
Lecz co to widzę? tam na pozalasiu
Jakieś światełka. Cóż to mojej Elnie1045,
Że nie przychodzi? Czy bierze z migdałów
Wannę?... Słyszałeś? co to? kilka strzałów!...
„Zda się, że gdzieś tam we dworze strzelono.
Czy nie słyszałeś nic? Dali-Bóg, bójka!
Ty jedź do zamku, a ja inną stroną.
Każ, niechaj w bryczce będzie moja trójka...
Patrz, patrz, patrz! brzozy poza nami płoną!
Dobrze, że drutem podszyta ta czujka1046!
Jedź! lepiej, że dwie obierzemy drogi —
Strzelają — słyszysz, mój Dzierzasiu? w nogi!”
To rzekł, i rzucił się na bok w gęstwinę,
Gdzie mu gałęzie od drzew zawadzały.
Wtem... pannę spotkał i białą dziewczynę
I cofnął od nich konia, choć był śmiały.
Myślał, że duchy po księżycu sine
Na drodze jemu zachodzą od skały;
A one obie także, jak łabędzie,
Śród brzóz czekały strwożone, co będzie.
Wreszcie Aniela, już strzelaniem bliskim,
Bliskiemi także ośmielona groty
I władzą, którą ma nad duchem niskim
Duch wielkiej Bożej miłości i cnoty,
Rzekła: — „Z anioły ja jestem — a ty z kim,
Wodzu Moskali i podłej hołoty?
Dlaczego na mnie za drzewami szczekasz,
A gdy ja stanę w oczy, to uciekasz?
„Panie Branecki! słyszałam i sądzę
Tak, jak są warte, twe brudne obmowy.
Helenko, rzuć mu w oczy te pieniądze!”
Na to on, wcale nie straciwszy głowy:
„Gdzież to hrabianka błądzi?” — „Ja nie błądzę,
Rzekła, lecz przyszłam ci mój próg domowy
Pokazać palcem, byś szedł precz z dziedzińca
Do twego króla pana — bez gościńca!”
Branecki zaśmiał się: — „Hrabianko moja,
Dali-Bóg, gdyby spokojniejszą chwilą,
Przylgnąłbym tutaj, jak pasterz u zdroja,
I pasł twe trzody. Teraz wdzięków tylą
Strwożony więcej, niż napadem zbója,
Drzę.” — Tutaj ujrzał, że się drzewa chylą,
Że wypadają ludzie... porwał w rękę
Szablę, a drugą porwawszy Helenkę,
Bo była bliżej, posadził na siodle
Przed sobą, i z nią cofał się w gęstwiny;
Tak zasłoniwszy się od strzałów podle,
I mając puklerz z krzyczącej dziewczyny,
Jak rycerz, który ma na tarczy godle
Pannę — w rumiane konia pchał kaliny;
Zawsze ku ludziom zwracając jej łono,
Miał znikać w gęstych krzewach... wtem strzelono!
Kto strzelił, pewnie teraz tego dzieła
Żałuje! bo po strasznym, głuchym strzale
Nie on... lecz ona na koniu krzyknęła,
I głos jęczący jej odjęknął w skale...
Potem gąszcz wszystko liściem owinęła:
Rycerz, dziewczyna, koń w kwiatowe fale
I w gęstwę wpadli, a księżyc za niemi
Bił w czarne drzewa mieczami srebrnemi.
Nie człowiek, zda się, lecz wielka jaszczurka
W srebrzoną falę mórz zielonych wpadła,
Potem tam szlachta dała za nią nurka
I krzewy na bok rozdzielając kładła;
A gdy zniknęli — to starosty córka
W ciszy, na mszonym kamieniu usiadła
I przerywała czasem swe korunki
Nabożne, głośno wołając piastunki.
Wtem wyszła z gęstwin tych zabójczych Diwa,
Niosąc na ręku Helenkę bez ducha,
W drugiej garść wielką smolnego łuczywa,
Z której dym czarny i ogień wybucha...
Aniela wstała: — „Co? czy jeszcze żywa?
O! niech mię Pan Bóg na niebie wysłucha!
Niech ona żyje!” — dotknęła ją ręką,
Leżącej u nóg — „Helenko! Helenko!
Helenko!” rzekła, budząc ją — nie wstała
Dziewczyna na to serdeczne wołanie.
Więc panna widząc, że dzieweczka spała
I tak anielskie miała ciche spanie,
Ust przybliżyła i pocałowała;
I rzekła potem cicho: — „Chryste Panie,
Jakże ją do mnie tu śmierć przybliżyła;
Zda mi się, że to moja siostra miła...”
A Diwa: — „Tobie ta śmierć przeznaczona
Była! taj dobrze, że ją wzięła sługa.
Od rana ja dziś chodzę, jak szalona,
Taj siekierycha w chacie jest, i druga;
Izba jałowcem stoi wykadzona,
Mój mąż do trumny deski, kołki struga,
Pogrzeb gotowy od ranka białego,
A Bóg, co dał sen, dał i umarłego...
„Idy1047 do zamku, panienko! tam stary
Nie wie, co robić, i pieniędzmi dzwoni...
Oj! miałaby ty w zamku srebrne mary,
Gdyby nie ten duch biały, co cię broni.
Idy, panienko, a tu jak świt szary
Przyjdź, mając kwiaty zaszeptane1048 w dłoni
I przynieś jaką tam starą sukienkę,
Co tobie krótka, zda się na Helenkę.”
Rzekła i wzięła znów z jasnej murawy
Ciało, które się łamało na dwoje.
A panna poszła do dworu Ladawy
I zaraz weszła na wielkie pokoje.
Ojciec jej siedział śród ciemnej kurzawy
I zaraz do niej — „Miłe dziecko moje,
Prezentuję ci bohatyry młode —
Ci, którzy tu nam wracają swobodę...
„Oto jest sławny już dawno z imienia
Pan Kosakowski — podobno, żeś rodem
Z Litwy? — to wcale, wierz mi, nie odmienia
Mojego serca; przyjmę ciebie miodem
Litewskim. Dojdziesz pewnie do znaczenia,
Świecąc jak słońce Litwie takim wschodem!
Dusza Waćpana moją duszę zgadła. —
Córko! każ zmienić w izbach prześcieradła...”
.................................................................
.................................................................
Przypisy:
1. Beniowski — pierwowzorem tytułowego bohatera był Maurycy August Beniowski (1741–1786), szlachcic węg., syn generała austr., wychowany w Wiedniu, który w r. 1755. wstąpił do wojska, po śmierci stryja w r. 1758 zamieszkał na Litwie, gdzie objął znaczny majątek. Po śmierci ojca powrócił na Węgry, lecz wskutek nieporozumień ze szwagrami, których wygnał z majątku, uznany został za buntownika i umknął do Niemiec, stąd do Holandii, a następnie do Anglii. Wezwany do Polski, otrzymał stopień pułkownika w wojsku konfederacji barskiej; w r. 1769, ranny, dostał się do niewoli moskiewskiej i został zesłany na Kamczatkę. Tutaj zyskał zaufanie naczelnika wojennego Nilowa, został nauczycielem jego dzieci, a następnie — choć miał żonę na Węgrzech — ożenił się z jego córką Anastazją. Postanowiwszy uciec, opanował z pomocą innych wygnańców stojący w porcie mały okręt i na nim dostał się do brzegów Chin, następnie na wyspę Formozę, a stąd na wyspę Ile de France (Mauritius). W r. 1772 przybył do Francji; dwór wersalski powierzył mu dowództwo wyprawy na Madagaskar, gdzie został obrany królem. Obrażony tym rząd fr. wysłał przeciw niemu wojsko i Beniowski poległ w bitwie 23 maja 1786 r. Pozostawił pamiętniki, które wyszły w kilkunastu językach; po polsku ukazały się po raz pierwszy p.t. Historya podróży i osobliwszych zdarzeń sławnego Maur. Aug. Hrabi Beniowskiego, szlachcica polskiego i węgierskiego, zawierająca w sobie: jego czyny wojenne w Polszcze w czasie Konfederacyi Barskiej — wygnanie jego naprzód do Kazanu — potem do Kamczatki — waleczne jego z tej niewoli oswobodzenie się — żeglugę jego przez Ocean spokojny do Japonii, Formozy, Kantonu w Chinach — założenie nareszcie przez niego osady na wyspie Madagaskarze z zlecenia francuskiego rządu, jego na tej wyspie wojenne wyprawy, ogłoszenie go nareszcie Najwyższym Madagaskaru rządcą.. Przekład ten, przedrukowywany w XIX w., dokonany został z fr. edycji J. H. Magellana. Słowacki znał te pamiętniki, jednak głównymi źródłami, na których oparł swój poemat, były pamiętniki księdza Kitowicza oraz Histoire de l’anarchie de Pologne Rulhière’a. [przypis edytorski]
2. za panowania króla Stanisława (...) — konfederacja w Barze zawiązała się 9 lutego 1768 r.; panował wówczas w Polsce Stanisław August Poniatowski (1732–1798). [przypis edytorski]
3. rodne — tu: rodowe. [przypis edytorski]
4. szkaplerz — dwa połączone ze sobą kawałki materiału z wizerunkiem Jezusa i (lub) Matki Boskiej, poświęcone, noszone na szyi, na piersiach. [przypis edytorski]
5. palestrant (z łac.) — członek palestry, prawnik, adwokat. [przypis edytorski]
6. fant (z niem. Pfand) — zastaw, przedmiot zabezpieczający spłatę długu. [przypis edytorski]
7. klin — tu: część ziemi wchodząca klinem w obcą posiadłość. [przypis edytorski]
8. futor — pojedyncze gospodarstwo, oddalone od wsi. [przypis edytorski]
9. szory (z niem. Geschirr: uprząż) — rodzaj uprzęży złożonej z szerokiego napierśnika ze skóry a. materiału oraz rzemieni ułożonych wzdłuż grzbietu i po bokach konia. [przypis edytorski]
10. ciemiężyć — uciskać, wyzyskiwać, dręczyć. [przypis edytorski]
11. białozor — sokół do polowania. [przypis edytorski]
12. regent a. rejent — urzędnik w kancelarii wpisujący dekrety w akta. [przypis edytorski]
13. ekspulsja (z łac.) — wypędzenie; odebranie wioski. [przypis edytorski]
14. chudoba (z czes. chudoba: bieda) — dobytek, niewielki majątek. [przypis edytorski]
15. konwulsji, ekspulsji, czulsi — Słowacki, pochodzący z Kresów, wymawiał głoskę ś półmiękko, jak Ukraińcy i Rosjanie, dlatego te wyrazy w jego ustach się rymowały. [przypis edytorski]
16. et si non mi noces fortuna (łac.) — i jeżeli mi nie przeszkodzisz, fortuno. [przypis edytorski]
17. Akteon (mit. gr.) — myśliwy; smutny był jego koniec: Akteon zobaczył przypadkiem boginię łowów, Artemidę, w kąpieli; za to świętokradztwo został zamieniony w jelenia i zginął rozszarpany przez własne psy. [przypis edytorski]
18. zastawnik — ten, który bierze zastaw. [przypis edytorski]
19. regent — rejent, notariusz. [przypis edytorski]
20. addio (wł.) — do widzenia. [przypis edytorski]
21. pisuj na Berdyczów — frazes iron., znaczący: nie zobaczysz mnie więcej. [przypis edytorski]
22. asindziej (daw.) — skrót od: asan dobrodziej, tj. pan. [przypis edytorski]
23. splennik (z ang. spleen: nuda, chandra) — człowiek znudzony, melancholik, malkontent. [przypis edytorski]
24. zwał się cesarzów plemiennik — uważał się za spokrewnionego z cesarzami (zapewne rzymskimi; budowanie sięgających starożytności genealogii było wówczas w modzie). [przypis edytorski]
25. meskolancja (z wł.) — mieszanina. [przypis edytorski]
26. folga (daw.) — luz, puste miejsce a. podkładka blaszana mocująca kamienie szlachetne w wyrobach jubilerskich. [przypis edytorski]
27. monstrancja — ozdobne naczynie liturgiczne na hostię (uznawaną za ciało Chrystusa i z tego powodu otaczaną szczególną czcią). Monstrancja zazwyczaj jest wykonana ze złota i ma formę słońca, tak że od okrągłego centrum, w którym umieszczona jest hostia, rozchodzą się promienie. [przypis edytorski]
28. Rembrandt — Rembrandt Harmenszoon van Rijn (1606–1669), malarz holenderski, znakomity portrecista i malarz historyczny. [przypis edytorski]
29. Ladawa — niewielka rzeka, dopływ Dniestru. [przypis edytorski]
30. golce rzymskie — tzn. posągi, rzeźby nagich postaci, wykonane na wzór starożytnych rzeźb. [przypis edytorski]
31. Kato — Marek Porcjusz Kato (95–46 p.n.e.), zw. Katonem Młodszym (w odróżnieniu od jego pradziada, Katona Starszego, zasłużonego żołnierza i nieprzejednanego rzecznika zburzenia Kartaginy); rzymski polityk, senator i trybun ludowy, a zarazem filozof stoicki, stawiany za wzór prawości i cnót obywatelskich; popełnił samobójstwo (przebił się sztyletem), nie mogąc przeżyć upadku republiki rzymskiej. [przypis edytorski]
32. larwa (z łac.: maska) — maszkara, dziwadło. [przypis edytorski]
33. krzesany — tu: rzeźbiony. [przypis edytorski]
34. Polifem (mit. gr.) — syn Posejdona, jeden z Cyklopów, oślepiony przez Odyseusza, którego więził w swojej jaskini na Sycylii. [przypis edytorski]
35. Dyjanna (mit. rzym.) — dziś: Diana; bogini łowów, córka Jowisza i siostra Apollina, jej posąg był popularną ozdobą klasycystycznych ogrodów i pałaców. [przypis edytorski]
36. antenat — przodek. [przypis edytorski]
37. meszty (daw.) — miękkie, lekkie pantofle. [przypis edytorski]
38. papuży — dziś popr.: papuzi. [przypis edytorski]
39. Sokrat a. Sokrates (469–399 p. n. e.) — filozof grecki, skazany w Atenach za obrazę moralności na śmierć przez wypicie cykuty, co zostało opisane przez Platona w dialogu Obrona Sokratesa. [przypis edytorski]
40. wykowany — dziś: wykuty. [przypis edytorski]
41. droga — tu: ukochana. [przypis edytorski]
42. oliwy — tu: gaj oliwny, w którym, według Biblii, Chrystus modlił się przed ukrzyżowaniem. [przypis edytorski]
43. ruczaj (poet.) — potok, strumień. [przypis edytorski]
44. szlachta okoliczna — drobna, uboga szlachta, zamieszkująca wsie szlacheckie, zwane okolicami, i utrzymująca się z własnej pracy na roli. [przypis edytorski]
45. Eumenidy a. Erynie (mit. gr.) — boginie zemsty, strzegące porządku moralnego; w mit. rzym.: Furie. [przypis edytorski]
46. O! Polsko! jeśli ty masz zostać młodą — aluzja do czasopisma ”Młoda Polska”, wydawanego w latach 1838–1840 w Paryżu; jego redaktorami i wydawcami byli przeciwnicy Słowackiego, Eustachy Januszkiewicz i Stanisław Ropelewski. [przypis edytorski]
47. czyli — tu: czy też. [przypis edytorski]
48. imać się — tu: wywrzeć szkodliwy wpływ; imie się — dziś popr.: ima się. [przypis edytorski]
49. Krzyż twym Papieżem — aluzja do papieża Grzegorza XVI, który w encyklice Cum primum potępił powstanie listopadowe i zalecał posłuszeństwo wobec legalnej władzy zaborców. [przypis edytorski]
50. plwać (daw.) — pluć. [przypis edytorski]
51. przyczołgnie się — dziś popr. forma 3.os. lp cz.przysz.: przyczołga się. [przypis edytorski]
52. Parnas — masyw górski w Grecji; w mit. gr. jedna z siedzib Muz i Apollina. [przypis edytorski]
53. konfederatka — noszona przez konfederatów barskich czapka rogatywka, obszyta futrem, często ozdobiona czaplim piórem. [przypis edytorski]
54. szpencer a. spencer (daw.) — krótka kurtka. [przypis edytorski]
55. burka (z tur. burok) — wełniana opończa chroniąca od deszczu. [przypis edytorski]
56. z łapy — dziś popr. forma N. lm: z łapami. [przypis edytorski]
57. koń — dziś popr. forma B. lp: konia. [przypis edytorski]
58. klasły — dziś popr. forma 3.os. lm cz.przesz.: klasnęły. [przypis edytorski]
59. harap — bicz z krótką rękojeścią i długim plecionym rzemieniem. [przypis edytorski]
60. wiadoma — tu: świadoma, znająca (ludzką przyszłość). [przypis edytorski]
61. sawantka (z fr. savante: uczona; daw.) — kobieta wykształcona. [przypis edytorski]
62. sztambuch (daw.) — pamiętnik, do którego przyjaciele wpisują wiersze i aforyzmy na pamiątkę. [przypis edytorski]
63. frenologista (z gr.; właśc. frenolog) — osoba zajmująca się nauką o budowie czaszki i wnioskująca z tego o zdolnościach człowieka; frenologia, zapoczątkowana przez F. J. Galla (1758–1828), stała się w XIX i na pocz. XX w. pseudonauką, służącą potwierdzaniu stereotypów rasistowskich i mizoginicznych. [przypis edytorski]
64. powieszą w Sybilli — mowa o Świątyni Sybilli w parku pałacowym w Puławach, budynku, w którym księżna Izabela Czartoryska założyła muzeum pamiątek po sławnych Polakach oraz narodowych „starożytności”; napis nad wejściem głosi: „Przeszłość Przyszłości”. [przypis edytorski]
65. szpitalu — dziś popr. forma D. lp: szpitala. [przypis edytorski]
66. Plater, Emilia (1806–1831) — uczestniczka powstania listopadowego, upamiętniona przez A. Mickiewicza w wierszu Śmierć pułkownika. [przypis edytorski]
67. Czarnecki — własc. Czarniecki, Stefan (1599–1665), wojewoda kijowski, hetman polny koronny; wybitny wojskowy, brał udział w walkach przeciw najazdom tatarskim, wsławił się szczególnie podczas pacyfikacji powstania Chmielnickiego na Ukrainie (1648–1655) oraz dzięki prowadzeniu na poły partyzanckich walk podczas potopu szwedzkiego (1655–1660). [przypis edytorski]
68. kolczuga — zbroja wykonana z drobnych metalowych kółek, osłaniająca korpus oraz ręce, niekiedy z kapturem. [przypis edytorski]
69. nasz sejmowy krater — mowa o sejmie polskim, działającym w czasie powstania listopadowego. [przypis edytorski]
70. fuga (z wł. a. z łac.: ucieczka) — utwór polifoniczny, w którym różne głosy (a. instrumenty) kolejno przejmują temat muz. [przypis edytorski]
71. kalendarzyk emigracyjny — aluzja do Kalendarza pielgrzymstwa polskiego St. Ropelewskiego. [przypis edytorski]
72. przesiąc — przesiąknąć. [przypis edytorski]
73. miesiąc (daw.) — księżyc. [przypis edytorski]
74. luminarz (z łac. lumen: światło) — osoba wybitna, sławna, znakomitość; tu: bóstwo, heros. [przypis edytorski]
75. z okny i krużganki — dziś popr. forma N. lm: z oknami i krużgankami. [przypis edytorski]
76. Junona (mit. rzym.) — bogini kobiet, małżeństwa i macierzyństwa, utożsamiana z grecką Herą. [przypis edytorski]
77. tuz (daw.) — atut, najwyższa karta w grze, zwykle as. [przypis edytorski]
78. sunął się — dziś popr.: zsunął się. [przypis edytorski]
79. konfederatka — noszona przez konfederatów barskich czapka rogatywka, obszyta futrem, często ozdobiona czaplim piórem. [przypis edytorski]
80. jak z Memnona wydobył jęki — nawiązanie do tzw. słupów a. kolosów Memnona, dwóch kilkunastometrowych posągów stanowiących niegdyś część grobowca faraona Amenofisa IV w Tebach w Egipcie. Jeden z nich, prawdopodobnie uszkodzony przez trzęsienie ziemi w I w. p.n.e., wydawał dźwięk podczas wschodu słońca, kiedy wyziębiony nocą kamień ogrzewał się. Starożytni Grecy twierdzili, że dźwięk ten to jęki Memnona, zamordowanego przez Achillesa, skarżącego się na swój los matce, bogini jutrzenki Eos; od jego imienia utarła się zwyczajowa nazwa rzeźb. [przypis edytorski]
81. lozak, właśc. luzak — sługa obozowy. [przypis edytorski]
82. kozak — tu: uzbrojony jeździec, wróg. [przypis edytorski]
83. Wirgill — własc. Publius Vergilius Maro (70–19 p.n.e.), poeta rzymski, autor eposu Eneida. [przypis edytorski]
84. lwica hirkańska — kiedy Eneasz, bohater Eneidy Wergiliusza, porzuca swoją kochankę, królową Dydonę, ta porównuje jego okrucieństwo do obyczajów hirkańskich tygrysic. Zwrotu tego użył także Ariosto, a w polskiej literaturze J.A. Morsztyn; Hirkania — kraj położony na Wyżynie Irańskiej. [przypis edytorski]
85. szperka (daw.) — słonina. [przypis edytorski]
86. jako żona Eneasza został się w Troi — Kreuza, córka Priama, wyszła wraz z mężem z płonącej Troi, jednak tej samej nocy zginęła. [przypis edytorski]
87. ślaz — malwa. [przypis edytorski]
88. ex machina deus (łac.: bóg z maszyny) — chodzi o boga pojawiającego się na scenie dzięki maszynerii teatralnej; określenie oznaczające nieumotywowane rozwiązanie akcji. [przypis edytorski]
89. koń — dziś popr. forma B. lp: konia. [przypis edytorski]
90. Strabon — geograf gr. żyjący na początku n.e.; zajmował się również historią naturalną. [przypis edytorski]
91. ibis — ptak brodzący, czczony w starożytnym Egipcie. [przypis edytorski]
92. lejc — dziś popr. lejce; być może Słowacki zmienił formę, by zachować rytmikę wiersza. [przypis edytorski]
93. z żyły — dziś popr. forma N. lm: z żyłami. [przypis edytorski]
94. Sę-Symonistka (właśc. saintsimonistka) — wyznawczyni doktryny Henri de Saint-Simona (1760–1825), socjalisty utopijnego, głoszącego ideały braterstwa i równości (najważniejsze dzieła: Système industriel; Catéchisme industriel; Nouveau Christianisme); tu przen. oznacza żartobliwie tyle, co: rewolucjonistka, feministka. [przypis edytorski]
95. zatrzaska — pułapka. [przypis edytorski]
96. pasterskie roił ideały — nawiązanie do mody na sielanki, panującej na przełomie XVIII i XIX w. [przypis edytorski]
97. Diwa — w mit. słowiańskiej bożyszcze wróżące klęskę; wiara w nią rozpowszechniona była na Ukrainie, Podlasiu i Mazowszu. Tutaj jest imieniem własnym starej kobiety. [przypis edytorski]
98. Iryda a. Iris (mit. rzym. i gr.) — bogini tęczy, wysłanniczka bogów, służka Junony (w mit. gr. Hery). [przypis edytorski]
99. ksieni — przeorysza, przełożona klasztoru. [przypis edytorski]
100. zmięszać — dziś popr.: zmieszać. [przypis edytorski]
101. Sand, George (1804–1876) — właśc. Aurora Dudevant, powieściopisarka fr.; jej powieści były w latach 1840–1860 powszechnie czytane. Najgłośniejsze z nich to Spiridion (1839) i Lelia (1833). [przypis edytorski]
102. bajronicznym cieniem — mowa o typie romantycznego bohatera z powieści poetyckich George’a Byrona (1788–1824). [przypis edytorski]
103. romansowie — dziś popr.: romansowo, tj. poetycznie, stylowo. [przypis edytorski]
104. sawantka (z fr. savante: uczona; daw.) — kobieta wykształcona, erudytka. [przypis edytorski]
105. Anhelli — bohater poematu Juliusza Słowackiego, podróżuje po Syberii i spotyka polskich zesłańców. [przypis edytorski]
106. lewanda — lawenda. [przypis edytorski]
107. Medea — córka króla Kolchidy, czarodziejka; pomogła Jazonowi zdobyć złote runo i poślubiła go, kiedy jednak Jazon porzucił ją dla królewny korynckiej, Kreuzy, czarami zgubiła swą rywalkę i zabiła własne dzieci. [przypis edytorski]
108. miłoście — dziś popr. forma M. lm: miłości. [przypis edytorski]
109. kończą tak, jak Werter w Götym — powieść epistolarna Cierpienia młodego Wertera J. W. von Goethego (1749–1832) kończy się samobójstwem tytułowego bohatera; książka wywołała pod koniec XVIII w. modę na samobójstwa wśród czytelników; dziś popr. forma nazwiska w M.: Goethe, w Ms.: Goethem. [przypis edytorski]
110. kompensacja a. kompensata (z łac.) — wyrównanie, wynagrodzenie, odszkodowanie. [przypis edytorski]
111. panny — dziś popr. forma N. lm: pannami. [przypis edytorski]
112. na rozstajnej drodze — na rozstajach dróg grzebano samobójców, których nie wolno było pochować w poświęconej ziemi cmentarza; rozstaje uznawano tradycyjnie za miejsce szczególnie narażone na działanie złych mocy. [przypis edytorski]
113. heroina (z gr.) — bohaterka. [przypis edytorski]
114. Fingal lub Ryno — bohaterowie tzw. Pieśni Osjana; miały to być narodowe, pradawne podania irlandzkie przełożone z jęz. gaelickiego na ang. przez Jamesa Macphersona (1736–1796), który ostatecznie okazał się autorem tekstu; Pieśni Osjana zrobiły zawrotną karierę w okresie romatyzmu. [przypis edytorski]
115. tryjolet — dziś: triolet; rodzaj wiersza o strofie ośmiowersowej i specyficznym układzie dwóch rymów, w którym czwarty i siódmy wers powtarza pierwszy, a ósmy jest taki sam jak drugi (ABaAabAB). [przypis edytorski]
116. strzelna nie była swemi zrennicami — tj. kokietowała mężczyzn, nie „strzelała oczami”; zrennica (daw.) — źrenica, tu: oko. [przypis edytorski]
117. kształty (...) uświęcone snycerską powagą — tj. kształt jej głowy przypominał idealne proporcje dzieł wielkich rzeźbiarzy. [przypis edytorski]
118. Leda (mit. gr.) — żona spartańskiego króla Tyndareusa, kochanka Zeusa, który ją odwiedzał pod postacią łabędzia; owocem związku Ledy z Zeusem byli Dioskurowie, którzy wykluli się z jaj: Kastor i Pollux oraz Helena i Klitajmestra. [przypis edytorski]
119. Witwicki, Stefan (1801–1847) — autor Poezji biblijnych, Wieczorów pielgrzyma; gorliwy katolik, wydał Ołtarzyk polski. Przyjaciel Mickiewicza, a antagonista Słowackiego. [przypis edytorski]
120. Bojan — mit. bard ruski, wnuk Welesa, bożka pieśniarzy i rycerzy, wspomniany w Słowie o wyprawie Igora, miał żyć na przełomie XI i XII w i należeć do drużyny Jarosława Mądrego; za wcielenie Bojana podawał się w swoich wierszach Józef Bohdan Zaleski (1802-1886), poeta romantyczny z tzw. szkoły ukraińskiej. [przypis edytorski]
121. Złoty Ołtarzyk — mowa o Ołtarzyku polskim Witwickiego; może to być też nawiązanie do tytułu popularnego w XVIII w. zbioru modlitw Złoty ołtarz wonnego kadzenia.... [przypis edytorski]
122. à l’antique (fr.) — na sposób starożytny, grecki. [przypis edytorski]
123. dusze — tzn. majątek ziemski, którego wielkość mierzono ilością posiadanych chłopów pańszczyźnianych, czyli tzw. dusz. [przypis edytorski]
124. Dzieduszycki — pierwowzorem tej postaci był Tadeusz Gerwazy Dzieduszycki (1724–1777), magnat i dowódca wojskowy, cześnik wielki koronny i regimentarz wojsk polskich na Podolu, stronnik króla Stanisława Augusta, przeciwnik konfederatów barskich; był oskarżany o okrutne rozprawianie się z konfederatami, jednak nie zginął z ich rąk, jak pisze Słowacki. W 1770 r. został odznaczony Orderem Świętego Stanisława, uhonorowany tytułem tajnego radcy dworu oraz awansowany do rangi generała. Od 1751 r. był żonaty; miał trzech synów. [przypis edytorski]
125. przekabacić — skłonić do zmiany poglądów, przekonać do swoich racji. [przypis edytorski]
126. kraszanka (z rus.) — pisanka wielkanocna. [przypis edytorski]
127. dzwonią jak kraszanka, kiedy się z drugą spotka w dziecka dłoni — nawiązanie do zabawy wielkanocnej, polegającej na stukaniu jajkiem o jajko; wygrywa ten, czyje jajko pozostanie całe. [przypis edytorski]
128. truna — trumna. [przypis edytorski]
129. wieniec Petrarki — Petrarca, Francesco (1304–1374), wybitny poeta wł., w 1341 r. został uwieńczony wieńcem laurowym na Kapitolu, co było najwyższym wyróżnieniem, jakie mogło spotkać twórcę. [przypis edytorski]
130. kosz — kozacki lub tatarski oddział wojska lub obóz warowny takiego oddziału. [przypis edytorski]
131. Grabowski, Michał (1805–1863) — krytyk i powieściopisarz; brał udział w walce romantyków z klasykami. Zasłynął recenzjami publikowanymi w „Tygodniku petersburskim”; swoje prace krytyczne wydał w osobnych tomach: Literatura i krytyka (Wilno 1836–1840), Korespondencja literacka (Wilno 1847–1848) i Artykuły literackie, krytyczne i artystyczne (Wilno 1849). Słowacki nazywa go ironicznie prymasem, uznając jego szczególną pozycję wśród krytyków i literatów. [przypis edytorski]
132. nie podobało się już w Balladynie (...) — Balladyna nie podobała się Stanisławowi Ropelewskiemu, który napisał w „Młodej Polsce” ostrą krytykę dramatu. W ogóle w ustępie tym rozprawia się Słowacki z krytykami, usposobionymi dla niego nieprzychylnie. [przypis edytorski]
133. że się Balladyna krwawi — tj. że w dramacie Balladyna większość bohaterów ginie tragicznie. [przypis edytorski]
134. myrra — mirra, żywica balsamiczna, kadzidło. [przypis edytorski]
135. metampsychoza (właśc. metempsychoza) — wędrówka dusz; wiara, że dusze ludzkie po śmierci wcielają się ponownie, ciągle się doskonaląc. [przypis edytorski]
136. Anhelli — poemat prozą Juliusza Słowackiego; tytułowy bohater podróżuje po Syberii i spotyka polskich zesłańców. [przypis edytorski]
137. Jak szpaki Danta — tj. jak potępieńcy, opisani w Piekle w Boskiej Komedii Dantego Alighieri (1265–1321). [przypis edytorski]
138. borealny (z łac.) — północny. [przypis edytorski]
139. podobni Bogom rozkutym z łańcuchów — nawiązanie do tytana Prometeusza, który podarował ludziom ogień, wykradziony bogom, za co Zeus przykuł go do skał Kaukazu, gdzie codziennie sęp wydziobywał mu wątrobę. [przypis edytorski]
140. Sirius (...) lub Niedźwiadek — Syriusz to najjaśniejsza gwiazda w konstelacji Wielkiego Psa; Niedźwiadek: daw. pol. nazwa gwiazdozbioru Skorpiona. [przypis edytorski]
141. per Bacco (wł.) — na Bachusa; Bachus a. Dionizos: w mit. gr. bóg wina i płodności; syn Zeusa i ziemianki Semele, która spłonęła, zobaczywszy ojca swego dziecka w jego właściwej, boskiej postaci. [przypis edytorski]
142. drogi — dziś popr. forma N. lm: drogami. [przypis edytorski]
143. Roland a. Orlando — bohater poematów Ariosta Orland szalony i Boiarda Orland zakochany, znany z podań o Karolu Wielkim i jego paladynach; zginął w r. 778. w Hiszpanii. [przypis edytorski]
144. syredeń (z ukr.: seredyna) — środek, wnętrze. [przypis edytorski]
145. myrra — mirra, żywica balsamiczna, kadzidło. [przypis edytorski]
146. ochylić (daw.) — otoczyć, objąć, ochronić. [przypis edytorski]
147. Różom najbielszym jej żałobę nosić — biel jest kolorem żałoby w kulturze starożytnego Rzymu, w kulturach Dalekiego Wchodu i in. [przypis edytorski]
148. Głupi! o sobie dobrze mów! — słowa z monologu Ryszarda III Szekspira. [przypis edytorski]
149. wykrzyka — dziś popr. forma 3 os. lp cz. ter.: wykrzykuje. [przypis edytorski]
150. krwawnik — zwyczajowa nazwa dwóch czerwonawych minerałów: karneolu (kamienia półszlachetnego, odmiany chalcedonu) i hematytu (tlenku żelaza). [przypis edytorski]
151. ksiądz Kiefaliński — właśc. Ignacy Hołowiński (1807–1885), teolog, arcybiskup mohylewski, tłumacz tragedii Shakespeare’a (pod pseudonimem Ignacy Kefaliński). [przypis edytorski]
152. moja ariostyczna droga — nawiązanie do poematu Orland szalony Ludovica Giovanniego Ariosta (1474–1533). [przypis edytorski]
153. stać na wstręcie (przestarz.) — przeszkadzać, utrudniać. [przypis edytorski]
154. d...w — durniów. [przypis edytorski]
155. Sancho Pansa — postać z powieści Cervantesa Don Kichot, rubaszny giermek tytułowego bohatera; obiecano mu stanowisko gubernatora wyimaginowanej wyspy. [przypis edytorski]
156. alians (z fr. alliance) — sojusz. [przypis edytorski]
157. oktawa — strofa ośmiowersowa, którą pisany jest Beniowski. [przypis edytorski]
158. sestyna — sekstyna, strofa sześciowersowa; Słowacki użył jej w poemacie Grób Agamemnona. [przypis edytorski]
159. patri patriae (łac.) — ojcu ojczyzny. [przypis edytorski]
160. harfa Eola — harfa eolska, instrument muzyczny, z którego strun dźwięki wydobywa wiatr; Eol (mit.gr.) — bóg wiatrów. [przypis edytorski]
161. driada (starop. dryjada) — nimfa leśna, duch drzewa. [przypis edytorski]
162. wdrzewić się (neol.) — czas. utworzony od rzecz. drzewo; synonim: stać się drzewem, wcielić się w drzewo. [przypis edytorski]
163. Kleftowie (z gr. kléphtēs: rabuś) — greccy partyzanci, w od XV do XIX w. walczący przeciw Turkom; Kleftowie rekrutowali się gł. spośród ludności wiejskiej, mieszkańców gór; odegrali istotną rolę w powstaniu 1821–1829 r., w wyniku którego Grecja odzyskała niepodległość na części terytorium. Motyw szyb w grobach jest metaforą, użytą w jednym z wierszy, opiewających bohaterskie czyny Kleftów. [przypis edytorski]
164. Poznańczyk — aluzja do Karola Libelta, autora krytycznego artykułu o dramacie Słowackiego Mazepa. [przypis edytorski]
165. hypogryfując (neol.) — imiesłów utworzony od rzecz. hipogryf, tj. pegaz, połączenie orła i konia; hipogryf występuje w Orlandzie Szalonym Ariosta. [przypis edytorski]
166. a priori (łac.: z założenia) — tu: intuicyjnie. [przypis edytorski]
167. kares (z fr. caresse) — pieszczota. [przypis edytorski]
168. zamek św. Anioła — budynek postawiony w Rzymie przez cesarza Hadriana; w czasach świeckiego panowania papieży służył jako więzienie polityczne. [przypis edytorski]
169. Dzieduszycki — pierwowzorem tej postaci był Tadeusz Gerwazy Dzieduszycki (1724–1777), magnat i dowódca wojskowy, cześnik wielki koronny i regimentarz wojsk polskich na Podolu, stronnik króla Stanisława Augusta, przeciwnik konfederatów barskich; był oskarżany o okrutne rozprawianie się z konfederatami, jednak nie zginął z ich rąk, jak pisze Słowacki. W 1770 r. został odznaczony Orderem Świętego Stanisława, uhonorowany tytułem tajnego radcy dworu oraz awansowany do rangi generała. Od 1751 r. był żonaty; miał trzech synów. [przypis edytorski]
170. konfederacja barska (1768–1772) — zbrojny związek szlachty polskiej utworzony w Barze na Podolu w obronie wiary katolickiej i niepodległości Rzeczypospolitej, przeciwko Imperium Rosyjskiemu i królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu. [przypis edytorski]
171. konfederacji, kaci, wypłaci — Słowacki, pochodzący z Kresów, wymawiał głoskę ć półmiękko, jak Ukraińcy i Rosjanie, dlatego te wyrazy w jego ustach się rymowały. [przypis edytorski]
172. Rulhière, Claude — autor stronniczej pracy Histoire de l’anarchie en Pologne (Historia anarchii w Polsce). [przypis edytorski]
173. puginał (daw.) — sztylet. [przypis edytorski]
174. exemplum (łac.) — przykład. [przypis edytorski]
175. oba litewskie biskupy — biskup inflancki Józef Kossakowski (1738–1794) i biskup wileński Ignacy Jakub Massalski (1727–1794) zostali powieszeni jako zdrajcy i stronnicy Rosji podczas powstania kościuszkowskiego. [przypis edytorski]
176. Krukowiecki, Jan (1770–1850) — generał wojska polskiego, gubernator miasta Warszawy, w r. 1831. podpisał akt poddania miasta generałowi ros. Paskiewiczowi. [przypis edytorski]
177. Gurowski, Adam (1805–1866) — dziennikarz, w 1834 roku redagował w Paryżu pismo pt. „Przyszłość”; autor wielu broszur polit.; uczestnik powstania listopadowego, należał do obozu demokratów, następnie uznał racje Rosji, stał się wyznawcą panslawizmu; przez polską emigrację uznawany za zdrajcę sprawy narodowej. [przypis edytorski]
178. odyzm (neol.) — rzecz. utworzony od wł. odiare: nienawidzieć, gardzić. [przypis edytorski]
179. Paszkiewicz — właśc. Paskiewicz, Iwan Fiodorowicz (1782–1856), generał wojsk ros., naczelny wódz wojsk Imperium Rosyjskiego stłumił powstanie listopadowe, zdobył Warszawę i został dożywotnim namiestnikiem Królestwa Polskiego. [przypis edytorski]
180. meszty (daw.) — miękkie, lekkie pantofle. [przypis edytorski]
181. Meszyd a. Medżyd, Abdul (1823–1861) — sułtan turecki, który słuchając wskazówek swej matki Wallidy, wprowadził szereg reform w państwie muzułmańskim. [przypis edytorski]
182. Dzieduszycki nie miał jednej kréski od brzegów Dźwiny po hordy Nogajca — tj. Dzieduszycki był bardzo niepopularny, nie popierał go żaden szlachcic na Litwie i na Ukrainie; kreska — tu: głos popierający na sejmiku. [przypis edytorski]
183. Dźwina — rzeka na terytorium Rosji, Białorusi i Łotwy. [przypis edytorski]
184. Nogajec a. Nogaj (zm. 1299) — jeden z wodzów Złotej Ordy, państwa mongolsko-tatarskiego; hordy Nogaja koczowały nad Morzem Azowskim; utarło się określać tak Tatarów mających siedziby w tym rejonie. [przypis edytorski]
185. Gradyw (mit. rzym.) — jeden z przydomków Marsa, boga wojny; gradivus (łac.) — kroczący naprzód; kochanek Gradywa — przen. mężny żołnierz. [przypis edytorski]
186. in petto (wł.) — w piersi. [przypis edytorski]
187. Włochy — dziś popr. forma M. lm: Włosi. [przypis edytorski]
188. stiletto (wł.) — sztylet; tu: sztyletem. [przypis edytorski]
189. Kato — Marcus Portius Cato (234–149 p.n.e.), zw. Katonem Starszym a. Cenzorem, polityk rzym., nieprzejednany rzecznik zburzenia Kartaginy, zwolennik tradycyjnych cnót obywatelskich. To samo imię i nazwisko nosił jego prawnuk, Kato Młodszy (95–46 p.n.e.), senator i trybun ludowy, filozof stoicki, także stawiany za wzór prawości i cnót obywatelskich. [przypis edytorski]
190. drzewo antenatów — drzewo genealogiczne, szkic ukazujący obrazowo powiązania rodzinne i pokrewieństwo; antenat (z łac.) — przodek. [przypis edytorski]
191. wyloty — rękawy kontusza, rozcięte i zwisające luźno lub zarzucane na plecy. [przypis edytorski]
192. anewryzm — tętniak, choroba polegająca na miejscowym rozszerzeniu tętnicy; w XIX w. nazywano tak również różne dolegliwości nerwowe. [przypis edytorski]
193. kwarta — daw. jednostka objętości, ok. 1 litra. [przypis edytorski]
194. w konkur — forma użyta dla rytmu, własc. w konkury; ruszyć w konkury — podjąć zabiegi o rękę panny. [przypis edytorski]
195. po pjanemu (daw.) — dziś popr.: po pijanemu. [przypis edytorski]
196. arkada — łuk (w architekturze). [przypis edytorski]
197. ksiądz karmelita — Marek Jandołowicz (1713–1799), charyzmatyczny kaznodzieja, duchowy przywódca konfederacji barskiej (1768–1772), w czasie której był przełożonym klasztoru karmelitów w Barze. Wsławił się patriotyczną postawą (m.in. wystąpił z krzyżem w ręku przeciw wojskom ros. szturmującym na Bar) oraz męczeństwem poniesionym z tego powodu (był bity, prześladowany oraz więziony). Przypisywano mu autorstwo wiersza (Wieszczby dla Polski a. Proroctwa ks. Marka) przepowiadającego w duchu mesjanistycznym polityczno-duchową klęskę, a następnie odrodzenie Polski. Postać niezwykle inspirująca dla romantyków. [przypis edytorski]
198. sztukę Mozarta — w operze W. A. Mozarta Don Giovanni (libretto L. da Ponte na podstawie sztuki Moliera) posąg nagrony Komandora, zabitego w pojedynku przez uwodziciela Don Giovanniego (Don Juana), pojawia się u niego na uczcie, aby ukarać go i zabrać do piekła; opera powstała w 1787 r., jest zatem późniejsza w stosunku do akcji Beniowskiego. [przypis edytorski]
199. ptak Minerwy — sowa; Minerwa — mit. rzym. bogini mądrości (odpowiednik Ateny z mit. gr.). [przypis edytorski]
200. miesiąc (daw.) — księżyc. [przypis edytorski]
201. odruzg — odłam. [przypis edytorski]
202. szlaga — kula z drewnianą rękojeścią, bitnia, rodzaj maczugi. [przypis edytorski]
203. zmarszczków — dziś popr. forma D. lm: zmarszczek. [przypis edytorski]
204. konfederaty — dziś popr. forma M. lm: konfederaci. [przypis edytorski]
205. kołpak — wysoka czapka z futrzanym otokiem, popularna w XVIII w. w Europie Wschodniej. [przypis edytorski]
206. konfederatka — noszona przez konfederatów barskich czapka rogatywka, obszyta futrem, często ozdobiona czaplim piórem. [przypis edytorski]
207. kapuza (z łac. caput: głowa) — futrzana czapka-uszanka. [przypis edytorski]
208. pakłak — gruba tania tkanina. [przypis edytorski]
209. Sawa — Józef Sawa Caliński (1736–1771), syn pułkownika kozackiego, Sawy Czałego, jeden z najwybitniejszych dowódców konfederacji barskiej, ranny pod Szreńskiem, zmarł w więzieniu. [przypis edytorski]
210. Ursa (łac.: niedźwiedzica) — Wielka Niedźwiedzica, gwiazdozbiór okołobiegunowy płn. nieba; najjaśniejsze gwiazdy Wielkiej Niedźwiedzicy tworzą tzw. Wielki Wóz. [przypis edytorski]
211. Kasjopea — tu: gwiazdozbiór nieba płn. układający się w kształt litery W; znajduje się w obszarze Drogi Mlecznej. [przypis edytorski]
212. Filomela (mit. gr.) — siostra Prokne, królowej Fokidy, zamieniona przez bogów w słowika (lub w jaskółkę). [przypis edytorski]
213. J. B. O. — Józefat Bolesław Ostrowski (1805–1871), krytyk, uczestnik estetyczno-literackiego sporu klasyków z romantykami, przebywający na emigracji w Londynie. [przypis edytorski]
214. amanty — dziś popr. forma B. lm: amantów; amant — kochanek, ukochany. [przypis edytorski]
215. za kratą — tj. w klasztorze. [przypis edytorski]
216. kurant — melodyjka, grana przez zegar a. pozytywkę. [przypis edytorski]
217. pugilares (daw.) — portfel. [przypis edytorski]
218. itd. — w kresowej wymowie Słowackiego „i tak daléj” rymuje się z „rwali”. [przypis edytorski]
219. zmięszać — dziś popr.: zmieszać. [przypis edytorski]
220. horor (z łac. horror: dreszcz, trwoga) — tu: okropność. [przypis edytorski]
221. pinxit (łac.) — namalował; formuła używana przy podpisywaniu obrazów; Rafael Santi (1483–1520) — wybitny włoski malarz i architekt renesansowy. [przypis edytorski]
222. Giotto di Bondone (1266–1337) — malarz i architekt wł., wyznaczył drogę renesansowemu malarstwu wł. poprzez przejście od stylu wschodniego, bizantyjskiego do łacińsko-włoskiego. [przypis edytorski]
223. pod skrzydły — dziś popr. forma N. lm: pod skrzydłami. [przypis edytorski]
224. wnętrzności — tu: wnętrze ludzkie, psychika, umysł. [przypis edytorski]
225. Jedno swe oko topiąc w Galatei — nazwiązanie do historii Cyklopa Polifema (mit. gr.), który zakochał się nieszczęśliwie w nimfie morskiej Galatei; dąb przy zamku był rzeźbiony tak, by przypominał Polifema. [przypis edytorski]
226. dugena (z hiszp. dueña) — ochmistrzyni, dama do towarzystwa panny a. młodej mężatki; guwernantka. [przypis edytorski]
227. falena (wł.) — ćma. [przypis edytorski]
228. ciemnota — tu: ciemność. [przypis edytorski]
229. zażegać — zapalać, tu: zaczerwienić się. [przypis edytorski]
230. błam — skóra, futro. [przypis edytorski]
231. transteweranka — mieszkanka dzielnicy Rzymu położonej za Tybrem. [przypis edytorski]
232. Elektra (mit. gr.) — córka Agamemnona i Klitajmestry, władców Argolidy, zemściła się na matce za śmierć ojca. [przypis edytorski]
233. wstrzęsła — dziś popr. forma 3 os. lp cz. przesz. r.ż.: wstrząsnęła. [przypis edytorski]
234. Pułaski, Józef (1704–1769) — wódz konfederacji barskiej. [przypis edytorski]
235. jarzęce — dziś popr.: jarzące; świece jarzące — zrobione z bielonego wosku; jarzyć się — świecić się, lśnić. [przypis edytorski]
236. statua Komandora — chodzi o postać z opery Don Giovanni Mozarta; Komandor zstępuje z pomnika grobowego, zaproszony przez Don Giovanniego (Don Juana) na ucztę, i porywa go do piekła. [przypis edytorski]
237. by — tu: niby, tak jak. [przypis edytorski]
238. krzywy — tu: nieprawy, niemoralny, zdrajca narodu; Słowacki nawiązuje tu do orderów rosyjskich, przyznawanych zdrajcom narodu po powstaniu listopadowym. [przypis edytorski]
239. z tej samej przędzy winą się — są z tej samej przędzy uwite (skręcone, utkane); przen. podobne, o podobnej strukturze. [przypis edytorski]
240. brewiarz — książka modlitw dla księży. [przypis edytorski]
241. Kapitoł, własc. Kapitol — wzgórze w Rzymie, dawniej świątynia najwyższych bóstw rzymskich. [przypis edytorski]
242. kozak — tu: zbrojny służący. [przypis edytorski]
243. et pagina fracta (łac.) — i na kartce papieru złożonej na pół. [przypis edytorski]
244. Barskich — konfederatów barskich. [przypis edytorski]
245. iuro (łac.) — przysięgam. [przypis edytorski]
246. ciemnota — tu: ciemność. [przypis edytorski]
247. na Ukrainie zaczęła się rzeź — bunty chłopskie przeciw pańszczyźnie na terenie Ukrainy wybuchały w latach ok. 1730–1770, uczestnicy tych powstań nazywali się hajdamakami, często mieli poparcie duchownych prawosławnych, którzy święcili ich broń. [przypis edytorski]
248. chłopy — dziś popr. forma N. lm: chłopami. [przypis edytorski]
249. za twą całość — za twoją cielesną nietykalność, dla twojego ocalenia. [przypis edytorski]
250. Sybilla (mit. gr.) — wieszczka, przepowiadająca przyszłość; najbardziej znaną Sybillą była kapłanka wyroczni Apollina w Cumae we Włoszech, opisana przez Wergiliusza w Eneidzie; przypisywano jej autorstwo ksiąg z przepowiedniami religijnymi. [przypis edytorski]
251. szlachcica, z żydem, z psem, na drogoskazie wiszących — buntownicy ukraińscy (hajdamacy) wieszali szlachcia, Żyda i psa w jednym miejscu, co miało symbolizować ich pogardę. [przypis edytorski]
252. hausta — dziś popr. forma B. lp: haust. [przypis edytorski]
253. imaginacją, demokracją itp. — daw. forma B. lp rzecz. r.ż. zakończonych na -yja; dziś popr.: imaginację, demokrację itp. [przypis edytorski]
254. diabłowi — dziś popr. forma C. lp: diabłu. [przypis edytorski]
255. aprobacja (z łac.) — zgoda, poparcie; aprobacją — dziś popr. forma B. lp: aprobację. [przypis edytorski]
256. demokracją i arystokracją — dziś popr. forma B. lp: demokrację i arystokrację. [przypis edytorski]
257. drzymiesz — dziś popr.: drzemiesz. [przypis edytorski]
258. trzy wiersze Danta — tercyna, forma poetycka, w której było napisane Piekło w Boskiej Komedii Dantego. [przypis edytorski]
259. dyssekcja (z łac.) — analiza, rozbiór gramatyczny i logiczny wiersza. Dziś wyraz używany wyłącznie w znaczeniu medycznym. [przypis edytorski]
260. eureka (gr.) — znalazłem; słowo to miał wykrzykiwać Archimedes, wyskakując z wanny po odkryciu zasady, zwanej potem prawem Archimedesa, według której ciało zanurzone w wodzie traci na wadze tyle, ile waży wyparta przez nie woda. [przypis edytorski]
261. wykrzyka — dziś popr. forma 3.os. lp cz.ter.: wykrzykuje. [przypis edytorski]
262. po tym deszczu w Polsce krwawym — tj. po powstaniu listopadowym 1830 r. [przypis edytorski]
263. A kiedy straszną opisują burzę, To chmura piorun zostawia w cenzurze — aluzja do zaostrzonej cenzury carskiej po powstaniu listopadowym. [przypis edytorski]
264. dwie już dramy piorunem bardzo skończyłem wygodnie — tj. Balladynę i Lillę Wenedę. [przypis edytorski]
265. moje dzieci — tj. dzieła, utwory. [przypis edytorski]
266. Ugolino — postać z Boskiej Komedii Dantego, mściciel, który w Piekle gryzł czaszkę i wysysał mózg swojego dawnego prześladowcy za to, że ten skazał Ugolina i jego synów na śmierć głodową. [przypis edytorski]
267. awantura (daw.) — przygoda. [przypis edytorski]
268. Andromeda (mit. gr.) — córka etiopskiego króla, przykuta do skały i wydana na łup potworowi, została uwolniona przez Perseusza. [przypis edytorski]
269. żelazy — dziś popr. forma N. lm: żelazami. [przypis edytorski]
270. panteistyczny — związany z wierzeniem, że Bóg jest we wszystkim, co materialne i duchowe, z poglądem, utożsamiającym Boga ze światem, z przyrodą. [przypis edytorski]
271. huryski a. hurysy — niebiańskie dziewice, mające według wierzeń muzułmanów dotrzymywać towarzystwa wiernym w raju. [przypis edytorski]
272. Alkoran własc. Koran — święta księga muzułmanów, zawierająca naukę Mahometa; zbiór podstawowych przepisów rel. i prawnych oraz nakazów moralnych islamu; motyw hurys wyskakujących z gruszki występuje nie w Koranie, ale w baśniach arabskich. [przypis edytorski]
273. przestały — przejrzały, zbyt dojrzały. [przypis edytorski]
274. płeć (daw.) — cera, kolor skóry. [przypis edytorski]
275. ostrowidz a. ostrowzrok (daw.) — ryś. [przypis edytorski]
276. nosoróg (daw.) — nosorożec. [przypis edytorski]
277. Z. K., S. K., E. K. — aluzja do krytyka Stanisława Ropelewskiego, który napisał ostrą recenzję Trzech poematów Słowackiego i podpisał się Z. K. Aluzją tą w Beniowskim poczuł się Ropelewski tak dotknięty, że wyzwał Słowackiego na pojedynek, stchórzył jednak i przeprosił poetę. [przypis edytorski]
278. lekcje, dyjalekcie — Słowacki, pochodzący z Kresów, wymawiał głoskę ć półmiękko, jak Ukraińcy i Rosjanie, dlatego w jego te wyrazy w jego ustach się rymowały. [przypis edytorski]
279. Cerber (mit. gr.) — trójgłowy pies strzegący wejścia do Hadesu. [przypis edytorski]
280. Tukaj — tytułowy bohater ballady Mickiewicza, zawiera pakt z diabłem i szuka wiernego przyjaciela, który podejmie się w razie jego śmierci pociąć ciało na ćwierci i nasmarować przywracającym do życia wywarem. [przypis edytorski]
281. flinta — prymitywna strzelba. [przypis edytorski]
282. arkebuz — ręczna broń palna używana w XV–XVIII w., następca samopału a poprzednik muszkietu. [przypis edytorski]
283. czterdzieści cztery — aluzja do proroctwa z Dziadów Mickiewicza. [przypis edytorski]
284. śpiewak Troi — Homer. [przypis edytorski]
285. białe rymy — wiersz biały, bezrymowy, oparty na rytmie. [przypis edytorski]
286. za Sasa — w rzeczywistości przygody Beniowskiego i konfederacja barska miały miejsce za panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego, a nie jego poprzednika Augusta II Sasa. [przypis edytorski]
287. Tasso, Torqato (1544–1595) — poeta włoski, autor pisanej oktawą Jerozolimy wyzwolonej. [przypis edytorski]
288. poety — dziś popr. forma N. lm: poetami. [przypis edytorski]
289. giwer — broń palna a. wojskowe nakrycie głowy. [przypis edytorski]
290. Kreczetnikow, Michaił Nikitycz (1729–1793) — generał-lejtnant wojsk rosyjskich; walczył pod Barem na tydzień przed jego zdobyciem przez wojska pod dowództwem Stiepana Fiodorowicza Apraksina. [przypis edytorski]
291. Bar — miasto i twierdza w środkowo-zach. części Ukrainy, położone nad rzeką Rów, ok. 60 km na płd. zachód od Winnicy. [przypis edytorski]
292. kwerenda (z łac.) — dochodzenie, śledztwo. [przypis edytorski]
293. Maltus, Thomas Robert (1766–1824) — angielski ekonomista , który w dziele Essay on the principles of population (Londyn 1798) wykazał, że żywność nie wzrasta w stosunku do przyrostu ludności. [przypis edytorski]
294. ziomki — dziś popr. forma N. lm: ziomkami. [przypis edytorski]
295. pan Cz..... — Jan Czyński (1801–1867), polski literat i publicysta; publikował szereg prac, w których zajmował się kwestiami społecznymi i sprawą żydowską. [przypis edytorski]
296. Tacyt — Publius Cornelius Tacitus (ok. 55–120), jeden z najsłynniejszych historyków rzymskich. [przypis edytorski]
297. Feniks (mit.) — mityczny ptak, uznawany przez Egipcjan za symbol Słońca; wg wierzeń miał przylatywać z Arabii do Heliopolis w Egipcie, gdzie spalał się na ołtarzu świątyni na popiół i już następnego dnia miał odradzać się z popiołów. [przypis edytorski]
298. na wyżyni — na wyżynie, na wzgórzu. [przypis edytorski]
299. wiszar — urwisko skalne. [przypis edytorski]
300. harmata (daw.) — armata, działo. [przypis edytorski]
301. krotochwila (daw.) — zabawa, żart. [przypis edytorski]
302. pan Puławski własc. Pułaski, Józef (1704–1769) — starosta warecki, współtwórca i marszałek konfederacji barskiej, prawnik; w rzeczywistości nie brał udziału w tej obronie Baru przed Rosjanami. [przypis edytorski]
303. jurysta — prawnik. [przypis edytorski]
304. maćkowe grusze — grusze rosnące na miedzy, na granicy dwóch gospodarstw, stanowiące często przedmiot sporów sąsiedzkich. [przypis edytorski]
305. gwiźnie — dziś popr. forma 3.os. lp cz.przysz.: gwizdnie. [przypis edytorski]
306. oczeret (z ukr.) — trzciny, szuwary. [przypis edytorski]
307. Elsler lub Taglioni — Fanny Elssler (1810–1884) i Maria Taglioni (1804–1884), najsłynniejsze tancerki XIX w., Słowacki widział je w Paryżu; Taglioni występowała przez kilka lat w Petersburgu, zdobywając uznanie cara Rosji, który ofiarowywał jej kosztowne podarunki. [przypis edytorski]
308. garłowanie — gruchanie. [przypis edytorski]
309. szparki — szybki, energiczny. [przypis edytorski]
310. loty — dziś popr. forma N. lm: lotami. [przypis edytorski]
311. Dafne (mit. gr.) — nimfa, córka Gai i Penejosa; uciekając przed zalotami zakochanego w niej Apollina, uprosiła ojca, by zamienił ją w drzewo wawrzynu. Symbol miłości niedostępnej i dziewictwa. [przypis edytorski]
312. Minotaur (mit. gr.) — potwór, człowiek z głową byka, mieszkający w Labiryncie na Krecie, zabity przez bohaterskiego Tezeusza. [przypis edytorski]
313. Ikar (mit. gr.) — syn genialnego konstruktora Dedala; uciekając z ojcem z Krety na zbudowanych przez ojca skrzydłach, podleciał za wysoko w górę, słońce stopiło wosk, którym pióra były zlepione, a Ikar wpadł do morza i utonął. [przypis edytorski]
314. Trzeci Maj — pismo konserwatywne, wychodzące w Paryżu w latach 1839–48, propagujące restytucję monarchii w Polsce, co Słowacki nazywa iluzjami. [przypis edytorski]
315. posły — dziś popr. forma M. lm: posłowie. [przypis edytorski]
316. Wenera (mit. rzym.) — Wenus, bogini miłości; odpowiednik gr. Afrodyty; jeździła rydwanem zaprzężonym w gołębie. [przypis edytorski]
317. kołpak — wysoka czapka bez daszka, z futrzanym otokiem. [przypis edytorski]
318. maroder właśc. maruder (z fr.) — żołnierz, który pozostał w tyle za swoim oddziałem. [przypis edytorski]
319. hamernia (niem.) — kuźnia, fabryka żelaza kutego i stali. [przypis edytorski]
320. wiara greko-rosyjska — religia prawosławna. [przypis edytorski]
321. ad umbras (łac.) — między cienie zmarłych. [przypis edytorski]
322. Hegel, Georg Wilhelm Friedrich (1770–1831) — niemiecki filozof, twórca klasycznego systemu idealistycznego; tu mowa o jego naśladowcach. [przypis edytorski]
323. franko-romansista — literat, piszący powieści w stylu francuskim. [przypis edytorski]
324. kozako-powieściarz — autor utworów o tematyce ukraińskiej, np. Antoni Malczewski (1793–1826), Seweryn Goszczyński (1801–1876), Michał Czajkowski (1804–1886), Michał Grabowski (1804–1863). [przypis edytorski]
325. oftalmia (gr.) — katarakta, tj. naturalna zapora na rzece a. choroba oczu. [przypis edytorski]
326. Armida — postać z poematu Torquata Tassa Jerozolima wyzwolona; czarodziejka o wyjątkowej urodzie, która wykorzystywała swoje magiczne zdolności przeciwko rycerzom krucjaty, a zjawiała się, wychodząc z drzewa. [przypis edytorski]
327. chmury — dziś popr. forma N. lm: chmurami. [przypis edytorski]
328. W które ja się tu, jak przed sztyletami Cezar, obwijam — Gajusz Juliusz Cezar (100–44 p.n.e.), dyktator Rzymu, zasztyletowany przez zamachowców, umierając, zasłonił twarz krajem togi. [przypis edytorski]
329. głazy — dziś popr. forma N. lm: głazami. [przypis edytorski]
330. snycerz — tu: rzeźbiarz. [przypis edytorski]
331. Antar a. Antara ibn Szaddad (525–615) — poeta i wojownik arabski, bohater jednego z najbardziej znanych arabskich poematów rycerskich doby przedmuzułmańskiej. [przypis edytorski]
332. ową siedmią ryb (daw.) — dziś popr.: owymi siedmioma rybami. [przypis edytorski]
333. I dzieli się... jak ową siedmią ryb Chrystusa ucznie — nawiązanie do opisanego w Biblii cudu rozmnożenia pięciu bochenków chleba i dwóch ryb przez Jezusa tak, że najadły się wielkie tłumy i jeszcze zebrano dwanaście koszy ułomków (J 6,1–15; Mt 14,13-21); ucznie — dziś popr. forma M. lm: uczniowie. [przypis edytorski]
334. niebieski — mocno spróchniałe drewno przybiera niekiedy ciemny, zielono-niebieski odcień. [przypis edytorski]
335. brabanckie korunki — koronki noszące nazwę od miejsca ich wyrobu, prowincji belgijskiej Brabancji. [przypis edytorski]
336. bogunki a. boginki (mit. słow.) — nimfy rzeczne. [przypis edytorski]
337. popiołami nakryte pokoje — nawiązanie do Pompei, miasta zasypanego pyłem wulkanicznym w czasie wybuchu Wezuwiusza w 79 r. n.e., a odkrywanego sukcesywnie w trakcie wykopalisk, prowadzonych od końca XVI w. [przypis edytorski]
338. Kaprea — własc. Capri, włoska wyspa na Morzu Tyrreńskim w Zatoce Neapolitańskiej; w skałach na jej wybrzeżu ukryta jest Lazurowa Grota, w której panuje błękitnawy półmrok, można tam wpłynąć łodzią przez wąskie wejście. [przypis edytorski]
339. Amfitryta (mit. gr.) — jedna z nereid, najpiękniejsza z córek Okeanosa, żona Posejdona. [przypis edytorski]
340. próchien — dziś popr. forma D. lm: próchen. [przypis edytorski]
341. Arachne (mit. gr.) — prządka, która wyzwała na pojedynek tkacki boginię Atenę, za swą pychę została zamieniona w pająka. [przypis edytorski]
342. szkło czeskie — półkryształ, szkiełka podobne do kryształu, z ich wyrobu słyną Czechy. [przypis edytorski]
343. Pegaz (mit. gr.) — skrzydlaty koń zrodzony z krwi Meduzy; symbol natchnienia poetyckiego i malarskiego. [przypis edytorski]
344. zdębić się — stanąć dęba. [przypis edytorski]
345. I dalszą miłość prowadzą listownie. W listach dopiero... (a wszystkie umieszczę w przypiskach) — autor wyśmiewa tu sentymentalne powieści epistolarne. [przypis edytorski]
346. emigracją — dziś popr. forma B. lp: emigrację. [przypis edytorski]
347. sejm — sejm polski, zorganizowany w czasie powstania listopadowego 1830–1831, jego członkowie wyemigrowali po powstaniu do Francji, Niemiec itp. [przypis edytorski]
348. gminy — jednostki organizacyjne polskiej emigracji popowstaniowej na Zachodzie. [przypis edytorski]
349. przekryślę — dziś popr.: przekreślę. [przypis edytorski]
350. falanster — forma organizacji mająca zastąpić państwo w wizji francuskiego socjalisty utopijnego Charles’a Fouriera (1772–1837), wielki internat, gdzie żyłoby i pracowało wspólnie półtora tysiąca osób obojga płci i wszystkich potrzebnych społeczeństwu profesji. [przypis edytorski]
351. kozera — karta atutowa. [przypis edytorski]
352. As — prawdopodobnie aluzja do księcia Adama Jerzego Czartoryskiego (1770–1861), polityka, jednej z największych postaci ówczesnej emigracji. [przypis edytorski]
353. Fidiasz (490–420 p.n.e.) — jeden z najwybitniejszych rzeźbiarzy greckich okresu klasycznego. [przypis edytorski]
354. Memnon (mit. gr.) — król Etiopii, zginął w wojnie trojańskiej, z jego stosu pogrzebowego wyleciało stado białych ptaków, które stoczyły między sobą bitwę; kolosami Memnona nazywano statuy, zbudowane w Tebach w Egipcie na cześć faraona Amenhotepa III, które o wschodzie słońca wydawały jęki, spowodowane nagrzewaniem się powietrza w wewnętrznych pęknięciach. [przypis edytorski]
355. Kościuszko przeczuł was, krzycząc: skończona — po przegranej pod Maciejowicami (1794) Tadeusz Kościuszko (1746–1817) krzyknął podobno finis Poloniae tj. koniec Polski. [przypis edytorski]
356. trzewa — dziś popr.: trzewia; wnętrzności. [przypis edytorski]
357. Akteon (mit. gr.) — myśliwy, który zobaczył przypadkiem boginię łowów, Artemidę, w kąpieli; za to świętokradztwo został zamieniony przez w jelenia, rozszarpały go jego własne psy. [przypis edytorski]
358. drzewy, sąsiady — dziś popr. forma N. lm: drzewami, sąsiadami. [przypis edytorski]
359. Cherubin a. Cherub — potężna istota nadprzyrodzona, występująca w Biblii, skrzydlaty strażnik, pomagający Bogu w rządzeniu światem. [przypis edytorski]
360. fiat lux (łac.) — niech stanie się światło. [przypis edytorski]
361. odjemność — tu: strona negatywna, ciemna; z takim zarzutem spotkał się Anhelli w „Tygodniku Literackim” w 1839 r. [przypis edytorski]
362. ekwator (daw., z łac.) — równik. [przypis edytorski]
363. sta viator (łac.) — stój, wędrowcze. [przypis edytorski]
364. Hektor — bohater Iliady, syn króla Troi, dzielny wojownik, zabił go Achilles w odwecie za śmierć swojego przyjaciela Patroklosa. [przypis edytorski]
365. Ajaks a. Ajas — bohater Iliady, drugi po Achillesie pod względem dzielności, próbował zabić Hektora, rzucając w niego wielkim kamieniem; rywalizował z Odyseuszem o zbroję po Achillesie. [przypis edytorski]
366. Orland — bohater poematu epickiego Orland Szalony Ludovika Ariosta (1474–1533), paladyn Karola Wielkiego. [przypis edytorski]
367. Wigand von Marburg (ok. 1365–1409) — średniowieczny kronikarz niem. opisujący walki Krzyżaków z Prusami i Litwinami. Jego wierszowana kronika, została przełożona na łacinę w XV w. z inicjatywy Jana Długosza. [przypis edytorski]
368. geografią — dziś popr. forma B. lp: geografię. [przypis edytorski]
369. Krakowczyk — tj. Franciszek Paszkowski (1778–1856), generał i historyk, przyjaciel i biograf Tadeusza Kościuszki, który w swojej książce Pomysły do dziejów Polski, w rozdziale „Opinie” skrytykował Kordiana jako przejaw pychy autora. [przypis edytorski]
370. Iksy — nawiązanie do grupy recenzentów teatralnych o klasycystycznych przekonaniach, działającej w Warszawie w latach 1815–1819; wszyscy jej członkowie podpisywali swoje publikacje znakiem X. [przypis edytorski]
371. Styks (mit. gr.) — rzeka, oddzielająca świat żywych od krainy umarłych. [przypis edytorski]
372. nezabudka (ukr.) — niezapominajka. [przypis edytorski]
373. stok (daw.) — źródło. [przypis edytorski]
374. krzyć się — trzeszczeć, kruszyć się. [przypis edytorski]
375. oczeret (z ukr.) — trzcina, szuwary. [przypis edytorski]
376. szarawary z radła — szerokie, długie, bufiaste spodnie noszone na Wschodzie i w Polsce XVI–XVIII w., wykonane z płótna. [przypis edytorski]
377. Sawa — Józef Sawa Caliński (1736–1771), syn pułkownika kozackiego, Sawy Czałego, jeden z najwybitniejszych dowódców konfederacji barskiej, ranny pod Szreńskiem, zmarł w więzieniu. [przypis edytorski]
378. auto-da-fé (z port.: akt wiary) — publiczna deklaracja przyjęcia lub odrzucenia religii katolickiej przez heretyka przed jego spaleniem na stosie; tu: spalenie żywcem. [przypis edytorski]
379. horor (z łac. horror) — dreszcz, trwoga. [przypis edytorski]
380. czahar (reg.) — zarośla na podmokłych gruntach. [przypis edytorski]
381. Pluton (mit. rzym.) — bóg świata umarłych, odpowiednik Hadesa z mit. gr. [przypis edytorski]
382. grabla (z ukr.) — grabie. [przypis edytorski]
383. pargamin — własc. pergamin; wyprawiona skóra, służąca dawniej do zapisywania ważnych dokumentów; tu: dokument. [przypis edytorski]
384. te — dziś popr. forma B. lp r.n.: to. [przypis edytorski]
385. venit iudicium (łac.) — nadchodzi sąd. [przypis edytorski]
386. pan Różański — Michał Krasiński (1712–1784), podkomorzy różański, jeden z wodzów konfederacji barskiej. [przypis edytorski]
387. Fabius — właśc. Quintus Fabius Maximus (ok. 280–203 p.n.e.), rzymski polityk i generał, słynny ze swej ostrożności, jako wódz podczas wojny punickiej otrzymał przydomek Cunctator, tj. zwlekający. [przypis edytorski]
388. Afrodyta (mit. gr.) — bogini miłości, jej atrybutem był rydwan zaprzężony w gołębie. [przypis edytorski]
389. tonsura (z łac.: strzyżenie, postrzyżyny) — kółko wygolone na czubku głowy, daw. charakterystyczna fryzura księży; łysina. [przypis edytorski]
390. nezabudka (z ukr.) — niezapominajka. [przypis edytorski]
391. dla niej każda smakuje trucizna — nawiązanie do słów z Hymnu do miłości Ojczyzny napisanego jako hymn dla Szkoły Rycerskiej, a ogłoszonego drukiem jako część Myszeidy Krasickiego: „Święta miłości kochanej Ojczyzny! /Czują cię tylko umysły poczciwe! /Dla ciebie zjadłe smakują trucizny (...)”. [przypis edytorski]
392. liszka (daw.) — lis. [przypis edytorski]
393. kruża (poet.) — czara, dzban, kielich. [przypis edytorski]
394. ogniów — dziś popr. forma D. lm: ogni. [przypis edytorski]
395. jelitów — dziś popr. forma D. lm: jelit. [przypis edytorski]
396. lutnią — dziś popr. forma B. lp: lutnię. [przypis edytorski]
397. szalony bard — prawdopodobnie nawiązanie do Ludovica Ariosta (1474–1533), włoskiego poety, autora poematu Orland szalony. [przypis edytorski]
398. Safona (VII–VI w. p.n.e.) — wybitna poetka starożytnej Grecji; opoka Safony: według legendy nieszczęśliwa w miłości Safona popełniła samobójstwo, rzucając się w morze ze Skały Leukadejskiej. [przypis edytorski]
399. mołodyca (z ukr.) — młoda dziewczyna. [przypis edytorski]
400. Delille, Jacques (1738–1813) — francuski poeta i tłumacz, autor poematu Ogrody, jego pompatyczny styl był wzorem dla polskich poetów klasycystycznych; poniższe strofy stanowią parodię tego stylu. [przypis edytorski]
401. sturczyć — przerobić na modłę turecką, udziwnić. [przypis edytorski]
402. ixy warszawskie — warszawskie towarzystwo literackie, hołdujące klasycystycznym gustom, jego członkowie gromadzili się w latach 1815–1819 w salonie Tadeusza Mostowskiego i swoje publikacje podpisywali wspólnym pseudonimem X. [przypis edytorski]
403. stereotyp — w poligrafii druk czcionek stałych; tu: gra cieni, odbicie, fotografia. [przypis edytorski]
404. dagerotyp — obraz fotograficzny utrwalony na płycie srebrnej; technika wynaleziona w 1839 r. przez Louisa Daguerre’a. [przypis edytorski]
405. tęczowie — dziś: tęczowo. [przypis edytorski]
406. Sawa — Józef Sawa Caliński (1736–1771), syn pułkownika kozackiego, Sawy Czałego, jeden z najwybitniejszych dowódców konfederacji barskiej, ranny pod Szreńskiem, zmarł w rosyjskim więzieniu. [przypis edytorski]
407. szacht — cięcie. [przypis edytorski]
408. czaprak (z tur.) — tkanina, niekiedy ozdobna, wkładana na konia pod siodło. [przypis edytorski]
409. olstro (z niem.) — skórzany futerał na pistolet, przytroczony do siodła. [przypis edytorski]
410. I gdyby krzemień był spadł i uderzył /W dekę... co skrami pryskając odskoczy — opis działania XVIII-wiecznej broni palnej. [przypis edytorski]
411. szturmak — strzelba z rozszerzającą się lufą. [przypis edytorski]
412. piso-rym — rymopis, poeta. [przypis edytorski]
413. empirycznie — doświadczalnie, praktycznie. [przypis edytorski]
414. wycelić — dziś popr. wycelować. [przypis edytorski]
415. korki — tu: obcasy. [przypis edytorski]
416. same — dziś popr. forma B. lp r.n.: samo. [przypis edytorski]
417. Irys (mit. gr.) — Iris a. Iryda, bogini jutrzenki, wysłanniczka bogów, tęcza. [przypis edytorski]
418. na ów koń — dziś popr. forma B. lp: na owego konia. [przypis edytorski]
419. rączęty — dziś popr. forma N. lm: rączętami. [przypis edytorski]
420. centaur (mit. gr.) — dzika istota o końskim ciele z ludzkim torsem i głową. [przypis edytorski]
421. Dejanira (mit. gr.) — ukochana Heraklesa, porwana przez centaura Nessosa. [przypis edytorski]
422. kosa (daw.) — warkocz. [przypis edytorski]
423. jaszczur — skóra końska lub ośla, wyprawiona chropowato, podobna do skóry jaszczurczej; oprawiano w nią pochwy i rękojeści szabel. [przypis edytorski]
424. wolą — dziś popr.: wolę. [przypis edytorski]
425. addio (wł.) — żegnaj. [przypis edytorski]
426. caro mio (wł.) — mój drogi. [przypis edytorski]
427. niewidoma — tu: niewidzialna. [przypis edytorski]
428. szkaplerz — dwa połączone ze sobą kawałki materiału z wizerunkiem Jezusa i (lub) Matki Boskiej, poświęcone, noszone na szyi, na piersiach. [przypis edytorski]
429. szatanu — dziś popr. forma C. lp: szatanowi. [przypis edytorski]
430. misją — dziś popr. forma B. lp: misję. [przypis edytorski]
431. Giraj właśc. Krym Girej (1699–1769) — chan tatarski, panował w latach 1758–1764 i 1768–1769, sojusznik konfederatów barskich, przeciwnik Rosji i Stanisława Augusta Poniatowskiego. Za jego panowania doszło do ostatniego wielkiego najazdu Tatarów na Ukrainę polską i rosyjską. Ostatni wielki i wybitny wódz oraz wojownik tatarski. [przypis edytorski]
432. Chanisko — zgrubienie od słowa chan. [przypis edytorski]
433. wyraj (mit. słowiańska) — bajeczna kraina, do której na zimę odlatują ptaki i skąd przychodzi co roku wiosna. [przypis edytorski]
434. pliska — dziś popr.: pliszka, mały ptak z rzędu wróblowatych. [przypis edytorski]
435. Jowisz (mit. rzym.) — bóg dnia, nieba i burzy, najważniejszy w rzymskim panteonie, przedstawiany jako brodaty mężczyzna władający piorunem, odpowiednik greckiego Zeusa. [przypis edytorski]
436. chrzestem — forma użyta dla rymu, na prawach licencji poetyckiej, dziś popr. forma N. lp: chrztem. [przypis edytorski]
437. austeria (daw.) — karczma, zajazd. [przypis edytorski]
438. Dyjanna (mit. rzym., dziś: Diana) — bogini łowów, córka Jowisza i siostra Apollina, jej posąg był popularną ozdobą klasycystycznych ogrodów i pałaców. [przypis edytorski]
439. złota łódź Sorrentu — prawdopodobnie nawiązanie do czarodziejskiej łodzi, którą bohaterowie Jerozolimy wyzwolonej płynęli na Wyspy Szczęśliwe; Sorrento — popularna już w XIX w. miejscowość turystyczna w płd. Włoszech nad Morzem Śródziemnym, niedaleko Neapolu, miejsce urodzenia Torquato Tasso (1544–1595), wł. poety, autora poematu Jerozolima wyzwolona. [przypis edytorski]
440. wino w twej Platońskiej czarze — nawiązanie do dialogu Uczta Platona. [przypis edytorski]
441. bursztyn — tu: fajka z bursztynu. [przypis edytorski]
442. muszę cierpieć, abym śpiewał — nawiązanie do legendy o łabędziu, który ma śpiewać tylko raz w życiu, tuż przed śmiercią. [przypis edytorski]
443. koralów — dziś popr. forma D. lm: korali. [przypis edytorski]
444. opal — minerał o różnorodnych barwach i mieniącej się, opalizującej powierzchni; opalów — dziś popr. forma D. lm: opali. [przypis edytorski]
445. różyca — rozeta, okrągłe okno wypełnione witrażem lub ażurowym ornamentem. [przypis edytorski]
446. czahar (reg.) — zarośla na podmokłych gruntach. [przypis edytorski]
447. krwawemi płomyki — dziś popr. forma N. lm: krwawymi płomykami. [przypis edytorski]
448. posępne lirniki — dziś popr. forma M. lm grup rzecz. m.-os.: posępni lirnicy. [przypis edytorski]
449. duma (z ukr.) — liryczno-epicka pieśń o życiu Kozaków, o tematyce historyczno-bohaterskiej lub obyczajowej. [przypis edytorski]
450. harfa Eola — harfa eolska, instrument muzyczny, z którego strun dźwięki wydobywa wiatr; Eol (mit.gr.) — bóg wiatrów. [przypis edytorski]
451. czumak (daw. ukr.) — chłop ukraiński, żyjący z handlu, przewożący swój towar, często na bardzo duże odległości, wozami zaprzężonymi w woły; włóczęga, koczownik. [przypis edytorski]
452. dróp — drop, ptak z rzędu żurawiowych, uważany za najcięższego na świecie ptaka latającego, dziś gatunek ginący, w Polsce objęty ścisłą ochroną. [przypis edytorski]
453. Hurony — dziś popr. forma M. lm: Huroni; plemię indiańskie, znane z okrucieństwa, zamieszkujące okolice jeziora Huron w Ameryce Północnej, opisane w powieści Jamesa Coopera Ostatni Mohikanin. [przypis edytorski]
454. butel (reg., daw.) — butla, flasza. [przypis edytorski]
455. malowanemi pióry — dziś popr. forma N. lm: malowanymi piórami. [przypis edytorski]
456. królowa Saba (bibl., XI w. p.n.e.) — własc. królowa Saby, przedmuzułmańskiego państwa na Półwyspie Arabskim, znana z Biblii pod imieniem Makeda; złożyła wizytę królowi izraelskiemu Salomonowi. [przypis edytorski]
457. pancernik — tu: rycerz w zbroi, towarzysz pancerny. [przypis edytorski]
458. czaj (ros.) — herbata. [przypis edytorski]
459. arka na Synaju — Arka Przymierza, skrzynia, w której Izraelici przechowywali tablice z przykazaniami; Synaj to półwysep i góra w Azji Zachodniej, dziś na terytorium Egiptu, miejsce, gdzie Bóg miał objawić się Mojżeszowi i przekazać mu Dekalog. [przypis edytorski]
460. Perkunas (mit. litewska) — bóg gromów i błyskawic. [przypis edytorski]
461. Znicz (mit. litewska) — święty ogień, bóg ognia. [przypis edytorski]
462. runy — dawne epickie pieśni ludowe fińskie i karelskie, często o treści mitycznej. [przypis edytorski]
463. żmujdzki — żmudzki, pochodzący ze Żmudzi, płn.-zach. części Litwy. [przypis edytorski]
464. kołdun — pieczony pieróg z ciasta drożdżowego z nadzieniem, tradycyjna potrawa litewska i białoruska. [przypis edytorski]
465. mina — starożytna jednostka masy, ok. 0,5 kg. [przypis edytorski]
466. O! boćwino! — boćwina a. botwina, tj. zupa z młodych liści buraczanych, była potrawą tak charakterystyczną dla Litwy, że w innych częściach kraju przezywano Litwinów (Polaków litewskich) boćwinkami; Słowacki nawiązuje tu ironicznie do opisów kulinarnych z „Pana Tadeusza”. [przypis edytorski]
467. Hipokrena (mit. gr.) — właśc. Hippokrene, źródło w Gaju Muz na Helikonie, symbol natchnienia poetyckiego. [przypis edytorski]
468. Kamena (mit. rzym.) — nimfa źródła, obdarzona darem wieszczym, odpowiednik Muzy z mit. gr. [przypis edytorski]
469. gazella — gazela, mała antylopa a. utwór poetycki w literaturze perskiej, oparty na jednym rymie, często o tematyce erotycznej, znany romantykom, zafascynowanym kulturą orientalną. [przypis edytorski]
470. ni piu ni meno (wł.) — ni mniej, ni więcej. [przypis edytorski]
471. z barszczowych uszów — z pierożków, por. barszcz z uszkami; uszów — dziś popr. forma D. lm: uszu. [przypis edytorski]
472. nie lża (starop.) — także w formie nie ldza, nie lza: nie można, nie da się. [przypis edytorski]
473. Dyjanna (mit. rzym.) — dziś: Diana; bogini łowów, córka Jowisza i siostra Apollina, tu: natchnienie. [przypis edytorski]
474. tryjolet — dziś: triolet; rodzaj wiersza o strofie ośmiowersowej i specyficznym układzie dwóch rymów, w którym czwarty i siódmy wers powtarza pierwszy, a ósmy jest taki sam jak drugi (ABaAabAB). [przypis edytorski]
475. pisałem prozą odjemną, mówi Tygodnik — w recenzji w „Tygodniku Literackim” w 1839 r. styl Anhellego został określony jako „odjemny”, tj. negatywny, ciemny. [przypis edytorski]
476. Pitagor — Pitagoras z Samos (ok. 572–500 p.n.e.), gr. matematyk i filozof. [przypis edytorski]
477. kukuruza (ros.) — kukurydza. [przypis edytorski]
478. czerwienny tuz — as kierowy. [przypis edytorski]
479. Odyn (mit. skand.) — najwyższe bóstwo nordyckie, bóg wojny i wojowników, mądrości, poezji i magii. [przypis edytorski]
480. Neptun (mit. rzym.) — bóg morza, odpowiednik gr. Posejdona, jego atrybutem był trójząb do połowu ryb. [przypis edytorski]
481. Brama Dytejska (właśc. Dantejska) — w Boskiej Komedii brama prowadząca do piekieł. [przypis edytorski]
482. Ariost — własc. Ariosto, Ludovico Giovanni (1474–1533), włoski poeta renesansowy, autor poematu rycerskiego Orland szalony. [przypis edytorski]
483. miętki (reg.) — dziś popr.: miękki. [przypis edytorski]
484. Arachne (mit. gr.) — prządka, która wyzwała na pojedynek tkacki boginię Atenę i za swą pychę została zamieniona w pająka. [przypis edytorski]
485. strycha — strzecha. [przypis edytorski]
486. Jan Czarnoleski — Jan Kochanowski z Czarnolasu. [przypis edytorski]
487. mżeć — drzemać; śnić (por.: mżonki). [przypis edytorski]
488. wiszar — urwisko, występ skalny. [przypis edytorski]
489. Coś na kształt Danta tercetów niejasnych, do których trzeba dodawać komentarz — Dante Alighieri (1265–1321) w Boskiej Komedii zamieścił wiele niejasnych nawiązań do znanych sobie osób. [przypis edytorski]
490. Dońcy — Kozacy znad Donu, w XVIII i XIX w. żołnierze na służbie rosyjskiej; oddziały kozackie były używane m.in. do pacyfikowania demonstracji patriotycznych w Warszawie w XIX w. [przypis edytorski]
491. Meleager (mit. gr.) — Meleagros, uczestnik wyprawy Argonautów po złote runo. Urządził polowanie na ogromnego dzika kalidońskiego, którego zabił, a skórę z niego podarował Atalancie za to, że pierwsza trafiła dzika ze swojego łuku. Na skutek tej decyzji Meleager skłócił się z rodziną, co przypłacił śmiercią. [przypis edytorski]
492. Michała Gra... — Michał Grabowski (1804–1863), pisarz, publicysta i krytyk, tworzył powieści o tematyce ukraińskiej, np. Koliszczyzna i stepy i Stannica hulajpolska. [przypis edytorski]
493. Ej ty na szybkim koniu — „Ej! Ty na szybkim koniu gdzie pędzisz kozacze?”, pierwsze słowa poematu Maria Antoniego Malczewskiego (1793–1826). [przypis edytorski]
494. Skąd, powiedz, wracają Litwini? — „Skąd Litwini wracali? Z nocnej wracali wycieczki”, pierwsze słowa Powieści Wajdeloty z Konrada Wallenroda Mickiewicza. [przypis edytorski]
495. That ist the question (ang.) — właśc. That is the question: oto jest pytanie; słowa z monologu Hamleta w tragedii Shakespeare’a. [przypis edytorski]
496. Komu ty jedziesz? jak mówią Żmudzini — właściwością reg. polszczyzny na Litwie i Podlasiu jest zastępowanie form C. konstrukcjami z przyimkiem „dla” lub „do” z D. i odwrotnie. [przypis edytorski]
497. metr — tu: metrum, wzorzec rytmiczny w poezji. [przypis edytorski]
498. heksametr — miara wierszowa, którą napisana jest m.in. Iliada (heksametr daktyliczny) i Pieśń Wajdeloty w Konradzie Wallenrodzie Mickiewicza (heksametr polski); pierwszą połowę heksametru reprezentuje wspomniane w tej strofie zdanie „Skąd Litwini wracali?”; heksametra: dziś popr. forma D. lp: heksametru. [przypis edytorski]
499. Sawa — Józef Sawa Caliński (1736–1771), syn pułkownika kozackiego, Sawy Czałego, jeden z najwybitniejszych dowódców konfederacji barskiej, ranny pod Szreńskiem, zmarł w rosyjskim więzieniu. [przypis edytorski]
500. strzemiono — forma użyta dla rymu, na prawach licencji poetyckiej, popr.: strzemię. [przypis edytorski]
501. ponizać — nawlec na nitkę. [przypis edytorski]
502. Styr — rzeka na Wołyniu, w pł.-zach. części Ukrainy, dopływ Prypeci; nad Styrem leży miasto Łuck. [przypis edytorski]
503. atencyje (z łac.) — tu: konkury, pretendowanie do ręki panny. [przypis edytorski]
504. Kałmucy — naród mongolski o ciekawej kulturze, mieszkający na granicy Europy i Azji nad Morzem Kaspijskim; nazwy tej używało się w polszczyźnie jako pogardliwego określenia dzikich i okrutnych mieszkańców azjatyckiej części Rosji (prawdopodobnie dlatego, że Kałmucy w armii carskiej, z którymi stykali się Polacy, pełnili często funkcję oprawcy). [przypis edytorski]
505. Ugolin — własc. Ugolino, postać z Boskiej Komedii Dantego, mściciel, który w Piekle gryzł czaszkę i wysysał mózg swojego dawnego prześladowcy, biskupa Ruggieri, za to, że ten skazał Ugolina i jego synów na śmierć głodową. [przypis edytorski]
506. egipski Bóg (mit. egip.) — Anubis, bóg pogrzebów i balsamistów, był przedstawiany w postaci ludzkiej z głową psa lub szakala. [przypis edytorski]
507. martwic — trup. [przypis edytorski]
508. antropofag (z gr.) — ludożerca. [przypis edytorski]
509. Osagowie — Indianie z Ameryki Płn. z rodziny Dakotów, posądzani o kanibalizm. [przypis edytorski]
510. błam — zszyte futerka na przykrycie lub do podszycia płaszcza; ognistemi błamy — dziś popr. forma N. lm: ognistymi błamami. [przypis edytorski]
511. łycho (ukr.) — licho, bieda, źle. [przypis edytorski]
512. spokojnica (z ros.) — nieboszczka. [przypis edytorski]
513. korowaj — weselny placek z mąki pszennej, tradycyjny w Rosji i na Ukrainie. [przypis edytorski]
514. Bojan — mityczny bard ruski, wnuk Welesa, bożka pieśniarzy i rycerzy, wspomniany w Słowie o wyprawie Igora, miał żyć na przełomie XI i XII w i należeć do drużyny Jarosława Mądrego; za wcielenie Bojana podawał się w swoich wierszach Józef Bohdan Zaleski (1802–1886), poeta romantyczny z tzw. szkoły ukraińskiej. [przypis edytorski]
515. przedać (daw.) — sprzedać. [przypis edytorski]
516. dumy piała (z ukr.) — śpiewała pieśni. [przypis edytorski]
517. jemiełuszka — jemiołuszka, niewielki ptak wędrowny. [przypis edytorski]
518. groszów — dziś popr. forma D. lm: groszy. [przypis edytorski]
519. hramota (ukr.) — gramota, dokument pisany na dawnej Rusi i Litwie. [przypis edytorski]
520. purpurowemi bałwany — dziś popr. forma N. lm: purpurowymi bałwanami. [przypis edytorski]
521. maszt łaciński — maszt z żaglem rozpiętym na długiej, ukośnej rejce. [przypis edytorski]
522. porze — rozpycha, przedziera się (por. uporać się). [przypis edytorski]
523. kruż (daw.) — kielich, czara. [przypis edytorski]
524. Malczewski, Antoni (1793–1826) — autor powieści poetyckiej Maria, poeta romantyczny tzw. szkoły ukraińskiej, pierwszy polski zdobywca Mont Blanc. [przypis edytorski]
525. tragedią — dziś popr. forma B. lp: tragedię. [przypis edytorski]
526. credo (łac.: wierzę) — wyznanie wiary, przekonania; poniższe strofy stanowią wyraźne nawiązanie do tekstu chrześcijańskiego wyznania wiary „Wierzę w Boga”. [przypis edytorski]
527. sfera Dantejska — nawiązanie do kręgów piekielnych, opisanych przez Dantego w Boskiej Komedii i wypełnionych przeciwnikami politycznymi autora. [przypis edytorski]
528. Danta — dziś popr. forma B.: Dantego. [przypis edytorski]
529. Mochnacki, Maurycy (1803–1834) — polski działacz, publicysta polit., jeden z teoretyków polskiego romantyzmu, uczestnik i kronikarz powstania listopadowego. [przypis edytorski]
530. kostera — hazardzista, ryzykant. [przypis edytorski]
531. snować (daw.) — snuć. [przypis edytorski]
532. postaci, arystokracji, braci — Słowacki, pochodzący z Kresów, wymawiał głoskę ć półmiękko, jak Ukraińcy i Rosjanie, dlatego te wyrazy w jego ustach się rymowały. [przypis edytorski]
533. w książeczce sądził swoich braci — mowa o pracy publicystycznej Mochnackiego Powstanie narodu polskiego w roku 1830 i 1831. [przypis edytorski]
534. sejm pod Herodem obierany — sejm powstańczy i emigracyjny, obierany w Polsce znajdującej się pod panowaniem cara Mikołaja I. [przypis edytorski]
535. Makbetowe amen — bohater tragedii Makbet Shakespeare’a po dokonaniu królobójstwa bezskutecznie usiłuje się pomodlić. [przypis edytorski]
536. z kości rodzą się rycerze — nawiązanie do mitów i baśni, w których rycerze-mściciele wyrastają z kości, kamyków lub smoczych zębów. [przypis edytorski]
537. krzyżów — dziś popr. forma D. lm: krzyży. [przypis edytorski]
538. koście — dziś popr. forma B. lm: kości. [przypis edytorski]
539. pod górnemi grzbiety — dziś popr. forma N. lm: pod górnymi grzbietami. [przypis edytorski]
540. kiełzać — kiełznać, zmuszać konia do spokoju i uległości (za pomocą wkładanego w pysk metalowego wędzidła). [przypis edytorski]
541. Gdzież więc ten człowiek... co się Bogiem ze mną mierzył? — aluzja do Mickiewicza. [przypis edytorski]
542. żem skinął Ja i wieszcza wskrzesił — Mickiewicz na emigracji zaczął na nowo tworzyć po wyzwaniu, rzuconym mu przez Słowackiego w salonowej improwizacji. [przypis edytorski]
543. krwią i mlekiem płynna — parafraza związku frazeologicznego „kraina mlekiem i miodem płynąca”, nawiązująca do krwawej historii żyznej i pięknej Ukrainy, por. też określenie „krew z mlekiem”, odnoszące się pięknej twarzy kobiecej. [przypis edytorski]
544. Ikwa — rzeka na Wołyniu, w zach. części Ukrainy, prawy dopływ Styru. [przypis edytorski]
545. Znicz — w pogańskiej kulturze litewskiej święty ogień a. kapłan go pilnujący. [przypis edytorski]
546. Hektor (mit. gr.) — bohater Iliady Homera, królewicz i najdzielniejszy wojownik trojański, zginął z ręki Achillesa. [przypis edytorski]
547. Bogi — dziś popr. forma M. lm: Bogowie. [przypis edytorski]
548. Pieśń VI — w późniejszych wydaniach obowiązuje inna numeracja. Części II niniejszej pieśni odpowiada pierwszych 13 strof Pieśni V [A] (dalszych 15 strof tej pieśni nie pojawia się w niniejszym wydaniu, zostały one przytoczone w przypisie w części II, podobnie jak całość Pieśni VI [A]); części III odpowiada pierwszych 19 strof Pieśni VIII [B]; części IV, V i VI stanowią kolejne fragmenty Pieśni VII [B]; część VII jest tożsama z pozostałymi 8 strofami Pieśni VIII [B]. Części I niniejszej pieśni brak w nowszych wydaniach. [przypis edytorski]
549. Sawa — Józef Sawa Caliński (1736–1771), syn pułkownika kozackiego, Sawy Czałego, jeden z najwybitniejszych dowódców konfederacji barskiej, ranny pod Szreńskiem, zmarł w rosyjskim więzieniu. [przypis edytorski]
550. Archanioł — Archanioł Michał widnieje w herbie Kijowa i Kijowszczyzny. [przypis edytorski]
551. szczob (ukr.) — żeby, żebyś. [przypis edytorski]
552. hajdamacki — przym. od rzecz. hajdamaka, oznaczającego buntownika, rozbójnika, uczestnika któregoś z powstań chłopskich na Ukrainie w XVIII w. [przypis edytorski]
553. Pieśń VI, część II — ten fragment odpowiada w nowszych wydaniach pierwszej części Pieśni V [A]; pozostałe 8 strof tej pieśni brzmi następująco: ”Lecz późno... czego ja czekam — i stoję?/ Jedź pan... zobaczę, jak przepłyniesz fale”./ Maurycy westchnął i rzekł: ”Oczy twoje/ Zrobiły mnie tu posągiem na skale,/ Dziecino moja piękna; bo się boję,/ Że ciebie wezmą gdzie w stepach Moskale —/ Oczy twe patrzą na mnie jak bławatki;/ Chcesz - odprowadzęć do ojca i matki...”/ Skinęła głową... spuściła zrennice,/ A potem na Boh pokazała dłonią —/ Potem wiatr uniósł ją jak tanecznicę/ Na skały, co nad Bohu stały tonią./ Potem wrzasnęła... i dwie gołębice,/ Jak dwa anioły, niespokojne o nią,/ W błękitnym niebie — zjawiły się — spadły.../ I na ramionach odkrytych usiadły.../ Tak, białe ptaki niosąc na ramieniu,/ Przelatywała ze skały na skałę,/ Czasami w słońcu — czasem cała w cieniu./ A kiedy nóżki ją uniosły białe,/ Nad wodą rycerz został w zamyśleniu/ I serce w sobie wtenczas uczuł małe./ Zdjęła go czułość wielka — pół niebieska,/ Jak Danta, gdy go porzuca Franczeska./ Widział, że go ta porzuciła ładność./ A świat zostawał przed nim — z tęcz odkryty.../ Dalej co? cała żywota szkaradność,/ Realne życie... Gule i Afryty,/ Ludzka obłuda — pół-uczucia — żadność,/ Bez wiary — z czarnej pochwy miecz dobyty.../ Grób bez posągu, teraźniejsza biéda,/ Która się za lat sto poezją wyda./ O! ileż razy... mamy takie czucie/ Poetyczności przyszłej! o jak cudna/ Ta błyskawica, co nas w jednym rzucie/ Przenosi za grób — ale jak obłudna!/ Trzeba — ażeby przeszło ciał zepsucie/ I kości ziemia rozebrała brudna,/ Aż z duszy — z życia... i z wypadków ciągu/ Uderzy białe światło — jak z posągu?/ W tym wietrze rannym, co we włosy wieje,/ W tym słońcu złotym, co ci oczy razi.../ W tej wodzie Bohu, co się wiecznie leje.../ W tym niebie, które żaden dym nie kazi.../ W tej róży polnej, co się na świat śmieje,/ Jest ziarno nudy, co się przeobrazi/ W ziarno tęsknoty... gdy myśl zwiędnie młoda/ Jak róża — i upłynie, jak ta woda.../ Myśl się w ten błękit nieskończony wgryza,/ W tę ozłoconą ziemię się zacieka,/ Jakby... w niej — spała — uczuć Heloiza,/ Która — na trupa kochanego czeka.../ Na łożu z jasnej róży i narcyza.../ Idź spać — gdy z trumny jej podniosą wieka,/ Otworzy ręce ta grobu odźwierna,/ Spokojna — chłodna — zmarła — ale wierna./ Któż nie ma w ziemi — miejsca w jakiej trumnie?/ Chyba przeklęty — lub nadto wysoki,/ Podobny smutnej — na polu kolumnie,/ Co tylko głowa gwiazdy — i obłoki/ Kochała... zawsze wyglądając dumnie.../ Chociaż jej siostry upadły w potoki/ Cefizu... i tam leżą... w modrej fali —/ Lecz kto tak dumnie żył — czemuż się żali?.../ Kto mogąc wybrać, — wybrał zamiast domu/ Gniazdo na skałach orła... niechaj umie/ Spać — gdy zrennice czerwone od gromu,/ I słychać... jęk szatanów w sosen szumie.../ Tak żyłem... teraz widzę pełen sromu,/ Że mam łez pełne — oczy; lecz je tłumię —/ I nie chcę wyznać, że mi przed mogiłą/ Z aniołem śmierci żyć, tak — straszno było.../ Lecz to już przeszło... widma poznikały.../ Do ciebie, M[atko] moja, twarz obrócę.../ Do ciebie znowu tak jak anioł biały,/ Z obłędnych krajów... położyć się wrócę/ U twoich biednych stóp — bez szczęścia — chwały,/ Lecz bez łzy próżnej. — Obojętnie zrzucę/ Resztę nadziei — zwiedzionych przez losy.../ Jak liść — co we śnie mi upadł na włosy.../ Odbiegłem ciebie — w szaleństwa godzinie.../ Lecz ileż razy — z fal — i mórz i burzy/ Patrzałem... na twój cichy dom — w dolinie,/ Jak człowiek, który myśląc — oczy mruży, —/ Myśląc — że myślisz o mnie... o tym... [synie],/ Który Nieszczęścia Bogu... wiernie służy,/ Lecz bez nadziei... łzami twemi żywy,/ Jak — Chrystusowe w ogrójcu oliwy. —/ Z błogosławieństwa twego — miałem blaski,/ Gwiazdom podobne... i cień w puszczach Gazy.../ Nieraz ćwiek rdzawy — u podróżnej laski/ Rył imię twoje, tam... gdzie same głazy,/ I słychać tylko fal libijskich wrzaski —/ Eschylowskiemi budzone wyrazy,/ Echa słyszały twoje święte imię/ I słyszał je ten laurów las, co drzymie./ Ponad potokiem Elektry... tyś była/ Ze mną... na każdym miejscu — gdzie z przeszłości/ Dolata płaczu głos... o moja miła.../ Wszędzie, gdzie w polach się bieleją kości/ I woła — głosem rycerskim mogiła/ O zemstę — wszędzie, gdzie człowiek zazdrości/ Umarłym... i chęć śmierci duszą pije.../ Tyś była ze mną... jam cię czuł — i żyję./ W Ramie — podobny głos twemu głosowi/ Słyszałem — anioł życia zadrżał we mnie —/ Aniołowie mi ciebie nadpalmowi/ Pokazywali świecącą przyjemnie/ W gwiazdach... tam gdzie był żłobek Chrystusowi.../ I anioł życia smętny wyszedł ze mnie,/ Chcąc ręką dotknąć o twe serce krwawe/ I ból twój stłumić pozdrowieniem... Ave.../ Wszędzie... miłośne twoje oddychanie/ Liczyło mi czas... co upływał w ciszy;/ W tych strofach jeszcze... kiedy rym ustanie —/ Niechaj czytelnik — na końcu usłyszy/ Moje twych biednych stóp — pocałowanie,/ Bo łez nie słyszał.../ ...................................../ ...................................../ Potem następuje nie objęta niniejszym wydaniem Pieśń VI [A]: Pamiętam jedną godzinę żywota —/ Leżałem w greckiej łodzi... Spało morze.../ A każdy żagiel był jak muszla złota,/ W której się chował... w albańskim ubiorze/ Majtek. Słuchałem, jak fala klekota,/ Kiedy jej złotą pierś kaika porze.../ Księżyc się cicho błyszczał... złoty taki/ Jak słońce... łódź płynęła z Kalamaki.../ I z wolna wschód się oczerwienił siny.../ Ponad Pireą — powiał wiater świeży./ Wzdrygnęła się łódź śród morskiej równiny,/ Jak rycerz, gdy go w piersi wróg uderzy.../ Była to pierwsza fala Salaminy.../ Szła od mogiły, gdzie Temistokl leży —/ Zatrzęsła łodzią... wkoło ją obeszła,/ Zagrzmiała — jękła żałośnie — i przeszła.../ Wstałem — tańczyły fal różane bryły —/ Słońcu się niebios otwierała droga —/ Słońce! — myślałem, że wstaniesz z mogiły/ Temistoklesa, — jak z mogiły Boga/ Zmartwychwstający anioł blasku, siły .../ Lecz nie — gdzie był tron złoty jego wroga,/ Skąd Kserkses — patrzał na zniszczenia dzieło,/ Wyszło ogromne słońce — i stanęło.../ Wtenczas zacząłem urągać się w duchu/ Grobowi, — co był rzuconym w ciemnoty,/ I morzu, które chodziło w łańcuchu —/ I obróciłem się gdzie stał tron złoty,/ Paląc się w słońca czerwonym wybuchu —/ Bo tak stać musiał, gdy ginęły floty/ I marli za kraj rozpaczni obrońce.../ Kserkses... na tronie tym — ubrany w słońce... [przypis edytorski]
554. liman — zatoka u ujścia doliny rzecznej do morza, tu mowa o limanach ukraińskich rzek, wpadających do Morza Czarnego. [przypis edytorski]
555. kureń — oddział kozacki. [przypis edytorski]
556. sotka (z ukr.) — setka, sto. [przypis edytorski]
557. sagan — duży garnek żelazny lub miedziany. [przypis edytorski]
558. spisa — rodzaj włóczni; Kozacy używali najczęściej spis krótkich, z ostrymi grotami na obu końcach. [przypis edytorski]
559. majdan — środkowa część łuku. [przypis edytorski]
560. cieniu — dziś popr. forma D. lp: cienia. [przypis edytorski]
561. skwir — głos wydawany przez orły i inne ptaki. [przypis edytorski]
562. rzezuń (z ukr. rezun) — siepacz, zabijaka, tu mowa o hajdamakach, uczestnikach buntu chłopskiego. [przypis edytorski]
563. Wiśniowiecki, Jeremi Michał herbu Korybut (1612–1651) — książę, dowódca wojsk polskich w walkach z Kozakami; ojciec późniejszego króla polskiego, Michała Korybuta Wiśniowieckiego (1640–1673). [przypis edytorski]
564. wykinąć (z ukr.) — wyrzucić. [przypis edytorski]
565. janczarka — duża, ciężka strzelba tureckiej piechoty. [przypis edytorski]
566. Lach (daw., ukr.) — Polak. [przypis edytorski]
567. pałasz — broń biała o długiej, prostej klindze. [przypis edytorski]
568. na mohiłu (z ukr.) — na mogiłę. [przypis edytorski]
569. Calińskich było stare wino, dawny zabytek szlacheckiego mienia — matka Józefa Sawy Calińskiego była szlachcianką. [przypis edytorski]
570. starszyna — tu: starszyzna. [przypis edytorski]
571. Sawyna — zdrobnienie od imienia Sawa. [przypis edytorski]
572. eglantyna (z fr.) — dzika różyczka. [przypis edytorski]
573. incest (z łac.) — nieczystość, kazirodztwo. [przypis edytorski]
574. Oresty szalone (z mit. gr.) — nawiązanie do Orestesa, który w zemście za śmierć ojca, Agamemnona, zabił swoją matkę, Klitajmestrę, za co był ścigany przez Erynie, demony sprawiedliwości i zemsty. [przypis edytorski]
575. karm (z ukr.) — pokarm, pożywienie. [przypis edytorski]
576. upragniony — tu: spragniony. [przypis edytorski]
577. opłotek — ogrodzenie, obręb. [przypis edytorski]
578. listki — dziś popr. forma N. lm: listkami. [przypis edytorski]
579. Pułaski, Józef (1704–1769) — wódz konfederacji barskiej. [przypis edytorski]
580. czamara — okrycie wierzchnie o kroju zbliżonym do kontusza. [przypis edytorski]
581. Diomed a. Diomedes (mit. gr.) — syn Tezeusza i Dejpyli, król Argos, jeden z najwaleczniejszych bohaterów w wojnie trojańskiej, towarzysz Odyseusza. [przypis edytorski]
582. Tankred z Hauteville (1072–1112) — bohater pierwszej wyprawy krzyżowej, jeden z głównych bohaterów poematu heroicznego Jerozolima wyzwolona Torquata Tassa. [przypis edytorski]
583. popręg — pas skórzany, zapinany pod końskim brzuchem, służący do zamocowania siodła; różnemi popręgi — dziś popr. forma N. lm: różnymi popręgami. [przypis edytorski]
584. pany — dziś popr. forma D. lm: panów. [przypis edytorski]
585. Żelaźniak — dalej: Żeleźniak; ukr. Zalizniak, Maksym (ur. ok. 1740 – zm. po 1768), Kozak zaporoski, hetman hajdamaków, przywódca powstania hajdamackiego, sprowokowanego przez Rosjan dla osłabienia konfederacji barskiej, wraz z Iwanem Gontą prowodyr tzw. rzezi humańskiej w 1768 r., w której zginęło ok. 20 tys. osób. [przypis edytorski]
586. Potocki, Joachim herbu Pilawa (1700–1764) — magnat, starosta lwowski, poseł, generał-lejtnant wojsk koronnych, jeden z przywódców konfederacji barskiej. [przypis edytorski]
587. króla miał wiązać w Warszawie — aluzja do nieudanej próby porwania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego przez konfederatów barskich w 1771 r. [przypis edytorski]
588. pachły (reg., z ukr.) — dziś popr. forma 3 os. lm cz.przesz.: pachniały. [przypis edytorski]
589. smołka — własc. smółka, roślina z rodziny goździkowatych. [przypis edytorski]
590. kolany — dziś popr. forma N. lm: kolanami. [przypis edytorski]
591. pomoży, Bat’ku (z ukr.) — pomóż, Ojcze. [przypis edytorski]
592. kinąć (z ukr.) — rzucić, tu: skierować. [przypis edytorski]
593. Dumourier — własc. Charles François Dumouriez (1739–1823), generał francuski, jeden z dowódców konfederacji barskiej. [przypis edytorski]
594. Wernyhora — postać z ludowej legendy, wędrowny lirnik kozacki z XVIII wieku, który przepowiadał losy Polski. [przypis edytorski]
595. i kożuchy, i karmazyny — i chłopi, i magnaci; i biedni, i bogaci. [przypis edytorski]
596. szarafan (daw.) — suknia a. płaszcz. [przypis edytorski]
597. ostrokół — ogrodzenie z grubych, zaostrzonych u góry, drewnianych pali. [przypis edytorski]
598. pardonować — ułaskawiać, darować komuś życie, oszczędzić kogoś. [przypis edytorski]
599. obuch — broń w kształcie zaostrzonego młotka, z wygiętym dziobem, służąca w bitwie do rozbijania zbroi przeciwnika. [przypis edytorski]
600. wądół — wąska głęboka dolina. [przypis edytorski]
601. maża — kryty wóz używany przez czumaków, tj. ukr. chłopów żyjących z handlu solą i innymi towarami. [przypis edytorski]
602. dragan — dragon, żołnierz walczący pieszo, a poruszający się konno; tu: kobieta wysokiego wzrostu, męskiej postawy. [przypis edytorski]
603. jagody (daw.) — policzki. [przypis edytorski]
604. anemon — zawilec, roślina z rodziny jaskrowatych. [przypis edytorski]
605. sotniczka — żona sotnika, dowódcy kozackiego. [przypis edytorski]
606. siermięga — odzież wierzchnia z grubego materiału, noszona przez chłopów i ubogą szlachtę. [przypis edytorski]
607. mury — dziś popr. forma N. lm: murami. [przypis edytorski]
608. rezy pany (z ukr.) — rżnij panów. [przypis edytorski]
609. karabela — szabla. [przypis edytorski]
610. ślozy (daw.) — łzy. [przypis edytorski]
611. ruń — zieleniejąca roślinność; wschodzące zboże. [przypis edytorski]
612. krwawnik — zwyczajowa nazwa dwóch czerwonawych minerałów: karneolu (kamienia półszlachetnego, odmiany chalcedonu) i hematytu (tlenku żelaza). [przypis edytorski]
613. brusznica — jagoda. [przypis edytorski]
614. napawać — tu: poić. [przypis edytorski]
615. do Turczech — dziś popr. forma D.: do Turków. [przypis edytorski]
616. anielski rząd — miejsce w chórze anielskim. [przypis edytorski]
617. czerechy — czereśnie. [przypis edytorski]
618. Parki (mit. rzym.) — trzy boginie przędące i przecinające nić ludzkiego losu; w mit. gr. ich odpowiednikami były Mojry, córki Zeusa i Temidy. [przypis edytorski]
619. Sawa — Józef Sawa Caliński (1736–1771), syn pułkownika kozackiego, Sawy Czałego, jeden z najwybitniejszych dowódców konfederacji barskiej, ranny pod Szreńskiem, zmarł w rosyjskim więzieniu. [przypis edytorski]
620. Korsuń (dziś ukr.: Korsuń-Szewczenkiwskij) — miasto na środkowej Ukrainie nad rzeką Roś, w średniowieczu zamek władców kijowskich, w XVII w. rezydencja Wiśniowieckich, w bitwie pod Korsuniem (1648) Kozacy Chmielnickiego wraz z Tatarami zwyciężyli wojska polskie. [przypis edytorski]
621. Potocki, Joachim herbu Pilawa (1700–1764) — magnat, starosta lwowski, poseł, generał-lejtnant wojsk koronnych, jeden z przywódców konfederacji barskiej. [przypis edytorski]
622. bursztyn — tu: fajka z bursztynu. [przypis edytorski]
623. kołpak — wysoka czapka bez daszka, z futrzanym otokiem. [przypis edytorski]
624. Żeleźniak — ukr. Zalizniak, Maksym (ur. ok. 1740 – zm. po 1768), Kozak zaporoski, hetman hajdamaków, przywódca powstania hajdamackiego, sprowokowanego przez Rosjan dla osłabienia konfederacji barskiej, wraz z Iwanem Gontą prowodyr tzw. rzezi humańskiej w 1768 r., w której zginęło ok. 20 tys. osób. [przypis edytorski]
625. rozkulbaczyć — rozsiodłać. [przypis edytorski]
626. hajdamaka — buntownik, rozbójnik, uczestnik któregoś z powstań chłopskich na Ukrainie w XVIII w. [przypis edytorski]
627. Wernyhora — postać z ludowej legendy, wędrowny lirnik kozacki z XVIII wieku, który przepowiadał losy Polski. [przypis edytorski]
628. lano ołowie — tj. przygotowywano amunicję, odlewano ołowiane kule. [przypis edytorski]
629. Leonidas, co czarną polewkę jadł w Termopilach — Leonidas, król Sparty, dowodził wojskami greckimi w bitwie z Persami w wąwozie Termopile w 480 r. p.n.e. Ogromna armia Kserksesa wygrała bitwę, ale została wstrzymana, co pozwoliło Grekom wycofać się, uratować flotę i na morzu pokonać Persów w bitwie pod Salaminą. Czarna polewka, zupa z krwi zwierzęcej, podawana tradycyjnie niechcianym zalotnikom, tutaj symbolizuje śmierć w bitwie. [przypis edytorski]
630. Jak te Mojżesza iskier piramidy, co do ojczyzny wiodły nowej Żydy — po wyjściu z niewoli egipskiej Izraelici z Mojżeszem na czele szli do ziemi obiecanej przez pustynię, po której prowadził ich Bóg pod postacią słupa ognia (zob. Wj 13,21). [przypis edytorski]
631. prorok — mowa prawdopodobnie o Andrzeju Towiańskim, mistyku, pod którego wpływem pozostawało środowisko emigracyjne w Paryżu. [przypis edytorski]
632. Dziennik narodowy — czasopismo wychodzące na emigracji w latach 1840–1847. [przypis edytorski]
633. Monitor — czasopismo urzędowe; tytuł ten nosiła pierwsza polska gazeta, „Monitor Polski” (1765–1785) oraz wydawany w Paryżu od 1789 r. Le Moniteur universel. [przypis edytorski]
634. łuczywo — drewno na podpałkę, szczapy. [przypis edytorski]
635. oszyldwachować (neol., z niem. Schildwache: żołnierz stojący na warcie, strażnik) — ochronić, obstawić strażnikami. [przypis edytorski]
636. Solima — Jerozolima; zaczarowane palmy występują w Jerozolimie wyzwolonej Tassa. [przypis edytorski]
637. Mnemozyna (mit. gr.) — bogini pamięci, kochanka Zeusa i matka dziewięciu Muz. [przypis edytorski]
638. baraszki — fraszki, żarty. [przypis edytorski]
639. czerw (daw.) — larwa, robak. [przypis edytorski]
640. wieś do przeżycia — tu: dożywotnia dzierżawa wsi. [przypis edytorski]
641. książę Karol — Karol Stanisław Radziwiłł herbu Trąby, zwany „Panie Kochanku” (1734–1790), wojewoda wileński, starosta lwowski, miecznik wielki litewski, jeden z najbogatszych arystokratów ówczesnej Europy. [przypis edytorski]
642. Waka — wieś tatarska niedaleko od Wilna. [przypis edytorski]
643. mołła właśc. mułła (tur.) — mistrz, świątobliwy, sędzia; tytuł nadawany duchownym muzułmańskim. [przypis edytorski]
644. Są to od dawna zagnieżdżone ptaki w Litwie — Tatarzy osiedlali się na Litwie od XIV w., kiedy to chan krymski Tochtamysz schronił się przed przeciwnikami politycznymi u kniazia litewskiego Witolda. [przypis edytorski]
645. osełek — osełka, kamień do ostrzenia narzędzi. [przypis edytorski]
646. Kipczak — tu: ziemie zajmowane przez Kipczaków (a. Połowców), lud pochodzenia ałtajskiego, spokrewniony z Turkami, koczujący początkowo na stepach Kazachstanu; wschodnich sąsiadów Słowian w średniowieczu. [przypis edytorski]
647. Eol (mit. gr.) — bóg wiatru. [przypis edytorski]
648. eblis (ar., mit. muzułmańska) — diabeł, szatan, zły duch. [przypis edytorski]
649. jarzęce — płonące (por. jarzyć się). [przypis edytorski]
650. Radzwiłła — forma skrócona, użyta dla zachowania rytmu. [przypis edytorski]
651. Żukowski, Wasilij Andriejewicz (1783–1852) — rosyjski poeta i pisarz, tłumacz dzieł literackich. [przypis edytorski]
652. skwierne miasso (z ros.) — nieświeże mięso. [przypis edytorski]
653. Puszkin, Aleksandr Siergiejewicz (1799–1837) — rosyjski poeta, dramaturg i prozaik, najwybitniejszy przedstawiciel romantyzmu rosyjskiego. [przypis edytorski]
654. Sękowski, Józef (1800–1858) — polski egiptolog, poeta, profesor uniwersytetu w Petersburgu, carski cenzor. [przypis edytorski]
655. Lermentów — własc. Michaił Juriewicz Lermontow (1814–1841), rosyjski pisarz romantyczny; w 1837 r. za wiersz o Puszkinie Śmierć poety został zesłany na Kaukaz, po roku powrócił do Petersburga, w 1840 r. za pojedynek z synem francuskiego ambasadora znów został zesłany, zginął w pojedynku zaaranżowanym przez carską policję. [przypis edytorski]
656. parość (daw.) — pęd, gałązka. [przypis edytorski]
657. Minos (mit. gr.) — wielki władca Krety, mecenas sztuki, wspierał genialnego konstruktora Dedala, ale nie zezwalał mu na opuszczenie wyspy. Dedal skonstruował skrzydła, na których uciekł do Aten, ale podczas lotu stracił syna, Ikara. [przypis edytorski]
658. Kukulnik — własc. Nestor Wasiliewicz Kukolnik (1812–1868), rosyjski poeta i powieściopisarz. [przypis edytorski]
659. karaulnik (z ros.) — wartownik, stróż. [przypis edytorski]
660. kibitka — wóz na kołach lub płozach, używany w Rosji w gospodarstwie, a także do przewozu więźniów. [przypis edytorski]
661. budnik — drwal, człowiek zajmujący się wyrębem lasu, mieszkający w budzie, tj. kurnej chacie, ziemiance. [przypis edytorski]
662. Janin, Jules (1804–1874) — francuski krytyk i powieściopisarz; pisywał słynne felietony w ”Journal des Débats”, piśmie wychodzącym w Paryżu. [przypis edytorski]
663. Benckendorff, Alexander von (1782–1844) — dowódca carskiej żandarmerii, organizator tajnej policji; Benkendorf-Reviev — tak ironicznie nazywa Słowacki raporty i donosy, na podstawie których skazywano poetów rosyjskich. [przypis edytorski]
664. Chiwa — miasto nad rzeką Amu-Darią w Azji Środkowej, dziś na terenie Uzbekistanu, ok. 500 km na wschód od brzegów Morza Kaspijskiego, w latach 1515–1920 stolica państwa, zwanego Chanatem Chiwy, i bogaty ośrodek handlowy; Rosjanie starali się je sobie podporządkować, co udało im się w 1873 r. [przypis edytorski]
665. furieryzm — odmiana socjalizmu utopijnego, którego program sformułował Charles Fourier (1772–1837). [przypis edytorski]
666. knut — bat, narzędzie chłosty używane w carskiej Rosji. [przypis edytorski]
667. dromla — drumla, prosty instrument muzyczny, pochodzący z Azji, na którym gra się, szarpiąc blaszkę trzymaną w ustach, w strumieniu wydychanego powietrza. [przypis edytorski]
668. Hanka, Vaclav (1791–1861) — czeski literat, językoznawca i pedagog akademicki, historyk i działacz narodowy, a także propagator carskiego panslawizmu. [przypis edytorski]
669. hermafrodyta (gr.) — obojnak, organizm dwupłciowy. [przypis edytorski]
670. Hermafrodyty, Słowiano-Polacy — tak Słowacki nazywa polskich zwolenników panslawizmu, ideologii wyzwolenia i zjednoczenia Słowian, powstałej w Czechach i przejętej przez propagandę carską jako przykrywka dla rusyfikacji. [przypis edytorski]
671. В перед (ros., wym.: w pieriod) — naprzód. [przypis edytorski]
672. Parka Kloto (mit. gr. i rzym.) — jedna z trzech bogiń losu, zwana Prządką, faktycznie zajmowała się snuciem nici życia ludzkiego, a nie jej przecinaniem, które stanowiło zadanie jej siostry Atropos. [przypis edytorski]
673. nahaj — bat, narzędzie chłosty używane w carskiej Rosji. [przypis edytorski]
674. Dońce — dziś popr. forma M. lm: Dońcy; Kozacy znad Donu, w XVIII i XIX w. żołnierze na służbie rosyjskiej; oddziały kozackie były używane m.in. do pacyfikowania demonstracji patriotycznych w Warszawie w XIX w. [przypis edytorski]
675. liściami — dziś popr. forma N. lm: liśćmi. [przypis edytorski]
676. Niemiec — Czesi w XIX w. pozostawali pod silnym wpływem kultury niemieckiej; jest to także nawiązanie do etymologii polskiej nazwy Niemców: ludzi „niemych”, tj. nie mówiących zrozumiałym, słowiańskim językiem. [przypis edytorski]
677. lewada (daw., reg.) — polana, łąka okolona drzewami, ogród. [przypis edytorski]
678. Barszczanie — konfederaci barscy. [przypis edytorski]
679. ognisty proroku Boga, śród twoich wielbłądów klęczących — mowa o Mahomecie (ok. 571–632), twórcy i proroku islamu, w młodości pasterzu wielbłądów. [przypis edytorski]
680. par — tu: opar. [przypis edytorski]
681. półmiesiąc — półksiężyc, symbol islamu. [przypis edytorski]
682. odaliska (z tur.) — biała niewolnica a. konkubina w haremie sułtana tureckiego. [przypis edytorski]
683. zadrzymie (daw., reg.) — dziś popr.: zadrzemie. [przypis edytorski]
684. Twoje mi śmiercią już blade oblicze umarłych moich ojców przypomniało — Słowacki przewiduje upadek kultury muzułmańskiej i porównuje go do rozbiorów Polski. [przypis edytorski]
685. Salahedyn a. Saladyn (ok. 1138–1193) — sułtan Egiptu i Syrii, prowadził walki z krzyżowcami, opisane przez Tassa w Jerozolimie wyzwolonej; Salahedyni — jego potomkowie lub naśladowcy. [przypis edytorski]
686. kulbaka — wysokie siodło. [przypis edytorski]
687. płomyk... gasi olbrzymi król lodu i gaśnie państwo białego księżyca — północny władca to car, a państwo białego księżyca to Turcja, mowa o kryzysie państwa tureckiego i wojnach rosyjsko-tureckich. [przypis edytorski]
688. gór, co mają wszystkie kształt sonetów — nawiązanie do Sonetów krymskich Mickiewicza. [przypis edytorski]
689. hymen (z gr.) — wesele. [przypis edytorski]
690. akord (z fr.) — tu: zgoda. [przypis edytorski]
691. Tak mówi Dziennik Narodowy; przeczę! Ostrzegam wszystkich was, że jest dziewicą! — mowa o „dziewictwie Muzy”, tj. o oryginalności Beniowskiego, któremu w czasopiśmie „Dziennik Narodowy” zarzucano, że jest plagiatem Don Juana Byrona. [przypis edytorski]
692. usque ad mortem (łac.) — aż do śmierci. [przypis edytorski]
693. kirielejson kirie (z gr.) — Panie, zmiłuj się. [przypis edytorski]
694. Walkirie (mit. skand.) — córki boga Odyna, dziewice-wojowniczki, uzbrojone, dosiadające skrzydlatych koni lub wilków, były wysłanniczkami ojca i wychodziły na spotkanie wojownikom, ginącym bohatersko w bitwach. [przypis edytorski]
695. drop — ptak z rodziny żurawiowych, najcięższy ptak latający na świecie, gatunek ginący, w Polsce objęty ścisłą ochroną. [przypis edytorski]
696. liman — zatoka u ujścia doliny rzecznej do morza. [przypis edytorski]
697. bodiak (ukr.) — oset. [przypis edytorski]
698. połos — połoz, wąż. [przypis edytorski]
699. Ariost — własc. Ariosto, Ludovico Giovanni (1474–1533), włoski poeta renesansowy, autor poematu rycerskiego Orland szalony. [przypis edytorski]
700. trzy-buńczuczny — piastujący trzy godności wojskowe; buńczuk — drzewce zakończone kulą lub grotem, ozdobione końskim włosiem, symbol władzy wojskowej. [przypis edytorski]
701. rogal (pot.) — rogacz, oszukany mąż. [przypis edytorski]
702. Trentowski, Bronisław (1808–1869) — filozof, twórca m.in. prac Chowanna, czyli system pedagogiki narodow... i Wizerunek duszy moralnej przez Ojczyźniaka; autor terminu „cybernetyka”. [przypis edytorski]
703. chan a. chana — karawanseraj, zajazd (w krajach muzułmańskich). [przypis edytorski]
704. moskito — meczet. [przypis edytorski]
705. Hunowie — plemię azjatyckich koczowników, którzy najechali Europę w IV-V w., powodując wędrówkę ludów i przyczyniając się do rozpadu Cesarstwa Rzymskiego. [przypis edytorski]
706. Wróćcie nam, groby, husarze skrzydlate — sens: Groby, oddajcie nam skrzydlatych husarzy. [przypis edytorski]
707. truna (daw.) — trumna. [przypis edytorski]
708. Attyla (406–453) — wódz Hunów, który walczył z Rzymianami. Jego imperium, sięgające prawdopodobnie od Morza Kaspijskiego po Ren (tj. od zach. Kazachstanu po Niemcy), rozpadło się po jego śmierci. [przypis edytorski]
709. Sarpedon (mit. gr.) — wódz Licyjczyków w wojnie trojańskiej; zginął z rąk Patroklosa. [przypis edytorski]
710. kirys — część zbroi płytowej, obejmująca napierśnik i naplecznik. [przypis edytorski]
711. Gofred i Baldwin — rycerze wypraw krzyżowych, opisani w Jerozolimie wyzwolonej. [przypis edytorski]
712. Pelida — syn Peleusa, tj. Achilles. [przypis edytorski]
713. Wąż Laokoński (mit. gr.) — Laokoon, kapłan Apollina w Troi, rzucił włócznią w konia trojańskiego, aby pokazać rodakom, że koń jest pusty w środku. Z morza wyszły wielkie węże, które zabiły Laokoona i jego synów. Była to kara za złamanie przez Laokoona celibatu, ale Trojańczycy odczytali to jako wolę bogów i wprowadzili drewnianego konia do miasta, co stało się przyczyną ich klęski. [przypis edytorski]
714. Kierim Giraj a. Krym Girej (1699–1769) — chan tatarski, panował w latach 1758–1764 i 1768–1769, sojusznik konfederatów barskich, przeciwnik Rosji i Stanisława Augusta Poniatowskiego. Za jego panowania doszło do ostatniego wielkiego najazdu Tatarów na Ukrainę polską i rosyjską. Ostatni wielki i wybitny wódz oraz wojownik tatarski. [przypis edytorski]
715. żurawiów — dziś popr. forma D. lm: żurawi. [przypis edytorski]
716. Bakczysaraj — Bachczysaraj, miasto na Krymie, stolica Chanatu Krymskiego; od morza dzieli je prawie 30 km. [przypis edytorski]
717. w Polszcze (daw.) — w Polsce. [przypis edytorski]
718. harfa Eola — harfa eolska, instrument muzyczny, z którego strun dźwięki wydobywa wiatr; Eol (mit.gr.) — bóg wiatrów. [przypis edytorski]
719. nad wiedźmy temi — dziś popr. forma N. lm: nad wiedźmami tymi. [przypis edytorski]
720. Cylijczyk lub Natolak — mieszkaniec Cylicji lub Anatolii, krain na terenie Turcji. [przypis edytorski]
721. Medea (mit. gr.) — królewna Kolchidy, czarodziejka i dzieciobójczyni. [przypis edytorski]
722. Cyrce a. Kirke (mit. gr.) — czarodziejka, która uwięziła Odyseusza na swojej wyspie, a jego towarzyszy zamieniła w świnie. [przypis edytorski]
723. Panin, Nikita Iwanowicz (1718–1783) — polityk rosyjski, bliski współpracownik Katarzyny II, minister spraw zagranicznych Rosji w latach 1764–1780. [przypis edytorski]
724. hajdamaka — buntownik, rozbójnik, uczestnik któregoś z powstań chłopskich na Ukrainie w XVIII w. [przypis edytorski]
725. popowi — dziś popr. forma C. lp: popu. [przypis edytorski]
726. nietoperzów — dziś popr. forma D. lm: nietoperzy. [przypis edytorski]
727. kołupać (daw., reg.) — łupać, stukać. [przypis edytorski]
728. Acanna (daw.) — panna. [przypis edytorski]
729. rzezaniec — kastrat, nadzorca haremu. [przypis edytorski]
730. oczów — dziś popr. forma D. lm: oczu. [przypis edytorski]
731. Mefistofel — Mefistofeles, książę piekieł, diabeł. [przypis edytorski]
732. Klorynda — bohaterka poematu Torquata Tassa Jerozolima wyzwolona, dzielna wojowniczka muzułmańska, nazywana tu amazonką ze względu na wojowniczość. [przypis edytorski]
733. kitajka (daw.) — tkanina, chustka. [przypis edytorski]
734. Pallada (mit. gr.) — Atena, bogini mądrości, sztuki i wojny sprawiedliwej, przedstawiana w hełmie i z oszczepem. [przypis edytorski]
735. Izabej — Jean-Baptiste Isabey (1767–1855) i Eugène Isabey (1804–1886), ojciec i syn, francuscy malarze, portreciści i miniaturzyści. [przypis edytorski]
736. uszów — dziś popr. forma D. lm: uszu. [przypis edytorski]
737. kartelusz (z fr.) — liścik, bilecik. [przypis edytorski]
738. leksze — dziś popr.: lżejsze. [przypis edytorski]
739. aerolit — meteoryt. [przypis edytorski]
740. de raptu puellae (łac.) — o porwanie dziewicy. [przypis edytorski]
741. giaur — tak pogard. nazywali innowierców muzułmanie. [przypis edytorski]
742. korabl (z ros.) — korab, okręt. [przypis edytorski]
743. ambasada — tu: poselstwo, misja. [przypis edytorski]
744. kary — czarny. [przypis edytorski]
745. buńczuk — symbol władzy wojskowej, drzewce, ozdobione końskim włosiem. [przypis edytorski]
746. Pluton (mit. rzym.) — bóg świata umarłych, odpowiednik Hadesa w mit. gr. [przypis edytorski]
747. Charon (mit. gr.) — sługa Hadesa-Plutona, przewoził dusze zmarłych przez podziemną rzekę Styks do krainy umarłych. Starożytni Grecy kładli swoim zmarłym na języku obol, drobną monetę, jako zapłatę dla Charona. [przypis edytorski]
748. Bohdan — Józef Bohdan Zaleski (1802–1886), poeta romantyczny z tzw. szkoły ukraińskiej. M. Mochnacki nazywał jego styl „brylantowym”. [przypis edytorski]
749. miesiąc (daw.) — księżyc. [przypis edytorski]
750. obskurantyzm — ciemnota, zacofanie; tu: zasłanianie twarzy. [przypis edytorski]
751. epopeją — dziś popr. forma B. lp: epopeję. [przypis edytorski]
752. kazka (ukr.) — baśń, bajka. [przypis edytorski]
753. Rafaela loże — malowidła ścienne Rafaela w Watykanie. [przypis edytorski]
754. Grachowie — własc. Grakchowie, znany ród rzymski. [przypis edytorski]
755. Carbonari (z wł.) — Karbonariusze, tajne stowarzyszenie rewolucyjne, założone we Włoszech na początku XIX wieku. [przypis edytorski]
756. la gente d’ inferno (wł.) — lud z piekła. [przypis edytorski]
757. Alaryk (376–412) — wódz Wizygotów; pierwszy, który zdobył Rzym. [przypis edytorski]
758. miserere (łac.) — zmiłuj się. [przypis edytorski]
759. et de profundis (łac.) — i z głębin. [przypis edytorski]
760. piecza — staranie, troskliwość. [przypis edytorski]
761. krzyżów — dziś popr. forma D. lm: krzyży. [przypis edytorski]
762. Pelejady — własc. Plejady, w mit. gr. nimfy, córki tytana Atlasa, zamienione w grupę gwiazd w gwiazdozbiorze Byka. [przypis edytorski]
763. półostrów — półwysep. [przypis edytorski]
764. dywan (tur.) — zgromadzenie doradców władcy muzułmańskiego. [przypis edytorski]
765. szkaplerz — dwa połączone ze sobą kawałki materiału z wizerunkiem Jezusa i (lub) Matki Boskiej, poświęcone, noszone na szyi, na piersiach. [przypis edytorski]
766. miasto (daw.) — tu: zamiast. [przypis edytorski]
767. arabesków — dziś popr. forma D. lm: arabesek. [przypis edytorski]
768. książę Karol — Karol Stanisław Radziwiłł herbu Trąby, zwany „Panie Kochanku” (1734–1790), wojewoda wileński, starosta lwowski, miecznik wielki litewski, jeden z najbogatszych arystokratów ówczesnej Europy. [przypis edytorski]
769. skrybent — skryba, pisarczyk. [przypis edytorski]
770. respons (z łac.) — odpowiedź. [przypis edytorski]
771. pilaw — potrawa wschodnia z ryżu i z tłustej baraniny. [przypis edytorski]
772. słowy prędkiemi — dziś popr. forma N. lm: słowami prędkimi. [przypis edytorski]
773. galiun — jedna z nazw fajki wodnej. [przypis edytorski]
774. mufti — muzułmański znawca prawa i teolog. [przypis edytorski]
775. giaur — tak pogard. nazywali innowierców muzułmanie. [przypis edytorski]
776. Lach (daw., ukr.) — Polak. [przypis edytorski]
777. lulka (z ukr.) — fajka. [przypis edytorski]
778. rzezaniec — kastrat. [przypis edytorski]
779. pohaniec (daw.) — poganin a. muzułmanin. [przypis edytorski]
780. hołysz (z ukr.) — golec, nędzarz. [przypis edytorski]
781. szysze — szisza, fajka wodna. [przypis edytorski]
782. zachwycić — tu: chwycić, zaczerpnąć. [przypis edytorski]
783. Czatyrdach — własc. Czatyr-Dag, masyw górski na Krymie, ok. 35 km na wschód od Bachczysaraju. [przypis edytorski]
784. zrennica (daw.) — źrenica. [przypis edytorski]
785. Danae (mit. gr.) — królewna z Argos, uwięziona przez ojca, bo według przepowiedni jej syn miał zabić swojego dziadka. Jednak za sprawą Zeusa, który przybrał postać złotego deszczu, Danae została matką herosa Perseusza. Król zamknął więc córkę i wnuka w skrzyni i wrzucił do morza. Uratowani, żyli na wyspie Serifos. Po latach Perseusz zabił króla Argos przypadkiem podczas igrzysk. [przypis edytorski]
786. Euksyn — łac. Pontus Euxinus, Morze Czarne. [przypis edytorski]
787. wigilia (z łac.) — czuwanie. [przypis edytorski]
788. odprawować (daw.) — odprawiać. [przypis edytorski]
789. kaganiec — tu: kaganek, lampka oliwna. [przypis edytorski]
790. Poczajów — miasto w zach. części Ukrainy, słynące ze wspaniałego klasztoru prawosławnego z cudowną ikoną Matki Boskiej. [przypis edytorski]
791. parę niedoszłego płodu — dwoje małych dzieci. [przypis edytorski]
792. zadana turecką szablą na twarzy obraza — mowa o cięciach widocznych na obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej. [przypis edytorski]
793. Egida (mit. gr.) — tarcza Zeusa, używana także przez jego córkę Atenę-Minerwę, która przytwierdziła na tarczy głowę pokonanej przez Perseusza Gorgony Meduzy o zabójczym wzroku. [przypis edytorski]
794. Minerwa (mit. rzym.) — bogini mądrości, wojny sprawiedliwej i sztuk, odpowiednik gr. Ateny. [przypis edytorski]
795. dyscyplina — krótki bicz, narzędzie kary lub pokuty. [przypis edytorski]
796. berberys — krzew o drobnych czerwonych owocach. [przypis edytorski]
797. Gehenna — dolina pod Jerozolimą, w starożytności wysypisko śmieci i miejsce pochówku przestępców; symbolicznie: miejsce potępienia, piekło. [przypis edytorski]
798. Bar — miasto i twierdza w środkowo-zach. części Ukrainy, położone nad rzeką Rów, ok. 60 km na płd. zachód od Winnicy. [przypis edytorski]
799. ut videbitis (łac) — jak zobaczycie. [przypis edytorski]
800. marabut — przywódca duchowy w islamie, uważany za świętego o nadprzyrodzonych zdolnościach. [przypis edytorski]
801. szech — muzułmański święty. [przypis edytorski]
802. wróblów — dziś popr. forma D. lm: wróbli. [przypis edytorski]
803. wniście (daw.) — wejście. [przypis edytorski]
804. rumatyzm — reumatyzm, tu: paraliż. [przypis edytorski]
805. wiedmy (z ukr.) — wiedźmy. [przypis edytorski]
806. hrymnąć (z ukr.) — upaść, przewrócić się. [przypis edytorski]
807. Korydon — postać występująca w Bukolikach Wergiliusza, idylliczny pasterz. [przypis edytorski]
808. trefunek (daw.) — traf, zbieg okoliczności. [przypis edytorski]
809. Musiały pływać po wierzchu jak korki te czarownice, pławione na wodzie — nawiązanie do próby wody, której poddawano kobiety podejrzane o czary. Te, które nie tonęły, uznawano za czarownice. [przypis edytorski]
810. odeszle — dziś popr. forma: odeśle. [przypis edytorski]
811. Psyche (mit. gr.) — piękna kochanka Erosa, boga miłości, który odwiedzał ją co noc pod osłoną ciemności, ale zabraniał jej na siebie patrzeć. Psyche wiedziona ciekawością zapaliła świecę, bóg obudził się i zagniewany jej nieposłuszeństwem odleciał. Psyche wytrwale szukała ukochanego po całym świecie, wreszcie bogowie uczynili ją nieśmiertelną i żoną Erosa. [przypis edytorski]
812. Sorrento — popularna już w XIX w. miejscowość turystyczna w płd. Włoszech nad Morzem Śródziemnym, niedaleko Neapolu, miejsce urodzenia Torquata Tassa (1544–1595), wł. poety, autora poematu Jerozolima wyzwolona. [przypis edytorski]
813. połos — połoz, duży wąż. [przypis edytorski]
814. z letka (reg.) — z lekka. [przypis edytorski]
815. ramazanowy — ramadanowy, związany ze świętem kończącym Ramadan, miesiąc postu w kulturze muzułmańskiej. [przypis edytorski]
816. robront (z fr.) — szeroka, sztywna suknia kobieca. [przypis edytorski]
817. parafią — dziś popr. forma B. lp: parafię. [przypis edytorski]
818. jaszczurnik — tu: gniazdo jaszczurek. [przypis edytorski]
819. ratafia — rodzaj słodkiego likieru. [przypis edytorski]
820. Ariosto, Ludovico Giovanni (1474–1533) — włoski poeta renesansowy, autor poematu rycerskiego Orland szalony. [przypis edytorski]
821. Dant — własc. Dante Alighieri (1265–1321), poeta włoski, autor Boskiej Komedii. [przypis edytorski]
822. drużbart, ćwik — gry karciane, popularne w XVIII w. [przypis edytorski]
823. Torkwato — własc. Torquato Tasso (1544–1595), wybitny poeta włoskiego renesansu, autor poematu rycerskiego Jerozolima wyzwolona. [przypis edytorski]
824. harmonia szklana — dziś: harmonika szklana, instrument muzyczny o bardzo czystym, przenikliwym dźwięku, popularny w XIX w.; gra się na nim, pocierając wilgotnymi palcami obracające się szklane dyski. [przypis edytorski]
825. kanał Orfano — kanał znajdujący się w Wenecji, w płn. Włoszech; nazwą (dosł. Kanał Sierocy) wpisuje się w nastrój strofy. [przypis edytorski]
826. w ciemnym szpitalu — Torquato Tasso cierpiał na zaburzenia psychiczne i spędził 7 lat w szpitalu dla obłąkanych w Ferrarze. [przypis edytorski]
827. ministry — dziś popr. forma M. lm: ministrowie. [przypis edytorski]
828. almeja — tancerka na Wschodzie. [przypis edytorski]
829. tańcu — dziś popr. forma D. lp: tańca. [przypis edytorski]
830. płeć (daw.) — tu: skóra, cera, karnacja. [przypis edytorski]
831. chiryja — moneta. [przypis edytorski]
832. rogoża — trzcina; tu: plecionka. [przypis edytorski]
833. drabant — polski taniec z XVII w., połączenie poloneza i mazura. [przypis edytorski]
834. turbator choru — śpiewak, przerywający pieśń chóru uroczystymi okrzykami. [przypis edytorski]
835. Orfeusz (mit. gr.) — genialny śpiewak i poeta, jego muzyka miała wzruszać nawet zwierzęta i uspokajać wzburzone morze. [przypis edytorski]
836. Liszt, Ferenc (1811–1886) — kompozytor i pianista węgierski epoki romantyzmu. Stworzył nowy gatunek muzyczny: poemat symfoniczny. [przypis edytorski]
837. Paganini, Niccolo (1782–1840) — wirtuoz skrzypiec, popisywał się grą skomplikowanych utworów na pojedynczej strunie. [przypis edytorski]
838. rulada — szybki pasaż w muzyce wokalnej. [przypis edytorski]
839. Europa (...) rusza się na głos lutni, na kształt skały — nawiązanie do mitów, według których muzyka Orfeusza poruszała nawet głazy. [przypis edytorski]
840. Po bizantyńsku swoje ciało kruszy — tj. gnie się w ukłonach. [przypis edytorski]
841. o patria (łac.) — ojczyzno. [przypis edytorski]
842. karbonar (z wł.) — karbonariusz, członek tajnego stowarzyszenia rewolucyjnrgo, założone we Włoszech na początku XIX wieku. [przypis edytorski]
843. notturno (wł.) — nokturn, nastrojowa instrumentalna forma muzyczna. [przypis edytorski]
844. alla polacca (wł.) — po polsku, na sposób polski. [przypis edytorski]
845. przesuć — przesypać. [przypis edytorski]
846. beryl — drogi kamień koloru wody morskiej. [przypis edytorski]
847. lulka (z ukr.) — fajka. [przypis edytorski]
848. paszalik a. pachalik — tur. jednostka administracyjna, prowincja rządzona przez jednego paszę; tu: zgromadzenie dostojników. [przypis edytorski]
849. jatagan — broń sieczna średniej długości, bez jelca, o podwójnie zakrzywionym ostrzu. [przypis edytorski]
850. Kassi ruskiej — mowa o Katarzynie II, carycy rosyjskiej. [przypis edytorski]
851. kozaczek — kazaczok, ukr. i ros. taniec ludowy, bardzo żywy i stopniowo przyspieszający. [przypis edytorski]
852. torban właśc. teorban — instrument muzyczny podobny do lutni; popularny na Ukrainie. [przypis edytorski]
853. prysiudy — przysiady, figura taneczna w tańcach ruskich. [przypis edytorski]
854. derwisz — wędrowny mnich muzułmański. [przypis edytorski]
855. peryferium (z łac.) — obrót koła. [przypis edytorski]
856. giaur — tak pogard. nazywali innowierców muzułmanie. [przypis edytorski]
857. dymisji, łysi, wisi — Słowacki, pochodzący z Kresów, wymawiał głoskę ś półmiękko, jak Ukraińcy i Rosjanie, dlatego te wyrazy w jego ustach się rymowały. [przypis edytorski]
858. zdać się — poddać się. [przypis edytorski]
859. oczów — dziś popr. forma D. lm: oczu. [przypis edytorski]
860. damasceńska szabla — szabla ze stali produkowanej w Damaszku w Syrii. Ta bardzo ceniona stal była wytwarzana od X do XVI w., potem technologia została zapomniana. [przypis edytorski]
861. janczarowie — piechota turecka a. tatarska. [przypis edytorski]
862. wehmiczny (z niem. Wehmut: smutek, melancholia) — melancholijny. [przypis edytorski]
863. Hektor — bohater Iliady, syn króla Troi, dzielny wojownik, zabił go Achilles w odwecie za śmierć swojego przyjaciela Patroklosa. [przypis edytorski]
864. Herkulanum — jedno z miast pogrzebanych pod popiołami w czasie wybuchu Wezuwiusza w 79 r. Prace wykopaliskowe prowadzono tam już w XVIII w., a odsłonięte motywy zdobnicze miały wpływ na rozwój nurtu klasycystycznego w sztuce europejskiej. [przypis edytorski]
865. Lach (daw., ukr.) — Polak. [przypis edytorski]
866. partią — dziś popr. forma B. lp: partię. [przypis edytorski]
867. grafini — hrabina. [przypis edytorski]
868. koryfant a. koryfeusz — przewodnik chóru w tragedii greckiej; tu: wodzirej. [przypis edytorski]
869. obskurant (łac.) — człowiek mający wsteczne poglądy. [przypis edytorski]
870. comte (fr.) — książę. [przypis edytorski]
871. Aryjadna (mit. gr.) — Ariadna, królewna kreteńska, która pomogła Tezeuszowi wydostać się z labiryntu po zabiciu Minotaura; tu nawiązanie do pomocy przy wyjściu z grobowca, jakiej udzieliła Beniowskiemu panna Gruszczyńska. [przypis edytorski]
872. szarza — szarość. [przypis edytorski]
873. dywdyk a. tyftyk — bogata tkanina turecka. [przypis edytorski]
874. Lepaż — Jean Lepage (1779–1822), słynny rusznikarz z Paryża. [przypis edytorski]
875. na ścienie — dziś: na ścianie. [przypis edytorski]
876. rodnik — rodowód. [przypis edytorski]
877. kulbaka — wysokie siodło. [przypis edytorski]
878. białemi skrzydły — dziś popr. forma N. lm: białymi skrzydłami. [przypis edytorski]
879. eheu (łac.) — niestety. [przypis edytorski]
880. dwa sotka — dwie setki. [przypis edytorski]
881. Chazarowie — lud koczowniczy pochodzenia tureckiego, żyjący w średniowieczu z pasterstwa i wypraw łupieskich na terenach Kaukazu i Krymu. [przypis edytorski]
882. Hunowie — plemię azjatyckich koczowników, którzy najechali Europę w IV–V w., powodując wędrówkę ludów i przyczyniając się do rozpadu Cesarstwa Rzymskiego. [przypis edytorski]
883. zdechliną ich karm wszystkich, lecz nie świnią — Tatarom, jak i innym muzułmanom, religia zabrania spożywania wieprzowiny. [przypis edytorski]
884. maża — kryty wóz używany przez czumaków, tj. ukr. chłopów żyjących z handlu solą i innymi towarami. [przypis edytorski]
885. wtwarzyć się (neol.) — wsunąć twarz, zajrzeć. [przypis edytorski]
886. garełko (z ukr.) — gardziołko. [przypis edytorski]
887. surma — trąba. [przypis edytorski]
888. Abdel-Kader — Abd al-Kader (1808–1883), emir arabski, przywódca walk plemion Algierii z kolonizacją francuską; tu przen.: wojownik. [przypis edytorski]
889. Waka — wieś tatarska niedaleko od Wilna. [przypis edytorski]
890. dwurożce — mowa o półksiężycach, symbolu wiary muzułmańskiej. [przypis edytorski]
891. Pieśń XI — w późniejszych wydaniach obowiązuje inna numeracja. Części I niniejszej pieśni odpowiada w dzisiejszej numeracji [Pieśń VI]; części II odpowiada [Pieśń XII (?)]; część III stanowi kombinację strof od 7-ej do 15-ej i od 2-ej do 6-ej fragmentu publikowanego później jako Odmienne opracowanie historii Wernyhory; część IV stanowi kombinację strof 1-ej, 16-ej i 17-ej z fragmentu Odmienne opracowanie historii Wernyhory; części V, VI i VII stanowią kolejne fragmenty [Pieśni XIII (?)]; części VIII odpowiada [Pieśń XIV (?)]. [przypis edytorski]
892. Pieśń XI, część I — w nowszych wydaniach z tą częścią, noszącą tam numer Pieśń VI, łączą się Fragmenty o księdzu Marku: Tymczasem Anioł przyszedł cały złoty/ Do księdza Marka celi, i rzekł: „Księże,/ Zaprzestań twojej z Lachami roboty,/ Bo ich mysl — myśli Boskiej me dosięże./ Są małe duchy — do ziemskiej roboty/ Skazane, które pierwej były węże/ I wiele jadu przetrawiły w sobie,/ A teraz — dają go... na kraju grobie./ Więc weź twój kostur... i szukaj... a prawie/ Obaczysz... kto jest z nich silniejszy w duchu:/ Nie ci, co chodzą jak tęczowe pawie,/ Pas odsłaniając dumy w każdym ruchu,/ Ale ci, którzy w żebraków postawie.../ Imieniem swoim nie trącili słuchu/ I są jak dzieci... zasłużeni wielce/ Myślami Pannie Boskiej Rodzicielce./ Tych dostań... i tych, którzy pokutują/ Za dawne grzechy... a są teraz w ciele,/ Których — tu inni obmowami trują —/ Takich po wioskach znajdziesz bardzo wiele./ Niech tylko w sobie ojczyznę poczują,/ Ze wszystkich onych będą zbawiciele”./ . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ./ . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ./ Tymczasem się ksiądz Marek w czarnym dębie/ Do snu położył... i spał jak zabity.../ I dąb się w próchna wystroił błękity,/ I noc spokojna była — lecz gołębie/ Duchy latały wkoło... jak na zrębie/ Starej kaplicy... zawichrzone wrony,/ I tak śpiewały: „O, błogosławiony!/ W tobie myśl Boża teraz się poczyna,/ Śpij w imię Ojca i Ducha i Syna!/ Co widzisz, prawdą jest... Oto na niebie/ Walkę... i duchów wielkie zamieszanie./ Śpij... boś skazany na ukrzyżowanie/ I wielkie dzieła — dzieją się przez ciebie./ Ty na ojczyzny ostatnim pogrzebie/ Będziesz święconą wodą trumnę zlewał,/ Ty Anioł Pański będziesz smutnie śpiewał./ Potem od Ciebie śpiew raz podniesiony,/ Coraz wyższemi będzie płakać tony”. [przypis edytorski]
893. bat’ko pane (z ukr.) — ojcze panie. [przypis edytorski]
894. ja już idu spaty, kto inszyj tobi bude, pane, hraty (z ukr.) — ja już idę spać, kto inny tobie będzie, panie, grać. [przypis edytorski]
895. Roś — rzeka w środkowej części Ukrainy, prawy dopływ Dniepru. [przypis edytorski]
896. wołosza — suknia z grubego sukna. [przypis edytorski]
897. diak — pomocnik księdza w kościele prawosławnym, śpiewak liturgiczny i nauczyciel. [przypis edytorski]
898. Alpów — dziś popr. forma D.: Alp. [przypis edytorski]
899. czumak (daw. ukr.) — chłop ukraiński, żyjący z handlu, przewożący swój towar, często na bardzo duże odległości, wozami zaprzężonymi w woły; włóczęga, koczownik. [przypis edytorski]
900. Bojan — mit. bard ruski, wnuk Welesa, bożka pieśniarzy i rycerzy, wspomniany w Słowie o wyprawie Igora, miał żyć na przełomie XI i XII w i należeć do drużyny Jarosława Mądrego; za wcielenie Bojana podawał się w swoich wierszach Józef Bohdan Zaleski (1802-1886), poeta romantyczny z tzw. szkoły ukraińskiej. [przypis edytorski]
901. Korsuń (dziś ukr.: Korsuń-Szewczenkiwskij) — miasto na środkowej Ukrainie nad rzeką Roś, w średniowieczu zamek władców kijowskich, w XVII w. rezydencja Wiśniowieckich; w bitwie pod Korsuniem (1648) Kozacy Chmielnickiego wraz z Tatarami zwyciężyli wojska polskie. [przypis edytorski]
902. krwawnik — minerał o czerwonym zabarwieniu, hematyt lub chalcedon. [przypis edytorski]
903. Smiła — miasto na Ukrainie, w obwodzie czerkaskim. [przypis edytorski]
904. rzezuń (z ukr. rezun) — siepacz, zabijaka, tu mowa o hajdamakach, uczestnikach buntu chłopskiego. [przypis edytorski]
905. Lear — bohater tragedii Shakespeare’a Król Lear, legendarny król Brytanii, popadł w obłęd, kiedy przekonał się, że córki, którym przekazał władzę, chcą go oszukać i ubezwłasnowolnić. [przypis edytorski]
906. truna (daw.) — trumna. [przypis edytorski]
907. Mat’ swoju zabyw bat’ko Wernyhora (z ukr.) — Ojciec Wernyhora zabił swoją matkę. [przypis edytorski]
908. Zabyw mene, synu (z ukr.) — zabiłeś mnie, synu. [przypis edytorski]
909. łyra moja, hde ty (z ukr.) — liro moja, gdzie jesteś. [przypis edytorski]
910. Lach (daw., ukr.) — Polak. [przypis edytorski]
911. szlaga — iron. ubogi szlachcic; szlachetka. [przypis edytorski]
912. poszle — dziś popr. forma 3 os. lp cz. przysz.: pośle. [przypis edytorski]
913. Tasso, Torquato (1544–1595) — wybitny poeta włoskiego renesansu, autor poematu rycerskiego Jerozolima wyzwolona. [przypis edytorski]
914. lux (łac.) — światło; tu przen.: sława. [przypis edytorski]
915. pidu, pane (ukr.) — pójdę, panie. [przypis edytorski]
916. smertny (z ukr.) — śmiertelny. [przypis edytorski]
917. płony (daw.) — jałowy, próżny. [przypis edytorski]
918. sklep (daw.) — sklepienie. [przypis edytorski]
919. Łyra, hde ty (z ukr.) — liro, gdzie jesteś. [przypis edytorski]
920. by — tu: jak, niby. [przypis edytorski]
921. futor a. chutor — daw. zagroda oddalona od wsi na słabo zaludnionych obszarach Ukrainy i Rosji. [przypis edytorski]
922. Kahorlik — miasto na Ukrainie, ok. 70 km na płd. od Kijowa. [przypis edytorski]
923. um (ros.) — rozum. [przypis edytorski]
924. Pieśń XI, część IV — po tym fragmencie w późniejszych wydaniach dodaje się Ustęp przekreślony odmiennego opracowania historii Wernyhory: Powiedział nawet, że ten bezmogilny/ Przeżyje Polskę... A tego upiora/ I starca tego imię Wernyhora.../ Że jest jak stary dąb krewki i silny,/ I mówił, że koń to zaklęty, duchowy,/ Z gwiazdami u nozdrza — przez błękit Rosiowy/ Przejdzie jak łabędź — przeleci ją wpław,/ Jasny jak srebru, tęczowy jak paw;/ Przyleci po kręgach księżyca złotego,/ I porwie lirnika przed śmiercią żywego,/ I będzie go nosił... z krwawemi oczyma,/ Jak trupa żółtego, co siodła się trzyma;/ Przez burze i mgły... czerwone i sine,/ Przez krzyże, co złocą czarownic krainę,/ Od ziemi... od świata, od słońc malowany,/ Nam tu niewidzialny... lecz zawsze słyszany./ Tę dziwnąm ja powieść... notował i zbierał,/ A dziad na barłogu... już charkał — umierał,/ Przy bladym ka[ga]nku... bez księdza — i wiary./ Gdy umarł, kazałem położyć na mary,/ A że był to piątek... wiec zeszły się bractwa/ Z chorągiew tęczami i tłumy żebractwa./ Ja sam czarny kontusz... przywdziałem na siebie/ l bytom na króla żebraka pogrzebie.../ I cerkwie dzwoniły... po stepach blaszane,/ Paląc się jak słońce od zorzy różane,/ I diaki śpiewali:....Wieczne odpocznienie... [przypis edytorski]
925. miesięczny (daw.) — księżycowy. [przypis edytorski]
926. Czarty były Wernyhoru,/ Nadybaw mater, hdeś koło futoru,/ Taj byw, taj łyru tyskaw w hrud’ kobity,/ Taj na smert’ matku byw, ne moh zabyty (z ukr.) — Diabli bili Wernyhorę,/ Zastał matkę gdzieś koło futoru i bił,/ i lirę cisnął w pierś kobiety,/ i na śmierć matkę bił, a nie mógł zabić. [przypis edytorski]
927. piszła (ukr.) — poszła. [przypis edytorski]
928. Pieśń XI, część V — po tym fragmencie w późniejszych wydaniach następują strofy: „Wodziłem ja był na boje rycerzy,/ Lecz teraz siędę — i będę spoczywał,/ Bo tu dzieciątek moich para leży.../ Adasiek jeszcze wczoraj kwiatki zrywał,/ A dzisiaj — patrzaj, Boże — trupek świeży,/ Bielutki, jakby srebrem się umywał,/ Jak wosk bielutki... zarznięty biedaczek,/ Najmłodsze moje dziecko — mój synaczek./ O! Matko Boska, zbudź go... wszak ja proszę,/ Tak cię ogniście proszę... Matko Boska,/ Zbudź go... ja twój cud po świecie ogłoszę,/ Ja ciebie, Matko Święta Poczajowska,/ Ubrylantuję... ja różane kosze/ Przyniosę tobie... Każda biedna zgłoska/ Twego imienia i Chrystusa Pana/ Po kraju pójdzie złotem drukowana...”/ Tak stary jęczał... od rozumu prawie/ Odszedłszy... szlachta wokoło wąsata/ Słuchała. Wszystkim śniło się na jawie,/ Że gołąb cudu w tej kaplicy lata.../ Obraz złocony palił się jaskrawie/ Nad głową starca... a krwawa obiata,/ Na ołtarzowe rzucona podnóże,/ Leżała... główki dziatek, jak dwie róże./ A Ona — święta — na ostrzu miesiąca/ Stojąca... łez się i krwi litowała.../ Co było dalej — tego już płacząca/ Ta pieśń nie będzie dalej opiewała./ Więc, że mi radzi Muza latająca/ Znów Beniowskiego wziąć.../ ........................................... [przypis edytorski]
929. Sawyna — zdrobnienie od imienia Sawa. [przypis edytorski]
930. prątek (daw., reg.) — pręcik, patyk. [przypis edytorski]
931. pidem (z ukr.) — pójdziemy. [przypis edytorski]
932. każy (ukr.) — powiedz, nakaż. [przypis edytorski]
933. taj dom stawity (z ukr.) — i dom stawiać. [przypis edytorski]
934. budesz byty (z ukr.) — będziesz bić. [przypis edytorski]
935. pendent (z łac.) — pas zakładany przez ramię służący do noszenia szabli. [przypis edytorski]
936. spisa — rodzaj włóczni; Kozacy używali najczęściej spis krótkich, z ostrymi grotami na obu końcach. [przypis edytorski]
937. bombardier (z fr.) — daw. żołnierz obsługujący działo. [przypis edytorski]
938. zygmuntówka — szabla zdobiona portretem króla Zygmunta III Wazy. [przypis edytorski]
939. jaszczyk (z ros.) — skrzynia na amunicję. [przypis edytorski]
940. Salamina — wyspa niedaleko Aten, gdzie w 480 r. p.n.e. Grecy pokonali i zmusili do ucieczki przeszło dwukrotnie liczniejszą flotę perską. [przypis edytorski]
941. poemata — dziś popr. forma B. lm: poematy. [przypis edytorski]
942. kulbaka — wysokie siodło. [przypis edytorski]
943. par — para, opar. [przypis edytorski]
944. zdrajce — dziś popr. forma M. lm: zdrajcy. [przypis edytorski]
945. jaszczur — skóra cielęca, kozia lub owcza, używana do wyrobu galanterii kaletniczej; tu: skórzana pochwa szabli. [przypis edytorski]
946. temlak właśc. temblak — tu: pas rzemienny u rękojeści szabli, umożliwiający zawieszenie broni na przegubie ręki. [przypis edytorski]
947. jatagan — broń biała, krótsza od szabli, używana od XVI w. przez Turków, Arabów i Persów. [przypis edytorski]
948. kaganiec — tu: kaganek, lampka. [przypis edytorski]
949. Pieśń XII — w późniejszych wydaniach obowiązuje inna numeracja. Niniejsza pieśń odpowiada [Pieśni VI (C)]. [przypis edytorski]
950. Sawa — Józef Sawa Caliński (1736–1771), syn pułkownika kozackiego, Sawy Czałego, jeden z najwybitniejszych dowódców konfederacji barskiej, ranny pod Szreńskiem, zmarł w więzieniu. [przypis edytorski]
951. Pułaskich obu — w działaniach konfederacji barskiej brało udział kilku przedstawicieli rodziny Pułaskich, dwaj najważniejsi to ojciec Józef (1704–1769), współtwórca i marszałek konfederacji barskiej, oraz jego syn Kazimierz (1745–1779), który zginął w bitwie pod Savannah jako generał wojsk walczących o niepodległość Stanów Zjednoczonych. [przypis edytorski]
952. Dumurier — własc. Charles-François Dumouriez (1739–1823), generał francuski, jeden z dowódców konfederacji barskiej. [przypis edytorski]
953. kornet (z fr.) — dawne nakrycie głowy. [przypis edytorski]
954. korab (daw.) — okręt. [przypis edytorski]
955. fontaź — nakrycie głowy, wysoki czepek zdobiony trzema rzędami koronek. [przypis edytorski]
956. Loyola, Ignacy (1491–1556) — święty Kościoła katolickiego, teolog, założyciel zakonu jezuitów. [przypis edytorski]
957. vacuum (łac.) — próżnia. [przypis edytorski]
958. Wybicki, Józef (1747–1822) — senator, wojewoda, autor dzieł politycznych, dramatów i pamiętników. Uczestnik konfederacji barskiej. Autor słów hymnu narodowego. [przypis edytorski]
959. Hugo, Victor (1802–1885) — francuski pisarz, poeta, dramaturg. Uznawany za najważniejszego przedstawiciela literatury francuskiego romantyzmu. Przedmowa do dramatu pt. Cromwell zawiera jego teorie dotyczące estetyki. [przypis edytorski]
960. Alwar — tak powszechnie nazywano w Polsce gramatykę łacińską napisaną przez uczonego portugalskiego, jezuitę i językoznawcę Emmanuela Alvareza (1526–1583). [przypis edytorski]
961. herezji, poezji, Świtezi — Słowacki, pochodzący z Kresów, wymawiał głoskę ź półmiękko, jak Ukraińcy i Rosjanie, dlatego te wyrazy w jego ustach się rymowały. [przypis edytorski]
962. czamarka (daw.) — czamara, kurtka. [przypis edytorski]
963. żupa (daw.) — kopalnia soli. [przypis edytorski]
964. krotochwila (daw.) — żart, zabawa. [przypis edytorski]
965. larmy z faryny (z wł. a. z fr.) — łzy z mąki. [przypis edytorski]
966. et cetra — łac. et caetera: i tak dalej. [przypis edytorski]
967. przyczepnina — aluzja, pretensja. [przypis edytorski]
968. tutor (łac.) — opiekun. [przypis edytorski]
969. Repnin, Mikołaj Wasiljewicz (1734–1801) — książę rosyjski, generał, feldmarszałek. Inicjator konfederacji innowierczych: słuckiej i toruńskiej, później katolickiej konfederacji radomskiej (1767). By doprowadzić do przegłosowania traktatu gwarancyjnego, na tzw. Sejmie Repninowskim (1767–1768) uprowadził przywódców konfederacji radomskiej, których następnie osadził w Kałudze. [przypis edytorski]
970. dla wolności wpada w ador — tu: zachwyca się ideą wolności ludu. [przypis edytorski]
971. Sołtyk, Kajetan (1715–1788) — biskup krakowski. [przypis edytorski]
972. Rzewuski, Wacław (1706–1779) — hetman wielki koronny. W czasie Sejmu Repninowskiego jako jeden z przywódców opozycji antyrosyjskiej został wraz z bp. krakowskim Kajetanem Sołtykiem porwany przez posła rosyjskiego Nikołaja Repnina i zesłany na 5 lat do Kaługi. [przypis edytorski]
973. szkuta — statek, barka. [przypis edytorski]
974. Aryjadna (mit. gr.) — Ariadna, królewna kreteńska, dała Tezeuszowi nitkę, żeby mógł wydostać się z labiryntu po zabiciu Minotaura. [przypis edytorski]
975. szczoty (ros.) — rodzaj liczydła używanego w Rosji od XIV w. [przypis edytorski]
976. Ewiana — tu: jak u Ewy, pierwszej kobiety. [przypis edytorski]
977. czaj (ros.) — herbata. [przypis edytorski]
978. Cybernetyka — aluzja do dzieła B. Trentowskiego Stosunek filozofii do cybernetyki czyli sztuki rządzenia narodem (1843). [przypis edytorski]
979. inclusive (łac.) — razem. [przypis edytorski]
980. Niemkini — Niemka; tu aluzja do żony Trentowskiego. [przypis edytorski]
981. Psyche (mit. gr.) — piękna kochanka Erosa, boga miłości, który odwiedzał ją co noc pod osłoną ciemności, ale nie chciał jej pokazać swojej twarzy. Psyche wiedziona ciekawością zapaliła świecę, bóg obudził się i zagniewany jej nieposłuszeństwem odleciał. Psyche wytrwale szukała ukochanego po całym świecie, wreszcie bogowie uczynili ją nieśmiertelną i żoną Erosa. [przypis edytorski]
982. A uczesany już podług Chowanny — aluzja do dzieła B. Trentowskiego pt. Chowanna czyli system pedagogiki narodowej (1842). [przypis edytorski]
983. requiem (łac.: odpoczynek, spoczywanie) — modlitwa za zmarłych. [przypis edytorski]
984. kruż (daw.) — naczynie, kielich. [przypis edytorski]
985. Ruth Moabitka — postać biblijna z Księgi Rut, po śmierci męża nie porzuciła swojej teściowej Noemi i wraz z nią przybyła do Betlejem, gdzie obie wdowy żyły bardzo ubogo. Poświęcenie Ruth docenił bogaty krewny jej męża, który wziął ją za żonę. Była prababką króla Dawida. [przypis edytorski]
986. Pregel (niem.) — Pregoła, rzeka przepływająca przez Królewiec (dziś: Kaliningrad). [przypis edytorski]
987. Lecz może, w duchu będąc, robić cuda! — w późniejszych wydaniach po tych słowach pojawia się strofa: Lub robić sama przez się — lub się w drugą/ Duszę przelawszy... być w niej siłą... mocą,/ Zaczepną bronią w rękach — i kolczugą/ Sercu... i słońcem, które świeci nocą,/ I panią razem — i razem być sługą,/ I nawet w świecie aniołów pomocą;/ Wdzięcznością cudną ducha nas obarczyć,/ A świat dać, za świat stanąć — i wystarczyć. [przypis edytorski]
988. truna (daw.) — trumna. [przypis edytorski]
989. Pieśń XIII — w późniejszych wydaniach obowiązuje inna numeracja. Niniejsza pieśń odpowiada [Pieśni VII (C)]. [przypis edytorski]
990. lewada (daw., reg.) — polana, łąka okolona drzewami, ogród. [przypis edytorski]
991. najady (mit. gr.) — nimfy, opiekunki strumyków, jezior i źródeł. [przypis edytorski]
992. drapichrust — tchórz, włóczęga, hultaj. [przypis redakcyjny]
993. kostyra właśc. kostera — gracz, ryzykant. [przypis redakcyjny]
994. wołokit (z ros.) — włóczęga. [przypis redakcyjny]
995. dyjeta — dziś: dieta. [przypis edytorski]
996. Elborak własc. Al Buraq (mit. ar.) — biały skrzydlaty koń, który według legendy woził proroków Islamu do nieba. Stworzenie to przedstawiano też z głową kobiety. [przypis edytorski]
997. kałamaszka (daw., reg.) — prosta bryczka bez resorów i budy, popularna wśród szlachty na Kresach w XVIII i XIX w. [przypis edytorski]
998. Bałta — miasto z płd. części Ukrainy, ok. 200 km na płn. od Odessy, powstałe w XVIII w. z dwóch twierdz, pol. Józefgrodu i tur. Bałty. [przypis edytorski]
999. oprawną w cielę — mowa o książce z okładkami ze skórki cielęcej. [przypis edytorski]
1000. kocz — wóz, powóz. [przypis edytorski]
1001. Cooper, James Fenimore (1789–1851) — powieściopisarz amerykański, autor powieści przygodowych. [przypis edytorski]
1002. Nieśwież — miasto na Białorusi, ok. 110 km na płd. zachód od Mińska; w XVI–XVIII w. siedziba Radziwiłłów. [przypis edytorski]
1003. przedrabować — tu: przejrzeć. [przypis redakcyjny]
1004. Lindego słownik — pierwszy nowoczesny słownik języka polskiego, zredagowany przez Samuela Bogumiła Lindego (1771–1847), wydany w Warszawie w latach 1807–1814. [przypis edytorski]
1005. Tygodnikowi oddał Orędownik — „Tygodnik Literacki” i „Orędownik Naukowy”, pisma literackie, wychodzące w Poznaniu w latach 1838–1845 i 1840–1846. [przypis redakcyjny]
1006. jakby je... Cyrcejskie zaraziły zioła świniną — nawiązanie do czarodziejki Kirke (mit. gr.), która zamieniła w świnie towarzyszy Odyseusza. [przypis edytorski]
1007. burłak — robotnik rzeczny w dawnej Rosji; biedak, samotnik, włóczęga. [przypis edytorski]
1008. Bozi, mrozi, ambrozji — Słowacki, pochodzący z Kresów, wymawiał głoskę ź półmiękko, jak Ukraińcy i Rosjanie, dlatego te wyrazy w jego ustach się rymowały. [przypis edytorski]
1009. puścizna — spuścizna, dziedzictwo. [przypis edytorski]
1010. kaleta — torebka, woreczek na pieniądze, mieszek. [przypis edytorski]
1011. azard (z fr. hazard: ryzyko) — koleje losu, przypadki; niebezpieczeństwa, niespodziewane, ryzykowne przygody. [przypis edytorski]
1012. Zawisza Czarny z Grabowa herbu Sulima (ok. 1370–1428) — sławny polski rycerz, uczestnik bitwy pod Grunwaldem, uosobienie cnót rycerskich. [przypis edytorski]
1013. miesiąc (daw.) — księżyc. [przypis edytorski]
1014. wołosza — Wołosza a. Wołoszczyzna: kraina i państwo na terenach dzisiejszej płd. Rumunii, rządzone przez hospodara i zależne od Imperium Osmańskiego; tu: zbieranina dzikich ludzi. [przypis edytorski]
1015. lemieszka — potrawa z tłuczonych ziemniaków i prażonej mąki; tu przen.: mieszanina. [przypis redakcyjny]
1016. buzdygan (z tur.) — broń obuchowa pochodzenia wsch., pałka, maczuga; w Polsce w XVI–XVIII w. oznaka władzy wojskowej. [przypis edytorski]
1017. Pieśń XIV — w późniejszych wydaniach obowiązuje inna numeracja. Części V niniejszej pieśni odpowiada [Pieśń XI]. [przypis edytorski]
1018. Delille, Jacques (1738–1813) — francuski poeta i tłumacz, autor poematu Ogrody, jego pompatyczny styl był wzorem dla polskich poetów klasycystycznych. [przypis edytorski]
1019. Amfitryjon (mit. gr.) — dziś: Amfitrion, syn króla Tyrynsu, dzielny wojownik, mąż Alkmeny, jednej z kochanek boga Zeusa; tu: człowiek gościnny, gospodarz, organizator zabawy. [przypis edytorski]
1020. Bijon własc. Bion z Borystenu — grecki filozof żyjący w III w. p.n.e. [przypis edytorski]
1021. dylemma (z gr.) — trudny wybór, dylemat. [przypis edytorski]
1022. bajdara (ukr.) — łódź wiosłowa a. statek rzeczny, używany na Dnieprze. [przypis edytorski]
1023. przed polskiemi berły — dziś popr. forma N. lm: przed polskimi berłami. [przypis edytorski]
1024. w synie — dziś popr. forma Ms. lp: w synu. [przypis edytorski]
1025. Askalon a. Aszkelon — miasto i port morski w Izraelu, ok. 30 km na płd. od Tel Awiwu; istniejące już w XXX w. p.n.e., za czasów biblijnych miasto filistyńskie, potem gr., od VII w. n.e. arabskie; w 1099 r. pod Askalonem wojska I wyprawy krzyżowej pokonały armię muzułmańską, idącą z Egiptu na pomoc Jerozolimie. [przypis edytorski]
1026. boleście — dziś popr. forma M. lm: boleści. [przypis edytorski]
1027. rumatyczne — dziś: reumatyczne. [przypis edytorski]
1028. Fawoni własc. Fawoniusz (mit. rzym.) — wietrzyk wiosenny, odpowiednik gr. Zefira. [przypis edytorski]
1029. raby (reg.) — pstry. [przypis edytorski]
1030. szarafan (daw.) — suknia a. płaszcz. [przypis edytorski]
1031. Walkirie (mit. skand.) — córki boga Odyna, dziewice-wojowniczki, uzbrojone, dosiadające skrzydlatych koni lub wilków, były wysłanniczkami ojca i wychodziły na spotkanie wojownikom, ginącym bohatersko w bitwach. [przypis edytorski]
1032. drzewy — dziś popr. forma N. lm: drzewami. [przypis edytorski]
1033. Dziewonia — w mit. słowiańskiej boginka łąk. [przypis edytorski]
1034. zaścierka (daw.) — zapaska, fartuszek. [przypis edytorski]
1035. czernica — tu: jagoda. [przypis edytorski]
1036. korowaj (reg.) — placek weselny. [przypis edytorski]
1037. Nie ustrzygą mi włosów mołodyce — mowa o postrzyżynach przed ślubem; mołodyca (ukr.) — panna, dziewczyna. [przypis edytorski]
1038. panosz lub panosza (czes.) — w XIV i XV w. w Polsce i Czechach rycerz służebny nieszlacheckiego pochodzenia. [przypis edytorski]
1039. Branecki — własc. Franciszek Ksawery Branicki (1730–1819), generał artylerii litewskiej, później hetman wielki koronny. Wierny królowi Stanisławowi Augustowi, walczył z konfederatami i wraz z wojskami rosyjskimi zdobył Bar. [przypis edytorski]
1040. Litewka (daw.) — Litwinka. [przypis edytorski]
1041. Egeria (mit. rzym.) — nimfa wodna. [przypis edytorski]
1042. Dzierzanowski — własc. Michał Dzierżanowski herbu Grzymała (1725–1808), awanturnik, przez jakiś czas miał przebywać na służbie fr. gubernatora Indii, podobno został też samozwańczym królem Madagaskaru (jak nieco później Maurycy Beniowski), po powrocie członek konfederacji barskiej, dowodził nieudaną próbą opanowania Krakowa, skazany przez konfederatów na banicję. [przypis edytorski]
1043. Cypaj — najemny żołnierz w Indiach. [przypis edytorski]
1044. bonza — kapłan buddyjski w Chinach i Japonii. [przypis edytorski]
1045. Elna — zdrobnienie od imienia Helena. [przypis edytorski]
1046. drutem podszyta ta czujka — kurtka podbita drutem, zbrojona. [przypis edytorski]
1047. idy (z ukr.) — idź. [przypis edytorski]
1048. zaszeptane — zaczarowane. [przypis edytorski]