SCENA I

Pokój wojewody. — WOJEWODA, CHMARA.

WOJEWODA

Więc paź jest tu, w ogrodzie?

CHMARA

Widziałem na oczy...

WOJEWODA

Zdejm wacan strzelbę, spróbuj czy zamek odskoczy.

Czemu waść patrzysz na mnie? Co? Zbierz acan ludzi,

Ale cicho, niech się król jegomość nie zbudzi,

Idź — z ludźmi bądź w ogrodzie.

Chmara wychodzi.

Panie! Chryste Panie!

Oto rzecz! W zamczysku moim polowanie

Na gacha61 mojej żony! Chryste! Jezu Chryste!

A dajże tym umarłym światło wiekuiste!

Pomrą! Piekielnie pomrą!

Wychodzi zbrojny.