SCENA X

CIŻ SAMI, Wojewoda wraca niosąc w ręku chustę zbroczoną.

WOJEWODA

Oto me łzy i syna mego krew na chuście.

AMELIA

z obłąkaniem postępuje ku niemu.

To dla mnie.

WOJEWODA

rzuca jej w twarz chustkę krwawą.

Masz ją w oczy.

AMELIA

A!... A!...

Pada na wznak omdlała.

KRÓL

To dzień sądny!

WOJEWODA

Królu! Proszę na pogrzeb, a będzie porządny...

A ty mi, panie, wszakże nie odmówisz, sądzę,

I ten paź także. U wrót zasunąć wrzeciądze!

I ten paź także... Czarną wywiesić chorągiew...

Tokaju z beczek zaraz utoczyć do stągiew,

Będzie stypa...

KRÓL

na stronie.

On, widzę, mnie tu więzi gwałtem.

WOJEWODA

Dla oszczędności grzebać będziemy ryczałtem.