Strofa I

Młodzieńcze grecki, co silny i śmiały,

jednegoś pragnął: nieśmiertelnej chwały;

jedną miał dumę: piersią swą zastawić

zagrożoną ojczyznę,

ubogie wzgórza i pola nieżyzne

od klęsk wybawić:

ku twej, o mężny, sławie i pamięci

pieśń niech się moja dziś wzniesie i święci.

W bystre i zimne Eurotasu1 wody

młodzieńców Sparty skakał zastęp młody;

przez dzikie knieje, ostępy i chaszcze

długokłego dzika

ścigali; morze nawie2 Ateńczyka

otwiera paszcze;

tessalskich3 źrebców z wichrowymi grzywy4

dosiąść tam żaden nie bywał leniwy.