Wyrosłaś tak...

Wyrosłaś tak

Jako ta srebrna brzózka,

Co listki wiatr jej muska —

Jak polny mak,

Co czerwoną sukienką

Pośród łanu się pali —

Jak ta jarzębina,

Co pod Bożą Męką1

Cała w krasie korali

Gałązeczki ugina —

Jak ten kwiat jabłoni,

Co w śnieżystej bieli

Różowo się płoni —

Jak dziewanna2 złocista,

Gdy ku słońcu wystrzeli

W królewskiej przyodziewie...

Tak świeża wyrosłaś i jasna, i czysta,

Ale i anieli

Odgadnąć nie mogą,

I sam Pan Bóg nie wie

Dla kogo? Dla kogo?