II
Wśród tych myśli zwapniałych,
tych sfinksów bez głowy,
wiosna niepostrzeżenie jawi się i znika,
deszczem się tylko znacząc
ciężkim, jowiszowym,
którego złoto chłoną cytryny śmietnika.
Wśród tych myśli zwapniałych,
tych sfinksów bez głowy,
wiosna niepostrzeżenie jawi się i znika,
deszczem się tylko znacząc
ciężkim, jowiszowym,
którego złoto chłoną cytryny śmietnika.