[Wysepko mała...]

24 IV 1943

Wysepko mała3, maleńka,

Z wściekłością biją w ciebie ciemnego potopu zbrodni, fale

Już sięgają cię4, obejmują, zagarniają większe odcinki

A Ty się wynurzasz, to znów wyłaniasz,

Choć w Ciebie taranem luf armatnich walą,

A szkarłat i dym płomieni twe gniazda owija, pali,

Ty stoisz wciąż nieugięta, nieruchoma na kpinki5.

Może ocalejesz?!

Twój opór fale rozbestwia.

Sięgnąć cię, zmiażdżyć, unicestwić!

Mała wysepko, czołem, dzielnie walczysz,

Za chwilę cię może pochłoną głębiny,

Niewzruszona stoisz na wściekłość, drwiny,

Podziwiam Cię, rośnie mój zachwyt, rośnie mój żal,

Jaki nie mierzy niebieską dal,

Z prośbą gorącą, choć niemą i głuchą.

Do tego, co Swą dłonią trzyma losy świata

Co i twoją zgubę powstrzymać może

Z modlitwą i w pokorze,

Ślę ku Niemu swą prośbę w dal:

O, Boże, spraw małego Dawida cud6,

Rozgrom pychę niszczycielską, zbrodniczą Goliata,

Ocal ten szczuty, udręczony lud.

Przywróć Pokój i Sprawiedliwość światu,

A miłość niechaj ludzkość znów węzłem twórczym zbrata.