4. Piątek
Bez względu na mój protest nowe stworzenie nie przestaje dawać wszystkiemu tych niemądrych przezwisk. Obmyśliłem dla tutejszej miejscowości doskonałą, ładną i dźwięczną nazwę — ogród Edenu. Prywatnie będę go tak nazywał w dalszym ciągu, publicznie jednak już mi się to nie uda. Nowe stworzenie powiada, że zdaje mu się, iż wygląda ono na park, na nic innego, tylko właśnie na Park Wodospadu Niagara. I dlatego bez mojej zgody ogród tak został przezwany. Myślę, że to zbyt śmiałe. I już ukazał się tu napis:
„Nie chodzić po trawie”.
Życie moje nie jest tak szczęśliwe, jak dawniej.