Finale
Zasypiam. Bo dobrze jest spać, gdy deszcz dzwoni.
Przed chwilą czytałem jakiś ckliwy romans.
Jesień jest brzydka, nie warto pisać o niej,
choćby najpiękniejszy znajdywać asonans26.
Świat też zasypia, deszczem się myje do snu,
szepce modlitwę, bijąc kroplami w dachy.
Jakiejś parce młodej zachciewa się wiosny.
Za oknem ktoś płacze, zdjęty mrocznym strachem.
Aa — aa — ziewa stora i dywan, i kredens.
W głośnikach radiowych już hymny zagrano.
Rymy się tłuką: mgła — łza, kredens — precedens.
Śpij świecie i książko! Dobranoc, dobranoc...