Rozdział XXXIV. Uwagi nad sposobem wojowania Juliusza Cezara
Opowiadają o wielu wodzach, iż mieli niektóre książki w osobliwym zachowaniu: jako wielki Aleksander Homera; Scypion afrykański Ksenofonta; Markus Brutus Polibiusza; Karol piąty Filipa de Commines; tak znów za naszych czasów, powiadają, iż Machiawel ulubiony jest komu innemu. Ale nieboszczyk marszałek Strozzi, który wybrał dla swego użytku Juliusza Cezara, uczynił bez wątpienia o wiele lepszy wybór; po prawdzie bowiem winien to być brewiarz każdego wojownika jako prawdziwy i najwyższy wzór sztuki wojennej. A przystroił on jeszcze tę bogatą materię takim wdziękiem i pięknością, tak czystym, wykwintnym i doskonałym wysłowieniem, iż wedle mego smaku, nie ma pism we świecie, które by się dały równać w tym względzie z onymi Juliuszowymi.
Chcę tu zaciągnąć niektóre osobliwe i rzadkie rysy, które mi utkwiły w pamięci, co do jego sposobu prowadzenia wojen.
Kiedy wojsko popadło w niejaki popłoch z przyczyny pogłosek, które obiegały o wielkich siłach wiedzionych przez króla Jubę, on, miast998 zwalczać mniemanie żołnierzy i umniejszać zasoby przeciwnika, obrał drogę cale999 przeciwną od zwyczajnej. Mianowicie, zgromadziwszy swoich ludzi, rzekł, aby nie zadawali sobie trudu wywiadywania się o siły, jakie prowadzi nieprzyjaciel, ma bowiem o tym bardzo dokładne wiadomości: zaczem podał liczby przewyższające o wiele i rzeczywistość, i pogłoski krążące wśród wojska. W czym poszedł za radą Cyrusa w Ksenofoncie; szkoda bowiem nie jest tak wielka, gdy przy spróbowaniu znajdzie się nieprzyjaciela słabszym, niż się spodziewało, niż kiedy się go znajdzie w istocie bardzo silnym, osądziwszy go z reputacji dość słabym.
Wkładał1000 przede wszystkim żołnierzy do prostego posłuchu bez dochodzenia słów albo zamiarów dowódcy. Te objawiał dopiero w chwili wykonania: i znajdował w tym przyjemność, aby skoro cokolwiek z nich odkryli, odmieniać z punktu zamysły dla zmylenia tropu. W tym celu często, naznaczywszy nocleg w jakimś miejscu, przechodził mimo i przedłużał dzień marszu, zwłaszcza jeśli pogoda była przykra i dżdżysta.
Gdy na początku wojen galickich Szwajcarzy wyprawili posłów z prośbą o wolny przechód przez ziemie rzymskie, on, mając zamiar przeszkodzić im siłą, przyjął ich wszelako z przyjazną twarzą i żądał kilku dni zwłoki, nim da odpowiedź: a to aby zużyć ten czas na zgromadzenie wojska. Nie wiedzieli owi dobrzy ludzie, jak on wybornie umie gospodarować czasem. Niejednokrotnie powtarzał, iż najwyższym zadaniem wodza jest umiejętność chwytania w lot sposobności i chyżość1001: tę w istocie objawia w swych czynach niesłychaną i ledwo do wiary.
Jeśli nie był w tym nazbyt wielki skrupulant, aby pod pozorem układów pokojowych zyskać przewagę nad nieprzyjacielem, i równie mało był nim i w tym, iż nie żądał od żołnierzy innej cnoty jak męstwa, i nie karał innych występków jak tylko bunt i nieposłuszeństwo. Często, odniósłszy zwycięstwo, popuszczał cuglów1002 wszelakiej swywoli1003, zwalniając na jakiś czas reguł dyscypliny. Mawiał, iż ma tak grzecznych żołnierzy, że, mimo iż cali pachnący i wymuskani, idą, gdy trzeba, jak wściekli do boju. Jakoż w istocie lubił, aby byli bogato uzbrojeni i kazał nosić pancerze zdobne złotem i srebrem: rozumiejąc, iż troska o zachowanie rynsztunku uczyni ich zawziętszymi w obronie. Mówiąc do nich, nazywał ich mianem druhów, którym posługujemy się jeszcze. August, następca jego, odmienił ten zwyczaj, uważając, iż tamten czynił to z konieczności swego położenia, aby głaskać po sercu tych, którzy szli z nim jeno z własnej woli:
Rheni mihi Caesar in undis
Dux erat: hic socius; facinus quos inquinat, aequat;1004
ale że takie obejście zbyt jest pokorne dla godności imperatora i wodza. Jakoż sam wprowadził obyczaj wołania ich jeno1005 żołnierzami.
Przy tej dworności, umiał wszelako Cezar okazać wielką surowość w poskramianiu zuchwalstwa. Gdy dziewiąty legion zbuntował się wpodle Piazenzy, rozwiązał go haniebnie (mimo że Pompejusz stał jeszcze pod bronią) i nie wrócił do łaski, aż po wielu błaganiach. Raczej panował nad żołnierzami powagą i determinacją niż łagodnością.
Tam, gdzie powiada o swej przeprawie przez Ren do Niemiec, mówi, iż, uważając za niegodne chwały rzymskiego ludu przeprawiać armię na łodziach, kazał zbudować most, aby przeszli rzekę suchą nogą. Tam właśnie wzniósł ów cudowny most, którego budowę opisuje tak szczegółowo; przy żadnym bowiem ze swych czynów nie zatrzymuje się tak chętnie, jak gdy może przedstawić swą umyślność w takowych rękodziełach.
Zauważyłem także, iż przywiązuje wielką wagę do upomnień żołnierzy przed walką. Ilekroć chce zaznaczyć, iż był zaskoczony lub też zmuszony do pośpiechu, wspomina zawsze, iż nie miał nawet możności przemówić do wojska. Przed wielką bitwą pod Tournay, „Cezar — powiada — zarządziwszy wszystko inne, pospieszył na los szczęścia ku armii, aby zagrzać swych ludzi. Napotkawszy dziesiątą legię, zdążył powiedzieć jeno tyle, aby uczcili pamięć swego zwyczajnego męstwa; aby się nie płoszyli i wytrzymali śmiało natarcie; następnie, ponieważ wróg znajdował się ledwie o strzelenie z łuku, dał znak do bitwy. Zaczem pobiegłszy co rychlej ku innym pułkom, aby i je zachęcić z kolei, zastał już ludzi przy robocie”. Oto co powiada w tym miejscu. W istocie, język oddał mu niejednokrotnie ważne usługi: jego wymowa żołnierska była już u współczesnych w takim uważaniu, iż wielu w wojsku spisywało te mowy; jakoż dzięki temu zebrały się całe tomy, które trwały długi czas po nim. Wymowa jego posiadała tak osobną i własną grację, iż jego bliscy, między innymi August, każąc sobie czytać owe zbiory, poznawali, aż do pojedynczych zdań i wyrazów, co nie pochodzi od niego.
Gdy po raz pierwszy wyruszył z Rzymu z publicznym posłannictwem, przybył w ośmiu dniach nad Rodan, mając w koczobryku przed sobą jednego lub dwóch sekretarzy piszących bez ustanku; za sobą zaś pachołka, który niósł jego miecz. I w istocie, gdyby się nawet bez przerwy szło naprzód, ledwie można by doścignąć ową chyżość, z jaką, ciągle zwycięski, opuściwszy Galię i spiesząc za Pompejuszem do Brindisium, ujarzmił Italię w osiemnaście dni. Z Brindisium wrócił do Rzymu, z Rzymu udał się het wgłąb Hiszpanii, gdzie pokonał nadzwyczajne trudności w wojnie przeciw Afraniuszowi i Petrejuszowi i w długim oblężeniu Marsylii; stamtąd zwrócił się do Macedonii, pobił wojsko rzymskie pod Pharsalus i pomknął w trop za Pompejuszem do Egiptu, który ujarzmił; z Egiptu poszedł do Syrii i krajów Ponckich, gdzie pokonał Farnacesa; stamtąd do Afryki, gdzie rozgromił Scypiona i Jubę; i znowuż wrócił przez Italię do Hiszpanii, gdzie pobił synów Pompejusza:
Ocior et coeli flammis et tigride foeta1006.
Ac veluti montis saxum de vertice praeceps
Cum ruit avulsum vento, seu turbidus imber
Proluit, aut annis solvit sublapsa vetustas,
Fertur in abruptum magno mons improbus actu,
Exultatque solo, silvas, armenta virosque
Involvens secum1007.
Mówiąc o oblężeniu Avaricum, powiada, iż był to jego obyczaj przebywać dzień i noc przy robotnikach, których zatrudniał.
We wszystkich ważnych przedsięwzięciach zawsze sprawował sam wywiady: nigdy nie zawiódł armii w miejsce, w którym by się wprzódy nie rozpatrzył. Jeśli mamy wierzyć Swetoniuszowi, kiedy powziął postanowienie przeprawienia się do Anglii, pierwszy spróbował brodu.
Chętnie mawiał, iż milsze mu zwycięstwo osiągnięte rozumem niż siłą. Podczas wojny przeciw Petrejuszowi i Afraniuszowi, gdy fortuna dała mu w ręce bardzo oczywistą sposobność zyskania przewagi, odrzucił ją, spodziewając się (powiada), iż z nieco większym nakładem czasu, ale mniejszym azardem1008, zdoła uporać się z nieprzyjaciółmi. Tam również dokonał owego nadzwyczajnego czynu, iż kazał całemu wojsku przebyć wpław rzekę bez żadnej konieczności:
rapuitque ruens in praelia miles,
Quod fugiens timuisset, iter: mox uda receptis
Membra fovent armis, gelidosque a gurgite, cursu
Restituunt artus1009.
Na ogół widzi mi się nieco bardziej ostrożny i wyrachowany w swoich przedsięwzięciach niż Aleksander: ten bowiem zdaje się szukać i uganiać za niebezpieczeństwami, niby gwałtowny potok, który potrąca i uderza bez rozwagi i wyboru wszystko, co napotka;
Sic tauriformis volvitur Aufidus,
Qui regna Dauni perfluit Appuli,
Dum saevit, horrendamque cultis
Diluviem meditatur agris1010.
Jakoż i czyny Aleksandra przypadają na pierwszy kwiat i pierwszą żarkość wieku, podczas gdy Cezar jął się ich, będąc dojrzałym i dosyć leciwym: poza tym iż Aleksander był natury bardziej krwistej, kolerycznej i gorącej, ba, jeszcze podsycał te humory winem, w którego użytku Cezar był bardzo wstrzemięźliwy.
Ale tam, gdzie nastręczała się dobra sposobność albo sprawa tego wymagała, nie było człowieka mniej dbającego o swoją osobę. Co do mnie, mam uczucie, iż widzę w wielu jego postanowieniach niejaką rezolucję szukania zguby, aby uniknąć hańby porażki, i w owej wielkiej batalii pod Tournay pędzi, jak stał, bez tarczy, wprost na nieprzyjaciół, skoro widzi, iż czoło jego armii się chwieje; toż samo zdarzyło się mu niejednokrotnie i w innych potrzebach. Słysząc, iż ludzi jego osaczono, spieszy w przebraniu przez armię nieprzyjacielską, aby ich skrzepić swą obecnością. Przeprawiwszy się do Dyrachium z bardzo małymi siłami i widząc, iż reszta armii, którą zostawił pod wodzą Antoniusza, opóźnia przybycie, postanawia sam przebyć z powrotem morze w czas wielkiej burzy i przekrada się, aby ściągnąć resztę sił. To czyni, mimo iż wszystkie porty dokoła i całe morze było w mocy Pompejusza. Co zaś do przedsięwzięć, które podjął z bronią w ręku, jest między nimi wiele takich, które azardem1011 swoim przechodzą wszelkie proporcje wojskowej rozwagi. Z jakże słabymi środkami zamierzył podbój królestwa Egiptu! A później to porwanie się na siły Scypiona i Juby dziewięć razy potężniejsze niż jego własne? Tacy ludzie mieli snać1012 jakowąś więcej niż ludzką ufność w swą gwiazdę; toż1013 powiadał, iż w wielkich przedsięwzięciach trzeba działać, a nie rozważać. Po bitwie pod Pharsalus, kiedy wysławszy wojsko przodem do Azji, przeprawiał się na jednym okręcie przez Helespont, spotkał na morzu Lucjusza Kassjusza z dziesięcioma wielkimi okrętami; i miał odwagę nie tylko dotrzymać mu pola, ale natrzeć nań wprost i zmusić do poddania; i osiągnął, co zamierzył.
W czas owego straszliwego oblężenia Alezji, liczącej osiemdziesiąt tysięcy obrońców, gdy cała Galia podniosła się, aby nań natrzeć i przerwać oblężenie, i wystawiła armię stu dziewięciu tysięcy koni1014 i dwustu czterdziestu tysięcy pieszych, cóż za zuchwalstwo i obłędne zadufanie w sobie skłoniło go, iż nie chciał odstąpić przedsięwzięcia i stawił czoło równocześnie dwom tak wielkim trudnościom? Podołał im wszelako: wygrawszy wielką bitwę przeciw zewnętrznej armii, wnet uporał się i z tymi, których trzymał w zamknięciu. Toż samo sprawił i Lukullus przy oblężeniu Tigranocerty przeciw królowi Tigranesowi; ale w nierównych okolicznościach, zważywszy miętkość nieprzyjaciół, z którymi Lukullus miał do czynienia.
Chcę tu zaznaczyć dwa rzadkie i niezwyczajne wydarzenia tyczące owego oblężenia Alezji: jedno, iż Gallowie, zamierzywszy dopaść tam Cezara i ściągnąwszy w tym celu wszystkie siły, postanowili na radzie wojennej odesłać w porę część tej mnogości z obawy, aby nie popadła w popłoch. Jest to w istocie coś nowego, obawiać się, aby się nie było w zbytniej liczebnej przewadze: ale ściśle rozważywszy, prawdopodobne jest, iż armia powinna mieć umiarkowaną wielkość i pewną określoną miarę, bądź dla trudności wyżywienia, bądź dla trudności prowadzenia i utrzymania w porządku. Łatwo przynajmniej byłoby udowodnić przykładem, iż owe armie potworne liczbą nie zdziałały nigdy nic wielkiego. Wedle rzeczenia Cyrusa (w Ksenofoncie) nie liczba ludzi, jeno liczba tęgich ludzi czyni przewagę; reszta jest raczej zawadą niż pomocą. I Bajazet, postanowiwszy, wbrew radzie pułkowników, wydać bitwę Tamerlanowi, głównie opierał się na tej nadziei, iż niezliczona ćma nieprzyjaciela snadno1015 popadnie w bitwie w zamieszanie. Skanderbech, dobry i doświadczony sędzia, zwykł był mawiać, iż dziesięć albo dwanaście tysięcy wiernych żołnierzy powinny wystarczyć zdatnemu wodzowi dla umocnienia reputacji we wszelakim rodzaju potrzeby. Inny punkt, który zdaje się być przeciwny i zwyczajowi, i racjom wojennym, to iż Wercyngetoryks, mianowany wodzem i zwierzchnikiem wszystkich części zbuntowanej Galii, rzucił się w postanowienie zamknięcia się w Alezji: ten bowiem, który przewodzi całemu krajowi, nie powinien się nigdy zamykać, chyba że idzie o ostatnią placówkę i że w niczym już nie można pokładać nadziei jak jeno w jej obronie. W innym razie winien trzymać się swobodno1016, aby mieć możność uczynienia zadość wszystkim zadaniom swej władzy.
Aby wrócić do Cezara, stał się on z czasem nieco bardziej ociągliwy i ostrożniejszy, jako świadczy jego zaufany, Oppiusz. Rozumiał snać1017, iż nie powinien łatwo puszczać na azard1018 chwały tylu zwycięstw, którą jedno niepowodzenie mogło mu wydrzeć. To właśnie wyrażają Włosi, gdy chcąc przyganić płochemu zuchwalstwu młokosów, nazywają ich „głodomorami chwały”, bisognosi d’onore. Tacy, cierpiąc jeszcze ów wielki głód i niedostatek reputacji, mają słuszność szukać jej za jaką bądź cenę; czego wszelako nie powinni czynić ci, którzy już jej nabyli do syta. Można zachować jakoweś sprawiedliwe umiarkowanie w żądzy chwały i dojść do pewnego nasycenia w tym apetycie; bywają ludzie tak szczęśliwie ukształtowani.
Cezar był wielce oddalony od zabobonu dawnych Rzymian, którzy prowadząc wojnę, nie chcieli szukać przewagi w czym innym, jak jeno w prostym i przyrodzonym męstwie: i tak wszakże wkładał w to więcej sumienia, niż my byśmy czynili dzisiaj, i nie pochwalał wszelakiego rodzaju sposobów, aby zyskać zwycięstwo. W wojnie przeciw Ariowistowi, gdy byli w trakcie parlamentowania, zdarzyło się jakoweś poruszenie między oboma wojskami, wszczęte z winy konnych Ariowista. Wśród tego tumultu stało się, iż Cezar ujrzał się w wielkiej przewadze nad nieprzyjaciółmi: nie chciał wszelako z niej korzystać z obawy, by mu nie zarzucono, iż postąpił ze złą wiarą.
Miał zwyczaj przywdziewać bogaty rynsztunek i jaskrawego koloru, aby być dobrze na widoku.
Będąc w pobliżu nieprzyjaciela, przyciągnął cugli żołnierzom i trzymał ich krócej.
Kiedy starzy Grekowie1019 chcieli obwinić kogoś o ostateczną niezdarność, powiadali pospolitym przysłowiem, iż nie umie „ni czytać, ni pływać”. On również był tego zdania, iż umiejętność pływacka bardzo jest pożyteczna w wojnie i wyciągnął z niej rozmaite korzyści. Kiedy chodziło o pośpiech, przebywał zwyczajnie wpław rzeki, jakie napotkał; lubił bowiem podróżować pieszo, jako i ów wielki Aleksander. W Egipcie zmuszony raz dla ocalenia się schronić się na małą łódkę (przy czym tylu ludzi rzuciło się wraz ku niej, iż łódź groziła zatopieniem), wolał raczej rzucić się w morze i dosięgnąć wpław swą flotę oddaloną o jakie dwieście kroków; i to trzymając nad wodą w lewej ręce swoje tabliczki, a wlokąc zębami pancerz, iżby nie popadł nieprzyjaciołom w ręce. A był wówczas dobrze już podeszły w leciech1020.
Nigdy żaden wódz nie miał takiej wiary u żołnierzy. Przy wybuchu wojny domowej setnicy ofiarowali się uzbroić z własnej szkatuły każdy po jednym żołnierzu; piechury zasię służyć własnym kosztem, przy czym ci, którzy byli zasobniejsi, podejmowali się jeszcze dopomóc potrzebującym. Nieboszczyk pan admirał de Chatillon dał nam widzieć niedawno podobny przykład w naszych wojnach domowych: Francuzi bowiem służący w jego armii dostarczyli z własnej sakiewki środków na opłacenie najętych przezeń cudzoziemców. Niełacno znalazłoby się przykłady tak żarliwego i tak gotowego oddania wśród tych, którzy kroczą w imię dawnego porządku, pod hasłem odwiecznego prawa i obyczaju: tak to namiętność przemawia do nas o wiele żywiej niż rozum. Zdarzyło się wszelako w wojnie przeciw Hannibalowi, iż pobudzeni przykładem ofiarności ludu rzymskiego żołnierze i rotmistrze zrzekli się żołdu; w obozie Marcella zwano Najemnikami tych, którzy, go pobierali. Gdy Cezar dostał cięgi koło Dyrrachium, żołnierze przyszli sami z siebie dopraszać się kary i pokuty; tak iż raczej musiał ich pocieszać niż łajać. Jedna jego kohorta wytrzymała cztery legiony Pompejusza więcej niż cztery godziny, póki nie została niemal cała na placu, wytracona pociskami, tak iż w okopach znaleziono sto trzydzieści tysięcy grotów. Żołnierz pewien, imieniem Scewa, który dowodził przy jednym z wejść, utrzymał się niezwyciężony, mając wybite oko, ramię i udo przestrzelone i tarczę podziurawioną w dwustu trzydziestu miejscach. Zdarzyło się, że wielu żołnierzy Cezara wziętych do niewoli raczej zgodziło się na śmierć, niżby mieli przyrzec chwycić się strony przeciwnej. Gdy Granius Petroniusz dostał się w ręce Scypiona w Afryce, Scypion, uśmierciwszy jego towarzyszów, oznajmił, iż darowuje mu życie, ponieważ jest znaczniejszym człowiekiem i kwestorem. Petroniusz odpowiedział, „iż żołnierze Cezara zwykli byli darowywać życie innym, nie zaś przyjmować je”; po czym zgładził się na miejscu własną ręką.
Przykłady ich wierności są niezliczone. Nie trzeba zapominać postępku załogi obleganej w Salorze, mieście, które oświadczyło się za Cezarem przeciw Pompejuszowi. To, co tam zaszło, jest istotnie godne pamięci. Markus Oktawiusz trzymał ich w oblężeniu tak długo, aż wreszcie doprowadził do ostatecznego braku środków. Aby zaradzić brakowi ludzi (większość bowiem poległa lub odniosła rany) wypuścił na wolność wszystkich niewolników; dla obsługiwania machin trzeba im było poobcinać włosy kobietom i uczynić z nich liny, nie mówiąc już o nadzwyczajnym niedostatku żywności; mimo to gotowi byli nigdy się nie poddać. W ten sposób przewlekłszy oblężenie bardzo długo (od czego Oktawiusz stał się bardziej opieszały i mniej czujny w przedsięwzięciu), wybrali jeden dzień około południa dla swego zamiaru. Zaczem zostawiwszy żony a dzieci na murach, aby zmylić pozory, wypadli z taką furią na oblegających, iż przełamawszy pierwsze, drugie i trzecie szyki i czwarte, potem i resztę i wyparowawszy ich ze wszystkim z rowów, wygnali precz aż na statki; i sam Oktawiusz umknął do Dyrrachium, ku Pompejuszowi. Nie przypominam sobie w tej chwili podobnego przykładu, aby oblegani rozgromili doszczętnie oblegających i utrzymali się przy polu bitwy; ani żeby prosta wycieczka osiągnęła jako skutek tak świetnie i zupełnie wygraną batalię.
Rozdział XXXV. O trzech zacnych paniach
Nie masz ich na tuziny, jak każdy wie, zwłaszcza gdy chodzi o obowiązki małżeństwa; jest to pakt pełen tylu przytrudnych okoliczności, iż nie sposób prawie, aby chęci kobiety wytrwały w nim długo. Mężczyznom, mimo iż położenie ich jest nieco lepsze, takoż nie raz i nie dwa dopiecze ono do żywego. Kamieniem probierczym dobrego małżeństwa i jego istotną próbą jest czas, jaki trwa pożycie; i czy było zawsze zgodne, uczciwe i miłe.
W naszych czasach kobiety wolą na ogół objawiać wiarę1021 i tkliwość wobec mężów pomarłych; starają się przynajmniej wówczas dać świadectwo swych dobrych chęci: późne zaiste świadectwo i nikomu nieprzydatne! Dowodzą tym raczej, iż miłują ich jeno umarłych: życie jest pełne swarów, zgon zasię miłości i względów. Jako ojcowie radzi ukrywają miłość dla dzieci, tak one ukrywają ją wobec mężów, aby ich utrzymać w powinności a szacunku. Taka chowanka nie przypada mi wcale do smaku. Darmo wydzierają sobie włosy i drapią oblicze, ja strzygę uchem w stronę panny służącej i zaufanego sekretarza: „Jak było między nimi? Jak żyli z sobą?”. Przypominam sobie zawsze owo trefne1022 słówko, iactantius moerent, quae minus dolent1023: lamenty omierzłe dla żywych, próżne dla umarłych. Przyzwolilibyśmy chętnie, aby się śmiano po nas, byle i nam śmiano się za życia. Czyż nie można zmartwychwstać ze złości, widząc jak ten, kto mi plwał w twarz, póki żyłem, ściska mi nogi, kiedy mnie już nie ma? Jeśli jest jakaś chluba w opłakiwaniu mężów, przystała ona jeno tym, które się im śmiały: te, które płakały za życia, niech śmieją się po śmierci; zewnątrz jako i we wnętrzu. Nie patrzajcie też na owe wilgotne oczy i głos żałośliwy; patrzajcie na krągłą kibić, gładką płeć i pulchne liczko pod tymi srogimi krepami1024; te gadają dopiero ludzkim głosem. Mało jest takich, którym by nie przybyło zdrowia od żałoby: w tym nie poradzi już żadne udanie. Owa dworna postawa nie tyle celuje za siebie, co przed ciebie; to raczej zadatek niż spłacenie długu. Za mego dzieciństwa, godna i bardzo piękna pani, która żywie jeszcze, wdowa po pewnym książęciu, przydała do stroju coś, czego nasze prawa nie przyzwalają wdowom: zasię tym, którzy jej to ganili: „to dlatego — mówiła — iż nie szukam już nowych przyjaźni, nie pragnę wyjść powtórnie za mąż”.
Aby nie czynić ze wszystkim despektu naszym obyczajom, wybrałem tu trzy niewiasty, które również przy śmierci mężów okazały całą moc swej dobroci i przywiązania. Są to wszelako przykłady nieco odmienne i tak przekonywujące, iż śmiało można z nich wnosić o życiu.
Pliniusz młodszy przytacza, iż, wpodle1025 jego gospodarstwa, we Włoszech, mieszkał sąsiad silnie dręczony jakimiś wrzody, które otworzyły mu się na sekretnych członkach. Żona widząc, iż tak długo się męczy, prosiła go o pozwolenie, aby mogła z bliska i swobodno obejrzeć stan jego choroby, i że szczerzej niż kto inny, powie mu, czego może się stąd spodziewać. Uzyskawszy to odeń i przyjrzawszy się pilnie, uznała, iż niepodobna jest, aby mógł wyzdrowieć i że przyjdzie mu jedynie wlec bardzo nędzne i bolesne życie. Poradziła mu tedy jako najpewniejsze i najlepsze lekarstwo zabić się, a znajdując go niezbyt ochoczym ku tak ciężkiemu postanowieniu, rzekła; „Nie myśl, przyjacielu, iż niedola, w jakiej cię widzę, nie wzrusza mnie tyle, co i ciebie, i że aby wyzwolić się od niej, waham się sama posłużyć lekarstwem, jakie ci zalecam. Chcę ci towarzyszyć w wyzdrowieniu, jako towarzyszyłam w chorobie: zbądź się wszelkiego lęku i myśl, iż jeno samą lubość znajdziemy w tej przeprawie, która ma nas zbawić od takich cierpień: odejdziemy sobie szczęśliwie społem”. To rzekłszy i zagrzawszy mężowskie serce, umyśliła, iż rzucą się w morze przez okno, które wychodziło na nie. I aby utrzymać do końca tę uczciwą i żarliwą miłość, jaką świadczyła mu całe życie, pragnęła jeszcze, aby umarł w jej ramionach; ale z obawy, aby mu nie osłabły i aby uścisk jego nie rozluźnił się w ostatniej chwili, kazała się związać i zespolić z nim ciasno w pół ciała. Tak wyrzekła się życia dla spokoju męża1026. Była to kobieta niskiego stanu; owo, między ludami tej kondycji nie nowina napotkać takie rysy rzadkiej dobroci:
...extrema per illos
Iustitia excedens terris vestigia fecit1027.
Dwie inne są ze stanu szlachetnego i bogatego, gdzie przykłady cnoty mniej gęsto się mieszczą. Aria, żona Cecyny Petusa, męża konsularnego, była matką drugiej Arii, żony Trazei Petusa (tak wsławionego cnotą za czasu Nerona) i za pośrednictwem zięcia babką Fanii1028. (Podobieństwo imion tak mężczyzn i kobiet, pokrewność ich doli, zmyliła w tym niejednego.) Gdy Cecyna Petus, mąż pierwszej Arii, po klęsce Skryboniana, którego był stronnikiem, popadł w ręce siepaczy cesarza Klaudiusza, żona jego błagała stróżów mających odwieźć go do Rzymu, aby ją przyjęli na statek, gdzie im przysporzy o wiele mniej wydatku i kłopotu niż kilka osób, które by musieli trzymać dla obsługi męża; ofiarowała się troszczyć o pomieszczenie, stół i wszelkie usługi. Odmówiono jej; zaczem wsiadłszy w najętą łódź rybacką, dążyła w ten sposób za mężem od samej Sklawonii. Gdy znaleźli się w Rzymie, jednego dnia w obecności cesarza Iunia, wdowa po Skrybonianie, podeszła ku niej poufale, zagadując coś o podobieństwie ich losu: aż ta odepchnęła ją szorstko z tymi słowy: „Ja — rzekła — miałabym mówić do ciebie lub słuchać! ciebie, na której łonie Skryboniana zabito! i ty żyjesz jeszcze!”. Owe słowa wraz z wieloma innymi poszlaki dały poznać krewnym, iż nosi się z zamiarem zgładzenia się, chciwa podzielić dolę małżonka. Trazea, zięć jej, błagał, aby się nie gubiła, mówiąc między innymi: „Jak to! gdybym ja popadł w podobny los co Cecyna, czy chciałabyś, aby moja żona, twa córka, uczyniła toż samo?” — „Czy bym chciała? — odparła — i pewnie, że bym chciała, gdyby żyła z tobą równie długo i w równie dobrej przyjaźni jak ja z mężem”. Te odpowiedzi stały się przyczyną, iż czuwano nad nią ze zdwojoną troskliwością i śledzono z bliższa jej postępki. Ale jednego dnia rzekła swoim stróżom: „daremnie się trudzicie: możecie sprawić, iż umrę cięższą śmiercią, ale wstrzymać mnie od śmierci nie zdołacie”; i rzuciwszy się jak szalona z krzesła, na którym siedziała, uderzyła z całych sił głową o ścianę; od którego ciosu długi czas pozostała w omdleniu i ciężko ranna. Gdy ją z największym trudem przyprowadzono do zmysłów: „mówiłam wam — rzekła — iż jeśli wzbronicie mi jakowegoś łagodnego sposobu zbawienia się życia, znajdę sobie inny, bodaj najdokuczliwszy”. Koniec owej wspaniałej cnoty był taki: gdy Petus, mąż jej, nie miał sam z siebie dość mężnego serca, aby sobie zadać śmierć, do której go musiło okrucieństwo cesarza, jednego dnia zużywszy wprzód wszelkie racje i namowy, jakich mu udzielała w tym celu, wzięła sztylet wiszący mu u pasa i trzymając obnażony w ręce, rzekła: „Tak uczyń Petusie”. Po czym zadawszy sobie śmiertelny cios w żywot i wydarłszy z rany puginał, podała mu go, kończąc równocześnie życie, z owym wspaniałym, wielkodusznym i nieśmiertelnym słowem: Paete, non dolet1029. Miała czas jeno wypowiedzieć te trzy słowa tak pięknej treści: „Patrz, Petusie, żadnego nie zaznałam bólu”:
Casta suo gladium quum traderet Arria Paeto,
Quem de visceribus traxerat ipsa suis:
Si qua fides, vulnus quod feci, non dolet, inquit;
Sed quod tu facies, id mihi, Paete, dolet1030.
Owe słowa są w swym prawdziwym brzmieniu o wiele żywsze i bogatsze w sens. Rana i śmierć męża, i jej własna tak dalece jej nie piekły, iż sama stała się ich doradcą i sprawczynią; ale spełniwszy wyrok i mężny zamiar podjęty jeno z troski o dobro męża, jeszcze w ostatnim momencie myślała tylko o nim i o tym, aby mu odjąć obawę podążenia w jej ślady. Petus ugodził się natychmiast tym samym żelazem: zawstydzony, jak sądzę, iż potrzebował tak drogiej i kosztownej nauki.
Pompeja Paulina, młoda dama rzymska bardzo szlachetnego rodu, zaślubiła Senekę w jego późnej starości. Neron, ów miły wychowanek, posłał doń zauszników, aby mu zanieśli nakaz śmierci; co zwykło się dziać w następujący sposób. Kiedy ówcześni cesarze rzymscy skazywali jakiegoś znamienitszego człowieka, polecali mu przez swoich oficerów, aby wybrał sobie śmierć wedle własnego smaku i aby się z nią ułatwił w takim a takim przeciągu czasu. Czas ów przepisywali wedle stopnia swej zawziętości, to pilniejszy, to wolniejszy, iżby mógł rozrządzić swymi sprawami, niekiedy wszelako odejmując wręcz tę możność krótkością terminu. Jeśli skazany opierał się rozkazowi, posyłali sposobnych ludzi, którzy pomagali mu k’temu: albo przecinając żyły u rąk i nóg, albo dając siłą truciznę. Osoby znaczne nie czekały tej ostateczności, jeno posługiwały się własnymi medykami i chirurgami w tym celu. Seneka wysłuchał poselstwa ze spokojną i mężną twarzą: następnie zażądał papieru, aby sporządzić testament. Gdy ów zbir odmówił, obrócił się ku przyjaciołom i rzekł: „Skoro nie mogę zostawić innego znaku wdzięczności za to, co wam jestem winien zostawiam przynajmniej to, co mam najpiękniejszego, to jest obraz moich obyczajów i życia. Te, proszę, raczcie zachować w pamięci; iżbyście czyniąc to, zyskali chwałę szczerych i prawdziwych przyjaciół”. I dalej, to łagodnymi słowy uśmierzając ich widoczną a dotkliwą boleść, to tężąc głos, aby ich za nią połajać, mówił: „Gdzież są te piękne zasady filozofii? W cóż się obróciły zapasy, jakie tyle lat czyniliśmy przeciw zniewagom fortuny? Żali okrucieństwo Nerona było nam nieznane? Czegóż moglibyśmy oczekiwać po tym, który zgładził matkę i brata, jak nie tego, iż każe jeszcze uśmiercić i nauczyciela, który go wyżywił i wychował?”. Rzekłszy te słowa do wszystkich zebranych, zwraca się z kolei do żony. Widząc, iż z nieznośnej boleści opada na sercu i siłach, obejmuje ją tkliwie, błaga, aby dla jego miłości, zechciała nieco mężniej ścierpieć tę przygodę. Nadeszła godzina (mówi), w której już nie przez rozprawy i dysputy, ale czynem ma okazać owoc, jaki wydobył ze swych nauk; może uręczyć za to, iż idzie ku śmierci nie tylko bez bólu, ale z weselem. „Dlatego, moja przyjaciółko — mówił — nie hańb jej swymi łzami, iżby się nie zdawało, że miłujesz więcej siebie niż moją cześć. Uśmierz boleść i pociesz się pamięcią moją i moich uczynków, trawiąc resztę życia na poczciwych zatrudnieniach, jakie ci je dotąd wypełniały”. Na co Paulina, odzyskawszy nieco zmysły i zagrzawszy wielkoduszność swego serca, rzekła wzruszona szlachetnym uczuciem: „Nie, Seneko, nie godzi mi się chybić ci kompanii w tej ostateczności. Nie chcę, byś myślał, iż cnotliwe przykłady twego życia nie nauczyły mnie jeszcze umieć dobrze umrzeć; a jakże miałabym to uczynić lepiej i godniej, i bardziej wedle mej myśli niż wspólnie z tobą? Dlatego wiedz, iż odejdę w tejże samej chwili co i ty”. Wówczas Seneka, życzliwie przyjmując piękne i chlubne postanowienie żony i zarazem rad zbyć się obawy, iż po swej śmierci wyda ją na łaskę i okrucieństwo nieprzyjaciół, rzekł: „Radziłem ci, Paulino, to, co mogło posłużyć ku szczęściu twego życia: wolisz raczej chlubną śmierć: zaiste, nie będę ci jej żałował. W tym wspólnym końcu męstwo i rezolucja nasza są jednakie; ale piękność i chwała większe są po twojej stronie”. Zaczem przecięto im równocześnie żyły na ramieniu; ale ponieważ żyły Seneki, skurczone tak wskutek starości, jak i wskutek jego umiarkowanego życia, dawały krwi zbyt powolny i nikły upust, nakazał, by mu jeszcze przecięto i żyły na udzie. Tedy z obawy, aby męka, jaką cierpiał, nie wzruszyła serca żony, a i siebie także chcąc uwolnić od zmartwienia jej żałosnym stanem, pożegnawszy się z nią bardzo czule, prosił, aby go przeniesiono do sąsiedniej komnaty, co też się stało. Gdy wszystkie nacięcia okazały się niedostateczne, aby go uśmiercić, nakazał Stacjuszowi Aneuszowi, swemu medykowi, aby mu dał zatruty napój: co również nie osiągnęło skutku; wskutek omdlenia bowiem i chłodu członków, nie mógł dotrzeć aż do serca. Zaczem narządzono mu w dodatku dobrze gorącą kąpiel; w niej zanurzony, czując zbliżającą się śmierć, póki jeszcze miał tchu, prowadził dalej wyborne rozprawy nad stanem, w jakim się znajdował, które sekretarze spisywali, póki mogli słyszeć słabnący głos. Ostatnie jego słowa przechowały się długi czas potem w pamięci i czci w rękach ludzi (bardzo zaiste dotkliwa to strata, iż nie doszły one do nas). Skoro uczuł ostatnie żgnienia śmierci, wówczas zaczerpnąwszy z kąpieli garstkę zakrwawionej wody, polał nią sobie głowę, mówiąc: „święcę tę wodę Jowiszowi wybawicielowi”. Neron, powiadomiony o wszystkim, lękając się, by śmierć Pauliny, należącej do najznamieniciej spokrewnionych dam rzymskich i przeciw której nie miał żadnej osobliwej nieprzyjaźni, nie była mu poczytana za złe, posłał co najrychlej ludzi, aby przewiązali jej rany. Uczynili to bez jej wiedzy, gdy była już wpół nieżywa i bez czucia. I ten czas, który wbrew zamiarowi żyła później, spędziła bardzo czcigodnie i jak przystało cnocie; przy czym sama bladość lic zdradzała dowodnie, ile życia upłynęło jej przez rany1031.
Oto moje trzy bardzo prawdziwe opowieści. Zdadzą mi się nie mniej piękne i tragiczne od owych, które wymyślamy z naszej mózgownicy, aby zabawić pospólstwo; i dziw mi, iż ci, którzy się tym parają, nie wolą raczej wybrać dziesięciu tysięcy bardzo pięknych historii, jakie spotyka się w książkach, w czym mieliby mniej trudu, a sprawiliby więcej rozkoszy i pożytku. Kto by chciał z nich zbudować zupełne i trzymające się kupy ciało, potrzebowałby dodać ze swego jeno łączniki i więzadła, jakoby spojenia z innego metalu; mógłby zgromadzić tym sposobem siła prawdziwych wydarzeń, rozmieszczając je i odmieniając wedle tego, jak piękność dzieła wymaga, nieomal tak, jak Owidiusz pozszywał i posztukował swoje Metamorfozy z wielkiej mnogości rozmaitych baśni.
W owej ostatniej parze to jeszcze godne jest uwagi, iż Paulina chętne ofiaruje się niechać życia dla miłości męża, znów mąż poniechał niegdyś śmierci dla jej miłości. Nie ma dla nas wielkiej równowagi w tej wymianie; wszelako wedle jego stoicznych zasad, sądzę, iż on rozumiał tyleż czynić, kiedy z miłości ku niej zgodził się przedłużyć życie, co gdyby był dla niej umarł. W jednym z listów do Lucyliusza donosi, iż przychwycony przez febrę w Rzymie wsiadł natychmiast do pojazdu, aby się udać do siebie na wieś wbrew rozumieniu żony, która go chciała zatrzymać; on wszelako odpowiedział jej, iż ta febra nie pochodzi z ciała, ale z miejscowości; zaczem tak pisze dalej: „Dała mi odjechać, zalecając mocno dbałość o zdrowie. Owo ja, który wiem, iż jej życie mieszka w moim, zaczynam troszczyć się o siebie z troskliwości o nią. Wyrzekam się przywileju, jaki dała mi starość, czyniąc mnie mężniejszym i większym rezolutem w wielu rzeczach; wyrzekam się, powiadam, tego przywileju, gdy wspomnę, iż w tym sercu żywie młoda istota, która zeń czerpie pożytek. Skoro nie mogę jej wdrożyć, aby kochała mężnie, ona zmusza mnie, bym sam siebie kochał pieczołowiciej. Trzeba coś ofiarować godziwym uczuciom. Niekiedy, mimo iż okoliczności naglą ku przeciwnej rzeczy, trzeba się trzymać życia, choćby nawet z męczarnią; ścisnąć duszę między zębami, skoro dla zacnych ludzi prawidłem jest nie to, co się podoba, jeno co się należy. Ten, który nie szanuje na tyle żony albo przyjaciela, aby dla nich przedłużyć życie, i który upiera się umrzeć, zbyt jest miękki i samolubny. Trzeba, by dusza nakazała to sobie, skoro pożytek naszych bliskich tego wymaga; trzeba niekiedy użyczyć się przyjaciołom i gdybyśmy nawet chcieli umrzeć dla siebie, wstrzymać ten zamiar dla nich. Jest to świadectwem wielkiego serca, wrócić do życia przez wzgląd na drugiego, jako wiele wybornych ludzi uczyniło; jest to objaw szczególnej dobroci, pielęgnować swą starość (w której największą korzyścią jest niedbanie o jej trwałość i bardziej odważne i swobodne rozrządzanie życiem), jeśli się czuje, iż to staranie będzie słodkie, lube i pożyteczne komuś bardzo umiłowanemu. Jakoż otrzymuje się stąd bardzo lubą nagrodę: cóż bowiem milszego człowiekowi, niż być tak drogim swej żonie, iż przez wzgląd na nią staje się droższy samemu sobie? Tak moja Paulina obciążyła mnie nie tylko swoją troską, ale i moją: nie dosyć mi było rozważać, jak mężnie mógłbym umrzeć, ale zważałem także, jak niepomiarkowanie ona by od tego cierpiała. Zmusiłem się do życia; a żyć, bywa niekiedy wielką wspaniałomyślnością”. Oto jego własne słowa, wyborne, jak zwykle.
Rozdział XXXVI. O najwyborniejszych ludziach
Gdyby mnie kto spytał o wybór ze wszystkich ludzi, jacy doszli mej świadomości, zdaje mi się, iż trzech godzi się uważać za wyśmienitych ponad wszystkich innych.
Pierwszy Homer; nie iżby Arystoteles lub Warro, na przykład, nie mieli być równi mu w uczoności, ani też aby nie godziło się może przyrównać mu Wergilego co do biegłości w sztuce; niech to rozsądzą owi, którzy znają ich obu. Ja, który znam tylko jednego, mogę powiedzieć tylko tyle, iż wedle mego pojęcia, nie sądzę, by Muzy same zdołały wzbić się w locie wyżej owego Rzymianina:
Tale facit carmen docta testudine, quale
Cynthius impositis temperat articulis1032.
w takim sądzie wszelako nie powinno się też zapominać, iż to głównie od Homera posiadł Wergili swą umiejętność; że to jest jego przewodnik i nauczyciel i że jeden rys Iliady dostarczył ciała i materii owej wielkiej i boskiej Eneidzie. Ale nie do tego ograniczam swój rachunek: łączę tu wiele innych okoliczności, które mi czynią tę osobistość cudowną niejako ponad ludzką miarę. W istocie, dziwię się często, iż on, który stworzył i narzucił światu tyle bóstw mocą swej powagi, sam nie zyskał sobie rangi bóstwa. Będąc ślepym, ubogim, żyjąc w czasie, gdy jeszcze nauki nie były ujęte w jakoweś pewne spostrzeżenia i prawidła, przeznał je i zgłębił tak dalece, iż wszyscy, którzy później jęli się stanowić rządy, prawa, prowadzić wojny, pisać albo o religii, albo o filozofii jakiej bądź szkoły, albo o sztukach, posługiwali się nim jako najdoskonalszym mistrzem w znajomości wszelkich rzeczy i jego księgami jako szkółką wszelakiej umiejętności:
Qui, quid sit pulchrum, quid turpe, quid utile, quid non,
Plenius ac melius Chrysippo et Crantore dicit1033;
i jak powiada inny,
a quo, ceu fonte perenni,
Vatum Pieriis labra rigantur aquis1034.
i znowuż inny,
Adde Heliconiadum comites, quorum unus Homerus
Astra potitus1035.
i inny,
...Cuiusque ex ore profuso
Omnis posteritas latices in carmina duxit,
Amnemque in tenues ausa est deducere rivos,
Unius foecunda bonis1036.
Jest to przeciw porządkowi natury, iż wydał on najdoskonalszy utwór, jaki być może. Zwyczajnie bowiem, ze swego urodzenia, rzeczy są niedoskonałe: potężnieją, umacniają się przez wzrost: on zasię dziecięctwo poezji i wielu innych umiejętności uczynił dojrzałym, doskonałym i skończonym. Z tej przyczyny można go nazwać pierwszym i ostatnim z poetów, powołując się na piękne świadectwo, jakie starożytność zostawiła o nim, iż „nie znalazłszy nikogo przed sobą, kogo by mógł naśladować, nie miał nikogo po sobie, kto by mógł jego naśladować”. Słowa jego wedle Arystotelesa1037, są to jedyne słowa, które mają ruch i życie; jedyne słowa pełne miąższu. Aleksander Wielki, znalazłszy wśród łupów po Dariuszu bogatą szkatułę, nakazał, aby mu ją zachowano dla pomieszczenia Homera: powiadając, iż „jest to najlepszy i najwierniejszy doradca, jakiego miał w swoich potrzebach wojennych”1038. Dla tej samej racji powiadał Kleomenes, syn Anaksandrydasa, iż „był to poeta Lakończyków jako wyborny mistrz dyscypliny wojennej”1039. Takoż, wedle sądu Plutarcha, przylgnęła doń osobliwa i szczególna pochwała, iż „jest to jedyny autor świata, który nigdy nie przesycił ani nie zmierził ludzi, okazując się czytelnikom zawsze cale innym, a zawsze kwitnącym nowymi wdzięki”1040. Ów wartogłów Alcybiades, zażądawszy od jakiegoś uczeńca księgi Homerowej, dał mu w gębę za to, iż jej nie posiadał: coś tak, jak gdyby spotkał księdza bez brewiarza. Ksenofanes uskarżał się jednego dnia przed Hieronem, tyranem Syrakuzy, iż dla swego ubóstwa nie miał nawet za co utrzymać dwóch sług. „Jakże? — odparł — Homer, który był o wiele biedniejszy od ciebie, wyżywia ich więcej niż dziesięć tysięcy, choć już sam nie żyje”. Jakąż chwałę miał Panecjusz na myśli, kiedy nazywał Platona „Homerem filozofów”? Zresztą, jakąż sławę da się porównać z jego sławą? Nie masz nic, co by żyło w ustach ludzi jak jego imię i dzieła: nic tak znanego i tak powszechnego jak Troja, Helena i wojna o nią, które może nigdy nie istniały! Dzieci nasze noszą jeszcze imiona, które on ukuł więcej niż trzy tysiące lat temu; któż nie zna Hektora i Achillesa? Nie tylko niektóre poszczególne rody, ale większość narodów szuka początku w jego wymysłach. Mahomet, drugi tego imienia, cesarz turecki, pisząc do papieża Piusa drugiego: „Dziwię się — powiada — czemu Włosi tak srożą się przeciwko mnie, zważywszy, iż łączy nas wspólność pochodzenia od Trojan i że mnie, tak jak im, leży na sercu, aby pomścić krew Hektora na Grekach, których oni chcą wspierać przeciw mnie”. Nie szlachetnaż to komedia, w której królowie, Rzeczypospolite i cesarze grają swe role tyle wieków i której cały wielki wszechświat służy za theatrum? Siedem miast greckich weszło w zwadę o miejsce jego urodzenia: tyle chluby czerpie nawet w ciemności swoich początków!
Smyrna, Rhodos, Colophon, Salamis, Chios, Argos, Athenae1041.
Drugi to Aleksander Wielki. Kto zważy wiek, w którym rozpoczął swoje przedsięwzięcia; skąpe środki, jakimi dokonał tak wspaniałego zamiaru; powagę, jaką zyskał w tym swoim chłopięctwie nad największymi i najdoświadczeńszymi wodzami; nadzwyczajną przychylność, jaką fortuna otaczała i wspierała tyle zuchwałych i, powiedziałbym, zgoła nieopatrznych uczynków;
impellens quidquid sibi summa petenti
Obstaret, gaudensque viam fecisse ruina1042;
ową wielkość, iż w wieku trzydziestu trzech lat przewędrował jako zwycięzca całą mieszkalną ziemię i w połowie żywota osiągnął całą moc ludzkiej natury (tak, iż nie można sobie wyobrazić jego prawidłowego trwania i ustawicznego wzrostu w cnoty i dolę aż do sprawiedliwego kresu wieku, iżbyście nie pomyśleli czegoś nad miarę człowieka); to, iż ze swoich żołnierzy stworzył tyle rodów monarszych, zostawiając po śmierci świat do podziału czterem następcom, prostym pułkownikom swego wojska, których potomkowie w długie wieki przechowali później to potężne władztwo! A tyle cnót wybornych, jakie w nim mieszkały: sprawiedliwość, umiarkowanie, hojność, wiara w słowach, miłość dla swoich, ludzkość dla zwyciężonych! W istocie, obyczajom jego nic, zda się, ze słusznością nie można by przyganić; insza rzecz, niektórym z jego poszczególnych uczynków, mimo iż rzadkich i niezwyczajnych. Niepodobna wszelako dokonać tak wielkich dzieł, ściśle trzymając się sprawiedliwości; takich ludzi należy sądzić w całym ogóle i wedle ostatecznego celu ich zamiarów. Zagłada Tebów i Persepolis1043, zamordowanie Menandra i lekarza Efestiona, gromadna rzeź tylu jeńców perskich i oddziału indyjskich żołnierzy, nie bez ujmy dla danego słowa; wytracenie Kosseńczyków aż do małych dziatek: oto wybryki trudne do usprawiedliwienia. Co się tyczy Klitusa, błąd ten odpokutował ponad winę, i ten postępek świadczy, jak tyle innych, o poczciwości jego natury. Było to usposobienie samo z siebie nadzwyczaj skłonne do dobroci; jakoś zmyślnie powiedziano o nim, iż „miał od natury cnotę, zasię od fortuny przywary”. Co zaś do tego, iż był nieco pyszałkiem, nieco niecierpliwym na ludzką przyganę, dalej, co do owych sprzętów, rzędów i broni, które kazał posiać w Indiach, wszystkie te rzeczy trudno jest zbyt potępiać w jego wieku i przy cudownej wprost pomyślności jego gwiazdy. Kto zważy równocześnie tyle cnót wojennych: czujność, roztropność, cierpliwość, rządność, wielkoduszność, śmiałość, szczęście (w czym wszystkim, gdyby nawet powaga Annibala nas nie pouczyła, wiadomo, iż był pierwszym spomiędzy ludzi); rzadkie piękności i przymioty jego osoby, niemal aż do cudu; ten kształt, tę wspaniałą postawę, przy licu tak młodym, różanym i ognistym:
Qualis, ubi Oceani perfusus Lucifer unda
Quem Venus ante alios astrorum diligit ignes,
Extulit os sacrum coelo, tenebrasque resolvit1044,
dalej doskonałość jego wiedzy i zdatności; trwanie i wielkość chwały, czystej, nieskalanej, wolnej od plamy i zawiści, tak iż jeszcze w długi czas po jego śmierci było religijną wiarą mniemanie, iż medale jego przynoszą szczęście noszącym je na sobie; i to, że więcej królów i książąt pisało o jego dziejach, niż innych historyków pisało o czynach jakiegokolwiek władcy; i że jeszcze obecnie Mahometanie, którzy gardzą wszelką inną historią, przechowują i czczą jego dzieje w osobliwym przywileju: ten wyzna, zebrawszy to wszystko razem, iż miałem rację przekładać go nad samego Cezara, który jedyny mógł mnie wprawić w wątpliwość wyboru; toż nie da się zaprzeczyć, iż więcej jest jego samego w jego czynach, gdy więcej szczęścia w czynach Aleksandra. Wiele rzeczy jest u nich równych; może u Cezara niektóre większe. Były to dwa ognie lub dwa strumienie, które strawiły świat w dwu różnych jego krańcach;
Et velut immissi diversis partibus ignes
Arentem in silvam et virgulta sonantia lauro;
Aut ubi decursu rapido de montibus altis
Dant sonitum spumosi amnes et in aequora currunt,
Quisque suum populatus iter1045.
Ale jeśli nawet ambicja Cezara była sama z siebie bardziej pomiarkowana, to była ona tak zgubna i złowroga przez to, iż obrała sobie ów szpetny cel zagłady swego kraju i sprowadziła skażenie całego świata, iż wszystko razem zebrawszy i położywszy na szale, nie mogę nie przechylić się na stronę Aleksandra.
Trzeci i najwyborniejszy, moim zdaniem, to Epaminondas. Co do sławy, to nie ma jej ani w przybliżeniu tyle, co tamci (bo też nie jest to najistotniejsza strona rzeczy): ale hartu i męstwa, nie tego, którego paliwem jest ambicja, ale tego, które rozum i dojrzała cnota mogą zaszczepić w duszy poczciwej i zacnej, tych miał tyle, ile tylko można sobie wyobrazić. Dowodów męstwa złożył, moim zdaniem, tyleż co Aleksander i Cezar. Mimo iż czyny jego wojenne nie były tak liczne ani tak rozgłośne, mimo to gdy się dobrze zważy wszystkie ich okoliczności, są one nie mniej ważkie i tęgie i zawierają tyleż świadectw śmiałości i sztuki wojennej. Grecy bez sporu oddali mu ten zaszczyt, iż ogłosili go pierwszym spomiędzy siebie; być zasię pierwszym w Grecji, to znaczy snadno być najcelniejszym we świecie. Co do rozumu i wiedzy, to pozostał o nim ów sąd starożytnych, iż „nie było człowieka, który by więcej wiedział, a mniej mówił”; był bowiem ze szkoły Pitagorejczyków. Ale gdy przemówił, nikt nie mógł się z nim równać: oratorem był wybornym i bardzo przekonywującym. Co się tyczy obyczajów i sumienia, przewyższył o wiele wszystkich, którzy kiedykolwiek parali się publicznymi sprawami. W tym względzie, który powinien być przede wszystkim uważany, względzie, który sam jeden istotnie okazuje, jakimi jesteśmy, i który kładę na szalę przeciw wszystkim innym, Epaminondas nie ustępuje żadnemu filozofowi, nawet samemu Sokratesowi. Szlachetność jest w nim cnotą wrodzoną, naczelną, stałą, jednostajną, niewzruszoną, w porównaniu do której owa Aleksandrowa zdaje się lichszą, niepewną, odmienną, miętką i przypadkową.
Starożytni osądzili, iż, jeśli się rozpatrzy po szczególe wszystkich innych wielkich wodzów, w każdym znajdzie się jakąś osobną doskonałość, która czyni sławnym: w nim jednym cnota i wiedza jest wszędzie jednako pełna i równa. W jakichkolwiek zadaniach ludzkich nie zostawia ona nic do życzenia; czy to w zatrudnieniach publicznych, czy prywatnych, czy pokojowych, czy wojennych, czy to gdy chodzi o życie, czy o wielką i wspaniałą śmierć. Nie znam żadnej postaci ani doli ludzkiej, na którą bym poglądał z taką czcią i miłością. Prawda, iż jego zatwardziałość w ubóstwie zda mi się nieco trącąca przesadą, wedle tego jak ją malują jego najlepsi przyjaciele, ten jeden rys, mimo iż szlachetny i bardzo godny podziwu, zda mi się nieco zbyt cierpki, abym nawet w pragnieniu miał dążyć do naśladowania go w tej postaci.
Jedynego Emiliana Scypiona, gdyby mu dać cel życia równie dumny i wspaniały oraz równie głęboką i powszechną znajomość nauk, można by w danym razie położyć na drugiej szalce. Och, jakąż krzywdę wyrządził nam czas, iż odjął naszym oczom porównanie tej pary żywotów najpiękniejszych, jakie są w Plutarchu, owych dwóch mężów, z których jeden, powszechną zgodą świata, był pierwszym wśród Greków, drugi wśród Rzymian! Cóż za materia! Cóż za rękodzielnik!
Dla człowieka nieświętego, ale jak to mówią, grzecznego człowieka, obyczajów świeckich i dwornych, umiarkowanych co do lotu, najbogatsze życie, jakie ponoś zdarzyło się wśród ludzi, i ozdobione najbardziej bogatymi i upragnionymi przymiotami, było, wszystko zważywszy, moim zdaniem, życie Alcybiadesa.
Co się tyczy Epaminondasa, to jako przykład jego nadzwyczajnej dobroci chcę tu przytoczyć niektóre z jego zasad. Najsłodsze zadowolenie, jakie miał w życiu, to była, wedle jego świadectwa, radość, jaką sprawił ojcu i matce zwycięstwem pod Leuktrą. Wzruszający jest w tym, iż stawia ich radość ponad własną, tak usprawiedliwioną po owym wspaniałym czynie. Uważał on, iż „nie jest dozwolone, nawet dla odzyskania swobody kraju, zabić człowieka bez osądzenia jego sprawy”. Oto dlaczego tak chłodno patrzał na przedsięwzięcie swego kolegi Pelopidasa, zmierzające do oswobodzenia Teb. Utrzymywał także, iż „w bitwie trzeba unikać spotkania z przyjacielem, który by walczył po stronie przeciwnej, i oszczędzać go”. Ludzkość jego, nawet względem nieprzyjaciół, podała go w podejrzenie u Beotów. Zmusiwszy cudownie Lakończyków, aby mu otworzyli stromy przesmyk przy wejściu do Morci koło Koryntu, zadowolił się rozproszeniem ich, nie ścigając do upadłego; zaczem złożono go z godności naczelnego wodza: z wielkim dlań zaszczytem, jako iż zaszczytna była przyczyna tej niełaski, a także dla wstydu, z jakim trzeba im było z konieczności wrócić go niebawem do dawnych stopni i uznać, jak bardzo odeń zawisła chwała ich i zbawienie. Zwycięstwo szło za nim jak cień wszędzie, gdzie je powiódł, pomyślność kraju zasię umarła wraz z jego śmiercią, jak z niego była urodzona.
Rozdział XXXVII. O podobieństwie dzieci do ojców
Ów zlepek tylu rozmaitych materii narasta jeno w taki sposób, iż przykładam doń rękę dopiero wówczas, gdy nazbyt uciążliwa bezczynność popchnie mnie ku temu; i nie gdzie indziej, jeno u siebie w domu: jakoż gromadzi się w rozmaitych pauzach i odstępach, ile że okazje trzymają mnie nieraz poza domem po kilka miesięcy. Zresztą nie poprawiam nigdy pierwszego pomysłu wedle tego, jak mi co nowego uroi się w głowie; ot, czasem jakieś słówko, ale to aby pomnożyć, a nie usunąć. Chcę przedstawić tutaj bieg swoich rojeń, ba, tak, aby się widziało każdą cząstkę przy jej urodzeniu. Sługa, który spisywał je pod moim dyktandem, mniemał, iż wielce się obłowi, ściągając mi kilka takich części wybranych wedle jego smaku: pociesza mnie to, iż nie więcej dozna stąd zysku, niż ja straty. Postarzałem się o siedem lub osiem lat od czasu, jak rozpocząłem: co nie stało się bez nowego nabytku; dzięki hojności lat poznałem się z kamieniem i kolką; takie towarzystwo i długie obcowanie niełacno przemija bez siakiego takiego owocu. Chciałbym bardzo, aby te moje lata spomiędzy wszystkich darów, jakie mają do dyspozycji dla przestających dłużej w ich towarzystwie, były mi wybrały jakowyś milszy gościniec. Nie mogły mi uczynić podarku, który od samego dzieciństwa miałbym w większym wstręcie: ze wszystkich wydarzeń starości tego właśnie jednego najwięcej się lękałem. Myślałem sobie nieraz pomimo woli, iż za daleko wędruję i że w ciągu tak długiej drogi nie omieszkam zaplątać się w końcu w niemiłą przygodę. Czułem to dobrze i mówiłem, że czas odejść i że trzeba przeciąć życie w żywym i zdrowym ciele, idąc w tym za regułą chirurgów, gdy mają odciąć jaki członek. Temu, który nie zbędzie się żywota w porę, natura zwykła kazać płacić ciężką lichwę. Ale tak dalece byłem do tego wówczas niegotowy, iż przez półtora roku mniej więcej, jak znajduję się w tym dotkliwym stanie, nauczyłem się go znosić; włożyłem się już w ten żywot przeplatany napadami kolki, znalazłem w nim swoje pociechy i nadzieje. Tak zacietrzewieni są ludzie w swoim nędznym istnieniu, iż nie masz tak ciężkiej kondycji, której by nie przyjęli, byle się przy nim utrzymać. Posłuchajcie Mecenasa:
Debilem facito manu,
Debilem pede, coxa,
Lubricos quate dentes:
Vita dum superest, bene est1046.
Toż Tamerlan pokrywał głupią ludzkością złośliwe okrucieństwo, jakie uprawiał przeciw trędowatym, każąc zgładzać każdego, którego spotkał, „aby — powiadał — uwolnić ich od życia, które im jest tak dotkliwe”. Mniemać można, iż nie było między nimi żadnego, który by nie wolał raczej być trzy razy trędowatym, niż nie być wcale. Antystenes stoik, cierpiąc dotkliwą chorobę, wykrzyknął: „Któż mnie wyzwoli od tych cierpień?”. Diogenes, który przyszedł właśnie go odwiedzić, odparł, podając mu nóż: „Ten oto, jeżeli chcesz, bardzo rychło”. — „Nie powiadam od życia, jeno od cierpień”, odparł filozof1047. Cierpienia, które dotykają jeno duszę, nękają mnie o wiele mniej niż zwykle bywa u ludzi; częścią dla mego sposobu myślenia (wiele rzeczy bowiem wydaje się ludziom czymś okropnym lub wartym uniknięcia za cenę życia, które mnie są niemal obojętne); częścią wskutek natury mojej, tępej i nieczułej na przygody nietrafiające wprost we mnie; które to usposobienie uważam za jeden z najszczęśliwszych rysów mej przyrodzonej kondycji. Za to cierpienia w istocie namacalne i cielesne odczuwam bardzo żywo. Bądź co bądź, prawdą jest, iż kiedy swojego czasu patrzałem na nie w mych przewidywaniach wzrokiem miękkim, delikatnym i spieszczonym od cieszenia się długim i pomyślnym zdrowiem i spokojem (jakich mi Bóg użyczył przez najlepszą część mego wieku), wyobrażałem je sobie w pomyśleniu tak nieznośnymi, iż w istocie więcej miałem przed tymi cierpieniami obawy, niż znalazłem w nich nieszczęścia. Doświadczenie to umacnia mnie w wierze, iż większość zdatności naszej duszy, tak jak ich używamy, raczej mącą spokój naszego życia, niż mu są pomocne.
Jestem w zapasach z najgorszą ze wszystkich chorób, najbardziej gwałtowną, dotkliwą, najśmiertelniejszą i najbardziej nieuleczalną. Już doświadczyłem jej kilka długich i ciężkich napadów: wszelako albo sobie pochlebiam, albo też ktoś, kto ma duszę wyzwoloną z obawy śmierci i wyzwoloną od pogróżek, konkluzji i konsekwencji, którymi medycyna zaciemnia nam głowę, może nie ugiąć się pod tą przygodą. Ale nawet działanie bólu nie ma tak dotkliwej i kłującej ostrości, aby stateczny człowiek miał popadać stąd we wściekłość i rozpacz. Mam z mojej kolki przynajmniej tę korzyść, że to, czego jeszcze nie mogłem był uzyskać na sobie, to jest aby się zupełnie pogodzić i oswoić ze śmiercią, ona tego dokona. Im więcej będzie mnie przyciskać i umartwiać, tym mniej śmierć mi się wyda czymś godnym obawy. Zyskałem już tyle, że nie trzymam się życia jak jeno samym życiem; ona rozwiąże jeszcze i ten węzeł: i niech mnie Bóg strzeże, abym, jeśli dokuczliwość jej przewyższy moje siły, nie popadł wreszcie w drugą ostateczność, nie mniej błędną, aby miłować i przyzywać śmierć!
Summum nec metuas diem, nec optes1048:
Są to dwie namiętności, których się trzeba obawiać, ale jedna ma swoje lekarstwo o wiele bliżej niż druga.
Zresztą zawsze uważałem za puste błazeństwo ten przepis, który tak ostro i tak ściśle nakazuje zachowywać pogodne oblicze i wzgardliwą i spokojną postawę w cierpieniach, jakich doznajemy. I po cóż filozofii, która ma jeno patrzeć na to, co żywe i istotne, zabawiać się takimi zewnętrznymi mamidłami? Niech zostawi tę troskę kuglarzom i retorom, którzy tyle wagi przywiązują do gestów! Niech śmiało przyzwoli cierpieniu ową zewnętrzną słabość, byle nie mieszkała ona w piersiach ani w sercu, i niech te mimowolne skargi pomieści w rzędzie westchnień, szlochów, palpitacji, zblednięć, które natura zostawiła poza naszą mocą. Byle serce było bez trwogi, słowa bez słabości, niech ją to zadowoli; cóż szkodzi, że wykręcamy ramiona, byleśmy nie wykręcali naszych myśli? Filozofii rzeczą jest kształcić nas dla nas, nie dla kogo obcego; na to, abyśmy byli, a nie udawali. Niech zadowoli się władzą nad naszym rozumem, który podjęła się nauczać: niech w pełnym działaniu kolki utrzyma duszę w świadomości samej siebie, zdolną kroczyć zwyczajnym trybem, zwalczając boleść i znosząc ją, a nie ścieląc się nikczemnie u jej stóp; wzruszoną i rozgrzaną od walki, a nie zbitą i powaloną; zdolną do obcowania, do rozmowy i innego zatrudnienia, przynajmniej w pewnej mierze. W przygodzie tak uciążliwej, okrucieństwem jest żądać od nas układnej postawy. Jeśli gra jest dobra, mniejsza, że mina przy tym nieszczególna. Jeśli ciało sprowadza sobie ulgę skargą, niechże się skarży; jeśli mu się zdaje, iż cierpienie ulatnia się poniekąd (jak powiadają pewni lekarze, że to wspomaga rozwiązanie brzemiennych kobiet), kiedy wyrzuca z siebie głos z wielką gwałtownością, albo iż oszukuje tym boleść, niechaj krzyczy na całe gardło. Epikur nie tylko przyzwala mędrcowi, aby krzyczał w cierpieniach, ale mu to doradza1049: Pugiles etiam, quum feriunt, in iactandis coestibus ingemiscunt, quia profundenda voce omne corpus intenditur, venitgue plaga vehementior1050. Dość mamy do czynienia ze znoszeniem bólu, bez zaprzątania się tymi czczymi formułkami.
Powiadam to jeno dlatego, aby wymówić owych, których widuje się pospolicie burzących się i grzmiących przy napadach i zaostrzeniach tej choroby: co do mnie bowiem wytrzymywałem ją do tej pory z nieco właściwszą miarą. Zadowalam się jęczeniem bez ryków: nie dlatego wszelako, bym sobie zadawał trud strzeżenia tej zewnętrznej przystojności. Niewiele sobie robię z takiego zwycięstwa i poddaję się w tym względzie cierpieniu, ile tylko chce; ale albo dolegliwości moje nie są tak dokuczliwe, albo też więcej mam w tym wytrwałości niż ogół. Żalę się, złoszczę, kiedy mnie ostrzej przypiera i kłuje; ale nie odchodzę od zmysłów, jak ów:
Eiulatu, questu, gemitu, fremitibus
Resonando multum flebiles voces refert1051.
W najgwałtowniejszym cierpieniu zachowuję świadomość siebie. Niejeden raz stwierdziłem, iż zdolny jestem mówić, myśleć, odpowiadać równie zdrowo jak w każdej innej porze, nie tak równo wszelako, ile że ból mąci mnie i rozprasza. Kiedy obecni uważają, iż najbardziej jestem powalony i zdają się mnie oszczędzać, doświadczam często własnych sił i sam zaczynam z nimi gwarzyć o rzeczach najbardziej odległych od mego stanu. Wszystko mogę nagłym wysiłkiem; trwałość jeno mi nie dopisuje. Och! czemuż nie mam natury owego śniącego u Cycerona, który śniąc, iż bawi się z dziewką, spostrzegł rano, iż zbył się swego kamienia w prześcieradła1052! Moje kamyczki dziwnie mnie oddziewczają1053. W przerwach owej nadmiernej boleści, kiedy kanały moczowe wypoczywają nie nękając mnie, rychło wracam do zwyczajnej postaci, ile że dusza moja nie doznaje żadnych niepokojów, jak tylko czuciowe i cielesne; co zawdzięczam niewątpliwie staraniu, z jakim przygotowałem się rozumem na takie przygody:
Laborum
Nulla mihi nova nunc facies inopinaque surgit;
Omnia praecepi, atque animo mecum ante peregi1054.
Przeszedłem wszelako, jak na terminującego dość twarde próby. Zmiana była bardzo nagła a ciężka, ile że naraz z kondycji bardzo lubej i szczęśliwej popadłem w najbardziej bolesną i uciążliwą, jak sobie można wyobrazić. Poza tym, iż jest to choroba bardzo niebezpieczna sama przez się, zaczęła się u mnie z samego początku o wiele ostrzej i dotkliwiej, niż jest jej zwyczajem. Napady powtarzają się tak często, iż prawie nigdy nie jestem w pełnym zdrowiu. Utrzymuję wszelako jak do tej pory umysł w takim stanie, iż, bylem umiał wytrwać tak nadal, uważam, iż jestem w dostatecznie lepszych warunkach życia niż tysiąc innych, którzy nie mają innej febry ani choroby, jak jeno tę, którą sprowadzają sobie sami przez niedostatki własnego rozumu.
Jest niejaki rodzaj wykrętnej pokory, która rodzi się z pychy. Tak na przykład, uznajemy swą wiedzę w rozmaitych rzeczach i raczymy przyznać, że istnieją w naturze niejakie własności i stany nam nieuchwytne, których przyczyn i środków wiedza nasza nie umie odsłonić. Przez to uczciwe i sumienne wyznanie spodziewamy się zyskać znów wiarę co do tych, które jakoby rozumiemy. Nie mamy co przebierać i przesiewać między dalekimi cudami i osobliwościami; zdaje mi się, iż między rzeczami, które widzimy co dzień, są osobliwości tak niedostępne rozumowi, iż przewyższają trudnością wszelkie cudy. Cóż to za dziw, iż owa kropelka nasienia, z której jesteśmy poczęci, zawiera w sobie zarodki nie tylko samej cielesnej postaci, ale myśli i skłonności rodziców? Gdzież ta kropelka płynu mieści ową nieskończoną mnogość form? Jakim cudem znowuż kroczą owe podobieństwa w tak kapryśnym i dziwacznym związku, iż wnuk będzie podany na swego praszczura albo siostrzenica za stryja? W rodzinie Lepida w Rzymie1055 zdarzyło się trzech, nie z rzędu, ale z przerwami, którzy urodzili się z bielmem na tym samym oku. W Tebach był ród, który od maleńkości miał na ciele znamię grotu włóczni: i kto go nie miał, uważany był za nieprawego1056. Arystoteles powiada, iż w pewnym narodzie, gdzie kobiety były wspólne, przyznawano dzieci ojcom wedle podobieństwa1057.
Można przypuszczać, iż zawdzięczam ojcu ową kamienistą naturę; umarł bowiem straszliwie uciśniony wielkim kamieniem, jaki miał w pęcherzu. Zauważył swoje cierpienie dopiero w sześćdziesiątym siódmym roku: przedtem nie miał najmniejszej zapowiedzi ani dolegliwości w nerkach, ani w boku, ani indziej. Żył aż do owego czasu w szczęśliwym zdrowiu, bardzo mało skłonny do chorób; i trwało to cierpienie później jeszcze siedem lat, sprowadzając koniec bardzo bolesny. Urodziłem się na dwadzieścia pięć lat i więcej przed chorobą ojca, w jego kwitnącym zdrowiu, jako trzecie z kolei dziecko. Gdzie się taiła tak długi czas skłonność do tej skazy? Skoro on sam był wówczas tak odległy od tej choroby, w jaki sposób owa lekka cząsteczka jego substancji, z której mnie zbudował, mieściła w sobie odcisk tak głęboki? I tak dobrze ukryty, iż dopiero w czterdzieści pięć lat potem przyszło mi go zauważyć samemu jeno, aż dotąd, z tylu braci i sióstr, wszystkich z jednej matki? Kto mi objaśni te związki, uwierzę mu w tyle innych cudów, ile sam zapragnie: byle, jak zwykle tacy czynią, nie dawał mi za dobrą monetę wyjaśnienia o wiele trudniejszego i fantastyczniejszego niż rzecz sama.
Niechaj lekarze darują mi nieco mą zuchwałość; albowiem drogą tej samej infuzji i przeszczepienia otrzymałem nienawiść i wzgardę dla ich nauki. Antypatia, jaką mam dla ich sztuki, jest u mnie dziedziczna. Ojciec mój żył siedemdziesiąt i cztery lat, dziad sześćdziesiąt dziewięć, pradziad blisko osiemdziesiąt, nie zakosztowawszy żadnego lekarstwa. Wszystko, co nie należało do codziennego użytku, było dla nich środkiem aptecznym. Medycyna buduje się z przykładów i doświadczeń: tak też czyni i mój sąd o tym. Czyż to nie jest bardzo oczywiste, pomyślne doświadczenie? Nie wiem, czy mi znajdą w swoich regestrach trzech urodzonych, wychowanych i zmarłych pod tym samym dachem, przy tym samym kominie, którzy by przeżyli tyle pod ich pieczą. Muszą mi przyznać ostatecznie, iż jeśli nie rozum, to przynajmniej szczęście jest w tym po mojej stronie: owo u lekarzy szczęście warte jest o wiele więcej niż rozum. Niechajże nie odbijają teraz na mnie swych przewag, niech mi nie grożą, gdym powalony chorobą: to byłaby podrywka. Nie ma co gadać, dość ich już zapędziłem w kozi róg mymi domowymi przykładami, niech się tym zaspokoją. Rzeczy ludzkie nie zwykły mieć takiej trwałości: a toć już mija dwieście lat (brak jeno osiemnastu), jak ta próba trwa w naszym domu: pierwszy bowiem urodził się w roku tysiącznym czterechsetnym drugim; już wielki czas, aby to doświadczenie zaczęło nam chybiać. Niechże mi nie wymawiają chorób, które mnie dzierżą w tej chwili za gardło: przeżyć w zdrowiu czterdzieści siedem lat, czyż to nie dosyć? Gdyby to nawet miał być koniec mej kolei, i tak należy ona do najdłuższych.
Przodkowie moi żywili niechęć do medycyny z jakowejś tajemnej i wrodzonej właściwości. Na sam widok leków robiło się ojcu niedobrze. Pan de Gaviac, wuj mego ojca, chorowity z urodzenia, wlókł wszelako to wątłe życie aż do sześćdziesięciu i siedmiu lat. Owo gdy swego czasu popadł był w srogą i gwałtowną ustawiczną febrę, lekarze uchwalili oznajmić mu, iż jeśli się nie zgodzi szukać pomocy (nazywają pomocą to, co najczęściej jest przeszkodą), przyjdzie mu niechybnie zginąć. Ów człeczyna, przerażony straszliwym wyrokiem, odpowiedział wszelako: „Przyjdzie mi tedy zginąć”. Ale Bóg obrócił w nicość ową przepowiednię. Najmłodszy z moich braci (było ich czterech), pan de Bussaguet, o wiele młodszy od nas wszystkich, poddał się, jeden z rodziny, regułom tej nauki (z przyczyny styczności, jak sądzę, jaką miał z innymi naukami, był bowiem rajcą trybunału); i tak mu to na złe wyszło, iż będąc z pozoru najsilniejszej kompleksji, umarł wszelako na długo przed braćmi, wyjąwszy jednego, pana de Sainet Michel.
Możebna, iż przejąłem po przodkach ową wrodzoną niechęć do medycyny: ale gdyby tylko ten wzgląd wchodził tu w rachubę, byłbym go próbował przezwyciężyć; wszystkie bowiem właściwości, które rodzą się w nas bez rozumu, uważam za wadliwe; jest to rodzaj choroby, którą trzeba zwalczać. Może miałem ową skłonność; ale poparłem ją i umocniłem rozumowaniem, które ustaliło we mnie opinię o tej rzeczy. To pewna, iż nie należę do tych, którzy odrzucają lekarstwa z przyczyny cierpkiego smaku; to nie byłoby zgodne z mym usposobieniem. Znajduję, iż zdrowie warte jest, aby je okupić wszelkimi przyżeganiami i nacięciami, by nawet najdotkliwszymi; toż mniemam, zgodnie z Epikurem, iż trzeba unikać rozkoszy, jeśli w następstwie sprowadzają większe cierpienia; szukać zasię cierpień, które wiodą za sobą większe rozkosze1058. Kosztowna zaiste to rzecz, zdrowie, i jedyna, po prawdzie, która zasługuje, aby w pościgu za nią zużyć nie tylko czas, pot, trud, majątek, ale nawet i życie: ile że bez niej życie staje się przykre i zelżywe; rozkosz, mądrość, wiedza i cnota bez niej blakną i omdlewają. Najbardziej wysokim i hartownym racjom, jakimi filozofia stara się wmusić przeciwne mniemanie, wystarczy przeciwstawić obraz Platona porażonego wielką chorobą lub apopleksją i w takowym przypuszczeniu wyzwać go, by przywołał na pomoc bogate przymioty swego ducha! Wszelka droga, która by prowadziła do zdrowia, nie może być, wedle mnie, zbyt uciążliwa ani zbyt droga. Ale mam inne przyczyny, które mi każą być szczególnie nieufnym względem tego kramu. Nie powiadam, aby nie mogło w nim być jakiej sztuki; aby pośród tylu dzieł natury nie było rzeczy sposobnych do zachowania naszego zdrowia; to pewna. Rozumiem dobrze, że istnieje jakieś zioło, które odwilża, inne znów, które wysusza: wiem z doświadczenia, iż rzodkiew sprowadza wiatry, listki senesu zasie zwalniają żołądek; znam wiele podobnych doświadczeń, tak jak wiem, że baranina mnie krzepi, a wino rozgrzewa. Powiadał Solon, iż jedzenie jest, jak i inne kordiały, lekarstwem przeciw chorobie głodu. Nie zapieram użytku, jaki czerpiemy ze światła, ani nie wątpię o potędze i żyzności natury i możności ściągnięcia jej do naszej potrzeby; widzę dobrze, iż szczupaki i jaskółki sobie z nią radzą. Nie ufam jeno wymysłom naszego rozumu, naszej wiedzy i sztuce, na której korzyść odstąpiliśmy od reguł natury i w której nie umiemy zachować miary ani granic. Tak jak nazywamy sprawiedliwością bigos z pierwszych lepszych ustaw i paragrafów, jakie popadną nam w ręce, oraz wykonywanie ich i praktykę bardzo niezdarną nieraz i niesprawiedliwą; i tak jak ci, którzy drwią sobie z tego, nie mają wszelako zamiaru znieważać tej szlachetnej cnoty, jeno tylko potępiać nadużycie i profanację świętego godła: tak samo w medycynie czczę wielce to chlubne miano, jej cele, obietnice, tak użyteczne dla rodzaju ludzkiego; ale co do samych jej przepisów, tych, między nami mówiąc, nie szacuję ani nie cenię.
Po pierwsze, obawa moja gruntuje się na doświadczeniu. O ile patrzę na te rzeczy, nie znam ludzi bardziej podatnych chorobie a oporniejszych wyzdrowieniu niż owi, którzy znajdują się pod jurysdykcją medycyny. Zdrowie ich samo nawet skażone jest i popsute przymusem trybu życia. Lekarze nie zadowalają się tym, aby chorobę zagarnąć pod swą władzę: zdrowie samo czynią chorym, iżby, broń Boże, w żadnej porze nie można się wymknąć ich powadze. Zaliż z zupełnego i nieprzerwanego zdrowia nie wyciągają prognostyku znacznej choroby w przyszłości? Byłem dość często chory; owo choroby moje zdały mi się bez ich pomocy tak łagodne do znoszenia (a zakosztowałem mniej więcej każdego rodzaju) i tak krótkie, jak u nikogo innego; i tyle zyskałem, iż oszczędziłem sobie goryczy ich recept. Natomiast gdy zażywam zdrowia, jest ono swobodne i zupełne, bez reguł i bez innej dyscypliny jak tylko prawa mego zwyczaju i ochoty. Nie czyni mi żadnej różnicy, w jakim miejscu się znajdę: w razie choroby nie trzeba mi innych dogodności, niż kiedy jestem zdrów: nie niepokoi mnie bynajmniej zostać bez lekarza, bez aptekarza i bez pomocy; czym, widzę, iż większość ludzi więcej się trapi niż samą chorobą. A wreszcie, czyż panowie lekarze ukazują nam może sami w swoim życiu jakąś przewagę pomyślności i trwania, która by mogła być oczywistym świadectwem ich wiedzy?
Nie ma narodu, który by nie przeżył kilku wieków bez medycyny i to pierwszych wieków, to znaczy najlepszych i najszczęśliwszych. Jeszcze obecnie ani dziesiąta część świata nie używa jej pomocy. Niezliczone narody nie znają jej, a żyje się w nich i zdrowiej, i dłużej niż tu u nas; a i wśród nas lud pospolity obywa się bez niej szczęśliwie. Rzymianie trwali sześćset lat, nim zawarli znajomość z tą sztuką; spróbowawszy zasię, wygnali ją precz ze swego miasta za pośrednictwem Katona cenzora, który okazał, jak łatwo można się bez niej obejść, przeżywszy osiemdziesiąt i pięć lat i doprowadziwszy również swą żonę aż do najpóźniejszej starości, nie bez lekarstwa, ale bez lekarza. Wszelka rzecz, która okazuje się zbawienną naszemu życiu może się nazywać lekarstwem. Katon utrzymywał (powiada to Plutarch) rodzinę swą w zdrowiu dzięki obfitemu użytkowi zająca.1059 Arkadyjczycy, podaje Pliniusz1060, leczą wszystkie choroby krowim mlekiem; a wedle Herodota, Libijczycy cieszą się powszechnie rzadkim zdrowiem dzięki temu, iż dzieciom, gdy dojdą do czterech lat, mają zwyczaj przyżegać i kauteryzować żyły na czole i ciemieniu, przez co na całe życie przecinają drogę wszelkim katarom1061. Wieśniacy w naszych stronach używają znowuż we wszelkiej przygodzie jeno wina, najsilniejszego jak mogą, zmieszanego z mnóstwem szafranu i korzeni. Wszystko to praktykuje się z jednakim powodzeniem.
Powiedzmy prawdę: przy całej różnorodności i zamęcie przepisów, jakiż ostatecznie ostanie się inny cel i skutek, jak jeno opróżnić żołądek? To, co lada prosty pachoł potrafi uczynić? I to nawet nie wiem, czy w istocie jest z takim pożytkiem, jak powiadają, i czy natura nasza nie potrzebuje, do pewnej miary, obecności swych wydzielin, jako wino potrzebuje fuzu dla trwania w dobroci. Widzicie często, jak ludzie zdrowi popadają w wymioty lub biegunkę z obcej jakiej przyczyny i opróżniają z siebie wielką ilość wydzielin bez żadnej uprzedniej potrzeby i bez żadnej następnej korzyści, ba, z pogorszeniem i szkodą. Od wielkiego to Platona nauczyłem się niegdyś, iż z trzech rodzajów poruszeń, jakie nam są właściwe, ostatnim i najgorszym jest owo czyszczące, którego żaden człowiek, jeśli nie jest szalony, nie powinien sprowadzić sobie, chyba w ostatecznej konieczności. Mąci się i pobudza chorobę przez owe gwałtowne środki: raczej trzeba, aby jeno sam sposób życia zwątlił ją łagodnie i doprowadził do końca. Gwałtowne szamotania między lekarstwem a chorobą wychodzą nam zawsze na zgubę wobec tego, że walka toczy się w nas samych i że lekarstwo jest pomocą niepewną, z natury swojej sprzeczną zdrowiu i niemającą innego przystępu do nas, jak tylko przez sprawienie niepokoju. Miejmyż trochę cierpliwości: porządek, który troszczy się o pchły i krety, troszczy się także o ludzi, byle mieli podobną jak pchły i krety cierpliwość, aby dać sobą powodować. Próżno krzyczeć: „Wio! wio!”: snadniej1062 nam przyjdzie ochrypnąć, niż posunąć się naprzód. Ład świata dumny jest i nieczuły: nasze obawy, rozpacze mierżą go i opóźniają ratunek, miast go ku nam ściągnąć. Winien on jest chorobie jej bieg i czas, jako i zdrowiu; dać się przeciągnąć na korzyść jednego z nich, z krzywdą praw drugiego, tego nie uczyni, stałby się nieładem. Idźmyż za nim, do kaduka! idźmyż za nim: wiedzie on łagodnie za rękę tych, którzy mu się poddają; opierających się wlecze za sobą, razem z ich wściekłością i z ich medycyną. Dajcie wziąć na przeczyszczenie waszej mózgownicy: o wiele lepiej jej się to przygodzi1063 niż żołądkowi.
Pytano pewnego Lakończyka, co utrzymało go tak długi czas w dobrym zdrowiu: „Nieznajomość medycyny”, odpowiedział. Toż Adrian cesarz, umierając, wołał bez przerwy, iż „ciżba lekarzy go zabiła”. Pewien lichy zapaśnik uczynił się lekarzem. „Wybornie — rzekł mu Diogenes — masz słuszność: teraz ty snadno wbijesz w ziemię tych wszystkich, którzy wprzódziej ciebie na nią kładli”1064. Ale mają oni to szczęście, wedle Nikoklesa, iż „słońce oświeca ich tryumfy, a ziemia kryje błędy”. Prócz tego mają bardzo korzystny sposób posługiwania się wszelakim rodzajem wypadków: co natura lub inna obca przyczyna (których mnogość jest nieskończona) zrządzi w nas dobrego i zbawiennego, przywilejem medycyny jest przypisywać sobie. Wszystkie pomyślne zwroty, jakich dozna przypadkowo pacjent, zawdzięcza ich sztuce. Przypadek, który mnie uleczył i który leczy tysiąc innych niewzywających lekarza, oni przywłaszczają sobie, gdy chodzi o ich poddanych; co się tyczy zasię złych przygód, wypierają się ich wręcz, przypisując winę choremu za pomocą racji tak próżnych, iż nigdy im nie chybi znaleźć takich pod dostatkiem: „Obnażył ramię, usłyszał turkot pojazdu,
Rhedarum transitus arcto
Vicorum in flexu1065,
uchylono okno w jego pokoju, położył się na lewym boku albo przeszło mu przez głowę jakieś przykre pomyślenie; słowem, każde odezwanie, sen, spojrzenie jedno, zda się im wystarczające, aby się oczyścić z winy. Albo jeśli im dogadza, wspomagają się jeszcze tym pogorszeniem i wybijają zeń dla siebie monetę za pomocą innego niechybnego sposobu. Mianowicie gdy choroba pogorszy się przez ich procedery, wręcz mydlą nam oczy, wpierając z niezłomną pewnością, iż byłoby się o wiele więcej pogorszyło bez ich lekarstw. Ten, którego z przeziębienia wtrącili w codzienną febrę, bez nich byłby się nabawił z pewnością jeszcze złośliwszej! Nie ma obawy, aby ich interesy miały kiedy szwankować, skoro szkoda sama wychodzi im na korzyść. Zaiste, mają rację żądać od chorego bezwzględnej ufności: trzebaż, by ta ufność była w istocie dobrze powolna i giętka, aby się poddać baśniom tak trudnym do wiary. Platon powiadał, bardzo do rzeczy, iż jednym tylko lekarzom przystało kłamać z pełną swobodą, skoro nasze ocalenie zawisło od czczości i fałszu ich przyrzeczeń. Ezop, pisarz rzadkiej doskonałości, którego wszystkie wdzięki dostępne są bardzo niewielu ludziom, zabawnie przedstawia ową tyrańską powagę, jaką uzurpują sobie na biednych duszach, zemdlonych i powalonych cierpieniem i obawą. Opowiada, iż pewien chory pytany przez lekarza o działanie zaleconych lekarstw, odpowiedział: „Spociłem się silnie”. — „To dobrze”, rzecze lekarz. Innym razem znowuż spytał lekarz, jak się miewał po zażyciu: „Czułem zimno niezmierne — odparł — i trząsłem się mocno”. — „To dobrze”, rzecze lekarz na to. Za trzecim razem spytał go znowuż, jak się miewa: „Czuję — odparł tamten — iż wzdymam się i brzęknę, jakoby przy puchlinie”. — „Ależ to doskonale!” dodał lekarz. Gdy później jeden z domowników przyszedł dowiedzieć się o zdrowie chorego, ów odparł: „Tak, tak, przyjacielu, mam się tak bardzo dobrze, iż wkrótce ducha z tego wyzionę”1066.
Było w Egipcie bardziej sprawiedliwe prawo, wedle którego lekarz brał na trzy pierwsze dni w opiekę pacjenta, na jego zysk i stratę; skoro zasię trzy dni minęły, dalej już na własne. Byłażby w tym jaka słuszność, iż Eskulap, ich patron, padł rażony piorunem za to, iż przyprowadził Hipolita od śmierci do życia;
Nam Pater omnipotens, aliquem indignatus ab umbris
Mortalem infernis ad lumina surgere vitae,
Ipse repertorem medicinae talis et artis
Fulmine Phoebigenam Stygias detrusit ad undas1067;
zasię jego następcy mieliby być rozgrzeszeni, iż tyle dusz wyprawiają z życia na śmierć? Pewien lekarz chwalił przed Nikoklesem powagę swej sztuki: „Zaprawdę, wielką ma władzę — odparł Nikokles — ten, kto może bezkarnie zabijać taką mnogość ludzi”.
Poza tym, gdybym ja miał prawo głosu w ich konsyliach, uczyniłbym mą wiedzę bardziej nieprzystępną i tajemniczą. Zaczęli to wcale dobrze, ale nie dokończyli tak samo. Był to dobry początek, uczynić bogów i demonów autorami swej umiejętności, przyjąć osobną mowę, osobne pismo; choćby nawet mniemała filozofia, iż jest to błazeństwo udzielać rad człowiekowi w sprawie jego dobra w sposobie niezrozumiałym: Ut si quis medicus imperet, ut sumat
Terrigenam, herbigradam, domiportam, sanguine cassam1068.
Mądra to była reguła i przynależna wszystkim fantastycznym, czczym i nadprzyrodzonym sztukom. Trzeba, by wiara pacjenta dobrą nadzieją i ufnością uprzedziła i przygotowała ich uczynki i działania. Tę regułę posuwają aż do tego stopnia, iż najbardziej niedouczonego i pospolitego lekarza uważają za pożyteczniejszego temu, kto ma doń zaufanie, niż najbieglejszego w sztuce, ale nieznanego.
Wybór nawet przeważnej1069 ilości ich leków jest poniekąd tajemniczy i wieszczbiarski. Lewa noga żółwia, uryna jaszczurki, nawóz słonia, wątroba kreta, krew dobyta spod prawego skrzydła białego gołębia; dla nas zasię biedaków cierpiących na kolkę (tak wzgardliwie dworują sobie z naszej nędzy) sproszkowane łajno szczura i inne tym podobne błazeństwa, bardziej podobne do jakowychś magicznych zamówień niż do rzetelnej wiedzy. Zostawiam na stronie nieparzystą liczbę pigułek, wybór niektórych dni i liczb w roku, przepisane godziny zrywania ziół do ich ingrediencji i ową surową i tajemniczą maskę w postaci i ruchach, z której już Pliniusz sobie podrwiwa. Ale zbłądzili w tym, chcę powiedzieć, iż do tych pięknych początków nie dorzucili swoim zebraniom i naradom cech więcej religijnych i tajemnych. Żaden świecki człowiek nie powinien mieć do nich dostępu, jak do sekretnych obrzędów Eskulapa; z tego bowiem błędu wynika, że ich brak rezolucji, nikłość argumentów, zgadywań i przepowiedni, zaciekłość sprzeczek, tak pełnych nienawiści, zazdrości i osobistych względów, skaczą każdemu do oczu1070. Trzeba doprawdy dziwnie być zaślepionym, aby nie czuć, jak wielki to azard oddawać się w ich ręce! Kto kiedy widział, aby lekarz posłużył się receptą kolegi, nie dodając nic do niej ani ujmując? Zdradzają przez to dostatecznie swą sztukę i okazują, że więcej chodzi im o reputację, a tym samym o zyski, niż o dobro pacjentów. Ów jest najmądrzejszy z doktorów, który z dawna przepisał, aby tylko jeden brał się do leczenia chorego. Jeśli nic dobrego nie zdziała, zarzut przeciw sztuce lekarskiej nie będzie zbyt ciężki, jako iż chodzi o błąd pojedynczego człowieka; na odwrót, chwała będzie wielka, jeśli dobrze trafi. Zasię gdy ich jest dużo, zohydzają na każdym kroku całe rzemiosło; ile że częściej zdarza się im uczynić źle niż dobrze. Winni się zadowolić ustawiczną niezgodą, jaka istnieje w mniemaniach głównych mistrzów i dawnych autorów tej sztuki (która niezgoda znana jest jedynie ludziom biegłym w księgach), a nie ukazywać jeszcze postronnym ludziom sprzeczności i odmienności sądów, jakie w każdym dniu i godzinie zdarzają się między nimi.
Chcemy przykładu odwiecznych sporów lekarskich? Herofil mieści pierwotną przyczynę chorób w humorach: Erazystrat we krwi arterii; Asklepiades w niewidzialnych atomach, wessanych do naszych porów; Alkmeon w nadmiarze albo niedostatku sił cielesnych; Diokles w nierównym rozmieszczeniu elementów i we właściwościach powietrza, jakim oddychamy; Straton w obfitości, niestrawności i skażeniu pokarmu, jaki przyjmujemy. Hipokrat mieści ją w Duchu Życia. Pewien ich przyjaciel, którego znają lepiej niż ja, wykrzykuje w tym przedmiocie: „iż wiedza najważniejsza dla naszego użytku, mianowicie ta, która się troszczy o istnienie i zdrowie, jest na nieszczęście najbardziej niepewną, niestałą i podległą odmianom”1071. Nie ma dla nas wielkiego niebezpieczeństwa omylić się w oddaleniu słońca albo ułamku jakiegoś astronomicznego obliczenia: ale tu, gdzie idzie o cały nasz byt, nie jest roztropnie zdawać się na łaskę i odmienność tylu sprzecznych wiatrów.
Przed wojną peloponeską niewiele było wiadomo o tej sztuce. Hipokrates zyskał jej powagę: wszystko, co on ustalił, Chryzyp wywrócił: z kolei znowuż, Erazistrat, wnuk Arystotelesa, obalił wszystko, co Chryzyp o tym napisał. Po tych przyszli empirycy, którzy obrali drogę cale odmienną od poprzedników w uprawianiu tej sztuki. Kiedy powaga tych ostatnich zaczęła się starzeć, Hierofil wprowadził w użycie inny rodzaj medycyny, który znowuż Asklepiades zwalczył i unicestwił. W ich miejsce zyskały sobie uznanie opinie Themizona, później Muzy; jeszcze później Weksjusza Walensa, lekarza wsławionego poufałością, w jakiej żył z Messaliną. Za czasów Nerona władztwo medycyny przypadło Tessalusowi, który zniósł i potępił wszystko, co się utrzymało z tej sztuki aż do jego czasów. Doktryna tegoż otrzymała cios z rąk Krynasa z Marsylii, który znowuż wprowadził zasadę, aby wszystkie czynności lekarskie stosować do odmian i poruszeń gwiazd; takoż jeść, spać i pić wedle godzin, które spodobają się Księżycowi lub Merkuremu. Niebawem powagę jego zastąpił Charynus, lekarz z tej samej Marsylii. Ów zwalczał nie tylko dawną medycynę, ale także i ciepłe kąpiele, których zwyczaj był tyle wieków rozpowszechniony; kazał się ludziom kąpać w wodzie zimnej, nawet w zimie i zanurzał chorych w naturalnej wodzie z potoku. Aż do Pliniusza żaden Rzymianin nie raczył jeszcze praktykować medycyny: parali się nią cudzoziemcy i Grecy; jak znowuż u nas, Francuzów, wykonują ją Łacinnicy; jak bowiem powiadał bardzo wielki lekarz, niełacno przyjmujemy medycynę, którą rozumiemy, ani też zioło, któreśmy sami zerwali. Jeśli narody, od których otrzymujemy gwajak, sarsabaryllę i korę chinową, mają lekarzy, możemy sobie wyobrazić, jak wysoko na podstawie tej samej rzadkości, osobliwości i drożyzny muszą oni cenić naszą kapustę i pietruszkę? Któż bowiem ośmieliłby się lekceważyć rzeczy sprowadzane z tak daleka, z niebezpieczeństwem tak długiej i niepewnej podróży? Od czasu tych dawnych przemian medycyny zaszła aż do naszych dni nieskończona mnogość innych: i to najczęściej odmian zupełnych i powszechnych jak owe, które współcześnie głoszą Paracelsus, Fioravanti i Argenterius: zmieniają oni bowiem nie same tylko recepty, ale, jak słyszę, całą budowę i porządek ciała lekarskiego, oskarżając o nieuctwo i szalbierstwo tych, którzy wykonywali to rzemiosło aż do nich. Możecie sobie pomyśleć, jak to wszystko wychodzi na zdrowie biednym pacjentom!
Gdybyśmy choć byli pewni, iż, jeśli się nie mylą, nie szkodzi nam to, o ile nie pomaga! Byłby to bardzo roztropny układ; puszczać się na zyskanie dobra bez niebezpieczeństwa straty. Ezop zostawił nam taką powiastkę. Ktoś, nabywszy niewolnika Murzyna i sądząc, iż barwa ta przyszła mu przypadkowo, wskutek złego obchodzenia się pierwszego pana, zaczął go kurować rozmaitymi kąpielami i odwarami z wielką pieczołowitością. Wynikło stąd, iż Murzyn nie odmienił bynajmniej śniadego koloru, jeno podupadł ze wszystkim na zdrowiu. Ileż razy zdarza się widzieć lekarzy, zarzucających sobie wzajem śmierć pacjenta? Pamiętam zarazę, która srożyła się przed kilku laty w sąsiedztwie, a była śmiertelna i niebezpieczna. Gdy przeszła ta burza, zabrawszy nieprzeliczoną mnogość ludu, jeden z najsławniejszych lekarzy w okolicy ogłosił w tej materii książkę, w której kaja się z tego, iż używali w tej chorobie puszczenia krwi, co (wyznaje) było jedną z głównych przyczyn rozmiaru klęski. Co więcej, twierdzą uczeni lekarze, nie masz leku, który by nie miał jakiejś szkodliwej cząstki: jeśli więc te, które pomagają, urażają nas poniekąd, cóż dopiero owe insze, praktykowane zgoła nie do rzeczy? Co do mnie, choćby nawet nie było nic ponadto, uważam, iż dla tych, którzy nienawidzą smaku lekarstwa, niebezpiecznym i szkodliwym wysiłkiem jest łykać je w porze tak krytycznej i z takim wstrętem; mniemam, iż to nie byle jako doświadcza chorego w czasie, gdy tak bardzo potrzebuje spokoju. Prócz tego, kiedy zważamy okazje, na jakich funduje się zazwyczaj przyczyna choroby, są one tak błahe i nieznaczne, iż z tego wnoszę, że bardzo mała omyłka w zapisywaniu lekarstw może nam przynieść wiele szkody. Owo jeśli omyłka lekarza jest niebezpieczna, często przychodzi nam ją płacić naszą skórą. Trudnoć w istocie, aby nie popadł w nią często: zbyt wielu potrzebuje składników, względów i okoliczności, aby pokierować sprawiedliwie swoje plany. Trzeba, by znał naturę chorego, jego gorącość, humory, skłonności, postępki, myśli nawet i urojenia: trzeba, by zdał sobie sprawę z okoliczności zewnętrznych, natury miejsca, aury i czasu, ustawienia planet i ich wpływu. Trzeba mu w każdej chorobie przeznać jej przyczyny, oznaki, napady, dnie krytyczne; w lekarstwie jego wagę, siłę, pochodzenie, kształt, wiek i stosowanie. Trzeba, by te wszystkie części umiał zestawić i złączyć z sobą, aby z nich zbudować zupełną symetrię: w czym jeśli chybi bodaj troszeczkę, jeśli z tylu sprężyn bodaj jedna spaczy się nieco, oto już dosyć, aby nas przyprawić o zgubę. Bóg sam wie, jak trudne jest poznanie przeważnej ilości tych czynników. I tak na przykład, w jaki sposób odkryje on symptomy właściwe chorobie, skoro każda zdolna jest objawiać niezliczoną ilość tychże? Ileż między nimi sporów i wątpliwości nad wyciąganiem wniosków z uryny? Inaczej skąd by pochodziły owe nieustanne sprzeczki między lekarzami co do samej istoty choroby? Jak wytłumaczymy bardzo częsty fakt, iż w tej samej rzeczy jeden gada czarne, drugi białe? Ilekroć sam byłem chory, przekonałem się, przy najmniejszej bodaj trudności, iż nie sposób znaleźć trzech panów uczonych, aby się zgodzili z sobą: a łatwiej człowiek zwraca uwagę na przykłady, które jego tyczą. Niedawnymi czasy w Paryżu operowano na zlecenie lekarzy pewnego szlachcica rzekomo z powodu kamienia, którego nie znaleziono ani ziarnka. W tym samym mieście pewnego biskupa, z którym byłem w wielkiej przyjaźni, większość lekarzy wezwanych na radę namawiała usilnie, aby się dał operować; ja sam, na wiarę drugich, przyłączyłem się do tych perswazji: owo kiedy umarł i otworzono zwłoki, pokazało się, iż jeno nerki miał schorzałe. Pomyłki takie tym trudniejsze są do usprawiedliwienia w tej chorobie, ile że jest ona poniekąd namacalna. Przez to właśnie wydaje mi się chirurgia o wiele pewniejsza, iż widzi i dotyka tego, co czyni; mniej ma pola do przypuszczeń i zgadywań: gdy lekarze nie mają speculum matricis1072, które by im odsłoniło nasz mózg, płuco, wątrobę.
Nawet przypuszczenia medycyny są niewiarygodne! Mając zaradzić rozmaitym sprzecznym przypadłościom, które często obsiadają nas równocześnie i mają z sobą związki niejako konieczne, jak na przykład gorącość wątroby i ziąb żołądka, starają się w nas wmówić, iż z podanych nam ingrediencji, ta rozgrzeje żołądek, tamta ostudzi wątrobę. Jedna ma za zadanie iść prosto do nerek, ba, aż do pęcherza, nie rozwijając gdzie indziej swego działania i zachowując siłę i własności wśród owej długiej i pełnej zakrętów drogi aż do miejsca, któremu przeznaczona jest oddawać usługi mocą swej tajemnej cnoty; ta ma osuszyć mózg, tamta odwilżyć płuco. Czyż to nie jest szczere błazeństwo spodziewać się, iż w całej tej gromadzie zmieszanej w jeden napój własności owe będą wydzielać się i wybierać z onej konfuzji i pomieszania, aby bieżać ku swoim tak rozmaitym zadaniom? Obawiałbym się mocno, aby się im nie zdarzyło zgubić albo pomieszać etykietek i poplątać swoich kwater. I któż mógłby roić, iż w owym płynnym pomieszaniu te własności nie psują się, nie mącą i nie każą jedna drugiej? Dodajcie jeszcze, iż wykonanie tej recepty zależy znowuż od innego potentata, na którego wiarę i łaskę jeszcze raz zdajemy nasze życie!
Gdy pragniemy się odziać, mamy osobnych krawców do kaftana, osobnych do pludrów i tym lepiej jesteśmy przez to obsłużeni, iż każdy pilnuje jeno swego przedmiotu i ma wiedzę bardziej ograniczoną i ścisłą niż inny krawiec, który ima się wszystkiego. W sztuce żywienia się dla większej swej wygody możni państwo mają rozmaite szarże, wszelakich rosolników i pieczenników, w czym prosty kucharz, który musi baczyć na wszystko, nie umie osiągnąć tak wybornych skutków. Tak samo, gdy chodzi o leczenie, Egipcjanie1073 mieli rację, odrzucając ów powszechny zawód lekarza i dzieląc to rzemiosło na części: dla każdej choroby, dla każdej części ciała oddzielny majster; o wiele bowiem porządniej i mniej mętnie może być traktowana każda część, skoro się ktoś zaprząta tylko nią specjalnie. Nasi lekarze nie są tego zdania, iż kto troszczy się o wszystko, nie troszczy się o nic; iż całkowite władztwo tego miłego światka jest dla nich nie do udźwigania. Obawiając się wstrzymać upływów dyzenterycznych, aby nie sprowadzić gorączki, zabili mi przyjaciela1074, który był więcej wart niż wszyscy oni razem. Rzucają na szale swoje majaki naprzeciw obecnej i istotnej chorobie. Aby nie uleczyć mózgu ze szkodą dla żołądka, obrażają żołądek i szkodzą mózgowi, za pośrednictwem owych leków pomieszanych w kotle i kłócących się z sobą wzajem.
Co się tyczy zmienności i słabości racji tej sztuki, jest ona oczywistsza niż w jakiejkolwiek innej. Środki rozwalniające użyteczne są cierpiącemu na kolkę. Ile że otwierając przewody i rozluźniając je, odciągają ową kleistą materię, z której buduje się osad i kamień, i sprowadzają ku dołowi to, co zaczyna się zatwardzać i osadzać w nerkach. Środki rozwalniające niebezpieczne są cierpiącemu na kolkę, ile że otwierając przewody i rozluźniając je, sprowadzają do nerek materię sposobną do tworzenia osadu; którą materię nerki zatrzymują chętnie z przyczyny swej naturalnej skłonności i w następstwie osadzają w sobie wiele z tego, co się sprowadziło. Co więcej, jeśli przypadkiem trafi się jaka cząstka większych rozmiarów niż trzeba, aby przejść owe wszystkie cieśniny, jakie musi przebyć, aby wydostać się na zewnątrz, wówczas cząstka ta, obluźniona środkami rozwalniającymi i wepchnięta w ciasne kanały, zatyka je, sprowadzając tym samym pewną i bardzo bolesną śmierć. Podobna jest niezłomność w przepisach, jakie dają nam co do sposobu życia. Dobrze jest oddawać często wodę; widzimy bowiem z doświadczenia, iż zatrzymując ją w sobie, dajemy jej czas zbycia swego osadu i nieczystości, które służą potem za materiał do zbudowania kamienia w pęcherzu. Dobrze jest nie oddawać często wody; żrące bowiem wydzieliny, które wiedzie z sobą, nie odpływają wraz, o ile uryna nie odpływa gwałtownie; tak jak widzimy z doświadczenia, iż potok, który płynie bystro, zamiata o wiele czyściej miejsce, przez które przepływa, niż to czyni miękki i opieszały bieg strumienia. Podobnież, dobrze jest mieć często sprawę z kobietami, otwiera to bowiem przewody i odprowadza osad i piasek: a także jest bardzo złe, ponieważ rozgrzewa nerki, nuży je i osłabia. Dobrze jest kąpać się w ciepłej wodzie, to bowiem zmiękcza i rozluźnia miejsca gdzie się gnieździ piasek i kamień; także jest i źle, ile że działanie zewnętrznego ciepła pomaga nerkom zapiec, stwardnić i skamienić materię, jaka się w nich osadza. Bawiącym w kąpielach lepiej jest mało jeść wieczór, iżby woda, którą mają wypić nazajutrz rano, snadniej mogła operować, znajdując żołądek pusty i swobodny. Na odwrót lepiej jest mało jeść przy obiedzie, aby nie mącić działania wody, które jeszcze nie jest dokonane, nie obciążać żołądka tak prędko po tej innej pracy i zostawić zadanie trawienia nocy, snadniej mogącej się z tym uporać niż dzień, gdzie ciało i umysł są w nieustannym ruchu i działaniu. Oto jak oni kuglują i igrają sobie naszym kosztem we wszystkich swych wywodach! Nie potrafiliby mi przedstawić twierdzenia, przeciw któremu bym nie umiał zbudować drugiego, podobnej siły. Niechajże tedy przestaną krzyczeć na tych, którzy w tym zamieszaniu dają się łagodnie prowadzić własnym skłonnościom i głosowi natury, zdając się co do reszty na powszechną ludzką dolę.
Zwiedziłem z okazji mych podróży prawie wszystkie sławne kąpiele chrześcijaństwa; i od kilku lat zacząłem się nimi posługiwać. W ogólności uważam kąpiel za rzecz szacowną i mniemam, iż nabawiamy się nie lada jakich szkód dla zdrowia, zatraciwszy ten obyczaj, powszechnie strzeżony za dawnych czasów u wszystkich niemal narodów (a i dziś jeszcze u wielu), aby obmywać ciało co dzień. Nie mogę sobie zgoła wyobrazić, aby to mogło nie być ze szkodą chować tak członki nasze zaskorupione i pory ciała zaczopowane brudem. Co się tyczy picia wód, dobry los sprawił przede wszystkim to, iż żadna nie jest przykra memu smakowi; po wtóre użytek ten jest prosty i naturalny; jeśli może bezpożyteczny, to bodaj nieszkodliwy. Zdaję się w tym na ową nieskończoną mnogość ludzi wszelakiej postaci i rodzaju, którzy się zbierają u tych źródeł. Nie spostrzegłem żadnego nadzwyczajnego i cudownego działania, jak również, wejrzawszy w rzecz nieco baczniej, niż się na ogół czyni, znalazłem mało uzasadnionymi i fałszywymi wszystkie pogłoski o takowym działaniu, rozpowszechniane po owych miejscowościach i znajdujące wiarę (jako że świat łatwy jest do omamienia w tym, czego pragnie). Wszelako także nie widziałem osób, którym by te wody zaszkodziły. Nie mogę bez złej wiary odmówić, iż pobudzają apetyt, ułatwiają trawienie i wlewają w nas jakąś nową rześkość, o ile się nie ucieka do nich ktoś zbyt upadły na siłach. Tego wręcz nie radzę czynić; nie są one w mocy dźwignąć ciężkiej ruiny: mogą podeprzeć lekkie pochylenie albo też zapobiec groźbie jakowejś choroby. Kto nie przynosi z sobą dosyć rzeźwości, aby się cieszyć lubością kompanii, jaka się tam znajduje, i przechadzek a ćwiczeń, do których zaprasza nas piękność okolicy, ten niewątpliwie traci najlepszą i najpewniejszą cząstkę ich działania. Z tej przyczyny aż dotąd starałem się zawsze zatrzymywać w takich miejscach i posługiwać takimi wodami, gdzie mogłem znaleźć najbardziej powabną okolicę, największą dogodność mieszkania, życia i towarzystwa. Do takich miejsc należą we Francji kąpiele w Banières; na granicy Niemiec i Lotaryngii Plombières; w Szwajcarii Bade; w Toskanii Lucca, a w szczególności kąpiele della Villa, których zażywałem najczęściej i w rozmaitych porach.
Każdy naród ma swoje osobne mniemania tyczące użytku, prawideł i sposobów posługiwania się źródłami, a każdy cale1075 odmienne; przy czym, wedle mego zdania, skutek jest jednaki. Niemcy nie używają zupełnie picia: na wszystkie choroby kąpią się i chlapią w wodzie jak żaby niemal cały dzień. Włosi, jeśli piją dziewięć dni, kąpią się przynajmniej trzydzieści i pospolicie piją wodę zmieszaną z innymi środkami, aby wesprzeć jej działanie. Tu zalecają nam przechadzać się, aby strawić wodę; tam znów jest obyczaj kłaść się do łóżka i zostawać w nim dotąd, póki się jej nie opróżni: przy czym trzeba sobie wygrzewać nieustannie żołądek i nogi. Jak Niemcy mają obyczaj stawiać sobie w kąpieli suche i cięte bańki, tak znów Włosi mają swoje doccie, to znaczy rynny z wodą ogrzaną, którą prowadzą rurami. Zażywają onych tuszów w kąpieli, trwającej godzinę rano i tyleż po obiedzie, przez miesiąc, skrapiając sobie głowę albo żołądek, albo inną część ciała, o którą chodzi.
Jest mnóstwo innych różnic w obyczaju każdej okolicy; albo, aby rzec lepiej, nie masz między nimi jakoby żadnego podobieństwa. Oto jak ta część medycyny, jedyna jakiej dałem się skusić, mimo iż najmniej sztuczna ze wszystkich, ma w sobie dość pokaźną porcję owej konfuzji i niepewności, które się widzi wszędzie indziej w tej sztuce.
Poeci nadają wszystkiemu, co chcą powiedzieć, osobny przepych i grację; świadectwem te dwa epigramy:
Alcon hesterno signum Iovis attigit: ille,
Quamvis marmoreus, vim patitur medici.
Ecce hodie, iussus transferri ex deus vetusta,
Effertur, quamvis sit deus atque lapis1076.
drugi zasię,
Lotus nobiscum est, hilaris coenavit, et idem,
Inventus mane est mortuus Andragoras.
Tam subitae mortis causam, Faustine, requiris?
In somnis medicum viderat Hermocratem1077:
k’czemu chcę przytoczyć te dwie opowiastki:
Baron pewien z Kapueny w Kalossie i ja mamy wspólnie prawo nadawania probostwa bardzo rozległego, położonego u stóp okolicznych gór, imieniem Lahontan. Mieszkańcy tego zakątka są tej samej natury, co słyszymy o owych z doliny Angrougne; mają swój własny tryb życia, zwyczaje, obyczaje i ubiór osobny: rządzą się i prowadzą wedle pewnych ustaw i szczególnych prawideł przekazywanych z ojca na syna, którym poddają się bez innego przymusu jak tylko cześć dla obyczaju. Owo małe państewko wiodło od najdawniejszych czasów tryb życia tak szczęśliwy, iż żaden sąsiedni sędzia nie potrzebował zadawać sobie trudu pytać się o ich sprawy; żaden adwokat nie miał okazji udzielać im rady, ani też żaden cudzoziemiec nie był wezwany, aby uśmierzać swary; takoż nie widziano nikogo z tego zakątka żebrzącego jałmużny. Unikali styczności i związków z resztą świata, aby nie kazić czystości swego porządku: dopóki, jak opowiadają, jeden z nich, za pamięci ich ojców, zatruwszy sobie duszę szlachetną ambicją i pragnąc swe imię utrwalić w powadze i zachowaniu, wpadł na postanowienie, aby wychować jednego z synów na jakiegoś mistrza Jana czy Piotra: i wykształciwszy go w sztuce pisania w sąsiednim miasteczku, uczynił zeń wreszcie nadobnego wiejskiego rejenta. Ów, podrósłszy, zaczął gardzić dawnym obyczajem i nabijać ziomkom głowę wspaniałościami, jakich ludzie zażywają indziej. Pierwszemu z kumów, któremu ściągnięto kozę, poradził uskarżyć się o to sędziom królewskim w pobliżu; i tak, krok po kroku, w końcu wszystko ze szczętem zapaskudził. W ślad za tym zepsuciem przyszło niebawem inne, o gorszych następstwach, za pośrednictwem pewnego lekarza, któremu przyszła ochota zaślubić tameczną panienkę i osiedlić się w okolicy. Ów zaczął ich uczyć przede wszystkim imion wszelakiej febry, wrzodów i humorów, położenia serca, wątroby i jelit, co aż dotąd stanowiło wiedzę bardzo odległą od ich świadomości. W miejsce czosnku, którym byli nauczeni wypędzać wszelkie choroby, by najcięższe i najdolegliwsze, przyzwyczaił ich w lada kaszlu czy przeziębieniu zażywać cudzoziemskie mikstury i zaczął kupczyć nie tylko ich zdrowiem, ale zgoła śmiercią. Przysięgają, iż dopiero wówczas spostrzegli się, że mgła wieczorna sprowadza ciężkość głowy; że pić, kiedy się jest zgrzanym, przynosi szkodę i że wiatry jesienne niebezpieczniejsze są niż wiosną. Słowem, od czasu rozpowszechnienia onej medycyny, wcisnął się legion niezwyczajnych chorób, jak również zauważyli powszechny upadek dawnej krzepkości i ubytek w długości życia o połowę. Oto pierwsza opowiastka.
Druga jest taka. Jeszcze przed objawieniem się moich kamyków, słysząc, jak wielu rozprawia o krwi kozłowej jako o mannie niebieskiej zesłanej w ostatnich czasach dla ochrony i zachowania ludzkiego żywota, ba, słysząc, jak o tym środku rozpowiadają rozumni ludzie jako o cudownym i niechybnym specyfiku, ja, który zawsze mniemałem, iż nie godzi mi się uchylać od żadnej przygody, która może trafić inszego człowieka, uczyniłem sobie zabawę, aby w pełnym zdrowiu zaopatrzyć się w tę cudowność. Nakazałem w domu, aby wyhodowano mi kozła wedle tej recepty: trzeba bowiem, aby był odłączony od matki w najgorętszej porze roku i aby mu dawano do jedzenia jeno zioła rozwalniające, do picia zaś jeno białe wino. Przypadkowo zjawiłem się w domu w dniu, w którym miał być zabity. Owóż oznajmiono mi, iż kucharz znalazł w jego żywocie dwie czy trzy wielkie kule poruszające się w żołądku i trącające o się wzajem. Z ciekawości kazałem przynieść cały ten bebech do siebie i kazałem otworzyć ów gruby i szeroki worek. Wyszły zeń trzy ciała, lekkie jak gąbki, tak iż zdawało się, że są próżne; zresztą twarde z wierzchu i oporne, mieniące się pstro różnymi ciemnymi kolorami; jedno okrągłe i gładkie, kształtu sporej kuli; dwa inne nieco mniejsze, mniej doskonale okrągłe i jakby tworzące się dopiero. Dowiedziałem się, zasięgnąwszy zdania tych, którzy zwyczajni są rozbierać zwierzęta, iż jest to rzadki i niecodzienny wypadek. Prawdopodobne jest, iż są to kamienie pokrewne naszym: jeśli tak jest w istocie, mała to nadzieja dla cierpiących na kamień szukać ocalenia w krwi zwierzęcia, które samo gotowało się umrzeć na podobną chorobę. Gdyby bowiem ktoś rzekł, iż ciało nie bierze udziału w tym skażeniu i nie odmienia swej zwyczajnej cnoty, to sądzę, iż raczej przeciwnie należy wierzyć, że nic nie poczyna się w ciele inaczej, jak za zmową i porozumieniem wszystkich części. Działa tu całość organizmu, jakkolwiek jedna część przyczynia się bardziej niż druga, wedle rozmaitości działania: dlatego wielkie jest podobieństwo do prawdy, iż we wszystkich częściach owego kozła znajduje się jakowaś własność kamieniąca. Byłem ciekaw tego doświadczenia nie tyle z obawy o przyszłość i dla siebie samego, jeno dlatego, iż u mnie w domu, jako w wielu innych domach, kobiety gromadzą zapasy takich podręcznych środków dla wspomagania nimi ludu, posługując się tą samą receptą w pięćdziesięciu wypadkach i to receptą, której nie przyjdzie im do głowy użyć dla samych siebie. Mimo to zdarza się im w szczęśliwych okolicznościach święcić dobre wyniki.
Poza tym szacuję lekarzy nie wedle przepisu Salomona, dla potrzeby (temu bowiem ustępowi przeciwstawiają inne miejsce w pismach proroka, przyganiające królowi Azie, iż ucieka się do lekarza), ale dla miłości ich samych, ile że widziałem wśród nich wielu poczciwych ludzi, godnych, by ich miłować. Nie z nimi też mam na pieńku, jeno z ich sztuką. Nie potępiam ich zbytnio, iż czerpią zysk z naszej głupoty, większość bowiem ludzi czyni tak tamo; wiele zatrudnień, i pośledniejszych, i godniejszych niż owo ma podstawę i oparcie jeno w publicznych nadużyciach. Wołam ich do siebie, kiedy jestem chory, jeśli się trafią pod ręką, pytam o zdanie i płacę, jak każdy inny. Przyzwalam im, aby mi nakazali okryć się ciepło, jeśli wolę tak niż inaczej: mogą wśród ziół i sałat wybrać, jakie im się spodoba, na zaprawę mej zupki; mogą przepisywać wino białe lub czerwone; tak samo z wszystkimi innymi rzeczami, które są obojętne dla mego smaku i obyczaju. Rozumiem dobrze, że oddaję im w ten sposób zbyt mało, ile że cierpki smak i osobliwość stanowią rdzeń samej istoty medycyny. Likurg zalecał Spartanom w chorobie wino; dlaczego? Ponieważ będąc zdrowi, stronili od niego ze wszystkim. Tak samo pewien szlachcic, mój sąsiad, posługuje się winem jako lekiem bardzo zbawiennym w gorączce, a to iż z natury nienawidzi śmiertelnie jego smaku. Iluż widzimy wśród lekarzy będących w tym mojej natury? Którzy gardzą medycyną dla swego użytku i obierają sposób życia swobodny i cale1078 przeciwny temu, co zalecają drugim? Cóż to jest, jak nie jawne nadużywanie naszej głupoty? Toć zdrowie ich i życie nie jest im tańsze niż nasze i pewnie wiedliby własne postępki wedle swej nauki, gdyby nie znali sami jej nicości.
Obawa to śmierci i bólu, niecierpliwość w chorobie, szalona i niepohamowana żądza wyleczenia zaślepiają nas do tego stopnia. Jeśli wiara nasza staje się tak miętka i podatna, to ze szczerego tchórzostwa. Większość wszelako nie tyle wierzy, ile cierpi i pozwala się opanować. Słyszymy, jak się żalą i mówią o tym tak samo jak my; a i tak poddają się wreszcie: „I cóż mam czynić?”. Jak gdyby niecierpliwość była sama z siebie jakowymś lepszym lekarstwem niż cierpliwość! Czyż jest który wśród tych, co się dali pochwycić w tę nędzną niewolę, który by się nie wydał tak samo na łup wszelkiemu szalbierstwu? Który by się nie zdał na łaskę każdego mającego tę bezczelność, aby mu przyrzekać wyleczenie? Babilończycy wynosili u siebie chorych na rynek: lekarzem był lud; każdy przechodzień czuł się zobowiązany przez grzeczność i współczucie spytać o ich stan i wedle swego doświadczenia udzielić jakiej zbawiennej rady. I my nie czynimy inaczej: nie masz tak prostej babiny, od której byśmy nie przyjmowali jej pomyjek i amuletów. Co do mnie, gdybym już miał coś zażywać, chętniej przyjąłbym to lekarstwo niż inne: ile że tu przynajmniej nie trzeba się obawiać żadnej szkody. To, co Homer i Platon powiadają o Egipcjanach, że wszyscy byli lekarzami, powinno by się mówić o wszystkich ludach: nie ma osoby, która by się nie chlubiła jakąś receptą i nie próbowała jej na swoim sąsiedzie, jeżeli chce być posłuszny. Byłem jednego dnia w towarzystwie, gdzie, nie wiem już kto, ktoś z mojego bractwa, przyniósł wieść o nowym rodzaju pigułek złożonych ze stu przeszło ingrediencji, dokładnie odważonych; powstała stąd radość i pociecha niezmierna; jakaż bowiem skała oparłaby się szturmowi tak licznej baterii? Słyszę wszelako od tych, którzy spróbowali, iż ani źdźbło piasku nie raczyło się wzruszyć.
Nie mogę się rozstać z tą ćwiartką papieru, aby nie powiedzieć jeszcze słówka o gwarancji, jaką ci panowie dają co do niezawodności swych pigułek, wspierając się w tym jakoby na doświadczeniu. Przeważna część (sądzę, że więcej niż dwie trzecie) własności leczniczych polega na kwintesencji albo też tajemnej właściwości ziół, której nie możemy inaczej poznać, jak przez użytek; kwintesencja bowiem jest to nie co innego jak tylko właściwość, której rozumem naszym nie możemy odgadnąć przyczyny. Gdy mi ktoś powiada, iż nabył tę wiedzę mocą natchnienia jakiegoś demona, uznaję w milczeniu taki dowód, o cudach bowiem nie ma dyskusji. Również uznaję mnożność takiego poznania co do rzeczy, którymi dla innych przyczyn często się posługujemy. Tak w wełnie, którą mamy zwyczaj się odziewać, znalazła się przypadkiem jakowaś tajemna własność wysuszająca, która leczy odciski na piętach; albo też w rzodkwi, którą jadamy jako pożywienie, znalazło się jakoweś działanie rozwalniające. Galen opowiada, iż zdarzyło się trędowatemu ozdrowieć za pomocą wina, które pił, ile że przypadkiem żmija wślizgnęła się do naczynia. W tym przykładzie jasno widzimy sposób i prawdopodobną drogę doświadczenia, jak również w tych zdobyczach, o których lekarze mówią, iż doszli do nich przykładem niektórych zwierząt. Ale w największej części doświadczeń, które zawdzięczają jakoby szczęściu, nie miawszy innego przewodnika jak przypadek, postęp tego sposobu badań wydaje mi się niewiarygodny. Wyobrażam sobie człowieka rozglądającego się dokoła po niezliczonej ilości rzeczy, roślin, zwierząt, metali: i nie wiem w istocie, od czego by miał zacząć pierwszą próbę? Przypuśćmy, iż pierwsze jego pomyślenie skieruje się ku rogowi łosia (w którego cnoty lecznicze nie ma wszelako przyczyny wierzyć zbyt zapalczywie); owo taka sama trudność wyboru czeka go przy drugiej części doświadczenia: ma przed sobą tyle rozmaitych chorób i tyle okoliczności, iż nim osiągnie pewność, do której dąży, snadniej rozum ludzki zacznie w piętkę gonić. Zanim wśród tej nieskończoności rzeczy dojdzie, co to jest ów róg, wśród nieskończoności chorób epilepsja; wśród tylu wilgotności melankoliczna; tylu pór roku zimna; tylu narodów francuski; tylu wieków starość; tylu odmian niebieskich spotkanie Wenery z Saturnem; tylu części ciała chory palec: dojść do tego wszystkiego, nie będąc prowadzony żadną racją, domysłem, przykładem ani natchnieniem bożym, jeno samym działaniem trafu, trzeba by, aby to był traf najzupełniej rozmyślny, prawidłowy i metodyczny. A później, kiedy nastąpiło uleczenie, jak może być pewny, iż to nie stało się stąd, iż choroba doszła swego kresu? Albo wskutek przypadku, albo działania jakiejś innej rzeczy, którą chory zjadł albo wypił, albo dotknął się jej owego dnia? Albo wskutek modłów babuni? Co więcej, gdyby ta próba była nawet doskonała, ileż razy trzeba by ją powtórzyć? I ileż razy na nowo nawlec ten długi łańcuch trafów i przypadków, aby z nich wyciągnąć regułę? A kiedy będzie można wyciągnąć wniosek, kto to uczyni? Na tyle milionów ludzi ledwie trzech zaprząta się spisywaniem swych doświadczeń: zali traf spotka właśnie w szczęśliwą porę jednego z nich? A co, jeżeli inny i stu innych uczyniło przeciwne doświadczenia? Ujrzelibyśmy może jakieś światło, gdyby wszystkie sądy i rozumowania ludzkie były nam znane: ale żeby trzy świadectwa i trzech doktorów miało rządzić całym rodzajem, to zaiste nie jest słuszne: trzeba by, aby ludzka natura upełnomocniła ich i wybrała, i aby byli, jako nasi rzecznicy ustanowieni umyślną prokuracją.
Do Pani de Duras1079
Miłościwa pani, w tym oto punkcie zastałaś mnie właśnie, kiedy niedawno raczyłaś mnie nawiedzać. Ponieważ może się zdarzyć, iż te bajędy znajdą się kiedy w twoim, pani, ręku, pragnę też, by nosiły świadectwo wagi i zaszczytu, jakie autor przywiązuje do łaski twej, jeśli im ją okażesz. Ujrzysz w nich tę samą postać i to samo oblicze, jakie oglądałaś u niego w żywej rozmowie. Gdybym nawet mógł był przybrać inną modłę niż moją zwyczajną i jakowąś inną postać, zaszczytniejszą i lepszą, nie uczyniłbym tego; nie chcę bowiem niczego osiągnąć przez te pisma, jak jeno aby mnie w żywej postaci przekazały twej pamięci. Tę samą naturę i też same przymioty, jakie poznałaś i uznawałaś we mnie, pani, z wiele większym zaszczytem i łaskawością niż na to zasługują, chcę pomieścić, ale bez przekształcenia i odmiany, w ciele trwałym, które by mogło trwać kilka lat albo kilka dni po mnie samym. Tam odnajdziesz moje rysy, skoro ci się spodoba odświeżyć je w pamięci; nie zadając sobie innego trudu, aby je pamiętać, bo też i nie są tego warte. Pragnę, abyś mnie dłużej darzyła łaską przyjaźni i dążę ku temu przy pomocy tych samych właściwości, jakie mi ją pozyskały.
Nie troszczę się bynajmniej o to, aby mnie kochano i ceniono lepiej umarłym niż żywym. Śmieszne, a wszelako pospolite, jest zachcenie Tyberiusza, który więcej dbały był, aby rozciągnąć swą sławę na przyszłość, niż aby się uczynić godnym szacunku i miłym dla współczesnych. Gdybym był z liczby tych, którym należy się od świata pochwała, odstąpiłbym ją za połowę, byle mi wypłacono z góry. Niechby się śpieszyła i cisnęła do mnie bardziej gęsta niż rozciągła, bardziej pełna niż trwała; i jeśli taka jej wola, niechby przepadła wraz z mą świadomością wówczas, gdy jej słodki dźwięk nie dosięgnie już mego ucha. Głupstwem byłoby wierutnym, gdybym teraz, kiedym już bliski opuszczenia towarzystwa ludzi, starał się im zalecić jakimiś nowymi rekomendacjami.
Niewiele ja dbam o dobra, których nie mogłem obrócić dla korzyści mego żywota. Jaki bądź jestem, chcę nim być indziej niż na papierze. Sztukę moją i przemyślność zużyłem na to, aby stworzyć samego siebie; celem mych nauk było nauczyć się działać, nie pisać. Włożyłem wszelkie starania w to, aby kształtować me życie; oto moje rzemiosło i dzieło; najmniejszą mą troską to fabrykowanie książek. Pragnąłem wiedzy dla obecnych i istotnych usług i korzyści, a nie, aby czynić z niej magazyn i zapasy dla spadkobierców. Kto jest coś wart, niech to da poznać w swoich obyczajach, w codziennej rozmowie, w miłości lub zwadzie, przy grze, w łóżku, przy stole, w prowadzeniu spraw, w gospodarstwie. Ci, których widzę, jak płodzą dobre książki w potarganych butach, woleliby wprzódziej naprawić swoje buty, gdyby chcieli mnie posłuchać. Spytajcie Spartanina, czy woli raczej być dobrym retorem czy dobrym żołnierzem; ja, raczej dobrym kucharzem, gdybym nie miał nikogo do posługi w kuchni. Mój Boże! Pani miłościwa, jakże mierziłaby mnie taka pochwała, iż jestem zdatnym człowiekiem w pismach, w czym innym zasię ciemięgą i trutniem! Wolałbym raczej być niezdarą i w tym, i w tym, niż tak źle wybrać lokatę swej wartości. Owo też jestem tak daleki od tego, bym się spodziewał przysporzyć sobie jakiejś nowej czci tymi faramuszkami, iż będę rad, jeśli nie postradam przez nie tej trochy, którą sobie uciułałem. Nie licząc, ile to malowidło nieme i martwe ujmie z mej naturalnej istoty, trzeba zważyć, iż nie odnosi się ono do mego najlepszego czasu, lecz owszem o wiele podupadłego z pierwotnej siły i rzeźwości, trącącego uwiądem i stęchlizną. Osunąłem się już na dno naczynia, które cuchnie ostatkiem i butwielą!
Zresztą, pani, nie odważyłbym się poruszać tak śmiało misteriów medycyny, zważywszy szacunek, jaki ty i wielu innych żywicie dla tej sztuki, gdyby mnie nie przywiedli do tego właśni jej autorowie. Zdaje mi się, iż, między dawniejszymi, łacińskimi, liczą oni tylko dwóch: Pliniusza i Celsusa. Otóż, jeśli kiedy weźmiesz ich do ręki, znajdziesz, pani, iż przemawiają do swej sztuki o wiele rubaszniej ode mnie. Ja szczypię ją jeno z lekka; oni ściskają ją pod gardło. Pliniusz między innymi rzeczami wyśmiewa się z lekarzy, iż kiedy wyczerpali już swój woreczek z mądrością, wpadli na ten piękny wybieg, aby nadręczywszy się do syta chorych i naniepokoiwszy ich daremnie specyfikami i przepisami, odsyłać jednych do wotów i wyroczni, drugich do ciepłych kąpieli. (Nie gniewaj się, przezacna pani; nie mówi on o naszych francuskich wodach, które są pod opieką twego domu i noszą szlachetne miano Gramontów.) Mają oni jeszcze trzeci sposób i wybieg, aby nas przepędzić od siebie i uwolnić się od wymówek za niedostateczną pomoc tak długiej kuracji. Mianowicie, gdy już nic im nie zostało, aby nas zabawić, posyłają nas, byśmy szukali lepszego klimatu w innej okolicy. Na tym kończę, przezacna pani: raczysz mi teraz zezwolić, bym podjął nitkę materii, od której byłem odbieżał, aby z tobą pogwarzyć.
Zdaje mi się, iż to Perykles, zapytany przez kogoś, jak się miewa, odparł: „Możecie z tego osądzić”, ukazując mnogość amuletów uwiązanych u szyi i ramienia. Chciał tym wyrazić, iż bardzo jest chory, skoro doszedł aż do tego, aby się uciekać do rzeczy tak błahych i dać się przystroić w takim sposobie. Nie powiadam, bym nie miał któregoś dnia poddać się temu śmiesznemu urojeniu i zdać me życie i zdrowie na łaskę i pieczę lekarzy. Mogę popaść w to szaleństwo; nie mogę ręczyć za mą przyszłą stałość: ale też wówczas, jeśli mnie kto spyta, jak się miewam, będę mógł powiedzieć jak Perykles: „Możecie osądzić”, ukazując w garści sześć drachm jakowegoś opiatu. Będzie to oczywisty znak gwałtownej choroby, w której rozsądek ulegnie dziwnemu spaczeniu. Jeżeli niecierpliwość i obawa uzyskają to po mnie, będzie można wnosić, iż silna gorączka musi trawić moją duszę.
Podjąłem trud adwokatowania w tej sprawie, na której zresztą rozumiem się dość licho, aby nieco poprzeć i umocnić ową naturalną niechęć przeciw środkom i praktykom naszej medycyny, niechęć przekazaną mi przez przodków. Pragnę, aby nie widziała się ona jedynie głupim i bezpodstawnym kaprysem i aby zyskała bardziej określoną postać; takoż, aby ci, którzy widzą mnie w chorobie tak niezłomnym wobec napomnień i gróźb, jakimi mnie oblegają, nie myśleli, iż to jest jeno prosty upór. Ufam też, iż nikt nie znajdzie się tak zgryźliwy, kto by mniemał, iż powoduje mną w tym ambicja i bodziec jakowejś chwały. W istocie, wspaniałe by to było pragnienie, chcieć czerpać chwałę z decyzji, którą dzielę pospołu z moim mulnikiem i parobkiem! Zaiste, nie mam tak wietrznej i nadętej natury, abym rozkosz trwałą, z krwi i kości, jak zdrowie, miał wymieniać za urojoną, mózgową i powietrzną przyjemność. Chwała, bodaj nawet owa czterech synów Haimona, zbyt drogo widzi się okupiona człekowi mojej natury, jeśli go kosztuje trzy dobre napady kolki. A cóż dopiero zdrowie, wielki Boże! Ci, którzy miłują naszą medycynę, mogą również mieć swoje racje, dobre, wielkie i silne. Nie żywię nienawiści do pojęć odmiennych od moich: nie mam tego w charakterze, aby mnie gniewało, gdy spotkam się z różnicą w zdaniach, i abym nie mógł ścierpieć towarzystwa ludzi dlatego, iż myślą i rozumują odmiennie niż ja. Przeciwnie (jako iż rozmaitość jest najzwyczajniejszą z dróg, jakie obrała przyroda, a bardziej jeszcze w duchach niż w ciałach, ile że są substancji bardziej gibkiej i podatnej różnym postaciom), raczej znajduję to bardziej osobliwym, gdy się trafi na zgodność w usposobieniach i zamiarach. I nigdy nie było w świecie dwóch mniemań jednakich, tak samo jak dwóch włosków i dwóch ziarn: najpowszechniejszą ich cnotą jest odmienność.
Przypisy:
1. papież Bonifacy — Bonifacy VIII wstąpił na tron papieski w r. 1294, uzyskawszy podstępem abdykację Celestyna V. Dante, którego próbował zgładzić, umieścił go w swoim Piekle. [przypis tłumacza]
2. Neron (...) bym nigdy nie był nauczył pisać! — Seneka (Młodszy), O łagodności, II, 1, 2. [przypis tłumacza]
3. Malum (...) potest — Publius Syrus u Gelliusa, [w:] Gellius Aulus, Noctes Atticae, XVII, 14. [przypis tłumacza]
4. Quod petiit (...) toto — Horatius, Epistulae, I, 1, 98. [przypis tłumacza]
5. Ducimur (...) lignum — Horatius, Satirae, II, 7, 82. [przypis tłumacza]
6. Quid sibi (...) possit — Lucretius, De rerum natura, III, 1070. [przypis tłumacza]
7. Iuppiter auctiferas lustravit lumine terras — Umysły ludzkie są odbiciem światła, którym ojciec Jupiter oświeca urodzajne ziemie; Homer Odyseja, 18, 136; w przekładzie na łacinę autorstwa Cicerona; fragment zachowany jedynie jako cytat przytoczony w De civitatis Dei św. Augustyna. [przypis tłumacza]
8. Empedokles zauważył tę niezgodność u Agrygentynów (...) — [por:] Diogenes Laertios, Empedokles z Akragas [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VIII, 63. [przypis tłumacza]
9. Owo (daw.) — tak więc; a zatem (na początku zdania). [przypis edytorski]
10. Antygon, powziąwszy miłość do jednego z żołnierzy (...) — Plutarch, Pelopidas, 1 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis tłumacza]
11. azard — przygoda, niebezpieczeństwo. [przypis edytorski]
12. Verbis (...) mentem — Horacy, Epistulae, II, 2, 36. [przypis tłumacza]
13. Quantumvis (...) inquit — Horatius, Epistulae II, 2, 39. [przypis tłumacza]
14. distinguo (łac.) — rozróżniam. [przypis tłumacza]
15. Nihil (...) proficiscatur — Cicero, Tusculanae disputationes, II, 27. [przypis tłumacza]
16. voluptatem (...) infamia — por. Cicero, De officiis, I, 21. [przypis edytorski]
17. cui vivendi (...) est — Cicero, Paradoxa stoicorum, V, 1. [przypis tłumacza]
18. snadno (daw.) — łatwo. [przypis edytorski]
19. Magnam (...) agere — Seneca [Minor], Epistulae morales ad Lucilium, 120. [przypis tłumacza]
20. Nie dziw, powiada któryś starożytny (...) — Cały ten ustęp zaczerpnięty jest z Seneki: Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, LXXI i LXXII. [przypis tłumacza]
21. Hac duce (...) venit — Tibullus, Elegiae II, 1, 75. [przypis tłumacza]
22. snać (daw.) — widocznie, prawdopodobnie. [przypis edytorski]
23. Quos (...) rectum — Horatius, Satirae, I, 1, 107. [przypis tłumacza]
24. zwarować — zwędzić; ukraść. [przypis edytorski]
25. Nec (...) legerit — Horatius, Satirae I, 3, 115. [przypis tłumacza]
26. Quum vini (...) gliscunt — Lucretius, De rerum natura, III, 475. [przypis tłumacza]
27. Tu sapientium (...) Lyaeo — Horatius, Odae, III, 21, 14. [przypis tłumacza]
28. Józef opowiada — Józef Flawiusz, Autobiografia. [przypis tłumacza]
29. August, zwierzywszy się Lucjanowi (...) — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, LXXXIII. [przypis tłumacza]
30. Hesterno (...) Lyaeo — Vergilius, Eclogae, VI, 15. [przypis tłumacza]
31. trefnie (daw.) — dowcipnie; por. trefniś: błazen. [przypis edytorski]
32. Nec (...) titubantibus — Iuvenalis, Satirae, XV, 47. [przypis tłumacza]
33. wpodle (daw.) — pod, obok, niedaleko. [przypis edytorski]
34. Hoc (...) ferunt — Maximianus Pseudo-Gallus, Elegiae, I, 47. [przypis tłumacza]
35. Narratur (...) virtus — Horatius, Odae, III, 21, 11. [przypis tłumacza]
36. k’temu (daw.) — do tego w tym celu. [przypis edytorski]
37. k’temu (daw.) — do tego. [przypis edytorski]
38. wierę (daw.) — zaprawdę, zaiste. [przypis edytorski]
39. która nosiła tytuł „Marka Aurelego” — dzieło cytowanego już poprzednio hiszpańskiego autora Guewary, który cieszył się owego czasu niezmiernym wzięciem. [przypis tłumacza]
40. Podobna przyczyna (...) zgasiła nadwątlone wiekiem siły filozofa Archezilausa — Diogenes Laertios, Arkesilaos [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, IV, 44. [przypis tłumacza]
41. Si (...) sapientiae — Horatius, Odae, III, 28, 4. [przypis tłumacza]
42. Sudores (...) videmus — Lucretius, De rerum natura, III, 155. [przypis tłumacza]
43. Humani (...) putat — Nic, co ludzkie, nie jest mu obce; Terentius, Heauton Timorumenos, I, 1, 25. [przypis tłumacza]
44. Sic (...) habenas — Vergilius, Aeneida, VI. [przypis tłumacza]
45. Plutarch (...) mówiąc jak Brutus i Torkwatus zabijają własne dzieci (...) — Plutarch, Publikola, 3 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis tłumacza]
46. Occupavi (...) non posses — Cicero, Tusculanae disputationes, V, 9. [przypis tłumacza]
47. czytamy u Józefa, jak owo dziecko (...) uzbrój ich, zagrzej ich” — por. IV Księga Machabejska, 8; dzieło przypisywane dawniej Józefowi Flawiuszowi. [przypis edytorski]
48. rzeczenie Antystenesa (...) — Gellius Aulus, Noctes Atticae IX, 5. [przypis tłumacza]
49. Spumantemque (...) leonem — Vergilius, Aeneida, IV, 158. [przypis tłumacza]
50. Obyczaje wyspy Cea — w swoich dwóch słynnych listach za i przeciw samobójstwu J.J. Rousseau zaczerpnął wiele argumentów z tego rozdziału; [por.] Nowa Heloiza, Ks. II. List 1 i 2. [przypis tłumacza]
51. snadno a. snadnie (daw.) — łatwo. [przypis edytorski]
52. Gdy Filip wkroczył zbrojną ręką do Peloponezu (...) — ten i następne przykłady z Plutarcha, Powiedzenia spartańskie. [przypis tłumacza]
53. gdy Filip pisał do nich (...) jako odpowiedział Bojokalus Rzymianom — Tacyt, Roczniki, XIII, 56. [przypis tłumacza]
54. Ubique mors est (...) patent — Seneca, Thebais (Phoenissae), I, 1, 151. [przypis tłumacza]
55. Najbardziej własnowolna śmierć jest najpiękniejsza — Seneka (Młodszy), Listy moralne do Lucyliusza, LXX. [przypis tłumacza]
56. Pospolicie wszelkie leczenie odbywa się kosztem życia (...) Serwiusz gramatyk (...) — Pliniusz, Historia naturalna XXV, 3; Suetonius, De Grammaticis (O słynnych mówcach i nauczycielach). [przypis tłumacza]
57. Słabością jest ustępować złemu, ale szaleństwem je hodować — dosłownie z Cycerona: Cicero, De finibus bonorum et malorum (O granicach dobra i zła), III, 18. [przypis tłumacza]
58. Diogenes, spotkawszy filozofa Speuzippa (...) — Diogenes Laertios, Speuzyp z Aten [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, IV, 3. [przypis tłumacza]
59. Proxima (...) animas — Vergilius, Aeneida, VI, 434. [przypis tłumacza]
60. podać tył (daw.) — odwrócić się. [przypis edytorski]
61. Duris (...) ferro — Horatius, Odae, IV, 4, 57. [przypis tłumacza]
62. Non est (...) dare — Seneca Theb. 1, 190. [przypis tłumacza]
63. Rebus (...) potest — Martialis, Epigrammata, XI, 56, 15. [przypis tłumacza]
64. Si (...) ruinae — Horatius, Odae, III, 3, 7. [przypis tłumacza]
65. (...) — Martialis, Epigrammata, II, 80, 2. [przypis tłumacza]
66. Multos (...) potest — Lucanus, Pharsalia, VII, 104. [przypis tłumacza]
67. Usque (...) timorem — Lucretius, De rerum natura, III, 79. [przypis tłumacza]
68. Debet (...) accidere — Lucretius, De rerum natura, III, 834. [przypis tłumacza]
69. ευλογον εξαγογην — rozsądnym wyjściem. [przypis tłumacza]
70. czytamy o dziewicach milezyjskich (...) — Plutarch, Cnoty kobiet. [przypis tłumacza]
71. Sperat (...) minax — Pentadius, De spe. [przypis tłumacza]
72. bitwa pod Serizolles — w r. 1544. [przypis tłumacza]
73. Aliquis (...) fuit — Seneca [Minor], Epistulae morales ad Lucilium, 13. [przypis tłumacza]
74. Multa (...) locavit — Vergilius, Aeneida, XI, 425. [przypis tłumacza]
75. Seneka uznaje jedynie te choroby (...) — Seneka (Młodszy), Listy moralne do Lucyliusza, LXX. [przypis tłumacza]
76. Demokryt, wódz Etolczyków (...) przebił się mieczem — Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta, XXXVII, 46. [przypis tłumacza]
77. Antinous i Teodot (...) — por. Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta, XLV, 26. [przypis edytorski]
78. w Biblii, że gdy Nikanor (...) wzywając na nich pomsty bożej — Biblia, 2 Mch, 14:37–46. [przypis edytorski]
79. trefny (daw.) — tu: zabawny, ucieszny, inteligentny; por. trefniś: błazen. [przypis edytorski]
80. rzeczenia (...) jednej pani, która przeszła przez ręce kilku żołnierzy — toż samo u Brantome’a Żywoty pań swawolnych. [przypis tłumacza]
81. w myśl rady dobrego Marota — epigram współczesnego poety Marota pt. Tak i Nie. [przypis tłumacza]
82. Lucjusz Aruncjusz (...) — u Tacyta: Tacyt, Roczniki, VI, 48. [przypis tłumacza]
83. Graniusz Sylwanus i Stacjusz Proksimus (...) — Tacitus, Roczniki, XV, 71. [przypis tłumacza]
84. Spargapizes, syn królowej Tomirys (...) — Herodot, Dzieje, I, 213. [przypis tłumacza]
85. Boges, gubernator Ejony z ramienia Kserksesa (...) — Herodot, Dzieje, VII, 107. [przypis tłumacza]
86. Sekstylia (...) i Paksea (...) Kokcejusz Nerwa — u Tacyta: Tacitus, Roczniki, VI, 29 i 26. [przypis tłumacza]
87. śmierć żony Fulwiusza (...) — Plutarch, O gadulstwie, 9. [przypis tłumacza]
88. Wibius Wiriusz (...) — Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta, XXVI, 13–15. [przypis tłumacza]
89. Taurea Jubeliusz (...) — Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta, XXVI, 15. [przypis tłumacza]
90. Gdy Aleksander oblegał pewne miasto w Indiach (...) — Diodor z Sycylii, Biblioteka historyczna, XVII, 18. [przypis tłumacza]
91. W Astapie, mieście hiszpańskim (...) — Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta, XXVIII, 22–23. [przypis edytorski]
92. dla — tu: z powodu. [przypis edytorski]
93. Abydejczycy, oblegani przez Filipa (...) — Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta, XXXI, 17–18. [przypis tłumacza]
94. Za czasu Tyberiusza skazańcy (...) — Tacyt, Roczniki, VI, 29. [przypis tłumacza]
95. „Pragnę — powiada św. Paweł — zbyć się żywota (...) — por. Biblia, Flp, 1:23. [przypis edytorski]
96. cale (daw.) — zupełnie, całkowicie. [przypis edytorski]
97. Niektóre prawa próbowały ująć w reguły ustaw i sprawiedliwości takie dobrowolne zgony (...) — Valerius Maximus, Factorum et dictorum memorabilium, II, 6, 7. [przypis tłumacza]
98. Sekstus Pompejusz, udając się do Azji (...) — Valerius Maximus, Factorum et dictorum memorabilium, II, 6, 8. [przypis tłumacza]
99. gdzie Plutarch powiada o sobie samym, iż Rustikus (...) — Plutarch, O wścibstwie, 14. [przypis tłumacza]
100. Za czasu naszych ojców pan de Boutières o mało nie postradał Turynu (...) — Pamiętniki Wilhelma du Bellay, IX. [przypis tłumacza]
101. mienić się (daw.) — zmieniać się; tu: zmieniać wyraz twarzy. [przypis edytorski]
102. biednemu człeku — dziś forma C.lp: biednemu człekowi/człowiekowi. [przypis edytorski]
103. Occultum (...) flagellum — Iuvenalis, Satirae XIII, 195. [przypis tłumacza]
104. Malum consilium, consultori pessimum — „Zła rada najgorsza jest dla doradcy”; Gellius Aulus, Noctes Atticae, IV, 5. [przypis tłumacza]
105. Vitasque in vulnere ponunt — Vergilius, Georgica, IV, 238. [przypis tłumacza]
106. Quippe (...) dedisse — Lucretius, De rerum natura, V. 1157. [przypis tłumacza]
107. Apollodor śnił, iż Scytowie (...) — Plutarch, O odwlekaniu kary przez bogów, 9. [przypis tłumacza]
108. Prima (...) absolvitur — Iuvenalis, Satirae, XIII, 2. [przypis tłumacza]
109. azard (daw.) — przygoda, niebezpieczeństwo. [przypis edytorski]
110. Conscia (...) suo — Ovidius, Fasti, I, 485. [przypis tłumacza]
111. Scypion, obwiniony przed ludem (...) — Plutarch, Jak można chwalić samego siebie, 5. [przypis tłumacza]
112. Etiam (...) dolor — Publius Syrus, Sententiae. [przypis tłumacza]
113. Tysiące ludzi obciążyło swe głowy fałszywymi wyznaniami: między którymi pomieszczę Filotasa (...) — Kwintus Kurcjusz Rufus, Historia Aleksandra Wielkiego, VI, 7. [przypis tłumacza]
114. Kobieta wiejska oskarżała przed hetmanem armii (...) — Froissart, IV, 87. Hetmanem owym był Bajazet I. [przypis tłumacza]
115. filozofowie, którzy chcieli dojść do jakiejś większej doskonałości (...) — Seneka, O pokoju ducha, 14. [przypis tłumacza]
116. Nemo (...) sequuta — Lucretius, De rerum natura, III, 942. [przypis tłumacza]
117. Ius (...) habebat — Lucanus, Pharsalia, VIII, 636. [przypis tłumacza]
118. imainacja (daw.) — imaginacja; wyobraźnia. [przypis edytorski]
119. wczas (daw.) — wypoczynek. [przypis edytorski]
120. Owo (daw.) — tak więc; a zatem (na początku zdania). [przypis edytorski]
121. Perchè (...) mente — Torquato Tasso, Jerozolima wyzwolona, II, 74. [przypis tłumacza]
122. come (...) desto — Torquato Tasso, Jerozolima wyzwolona, VIII, 26. [przypis tłumacza]
123. wyżenąć (daw.) — wygnać. [przypis edytorski]
124. vi (...) fatigat — Lucretius, De rerum natura, III, 485. [przypis tłumacza]
125. Vivit (...) suae — Ovidius, Tristia, I, 3, 12. [przypis tłumacza]
126. hunc ego (...) solvo — Vergilius, Aeneida, IV, 702. [przypis tłumacza]
127. Owo (daw.) — tak więc; a zatem (na początku zdania). [przypis edytorski]
128. Semianimesque (...) retractant — Vergilius, Aeneida, X, 376. [przypis tłumacza]
129. Falciferos (...) dolorem — Lucretius, De rerum natura, III, 742. [przypis tłumacza]
130. Ut tandem (...) mei — Ovidius, Tristia, III, 3, 14. [przypis tłumacza]
131. Owo (daw.) — tak więc; a zatem (na początku zdania). [przypis edytorski]
132. jak powiada Pliniusz, każdy jest sam dla siebie bardzo dobrą szkołą (...) — Pliniusz, Historia naturalna, XXII, 24. [przypis tłumacza]
133. o dwu czy trzech starożytnych, którzy deptali tę drogę — Archilochus i Alceus u Greków, a Lucylius u Rzymian, którzy z własnego życia i charakteru czerpali motywy do swych satyr. [przypis tłumacza]
134. In vitium (...) fuga — Horatius, Ars poetica, 31. [przypis tłumacza]
135. sąsiedzi nasi (...) — protestanci. [przypis tłumacza]
136. cenić się mniej niż się jest wartym, to, wedle Arystotelesa, nikczemność i małoduszność — Arystoteles, Etyka nikomachejska, IV, 7. [przypis tłumacza]
137. Ci, którzy opisują życie Augusta Cezara, zaznaczają (...) iż był on nader hojny w darach — Swetoniusz, Boski August, 25 [w:] Żywoty cezarów. [przypis tłumacza]
138. Cui malus (...) potest — Martialis, Epigrammata, XII, 82. [przypis tłumacza]
139. neque (...) sunt — Livius Titus, Ab Urbe condita, XXII, 19. [przypis tłumacza]
140. tego nowego orderu (...) — Order św. Ducha, ustanowiony za Henryka III, w r. 1578. [przypis tłumacza]
141. Owo (daw.) — tak więc; a zatem (na początku zdania). [przypis edytorski]
142. nie tylko starość, ale wszelakie niedołęstwo, wedle Arystotelesa, jest pobudką skąpstwa (...) — Arystoteles, Etyka nikomachejska, IV, 3. [przypis tłumacza]
143. et errat (...) adiungitur — Terentius, Adelphi, 1, 40. [przypis tłumacza]
144. nullum (...) habet — Livius Titus, Ab Urbe condita, XXVIII, 28. [przypis tłumacza]
145. Tales zakreślił najwłaściwsze granice (...) — [por.] Diogenes Laertios, Tales, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, I, 26. [przypis tłumacza]
146. Dawni Gallowie uważali (...) — Cezar powiada to nie o Gallach, lecz o Germanach: O wojnie galijskiej, VI. [przypis tłumacza]
147. Ma (...) marito — Tasso, Jerozolima wyzwolona, X, str. 39. [przypis tłumacza]
148. przygnieciony laty — daw. forma N.lm; dziś: (...) latami. [przypis edytorski]
149. Solve (...) ducat — Horatius, Epistulae, I, 1, 8. [przypis tłumacza]
150. lża a. lza (daw.) — trzeba, wolno, można. [przypis edytorski]
151. chyby — błędy; por. chybić. [przypis edytorski]
152. Szaleństwem i niesprawiedliwością jest, aby dzieci, gdy dojdą do lat, pozbawiać poufałego obcowania z rodzicami (...) — toż samo król Henryk IV nie pozwolił, aby go dzieci nazywały „panem”, lecz kazał mówić sobie poufale: „tato” (Perefixe, Historia Henryka Wielkiego). [przypis tłumacza]
153. Ille (...) omnia — Terentius, Adelphi, IV, 2, 9. [przypis tłumacza]
154. snadniej (daw.) — łatwiej. [przypis edytorski]
155. dialog Platonowego prawodawcy z obywatelami (...) — Prawa, XI. [przypis tłumacza]
156. Owo (daw.) — tak więc; a zatem (na początku zdania). [przypis edytorski]
157. Platon dodaje, iż to są dzieci nieśmiertelne (...) — Platon w Fedonie. [przypis tłumacza]
158. w Tryce — Trikka miasto w górnej Tesalii. [przypis tłumacza]
159. Heliodor, ów zacny biskup (...) swą córkę — tj. utwór swój, zatytułowany Historie etiopskie. [przypis tłumacza]
160. Kremucjuszowi Kordusowi, oskarżonemu (...) — Tacyt, Roczniki, XV, 34. [przypis tłumacza]
161. Tentatum (...) digitis — Ovidius, Metamorphoses, X, 283. [przypis tłumacza]
162. Intolerantissima (...) gerebant — Livius Titus, Ab Urbe condita, X, 28. [przypis tłumacza]
163. Tegmina (...) cortex — Vergilius, Aeneida, VII, 742. [przypis tłumacza]
164. różny jest od obyczaju młodego Scypiona, który (...) — Valerius Maximus, Factorum et dictorum memorabilium, III, In Romanis, 2. [przypis tłumacza]
165. Owo (daw.) — tak więc; a zatem (na początku zdania). [przypis edytorski]
166. L’usbergo (...) tanta — Ludovico Ariosto, Orlando furioso, XII. [przypis tłumacza]
167. Cesarz Karakalla wędrował w pole pieszo, uzbrojony od stóp do głów (...) — Jan Ksyfilin, Żywot Karakalli. [przypis tłumacza]
168. arma (...) dicunt — Cicero, Tusculanae disputationes, II, 16. [przypis tłumacza]
169. Marcellin (...) opisuje (...) — Ammianus Marcellinus, Dzieje rzymskie, XXIV, 7. [przypis tłumacza]
170. Flexilis (...) armos — Claudianus, In Rufinum, II, 358. [przypis tłumacza]
171. Owo (daw.) — tak więc; a zatem (na początku zdania). [przypis edytorski]
172. by (daw.) — tu: choćby, niby. [przypis edytorski]
173. by (daw.) — tu: choćby. [przypis edytorski]
174. Has (...) equus — Propertius, Elegiae, IV, 1, 70. [przypis tłumacza]
175. raz po razu — dziś: raz po raz. [przypis edytorski]
176. na kilka zawodów — dziś: na kilka sposobów. [przypis edytorski]
177. Pośród ksiąg po prostu uciesznych (...) „Całusy” Jana Sekonda — Johannis Secundi Basia, niderlandzkiego poety Joannesa Secundusa (właśc. Jan Niclas Everaerts, 1511–1536). Dzieło jego jest to zbiór małych poemacików pełnych zmysłowych obrazów. Interesujące jest, iż Montaigne w dziele Rabelais’go nie widzi nic więcej ponad „ucieszną” książkę, i nic więcej nie ma o niej do powiedzenia! [przypis tłumacza]
178. O saeclum (...) infacetum — Catullus, Carmina, XLIII, 8. [przypis tłumacza]
179. ojciec wymowy rzymskiej tak często ma go na ustach (...) — Horacy, w swojej Sztuce poetyckiej (Ars poetica), 270n. [przypis tłumacza]
180. liquidus (...) amni — Horatius, Epistulae, II, 2, 120. [przypis tłumacza]
181. minus (...) successerat — Martialis Epigrammaton, VIII. [przypis tłumacza]
182. Excursusqne breves tentat — Vergilius, Georgica, IV, 194. [przypis tłumacza]
183. Ego (...) essem — Cicero, De senectute, 10. [przypis tłumacza]
184. chyba — tu: błąd, chybienie prawdzie. [przypis edytorski]
185. Asinius Pollio znalazł nawet w historii Cezara jakąś niedokładność — por. Swetoniusz, Boski Juliusz, 56 [w:] Żywoty cezarów. [przypis tłumacza]
186. Bodeniusza — Jan Bodin, autor dzieła O Republice, zmarły w r. 1596. Montaigne ma tu na myśli inne jego dzieło, Methodus ad facilem historiarum cognitionem, wydane w r. 1566 i przełożone na język francuski. [przypis tłumacza]
187. Guicciardini — autor cenionej historii włoskiej z czasu najazdu Francuzów, pisanej w duchu wielce Francuzom nieprzychylnym. [przypis tłumacza]
188. Filip de Comines — Commines, autor głośnych Pamiętników z epoki panowania Ludwika XI i Karola VIII. [przypis tłumacza]
189. „Pamiętniki” panów du Bellay — Pamiętniki częściowo spisane przez Marcina, częściowo przez Wilhelma du Bellay, odnoszące się do wypadków od r. 1513 aż do zgonu Franciszka I, w r. 1547. [przypis tłumacza]
190. Joinville — autor głośnych pamiętników z epoki św. Ludwika. [przypis tłumacza]
191. Eghinand — autor Żywota Karola Wielkiego i Roczników Francji. [przypis tłumacza]
192. cnota jest to insza i szlachetniejsza rzecz (...) — cały ten wywód przeniósł niemal dosłownie J. J. Rousseau do swego Emila. [przypis tłumacza]
193. odpowiedzi Archezilausa (...) — parafraza, por. Diogenes Laertios, Arkesilaos, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, IV, 43. [przypis edytorski]
194. et ii qui (...) retinent — Cicero, Epistulae, XV, 19. [przypis tłumacza]
195. multum (...) lacessita — Seneca, Epistulae 13. [przypis tłumacza]
196. z trzeciej szkoły — pitagorejskiej. [przypis tłumacza]
197. Sic (...) gauderet — Cicero, Tusculanae disputationes, I, 30. [przypis tłumacza]
198. tamtego opryszka — Cezara. [przypis tłumacza]
199. Deliberata morte ferocior — Horatius, Odae, 37, 29. [przypis tłumacza]
200. Catoni (...) erat — Cicero, De officiis, I, 31. [przypis tłumacza]
201. żali (daw.) — czyż. [przypis edytorski]
202. Owo (daw.) — tak więc; a zatem (na początku zdania). [przypis edytorski]
203. żali a. zali (daw.) — czyż. [przypis edytorski]
204. Haud (...) possit — Vergilius, Aeneida, XI, 154. [przypis tłumacza]
205. Si vitiia (...) naevos — Horatius, Satirae, I, 6, 65. [przypis tłumacza]
206. Seu (...) undae — Horatius, Odae, II. 17, 17. [przypis tłumacza]
207. Antystenes odrzekł komuś (...) — Diogenes Laertios, Antystenes z Aten, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VI, 7. [przypis tłumacza]
208. Nec (...) foveo — Iuvenalis, Satirae, VIII, 164. [przypis tłumacza]
209. Owo (daw.) — tak więc; a zatem (na początku zdania). [przypis edytorski]
210. Sokrates przyznawał (...) — Cyceron, Rozmowy tuskulańskie, IV, 37. [przypis tłumacza]
211. Cum (...) arva — Lucretius, De rerum natura, IV, 1099. [przypis tłumacza]
212. Quid non (...) obliviscitur — Horatius, Epodes, II, 37. [przypis tłumacza]
213. qui corpus (...) faciant — Biblia, Łk 12:4. [przypis tłumacza]
214. Heu (...) divexarier — Cicero, Tusculanae disputationes, I, 44. [przypis tłumacza]
215. złagodził Artakserkses surowość dawnych praw w Persji (...) — Plutarch, Powiedzenia królów i wodzów. [przypis tłumacza]
216. Ut homo (...) occidat — Seneca [Minor], Epistulae morales ad Lucilium, 90. [przypis tłumacza]
217. Questuque (...) similis — Vergilius, Aeneida, VII, 501. [przypis tłumacza]
218. Primoque (...) ferrum — Ovidius, Metamorphoses, XV, 106. [przypis tłumacza]
219. Morte (...) receptae — Ovidius, Metamorphoses, XV, 158. [przypis tłumacza]
220. Muta (...) formae — Claudianus, In Rufinum, II, 482–491. [przypis tłumacza]
221. Ipse ego (...) eram — Ovidius, Metamorphoses, XV, 160. [przypis tłumacza]
222. Belluae (...) consecratae — Cicero, De natura deorum, I, 36. [przypis tłumacza]
223. crocodilon (...) venerantur — Iuvenalis, Satirae, XV, 2. [przypis tłumacza]
224. wykład, jaki Plutarch (...) — Plutarch, O Izydzie i Ozyrysie, 39. [przypis tłumacza]
225. zarozumienie (daw.) — zarozumiałość. [przypis edytorski]
226. Egipcjanie grzebali wilki (...) — Herodot, Dzieje, II, 67. [przypis tłumacza]
227. Rozdział XII — rozdział ten poświęcony był królowej Małgorzacie, żonie Henryka IV, króla Nawarry. [przypis tłumacza]
228. apologia — tekst zawierający usprawiedliwienie, obronę przed zarzutami i pochwałę jakiejś osoby, stanowiska w pewnej sprawie (np. wyłożonego w jakimś dziele), idei czy systemu (np. chrześcijaństwa). [przypis edytorski]
229. Rajmund Sebond — hiszpański lekarz, teolog i filozof zażywający wzięcia w pierwszej połowie XV wieku (około r. 1430). Traktat jego O teologii naturalnej ukazał się w druku w Strasburgu w r. 1496. [przypis tłumacza]
230. inni powiadali (...) niewiedzą — Diogenes Laertios, Herillos z Kartaginy [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VII, 165. [przypis tłumacza]
231. ochwiewać — dziś: rozchwiewać; powodować, że coś zaczyna się chwiać. [przypis edytorski]
232. Nam (...) metutum — Lucretius, De rerum natura, V, 1139. [przypis tłumacza]
233. Owo (daw.) — tak więc; a zatem (na początku zdania). [przypis edytorski]
234. flukta — fale, przypływy (por. fluktuacja); tu: napór fal. [przypis edytorski]
235. Illisos (...) sua — anonimowy wiersz łaciński. [przypis tłumacza]
236. Dlatego miał rację nasz zacny święty Ludwik (...) — Joinville, rozdz. IX. [przypis tłumacza]
237. Wręcz odmiennie przygodziło się (...) — opowiastka o tym znajduje się w Dekameronie Boccacia: Dzień pierwszy. Opowieść druga: Podróż Abrahama z Paryża do Rzymu. [przypis tłumacza]
238. Gdybyśmy mieli jedną kroplę wiary (...) — Biblia, Mt 17:19. [przypis tłumacza]
239. Brevis (...) credas — Quintilianus, Institutio oratoria, XII, 11. [przypis tłumacza]
240. Filozof Antystenes, kiedy go wtajemniczono w misteria Orfeusza (...) — Diogenes Laertios, Antystenes z Aten [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VI, 3–4. [przypis tłumacza]
241. Diogenes bardziej szorstko (...) — parafraza, por. Diogenes Laertios, Diogenes z Synopy [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VI, 39. [przypis edytorski]
242. Non iam (...) cervus — Lucretius, De rerum natura, III, 612. [przypis tłumacza]
243. Chcę rozwiązać się (...) i być z Jezusem Chrystusem — Biblia, Flp 1:23. [przypis tłumacza]
244. Opowiadają o Bionie (...) — Diogenes Laertios, Bion Borystenita [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, IV, 54. [przypis tłumacza]
245. Niewidzialne sprawy Boga (...) — Biblia, Rz 1:20. [przypis tłumacza]
246. Atque adeo (...) leges — Manilius, Astronomica, IV, 907. [przypis tłumacza]
247. Owo (daw.) — tak więc; a zatem (na początku zdania). [przypis edytorski]
248. Si melius (...) fer — Horatius, Epistulae, I, 5, 6. [przypis tłumacza]
249. Οὐ γὰρ (...) ἔαυτον — Herodot, Dzieje, VII, 10. [przypis tłumacza]
250. Deus (...) gratiam — Biblia, 1P 5:5. [przypis tłumacza]
251. Św. Augustyn, powstając przeciw takim ludziom (...) — Augustyn z Hippony, Państwo Boże, XXI, 5. [przypis tłumacza]
252. Co mówi Prawda, kiedy nas upomina, byśmy unikali świeckiej filozofii? (...) — Biblia, Kol 2:8; 1 Kor 3:19. [przypis tłumacza]
253. dank (z niem.) — podziękowania, dziękczynienie, dzięki. [przypis edytorski]
254. zali (daw.) — czyż. [przypis edytorski]
255. sążli — konstrukcja z partykułą wzmacniającą -ż- oraz partykułą pytającą -li; znaczenie: czy są, czyż są. [przypis edytorski]
256. mamyż — konstrukcja z partykułą pytającą -ż; znaczenie: czy mamy. [przypis edytorski]
257. quorum (...) melius — Cicero, De natura deorum, I, 54. [przypis tłumacza]
258. Cum (...) viarum — Lucretius, De rerum natura, V, 1203. [przypis tłumacza]
259. Facta (...) astris — Manilius, Astronomica, III, 58. [przypis tłumacza]
260. Speculataque (...) signis — Manilius, Astronomica, I, 60. [przypis tłumacza]
261. Quantaque (...) ipsis — Manilius, Astronomica, I, 55; IV, 98. [przypis tłumacza]
262. Furit (...) fatum — Manilius, Astronomica, IV, 79, 118. [przypis tłumacza]
263. Quae (...) fuerunt — Cicero, De natura deorum, 1, 8. [przypis tłumacza]
264. Quae (...) angustiae — Cicero, De natura deorum, I, 31. [przypis tłumacza]
265. Inter (...) amor — Seneca, De ira, II, 9. [przypis tłumacza]
266. Corruptibile (...) cogitantem — Augustinus Aurelius, De civitate Dei, XII, 15. [przypis tłumacza]
267. przeznać — poznać, przeniknąć rozumem. [przypis edytorski]
268. błazeństwy — daw. forma N.lm; dziś: błazeństwami. [przypis edytorski]
269. Cum mutae (...) gliscunt — Lucretius, De rerum natura, V, 1058. [przypis tłumacza]
270. Non alia (...) linguae — Lucretius, De rerum natura, V, 1020. [przypis tłumacza]
271. E’l silenzio (...) parole — Tasso, Aminta, II, 34. [przypis tłumacza]
272. ramiony — daw. forma N.lm; dziś: ramionami. [przypis edytorski]
273. Pewien poseł z Abdery, wygłosiwszy długą mowę do Agisa, króla Sparty (...) — Plutarch, Powiedzenia spartańskie. [przypis tłumacza]
274. His quidam (...) dixere — Vergilius, Georgica, IV. 219. [przypis tłumacza]
275. Tum porro (...) rerum — Lucretius, De rerum natura, V, 223. [przypis tłumacza]
276. matki spartańskie (...) — Plutarch, Likurg, 13 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis tłumacza]
277. Sentit (...) abuti — Lucretius, De rerum natura, V, 1029. [przypis tłumacza]
278. Et tellus (...) agricolarum — Lucretius, De rerum natura, II, 1157. [przypis tłumacza]
279. świńmi — dziś popr. N.lm: świniami. [przypis edytorski]
280. Cosi (...) fortuna — Dante, Boska Komedia. Piekło, XXVI, 34. [przypis tłumacza]
281. Laktancjusz przypisuje zwierzętom nie tylko mowę, ale i śmiech — Lactancjusz, Podstawy nauki Bożej, III, 10. [przypis tłumacza]
282. Arystoteles przytacza (...) — Zoologia, IV, 9. [przypis tłumacza]
283. Variaequae (...) cantus — Lucretius, De rerum natura, V, 1077, 1010, 1082. [przypis tłumacza]
284. Indupedita (...) vinclis — Lucretius, De rerum natura, V, 871. [przypis tłumacza]
285. Res (...) servant — Lucretius, De rerum natura, V, 921. [przypis tłumacza]
286. Mieszkańcy Tracji, kiedy mają zamiar przeprawić się przez zamarzniętą rzekę (...) — Plutarch, Które zwierzęta są zmyślniejsze, lądowe czy wodne, 12. [przypis tłumacza]
287. istniały w Syrii Klimacydy (...) — Plutarch, O odróżnianiu pochlebcy od przyjaciela (De discernendo adulatore ab amico). [przypis tłumacza]
288. Żony i nałożnice w Tracji spierają się, która z nich ma być zabita na grobie małżonka i pana — Herodot, Dzieje, V, 5. [przypis tłumacza]
289. W owej twardej rzymskiej szkole szermierzy na śmierć i życie (...) Przysięgamy (...) te służby — Petroniusz, Satyryki, 97. [przypis tłumacza]
290. Ure (...) seca — Tibullus, Elegiae, I, 9, 21. [przypis tłumacza]
291. Serpente (...) aves — Iuvenalis, Satirae, XIV, 74, 81. [przypis tłumacza]
292. W krainie graniczącej z Amfipolis (...) poszarpią mu sieci — Pliniusz, Historia naturalna, X, 8, 10. [przypis tłumacza]
293. Chryzyp wśród innych filozofów należy do najwzgardliwszych sędziów stanu zwierzęcego (...) — Sekstus Empiryk, Zarysy pirrońskie [Πυρρώνειοι ὑποτυπώσεις], I, 14. [przypis tłumacza]
294. pozierać — spoglądać. [przypis edytorski]
295. Woły, które służyły w królewskich ogrodach w Suzie (...) — Plutarch, Które zwierzęta są zmyślniejsze, lądowe czy wodne, 20. Stamtąd i większość następnych opowiastek. [przypis tłumacza]
296. Si (...) turrim — Iuvenalis, Satirae, XII, 107. [przypis tłumacza]
297. Nomen (...) citatus — Martialis, Epigrammata, IV, 29, 6. [przypis tłumacza]
298. Wielu twierdzi, iż w owej wielkiej i ostatecznej bitwie morskiej, jaką Antoniusz przegrał przeciw Augustowi (...) — Pliniusz, Historia naturalna, XXXII, 1. [przypis tłumacza]
299. Gdy cesarz Kaligula żeglował wielką flotą (...) — Pliniusz, Historia naturalna, XXXII, 32. [przypis tłumacza]
300. More (...) lumbris — Lucretius, De rerum natura, IV, 1261. [przypis tłumacza]
301. Nam mulier (...) ictum — Lucretius, De rerum natura, IV, 1266. [przypis tłumacza]
302. sierć — dziś: sierść. [przypis edytorski]
303. Neque (...) cunnum — Horatius, Satirae, 2, 69. [przypis tłumacza]
304. Oppianus (...) — Oppian z Apamei, Κυνηγετικά (De Venatione), I, v. 236. [przypis tłumacza]
305. Nec (...) ales — Ovidius, Metamorphoses, X, 325. [przypis tłumacza]
306. Quando (...) apri — Iuvenalis, Satirae, XV, 160. [przypis tłumacza]
307. Saepe (...) praesciscere — Vergilius, Georgica, IV, 67. [przypis tłumacza]
308. Fulgur (...) mundi — Lucretius, De rerum natura, II, 235. [przypis tłumacza]
309. Paridis (...) duello — Horatius, Epistulae, I, 2, 6. [przypis tłumacza]
310. Quod futuit (...) canant — Cesarz August u Marcjalisa: Martialis, Epigrammata, XI, 21, 3. [przypis tłumacza]
311. skoro raz posiadłem, pani, twe łaskawe zezwolenie — apostrofa do Małgorzaty, królowej Nawarry, której rozdział ten był poświęcony. [przypis tłumacza]
312. Quam multi Lybico (...) tellus — Vergilius, Aeneida, VII, 718. [przypis tłumacza]
313. It nigrum campis agmen — Vergilius, Aeneida, IV, 404. [przypis tłumacza]
314. zawiejcie mu nieco piaskiem w oczy (...) a oto już wszystkie chorągwie, legiony, i sam wielki Pompejusz na ich czele, pobite i rozgromione (...) jak mi się zda (...) — istotnie tu pamięć zawodzi Montaigne’a, nie Pompejusza bowiem, lecz Karacytańczyków, dziki naród w Hiszpanii, zamieszkujący groty skalne, pobił Sertoriusz tym podstępem (Plutarch, Sertoriusz, 6 [w:] Żywoty sławnych mężów). [przypis tłumacza]
315. Hi motus (...) quiescent — Vergilius, Georgica, IV, 86. [przypis tłumacza]
316. przykład podany przez Apiona, który miał być jego naocznym świadkiem (...) niejaki Androdus (...) — dzieło Apiona zaginęło, przykład znamy z przytoczenia przez Aulusa Gelliusa: Noctes Atticae (Noce attyckie), V, 14; por. też: Seneka, O dobrodziejstwach, II, 19. Bohater opowieści bardziej znany jest pod imieniem Androkles lub Androclus, wg późniejszego dzieła: Elian Klaudiusz, O właściwościach zwierząt, VII, 48. [przypis edytorski]
317. Post (...) ora — Vergilius, Aeneida, XI, 89. [przypis tłumacza]
318. Skoro ryba zwana jaszcz połknie haczyk (...) — ten i następne przykłady z Plutarcha, Które zwierzęta są zmyślniejsze, lądowe czy wodne. [przypis tłumacza]
319. aż do następującego porównania — tj. do następującego potem (po przesileniu zimowym 21/20 grudnia) zrównania dnia z nocą (20/21 marca). [przypis edytorski]
320. natura i obyczaj zimorodka (...) — Arystoteles, Zoologia, VIII, 13. [przypis tłumacza]
321. przeznać (daw.) — poznać dogłębnie. [przypis edytorski]
322. sztuczny (daw.) — wymyślny, kunsztowny; wykonany zgodnie z regułami jakiejś sztuki. [przypis edytorski]
323. Quippe (...) vires — Lucretius, De rerum natura, IV, 988. [przypis tłumacza]
324. Venuntumque (...) se — Lucretius, De rerum natura, IV, 992. [przypis tłumacza]
325. Consueta (...) tuantur — Lucretius, De rerum natura, IV, 999. [przypis tłumacza]
326. Turpis (...) color — Propertius, Elegiae, II, 17, 26. [przypis tłumacza]
327. Platon przyznaje najwyborniejszy znak piękności figurze sferycznej, tak znów epikurejczycy dają raczej palmę postaci piramidalnej (...) — por. Cyceron, O naturze bogów, X, 10; Platon, Timajos. [przypis tłumacza]
328. a multis (...) vincimur — Seneca, Epistulae morales ad Lucilium, CXXIV. [przypis tłumacza]
329. Pronaque (...) vultus — Ovidius, Metamorphoses, I, 84. [przypis tłumacza]
330. właściwości naszej cielesnej budowy, opisane w Platonie i Cyceronie (...) — Platon, Timajos; Cyceron, O naturze bogów, II, 54. [przypis tłumacza]
331. Simia (...) nobis — Ennius u Cycerona: Cicero, De natura deorum, I, 28. [przypis tłumacza]
332. wnątrze — dziś: wnętrze. [przypis edytorski]
333. Ille (...) amor — Ovidius, Remedia amoris, 429. [przypis tłumacza]
334. Nec Veneres (...) amore — Lucretius, De rerum natura, IX, 1182. [przypis tłumacza]
335. sama filozofia, ba nawet stoiczna, nie waha się powiedzieć, iż Heraklit i Ferecydes (...) — Plutarch, O poglądach zdrowego rozsądku przeciw stoikom (De communibus notitiis adversus Stoicos), 8. [przypis tłumacza]
336. niedecyzja — trudność w podejmowaniu decyzji. [przypis edytorski]
337. zwierzęty (daw.) — dziś N.lm: zwierzętami. [przypis edytorski]
338. Chyba, że jeszcze chcemy wysuwać, jak to przecie czyni Sokrates (...) — Ksenofont, Wspomnienia o Sokratesie, I, 4, 12. [przypis tłumacza]
339. Ut vinum (...) dari — Cicero, De natura deorum, III, 27. [przypis tłumacza]
340. Illiterati (...) rigent — Horatius, Epodes, 8, 17. [przypis tłumacza]
341. Scilitet (...) dabuntur — Iuvenalis, Satirae, XIV, 156. [przypis tłumacza]
342. Widziałem w życiu mało stu rękodzielników, stu rolników (...) jak powiada Epikur — cały ten ustęp, jak i wiele innych z Montaigne’a, spożytkował J.J. Rousseau w swoje słynnej inwektywie przeciw nauce, sztukom i cywilizacji. [przypis tłumacza]
343. Eritis (...) malum — „będziecie jako bogowie znający dobre i złe”; Biblia, Rdz 3:5. [przypis tłumacza]
344. Cavete (...) mundi — Biblia, Kol 2:8. [przypis tłumacza]
345. Ad summum (...) molesta est — Horatius, Epistulae, I, 1, 106. [przypis tłumacza]
346. człowiek (...) własność — Epiktet, Encheiridion, XI. [przypis tłumacza]
347. Nie ma nic tak słodkiego (...) bez nieszczęść i utrapień — Cyceron, Rozmowy tuskulańskie, I, 26. [przypis tłumacza]
348. Deus ille (...) locavit — Lucretius, De rerum natura, V, 8. [przypis tłumacza]
349. obietnica księgi Demokryta (...) — Cyceron, Księgi akademickie (Academica), II, 23. [przypis tłumacza]
350. In virtute (...) haberemus — Cicero, De natura deorum, III, 36. [przypis tłumacza]
351. Pozydoniusz, uciśniony (...) chorobą (...) złem — Cyceron, Rozmowy tuskulańskie, II, 25. [przypis tłumacza]
352. re (...) gloriantem — Cicero, Tusculanae disputationes, II, 13. [przypis tłumacza]
353. Karneades odwiedził Archezilausa (...) — Cyceron, O granicach dobra i zła, V, 31. [przypis tłumacza]
354. Dionizjusz Herakleotes (...) — Cyceron, O granicach dobra i zła, V, 31. [przypis tłumacza]
355. Filozof Pyrrhon, popadłszy na morzu w niebezpieczeństwo (...) — Diogenes Laertios, Pyron z Elidy [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, IX, 68. [przypis tłumacza]
356. krzepciejszy — bardziej krzepki; silniejszy. [przypis edytorski]
357. pożądańszy — dziś popr.: bardziej pożądany. [przypis edytorski]
358. ze wszystkich włoskich poetów najwdzięczniej ukształtowany na wzór starożytnej i czystej poezji — Torquato Tasso, autor Jerozolimy Wyzwolonej. [przypis tłumacza]
359. segnius (...) sentiunt — Livius Titus, Ab Urbe condita, XXX, 21. [przypis tłumacza]
360. pungit (...) valentem — Stephanus Boetianus, Poemata. [przypis tłumacza]
361. Nimium (...) mali — Ennius fragm. [przypis tłumacza]
362. Istud (...) corpore — Cicero, Tusculanae disputationes, III, 6. [przypis tłumacza]
363. Levationes (...) ponit — Cicero, Tusculanae disputationes, III, 15. [przypis tłumacza]
364. Suavis (...) memoria — Cicero, De finibus bonorum et malorum, II, 32. [przypis tłumacza]
365. Est situm (...) meminerimus — Cicero, De finibus bonorum et malorum, I, 17. [przypis tłumacza]
366. Memini (...) volo — Cicero, De finibus bonorum et malorum, II, 32. [przypis tłumacza]
367. qui (...) ausus — Cicero, De finibus bonorum et malorum, II, 3. [przypis tłumacza]
368. Qui (...) sol — Lucretius, De rerum natura, III, 1056. [przypis tłumacza]
369. Iners (...) est — Seneca, Oedipus, III, 7. [przypis tłumacza]
370. Potare (...) haberi — Horatius, Epistulae, I, 5, 14. [przypis tłumacza]
371. Pol (...) error — Horatius, Epistulae, II, 2, 138. [przypis tłumacza]
372. Było to omamienie podobne obłędowi Trazylausa (...) — Atenajos, Uczta mędrców, XII. [przypis tłumacza]
373. Ἐν τῷ φρονεῖν γὰρ μηδὲν ἥδιστος βίος — Bo wśród nierozumności najsłodsze życie [red. WL: Sofokles, Ajas, w.554]. [przypis tłumacza]
374. Gdzie wiele mądrości (...) — Biblia, Koh 1:18. [przypis tłumacza]
375. Placet (...) resiste — Seneca, Epistulae morales ad Lucilium. [przypis tłumacza]
376. Aut (...) abeat — „Albo niech pije, albo niech odejdzie”; Cicero, Tusculanae disputationes, V, 4. [przypis tłumacza]
377. (...) w wymowie Gaskończyka, który łatwo przemienia B w V — wymawiane w ten sposób, słowa te brzmią: „aut vivat, aut abeat” [niech żyje albo niech odejdzie; red. WL]. [przypis tłumacza]
378. Vivere (...) aetas — Horatius, Epistulae, II, 2, 213. [przypis tłumacza]
379. Democritum (...) ipse — Lucretius, De rerum natura, III, 1052. [przypis tłumacza]
380. co powiedział Antystenes (...) — Plutarch, O niekonsekwencjach stoików (De Stoicorum repugnantiis), 24. [przypis tłumacza]
381. Krates powiadał (...) postronkiem — Diogenes Laertios, Życie Krates z Teb, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VI, 86. [przypis tłumacza]
382. Di (...) avvocati — „W obojej ręce węzły wielkie pozwów miała,/ W zanadrze sobie długich procesów natkała,/ W torbie u pasa miała plenipotencyje,/ Skrutynia i rady, i informacyje,/ Przez które sprawiedliwość opak wywracają/ I przez które ubogie łupią i zdzierają./ Za nią, przed nią i z obu boków szli praktycy/ I, z prokuratorami, pisarze, prawnicy”; Ariosto, Orland Szalony, XIV, 84 (przekład Piotra Kochanowskiego). [przypis tłumacza]
383. snadnie (daw.) — łatwo. [przypis edytorski]
384. prześcipność — spryt; wyrafinowanie. [przypis edytorski]
385. mało rozumieć o sobie — dziś: nie mieć o sobie wygórowanego mniemania; nie być zarozumiałym. [przypis edytorski]
386. wolej (daw.) — lepiej. [przypis edytorski]
387. ἡ δεισιδαιμονία καθάπερ πατρὶ τῷ τυφῷ πείθεται — przypisywane Sokratesowi (Jan Stobaeus, Sermones, XXII). [przypis edytorski]
388. zarozumienie (daw.) — zarozumiałość. [przypis edytorski]
389. Melius (...) nesciendo — Augustinus Aurelius, De ordine, II, 16. [przypis tłumacza]
390. Sanctius (...) scire — Tacitus, Germania, 34. [przypis tłumacza]
391. Atque (...) nefas — Platon, Timajos w tłumaczeniu Cycerona, 2. [przypis tłumacza]
392. Immortalia (...) notantes — Lucretius, De rerum natura, V, 122. [przypis tłumacza]
393. Jakoż (...) przystępu — ustęp w cudzysłowie wzięty jest z Cycerona, O naturze bogów, III, 15. [przypis tłumacza]
394. Arystoteles uważa (...) — Arystoteles, Etyka nikomachejska, VII, 1. [przypis tłumacza]
395. Neque (...) omnia — Cicero, De natura deorum, I, 17. [przypis tłumacza]
396. Zniweczę mądrość mędrców (...) — Biblia, 1 Kor, 1:19–21. [przypis tłumacza]
397. Wellejusz wymawia Kocie i Cyceronowi (...) — Cyceron, O naturze bogów, I, 17. [przypis tłumacza]
398. Ferecydes, jeden z siedmiu mędrców (...) — Diogenes Laertios, Ferekydes z Syros, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, I, 122. [przypis tłumacza]
399. Omnes (...) vitae — Cicero, Academica, I, 12. [przypis tłumacza]
400. Dicendum (...) diffidens — Cicero, De divinatione, II, 3. [przypis tłumacza]
401. Qui vigilans (...) videnti — Lucretius, De rerum natura, III, 1061, 1059. [przypis tłumacza]
402. Ktokolwiek szuka jakiejś rzeczy, przychodzi do tego punktu (...) — Sekstus Empiryk, Zarysy pirrońskie, początek. [przypis tłumacza]
403. Nil (...) fatetur — Lucretius, De rerum natura, IV, 470. [przypis tłumacza]
404. Filozofią pyrrończyków jest chwiać się (...) — Cyceron, Księgi akademickie (Academica), IV, 67. [przypis tłumacza]
405. ad quamcumque (...) adhaerescunt — Cicero, Academica, II, 3. [przypis tłumacza]
406. hoc liberiores (...) potestas — Cicero, Academica, II, 3. [przypis tłumacza]
407. Chwyćcież się bodaj najcelniejszej opinii (...) — większość myśli, zawartych w tym ustępie, zaczerpnięta jest z Cycerona (Księgi akademickie [Academica], II, 33). [przypis tłumacza]
408. Ut quum (...) sustineatur — Cicero, Academica, I, 12. [przypis tłumacza]
409. pirronizm (...) nawet autorowie przedstawiają go nieco ciemno i rozmaicie — Sekstus Empiryk, Zarysy pirrońskie, I, 2, 6. [przypis tłumacza]
410. Non enim (...) voluit — Cicero, De divinatione, I, 18. [przypis tłumacza]
411. prześcipny (daw.) — sprytny, wyrafinowany. [przypis edytorski]
412. „Bierz — powiada Eklezjasta — rzeczy wedle oblicza i smaku (...) — Biblia, Koh 3:22. [przypis edytorski]
413. Dominus scit (...) vanae sunt — Biblia, Ps 94 (93):11. [przypis tłumacza]
414. quam (...) norunt (łac.) — której uczeni raczej domyślają się niż ją znają. [przypis tłumacza]
415. Ut potero (...) sequens — Cicero, Tusculanae disputationes, I, 9. [przypis tłumacza]
416. Si forte (...) requiratis — w tłumaczeniu Cycerona: Platon, Timajos, 3. [przypis tłumacza]
417. Qui requirunt (...) nota — Cicero, De natura deorum, I, 3. [przypis tłumacza]
418. σχοτεινος (gr.) — ciemny. [przypis tłumacza]
419. snadno a. snadnie (daw.) — łatwo. [przypis edytorski]
420. Clarus (...) cernunt — Lucretius, De rerum natura, I, 640. [przypis tłumacza]
421. Cycero gani niektórych przyjaciół, iż zwykli poświęcać astrologii (...) — Cyceron, O powinnościach, I, 16. [przypis tłumacza]
422. Filozofowie cyrenajscy gardzili (...) — Diogenes Laertios, Arystyp z Cyreny, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, II, 92. [przypis tłumacza]
423. Zenon (...) ogłosił za bezużyteczne wszystkie nauki wyzwolone — Diogenes Laertios, Zenon z Kition, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VII, 32. [przypis tłumacza]
424. parum (...) profuerunt — Sallustius, Bellum Iugurthinum, 85. [przypis tłumacza]
425. W różny sposób (...) nieboże — Montaigne cytuje ten dwuwiersz z przekładu Plutarcha przez Amyota (O zamilknięciu wyroczni, 25). [przypis tłumacza]
426. Cogitationes (...) providentiae — Biblia, Mdr 9:14. [przypis tłumacza]
427. Demokryt, zjadłszy przy stole figi, które smakowały miodem (...) — Plutarch, Zagadnienia biesiadne, I, 10; wg innego odczytania Demokryt jadł nie figi, lecz ogórka. [przypis edytorski]
428. Satius (...) nihil — Seneca, Epistulae morales ad Lucilium, 88. [przypis tłumacza]
429. na uściech — daw. forma Msc. lm; dziś: na ustach. [przypis edytorski]
430. Unicuique (...) vi — Seneca, Suasoriae, 4. [przypis tłumacza]
431. Non tam (...) voluisse — Seneca, Controversiae. [przypis tłumacza]
432. Iupiter (...) genitrixque — Valerius Soranus, u Augustyna: Augustinus Aurelius, De civitate Dei, VII, 9, 11. [przypis tłumacza]
433. Ze wszystkich wiar, jakie święty Paweł znalazł we czci w Atenach, ta, którą święcili „Bóstwu ukrytemu i nieznanemu” (...) — Biblia, Dz 17:23n. [przypis edytorski]
434. nié ma — forma z daw. é (tzw. e pochylonym); tu czytanym jak i. [przypis edytorski]
435. dzierżyć — trzymać. [przypis edytorski]
436. ociec (daw., gw.) — ojciec. [przypis edytorski]
437. Tales, który pierwszy zgłębiał takie przedmioty, uwielbił jako bóstwo ducha (...) — wszystkie te przykłady z: Cyceron, O naturze bogów. [przypis tłumacza]
438. Ego (...) genus — Ennius u Cycerona, w: Cicero, De divinatione, II, 50. [przypis tłumacza]
439. Quae (...) videri — Lucretius, De rerum natura, V, 123. [przypis tłumacza]
440. Formae (...) iracundias — Cicero, De natura deorum, II, 28. [przypis tłumacza]
441. Quid (...) inanes — Aulus Persius Flaccus, Satirae, II, 61. [przypis tłumacza]
442. Egipcjanie z bezwstydną przezornością zabraniali (...) — Augustyn z Hippony, Państwo Boże, XVIII, 5. [przypis tłumacza]
443. Skoro człowiek tak pragnął upodobnić się Bogu, lepiej by uczynił (...) — Cyceron, Rozmowy tuskulańskie, I, 26. [przypis tłumacza]
444. Secreti (...) relinquunt — Vergilius, Aeneida, VI, 443. [przypis tłumacza]
445. Oko niezdolne (...) dla swoich — Biblia, 1 Kor, 2:9. [przypis tłumacza]
446. Hector (...) equo — Ovidius Tristia III, 11, 27. [przypis tłumacza]
447. Quod mutatur (...) migrant — Lucretius, De rerum natura, III, 756. [przypis tłumacza]
448. Nec (...) nostra — Lucretius, De rerum natura, III, 859. [przypis tłumacza]
449. Scilicet (...) toto — Lucretius, De rerum natura, III, 562. [przypis tłumacza]
450. Inter enim (...) omnes — Lucretius, De rerum natura, III, 872. [przypis tłumacza]
451. Et nihil (...) apti — Lucretius, De rerum natura, III, 857. [przypis tłumacza]
452. Tyberiusz Semproniusz, który kazał spalić na ofiarę Wulkanowi (...) Paweł Emilian ofiarował w tenże sposób Marsowi i Minerwie (...) — Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta, XLI, 16 i XLV, 33. [przypis tłumacza]
453. Sulmone (...) umbris — Vergilius, Aeneida, X, 517. [przypis tłumacza]
454. Getowie uważają się za nieśmiertelnych (...) — Herodot, Dzieje, IV, 94. [przypis tłumacza]
455. Amestris, matka Kserksesa (...) kazała zagrzebać żywcem naraz czternastu młodzianków — Plutarch, O zabobonności, 13 i Herodot, Dzieje, VII, 114. [przypis tłumacza]
456. Tantum (...) malorum — Lucretius, De rerum natura, I, 102. [przypis tłumacza]
457. Lakończycy delektowali swą Dianę katorgą młodych chłopiąt (...) — Plutarch, Powiedzenia spartańskie. [przypis tłumacza]
458. Et casta (...) parentis — Lucretius, De rerum natura, I, 99. [przypis tłumacza]
459. Quae fuit (...) occidissent — Cicero, De natura deorum, I, 1, 6. [przypis tłumacza]
460. pomysł Polikratesa, tyrana Samos (...) — Herodot, Dzieje, III, 41–42. [przypis tłumacza]
461. Tantus (...) saeviunt — Augustinus Aurelius, De civitate Dei, VI, 10. [przypis tłumacza]
462. ubi iratos (...) intulit — Augustinus Aurelius, De civitate Dei, VI, 10. [przypis tłumacza]
463. Saepius (...) facta — Lucretius, De rerum natura, I, 83. [przypis tłumacza]
464. Infirmum (...) hominibus — Biblia, 1 Kor 1:25. [przypis tłumacza]
465. Stylpon filozof (...) — Diogenes Laertios, Stilpon z Megary [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, II, 117. [przypis tłumacza]
466. feruła (z łac. ferula) — berło, pałka. [przypis edytorski]
467. żali a. zali — czy, czyż. [przypis edytorski]
468. Omnia (...) omnem — Lucretius, De rerum natura, VI, 679. [przypis tłumacza]
469. Terramque (...) innumerabili — Lucretius, De rerum natura, II. 1085. [przypis tłumacza]
470. Cum in summa (...) crescat — Lucretius, De rerum natura, II, 1077. [przypis tłumacza]
471. Quare (...) aether — Lucretius, De rerum natura, II, 1064. [przypis tłumacza]
472. jeśli istnieje więcej światów, jak to mniemali Demokryt, Epikur (...) — Diogenes Laertios, Demokryt z Abdery oraz Epikur [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, IX, 44 i X, 89n. [przypis edytorski]
473. [inne światy] mają może zgoła inny kształt i inne ustawy. Epikur wyobraża je sobie albo podobne, albo niepodobne (...) — Epikur wskazywał, że przede wszystkim nasz, ziemski świat może być rozmaity co do swego kształtu i ruchu, por. Diogenes Laertios, Epikur [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, X, 88. [przypis edytorski]
474. Anaksagoras twierdził (...) — Cyceron, Księgi akademickie (Academica), IV, 23 i 31. [przypis tłumacza]
475. wedle Metrodora Chiosa (...) — Cyceron, Księgi akademickie (Academica), IV, 23. [przypis tłumacza]
476. Τὶς δ οἰδεν (...) ἔοτι — z nieznanego utworu Eurypidesa, przytaczane przez Diogenesa Laertiosa (Pyrron z Elidy [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, IX, 73), Platona (Gorgiasz, 492d), Sekstusa Empiryka (Zarysy pirrońskie, III, 24). [przypis edytorski]
477. uczniowie Melissa (...) przysięgają, że nie ma ruchu — por. Diogenes Laertios, Melissos z Samos, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, IX, 24. [przypis tłumacza]
478. Nauzyfanes sądzi, iż (...) nie masz nic pewnego, prócz niepewności — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, LXXXVIII, 44. [przypis tłumacza]
479. Parmenides mniema (...) jest tylko Jedno — por. Platon, Parmenides; Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, LXXXVIII, 44–45. [przypis tłumacza]
480. Zenon, iż nawet Jedno nie jest i że nie ma nic — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, LXXXVIII, 44–45. [przypis edytorski]
481. przyroda rzeczy jest jeno fałszywym albo czczym cieniem — cytat z Seneki, Listy moralne do Lucyliusza, LXXXVIII, 46; por. też: Cyceron, Księgi akademickie (Academica), IV, 27. [przypis edytorski]
482. Ileż zwad (...) stworzyła na świecie wątpliwość co do znaczenia sylaby hoc — Montaigne ma tu na myśli kontrowersję katolików i protestantów w kwestii dogmatu transsubstancjacji. [przypis tłumacza]
483. Cóż wiem ja — słowa te (Que sais-je?), wzięte jako dewizę Montaigne’a, umieszczano wielokrotnie pod jego portretem. [przypis tłumacza]
484. W każdym razie (...) aby dwa razy dwa nie było cztery — Pliniusz, Historia naturalna, II, 7. [przypis tłumacza]
485. Cras (...) vexit — Horatius, Odae, III, 29, 43. [przypis tłumacza]
486. Mirum (...) successu — Plinius, Naturalis historia, II, 23. [przypis tłumacza]
487. magna (...) negligunt — Cicero, De natura deorum, II, 66. [przypis tłumacza]
488. nec (...) curant — Cicero, De natura deorum, III, 35. [przypis tłumacza]
489. Deus (...) parvis — Augustinus Aurelius, De civitate Dei, XI, 22. [przypis tłumacza]
490. quod beatum (...) alteri — Cicero, De natura deorum, I, 17. [przypis tłumacza]
491. „Ludzie — powiada św. Paweł — (...) zmienili chwałę nieskazitelnego Boga w obraz skazitelnego człowieka” — Biblia, Rz 1:23. [przypis edytorski]
492. owej zacnej białej głowy, Faustyny — przydomek „zacnej” daje Montaigne ironicznie, Faustyna bowiem, żona Marka Aurelego, była głośną z rozwiązłego życia. [przypis tłumacza]
493. Quod finxere, timent — Lucanus, Pharsalia, I, 486. [przypis tłumacza]
494. quasi (...) dominantur — Cicero, De natura deorum. [przypis tłumacza]
495. Thazyjczycy, w nagrodę dobrodziejstw Agezilausa (...) — Plutarch, Powiedzenia spartańskie. [przypis tłumacza]
496. Nosse (...) datum — Lucanus, Pharsalia, I, 452. [przypis tłumacza]
497. Jeśli Bóg jest, jest istotą żyjącą (...) wszystko to stworzone jest przez człowieka i w odniesieniu do niego — cały ten ustęp jest kompilacją różnych ustępów z Cycerona, O naturze bogów. [przypis tłumacza]
498. Non (...) inquit — Horatius, Satirae, II, 2, 19. [przypis tłumacza]
499. Profecto (...) comparant — Augustinus Aurelius, De civitate Dei, XII, 15. [przypis tłumacza]
500. Paulina (...) mniemając, iż obcuje z bogiem Serapisem (...) — por. Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela (znane też jako Starożytności żydowskie), XVIII, 3, 4; drobna omyłka autora: bogiem tym miał być nie Serapis, lecz Anubis. [przypis edytorski]
501. Warro, najsubtelniejszy i najuczeńszy pisarz łaciński, pisze w swoich teologicznych księgach, iż zakrystian Herkulesa (...) — Marek Terencjusz Warron, komentowany przez Augustyna z Hippony (Państwo Boże, VI, 7), skąd znamy przytoczoną opowieść. [przypis edytorski]
502. Platon z urodzenia pochodził od bogów (...) twierdzono jeszcze prócz tego (...) — Diogenes Laertios, Platon, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, III, 2. [przypis tłumacza]
503. Ze wszystkich kształtów najpiękniejszy jest ludzki (...) — Cyceron, O naturze bogów, I, 18. [przypis tłumacza]
504. Ita est (...) humana — Cicero, De natura deorum, I, 27. [przypis tłumacza]
505. Tam blanda (...) natura — Cicero, De natura deorum, I, 27. [przypis tłumacza]
506. Domitosque (...) veteris — Horatius, Odae, II, 12, 6. [przypis tłumacza]
507. Neptunus (...) tenet — Vergilius, Aeneida, II, 610. [przypis tłumacza]
508. Kaunijczycy, z troskliwości o panowanie własnych bogów (...) — Herodot, Dzieje, I, 172. [przypis tłumacza]
509. adeo (...) deos — Livius Titus, Ab Urbe condita, XXVII, 23. [przypis tłumacza]
510. Hic illius (...) fuit — Vergilius, Aeneida, I, 16. [przypis tłumacza]
511. O Sancte (...) oblines — Cicero, De Divinatione, II, 56. [przypis tłumacza]
512. Pallada (...) venerandus — Ovidius, Fasti, III, 81. [przypis tłumacza]
513. Iunctaque (...) avo — Ovidius, Fasti, I, 294. [przypis tłumacza]
514. Bywają nawet tak mizerni i ladajacy [bogowie] (...) — Hezjod, Prace i dnie, 252. [przypis tłumacza]
515. Quos (...) sinamus — Ovidius, Metamorphoses, I, 194. [przypis tłumacza]
516. Istnieją starzy i zmurszali, istnieją śmiertelni [bogowie] (...) — Plutarch, O poglądach zdrowego rozsądku przeciw stoikom (De communibus notitiis adversus Stoicos), 27. [przypis tłumacza]
517. żali (daw.) — czyż. [przypis edytorski]
518. Iovis incunabula Creten — Ovidius, Metamorphoses, XIII, 99. [przypis tłumacza]
519. Quum (...) fallitur — Augustinus Aurelius, De civitate Dei, IV, 31. [przypis tłumacza]
520. Spyta ktoś Zenona, co to natura (...) — Cyceron, O naturze bogów, II, 22. [przypis tłumacza]
521. w oczach Sokratesa, który uważał (...) — Ksenofont, Wspomnienia o Sokratesie, IV, 7, 7. [przypis tłumacza]
522. w oczach Sokratesa (...) — Ksenofont, Wspomnienia o Sokratesie, IV, 7, 2. [przypis tłumacza]
523. Temo (...) ordo — Ovidius, Metamorphoses, II, 107. [przypis tłumacza]
524. Mundus (...) acceptat — Varro, [w:] Valerius Probus, De notis. [przypis tłumacza]
525. chyba — pomyłka; por. chybić. [przypis edytorski]
526. Czyż nie czytałem w Platonie (...) — Montaigne źle tu zrozumiał tekst Platona, który mówi, iż: „poezja jest z natury swojej ciemna i pełna zagadek”. [przypis tłumacza]
527. Latent (...) possit — Cicero, Academica, II, 39. [przypis tłumacza]
528. szruba — dziś: śruba. [przypis edytorski]
529. kamera (daw.) — pokój, pomieszczenie. [przypis edytorski]
530. Quod (...) plagas — Ennius, Iphigenia, cytowany w: Cicero, De divinatione. Montaigne się myli: nie są to słowa Demokryta, lecz Cyceron kierował je przeciw niemu. [przypis edytorski]
531. Quae mare (...) discors — Horatius, Epistulae, I, 12, 16. [przypis tłumacza]
532. Omnia (...) abdita — Plinius, Naturalis historia, II, 37. [przypis tłumacza]
533. Modus (...) homo est — Augustinus Aurelius, De civitate Dei, XXI, 10. [przypis tłumacza]
534. duszy (...) którą Tales (...) przypisywał nawet rzeczom pospolicie uważanym za martwe — Diogenes Laertios Tales z Miletu, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, I, 24. [przypis tłumacza]
535. Ignoratur (...) se — Lucretius, De rerum natura, I, 113. [przypis tłumacza]
536. wedle Asklepiadesa gra zmysłów — Sekstus Empiryk, Zarysy pirrońskie, II, 5 i Cyceron, Rozmowy tuskulańskie, I, 10. [przypis tłumacza]
537. podług Empedoklesa, ze krwi — Makrobiusz, Komentarz do Snu Scypiona, I, 14 i Cyceron, Rozmowy tuskulańskie, I, 9. [przypis tłumacza]
538. Sanguineam vomit ille animam — Vergilius, Aeneida, IV, 349. [przypis tłumacza]
539. wedle Pozydoziusza, Kleanta (...) gorąco, albo kompleksja gorąca — Diogenes Laertios, Zenon z Kition [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VIII, 156–157. [przypis tłumacza]
540. [wedle] Galena gorąco (...) — por. Galen, Quod animi mores corporis temperatura Sequantur. [przypis edytorski]
541. Igneus (...) origo — Vergilius, Aeneida, VI, 730. [przypis tłumacza]
542. wedle Hipokrata duch rozprzestrzeniony po ciele — Makrobiusz, Komentarz do Snu Scypiona I, 14. [przypis tłumacza]
543. wedle Warona powietrze (...) — Laktancjusz O gniewie Bożym, 17, 5. [przypis tłumacza]
544. wedle Zenona piąta esencja z czterech elementów — Cyceron, Rozmowy tuskulańskie, I, 9 i 10. [przypis tłumacza]
545. wedle Ksenokrata i Egipcjan liczba ruchoma — Makrobiusz, Komentarz do Snu Scypiona, I, 14. [przypis tłumacza]
546. Habitum (...) dicunt — Lucretius, De rerum natura, III, 100. [przypis tłumacza]
547. harum (...) viderit — Cicero, Tusculanae disputationes, I, 11. [przypis tłumacza]
548. Heraklit, który uważał, iż wszystko jest pełne dusz i demonów (...) — Diogenes Laertios, Heraklit z Efezu, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, IX, 7. [przypis tłumacza]
549. Hipokrates i Herofilus mieszczą ją w komorze mózgu — Sekstus Empiryk, Przeciw uczonym. [przypis tłumacza]
550. Demokryt i Arystoteles w całym ciele — Plutarch, O mniemaniach filozofów (De placitis philosophorum), IV, 5. [przypis tłumacza]
551. Ut bona (...) valentis — Lucretius, De rerum natura, III, 103. [przypis tłumacza]
552. Hic exultat (...) mulcent — Lucretius, De rerum natura, III, 142. [przypis tłumacza]
553. stoicy dookoła i wewnątrz serca, Erasistratus na spojeniu błony czaszkowej z kością — [lokują duszę; red. WL] Plutarch, O mniemaniach filozofów (De placitis philosophorum), IV, 5. [przypis tłumacza]
554. Galen mniemał, iż każda część ciała ma swoją duszę — Plutarch, O mniemaniach filozofów (De placitis philosophorum), IV, 5. [przypis tłumacza]
555. Qua facie (...) quidem est — Cicero, Tusculanae disputationes, I, 28. [przypis tłumacza]
556. dlatego (...) uniżamy ku żołądkowi szczękę — Claudius Galenus, De placitis Hippocratis et Platonis, II, 2. [przypis tłumacza]
557. zwierzę na dwu nogach, bez pierza (...) oskubawszy bowiem żywego kapłona, obnosili go, wołając: „oto człowiek Platonowy” — kpiącym był Diogenes, por. Diogenes Laertios, Diogenes z Synopy, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, V, 40. [przypis edytorski]
558. To, co jest obdarzone rozumem (...) — ten cytat i nast. z Cicerona, O naturze bogów, III, 9. [przypis tłumacza]
559. chyba (daw.) — błąd; por. chybić: nie trafić. [przypis edytorski]
560. usty — daw. N.lm; dziś: ustami. [przypis edytorski]
561. nihil tam (...) philosophorum — Cicero, De divinatione, II, 38. [przypis tłumacza]
562. Medium (...) lustrat — Claudian, Panegyricus de sexto consulatu honorii Augustii, VI, 411. [przypis tłumacza]
563. Caetera pars (...) movetur — Lucretius, De rerum natura, III, 144. [przypis tłumacza]
564. Deum (...) locum — Vergilius, Georgica, IV, 221. [przypis tłumacza]
565. Największa część starożytnych mniemała (...) popierając to podobieństwem dzieci do rodziców — Plutarch, O odwlekaniu kary przez bogów, 19. [przypis tłumacza]
566. Instillata (...) bonis — Horatius, Odae, IV, 4, 29. [przypis tłumacza]
567. Denique (...) toto — Lucretius, De rerum natura, III, 741, 746. [przypis tłumacza]
568. Si in corpus (...) tenemus — Lucretius, De rerum natura, III, 671. [przypis tłumacza]
569. Nam si tartopere (...) errat — Lucretius, De rerum natura, III, 674. [przypis tłumacza]
570. Gigni (...) mentem — Lucretius, De rerum natura, III, 446. [przypis tłumacza]
571. Mentem (...) videmus — Lucretius, De rerum natura, III, 509. [przypis tłumacza]
572. Corpoream (...) laborat — Lucretius, De rerum natura, III, 176. [przypis tłumacza]
573. Vis (...) veneno — Lucretius, De rerum natura, III, 498. [przypis tłumacza]
574. Vis (...) undae — Lucretius, De rerum natura, III, 491. [przypis tłumacza]
575. Morbis (...) cadenti — Lucretius, De rerum natura, III, 464. [przypis tłumacza]
576. Quippe (...) procellas — Lucretius, De rerum natura, III, 801. [przypis tłumacza]
577. Simul (...) fatiscit — Lucretius, De rerum natura, III, 459. [przypis tłumacza]
578. contrahi (...) decidere — Zenon u Cycerona (De divinatione, II, 58). [przypis tłumacza]
579. Non alio (...) dolore — Lucretius, De rerum natura, III. [przypis tłumacza]
580. Oko naszego rozumu (...) — Arystoteles, Metafizyka II, 1. [przypis tłumacza]
581. mniemanie o nieśmiertelności duszy, o którym powiada Cycero (...) — Cyceron, Rozmowy tuskulańskie, I, 16. [przypis tłumacza]
582. rem (...) probantium — Seneca, Epistulae morales ad Lucilium, 102. [przypis tłumacza]
583. Somnia (...) optantis — Cicero, Academica, II, 38. [przypis tłumacza]
584. Perdam (...) reprobabo — Biblia, 1 Kor, 1:19. [przypis tłumacza]
585. Ipsa (...) attritio — Augustinus Aurelius, De civitate Dei, XI, 22. [przypis tłumacza]
586. Quum (...) persuasione — Seneca, Epistulae morales ad Lucilium, 117. [przypis tłumacza]
587. usuram (...) negant — Cicero, Tusculanae disputationes, I, 31. [przypis tłumacza]
588. O pater (...) cupido — Vergilius, Aeneida, VI. 719. [przypis tłumacza]
589. Orygines każe im wiekuiście wędrować (...) od złego do dobrego stanu. — Augustyn z Hippony, Państwo Boże, XXI, 17. [przypis edytorski]
590. Warro przytacza mniemanie (...) — Augustyn z Hippony, Państwo Boże, XXII, 28. [przypis tłumacza]
591. przy czym wszelako kary i nagrody na drugim świecie są jeno doczesne, jako i życie na tym oto jest doczesne — Laktancjusz, Podstawy nauki Bożej, VII, 23. [przypis tłumacza]
592. przepomnieć (daw.) — przypomnieć. [przypis edytorski]
593. Denique (...) insinuetur — Lucretius, De rerum natura, III, 777. [przypis tłumacza]
594. (...) jego rozprawy o Księżycu i o Demonie Sokratesa — Plutarch, O obliczu widniejącym na tarczy księżyca. [przypis tłumacza]
595. Archelaus fizyk (...) stali się z niejakiego mlecznego błota wydzielonego przez gorąco ziemi — Diogenes Laertios, Archelaos, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, II, 17. [przypis tłumacza]
596. Pitagoras powiada, iż nasienie ludzkie (...) — Plutarch, O mniemaniach filozofów, V, 3. [przypis tłumacza]
597. Quasi (...) nesciat — Plinius, Naturalis historia, II, 1. [przypis tłumacza]
598. Ty, Pani, dla której podjąłem trud rozwinięcia tak obszernego wywodu — Małgorzata, królowa Nawarry. [przypis tłumacza]
599. Chi troppo s’assottiglia, si scavezza — Petrarka, Canzone, XXII, 48. [przypis tłumacza]
600. qui certis (...) defendere — Cicero, Tusculanae disputationes, II, 2. [przypis tłumacza]
601. menzala — w chiromancji linia przecinająca środek dłoni od palca wskazującego do małego. [przypis tłumacza]
602. Ut hymettia (...) usu — Ovidius, Metamorphoses, X, 248. [przypis tłumacza]
603. Non potest (...) comprehendendi — Cicero, Academica, II, 41. [przypis tłumacza]
604. Mulciber in Troiam, pro Troia stabat Apollo — Ovidius, Tristia, I. [przypis tłumacza]
605. Inter (...) interest — Cicero, Academica, II, 28. [przypis tłumacza]
606. odczuwalibyśmy je zawsze w jeden i ten sam sposób (...) — aksjomat scholastyki: Quidquid recipitur, ad modum recipientis recipitur. [przypis tłumacza]
607. Posterior (...) quaeque — Lucretius, De rerum natura, V, 1413. [przypis tłumacza]
608. Kleomenesowi, synowi Anaksandrydasa (...) inne mam też myśli i zachcenia — Plutarch, Powiedzenia spartańskie. [przypis tłumacza]
609. Gaudeat de bona fortuna — Niech się cieszy szczęściem. [przypis tłumacza]
610. łasownik (daw.) — łakomczuch a. złodziej. [przypis edytorski]
611. Tales (...) terras — Cyceron z Hom. Odae 18, 135. [przypis tłumacza]
612. quis sub Arcto (...) Securus — Horatius, Odae, I, 26, 3. [przypis tłumacza]
613. We własnych pismach nawet nie zawsze odnajdę kształt pierwszego pomyślenia (...) — wyznanie to sprzeciwia się temu, co Montaigne twierdzi na innym miejscu, iż nigdy nie poprawia tego, co napisze. [przypis tłumacza]
614. Velut (...) vento — Catullus, Carmina, 25, 12. [przypis tłumacza]
615. Semper (...) furore — Cicero, Tusculanae disputationes, IV, 23. [przypis tłumacza]
616. ut maris (...) queat — Cicero, Tusculanae disputationes, V, 6. [przypis tłumacza]
617. Czyż to nie jest zuchwalstwem ze strony filozofii mniemać (...) dwie naturalne drogi, aby wnijść do komory bogów i przeznać bieg losów, to szał i sen — myśl zawartą w tym ustępie zaczerpnął Montaigne z Cycerona: O wróżeniu (De divinatione), I, 57. [przypis tłumacza]
618. cale — całkiem, zupełnie. [przypis edytorski]
619. przyroda (daw.) — natura, charakter. [przypis edytorski]
620. Qualis (...) relinquit — Vergilius, Aeneida, XI, 624. [przypis tłumacza]
621. Kleantes Samijczyk (...) wpadł na myśl twierdzić, iż to ziemia się obraca — Plutarch, O obliczu widniejącym na tarczy księżyca, 4. [przypis tłumacza]
622. Nicetas z Syrakuzy (...) wpadł na myśl twierdzić, iż to ziemia się obraca — Cyceron, Księgi akademickie (Academica), IV, 39. [przypis tłumacza]
623. Sic volvenda (...) honore — Lucretius, De rerum natura, V, 1275. [przypis tłumacza]
624. Nam (...) videtur — Lucretius, De rerum natura, V, 1411. [przypis tłumacza]
625. Kapłani egipscy powiadali Herodotowi, iż od czasu ich pierwszego króla (...) słońce zmieniło cztery razy swą drogę (...) — por. Herodot, Dzieje, II, 142. W relacji Herodota nie ma mowy o zamianie miejscami morza i lądu: podkreśla się, że mimo zmian na niebie, w Egipcie nie zmieniło się nic związanego z ziemią lub Nilem. [przypis edytorski]
626. Heraklit twierdził, iż świat uczyniony jest z ognia (...) — Diogenes Laertios, Heraklit z Efezu, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, IX, 8. [przypis tłumacza]
627. sigillatim (...) perpetui — Apuleius, De Deo Socratis. [przypis tłumacza]
628. Aleksander spisał dla swej matki opowiadanie egipskiego kapłana (...) — Augustyn z Hippony, Państwo Boże, XII, 10. [przypis tłumacza]
629. et plaga (...) facit — Vegetius, Epitoma rei militaris, I, 2. [przypis tłumacza]
630. Athenis (...) valentes — Cicero, De fato IV. [przypis tłumacza]
631. Quid enim (...) peracti — Iuvenalis, Satirae, X, 4. [przypis tłumacza]
632. Coniugium (...) uxor — Iuvenalis, Satirae, X, 352. [przypis tłumacza]
633. Attonitus (...) odit — Ovidius, Metamorphoses, XI, 128. [przypis tłumacza]
634. virga (...) sunt — Biblia, Ps 23(22):4. [przypis tłumacza]
635. Si consilium (...) sibi — Iuvenalis, Satirae, X, 346. [przypis tłumacza]
636. azard — hazard, ryzyko. [przypis edytorski]
637. w sprawie najwyższego dobra człowieka (...) narodziło się dwieście osiemdziesiąt osiem sekt — Augustyn z Hippony, Państwo Boże, XIX, 2. [przypis tłumacza]
638. Qui autem (...) disputat — Cicero, De finibus bonorum et malorum, V, 5. [przypis tłumacza]
639. Tres (...) duobus — Horatius, Epistulae, II, 2, 61. [przypis tłumacza]
640. Nil (...) beatum — Horatius, Epistulae, I, 6, 1. [przypis tłumacza]
641. Arystoteles uważa za cechę wielkoduszności, aby nic nie podziwiać (...) — Arystoteles, Etyka nikomachejska IV, 8. [przypis tłumacza]
642. Wedle Archezilausa, utrzymywanie ducha w niezłomnym i statecznym sądzie, to jest dobro (...) — Sekstus Empiryk, Zarysy pirrońskie, I, 33. [przypis tłumacza]
643. ów starożytny bóg (...) obyczaj miejsca, gdzie przynależy — Apollo (patrz: Ksenofont, Wspomnienia o Sokratesie, I, 3, 1). [przypis tłumacza]
644. wrzkomo (daw.) — rzekomo. [przypis edytorski]
645. Gentes (...) amore — Ovidius, Metamorphoses, X, 331. [przypis tłumacza]
646. nihil itaque (...) artis est — Cicero, De finibus bonorum et malorum, V, 60. [przypis tłumacza]
647. Dionizjusz tyran ofiarował Platonowi suknię (...) Arystyp zasię przyjął — Diogenes Laertios, Arystyp z Cyreny, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, II, 78. [przypis edytorski]
648. (...) że Dionizjusz napluł mu w twarz (...) Diogenes, zajęty płukaniem kapusty (...) — Diogenes Laertios, Arystyp z Cyreny, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, II, 67 i 68. [przypis tłumacza]
649. Bellum (...) pacis — Vergilius, Aeneida, III, 359. [przypis tłumacza]
650. Upominano Solona (...) — Diogenes Laertios, Solon z Salaminy, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, I, 63. [przypis tłumacza]
651. Żona Sokratesa podsycała swą boleść (...) — Diogenes Laertios, Sokrates, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, II, 35. [przypis tłumacza]
652. Inde (...) colit — Iuvenalis, Satirae, XV, 37. [przypis tłumacza]
653. Et obscoenas (...) sint — Cicero, Tusculanae disputationes, V, 33; Cicero, De finibus bonorum et malorum, III, 20; Seneca, Epistulae morales ad Lucilium, 123. [przypis tłumacza]
654. wymówka, jaką Dicearch czyni samemu Platonowi — Cyceron, Rozmowy tuskulańskie, IV, 33 i 34. [przypis tłumacza]
655. Chryzyp powiadał, iż szczery filozof wywróci tuzin koziołków (...) — Plutarch, O niekonsekwencjach stoików (De Stoicorum repugnantiis), 31. [przypis tłumacza]
656. Metroklesowi zdarzyło się pierdnąć nieco przygłośno (...) — Diogenes Laertios, Metrokles z Maronei, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VI, 94. [przypis tłumacza]
657. Moechus (...) arrigere — Martialis, Epigrammata, III, 70. [przypis tłumacza]
658. Nullus (...) homo es — Martialis, Epigrammata, I, 74. [przypis tłumacza]
659. Spytano jednego filozofa (...) sadzę człowieka — anegdota ta, powtarzana powszechnie o Diogenesie, nie znajduje potwierdzenia w żadnym ze źródeł starożytnych (Bayle). [przypis tłumacza]
660. pewien wielki pobożny autor uważa tę czynność za tak koniecznie zobowiązaną do krycia się i wstydu (...) — Augustyn z Hippony, Państwo Boże, XIV, 20. [przypis tłumacza]
661. Diogones bowiem (...) nasycić swój brzuch, pocierając go — por. Diogenes Laertios, Diogenes z Synopy, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VI, 69. [przypis tłumacza]
662. Gdy go ktoś pytał (...) na ulicy jeść mi się chce — Diogenes Laertios, Diogenes z Synopy, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VI, 58. [przypis tłumacza]
663. Hipparchię przyjęto do kompanii Kratesa (...) — Diogenes Laertios, Hipparchia, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VI, 96. [przypis tłumacza]
664. Z tego (...) Heraklit i Protagoras dowodzili (...) — Sekstus Empiryk, Zarysy pirrońskie, I, 29 i 32. [przypis tłumacza]
665. Protagoras uważał, iż prawdziwym jest dla każdego (...) Epikurejczycy mieszczą wszelki sąd w zmysłach (...) Platon mniemał, iż sąd o prawdzie — Cyceron, Księgi akademickie (Academica), IV, 7. [przypis tłumacza]
666. Via (...) mentis — Lucretius, De rerum natura, V, 103. [przypis tłumacza]
667. Invenies (...) Debet — Lucretius, De rerum natura, IV, 479, 483. [przypis tłumacza]
668. Cycero powiada, iż Chryzyp, próbując poniżyć siłę i zdatność zmysłów (...) — Cyceron, Księgi akademickie (Academica), IV, 27. [przypis tłumacza]
669. An poterunt (...) revincent — Lucretius, De rerum natura, IV, 487. [przypis tłumacza]
670. Seorsum (...) cuique est — Lucretius, De rerum natura, IV, 490. [przypis tłumacza]
671. Poznajemy jabłko wszystkimi naszymi zmysłami (...) — wywód zaczerpnięty z: Sekstus Empiryk, Zarysy pirrońskie I, 14. [przypis tłumacza]
672. Quidquid (...) videtur — Lucretius, De rerum natura, V, 577. [przypis tłumacza]
673. Nec tamen (...) noli — Lucretius, De rerum natura, IV, 380, 387. [przypis tłumacza]
674. Proinde (...) fugienda — Lucretius, De rerum natura, IV, 500. [przypis tłumacza]
675. Exstantesque (...) raptim — Lucretius, De rerum natura, IV, 398, 390, 421. [przypis tłumacza]
676. Auferimur (...) Amor — Ovidius, Remedia amoris, I, 343. [przypis tłumacza]
677. Cunctaque (...) ardet — Ovidius, Metamorphoses, III, 424. [przypis tłumacza]
678. Oscula (...) artus — Ovidius, Metamorphoses, X, 256. [przypis tłumacza]
679. byle na pochyłości znajdowało się drzewo albo złom skały, aby zatrzymać nieco wzrok i rozproszyć go, już to nam daje ulgę i umocnienie (...) — Plutarch, O słuchaniu, 2. [przypis tłumacza]
680. ut despici (...) non possit — Livius Titus, Ab Urbe condita, XLIV, 6. [przypis tłumacza]
681. ów mądry filozof wyłupił sobie oczy (...) — Demokryt; por. Cicero, (O granicach dobra i zła, V, 29); ale Cycero podaje fakt ten jako niepewny, a Plutarch wręcz mu przeczy (O ciekawości, 11). [przypis tłumacza]
682. Fit (...) timore — Cicero, De divinatione, I, 37. [przypis tłumacza]
683. Wiele osób, słysząc, jak ktoś żuje głośno (...) — Plutarch, O powściąganiu gniewu, 6. [przypis tłumacza]
684. Et solem (...) Thebas — Vergilius, Aeneida, IV, 470. [przypis tłumacza]
685. Multimodis (...) vigere — Lucretius, De rerum natura, IV, 1152. [przypis tłumacza]
686. In rebus (...) remotae — Lucretius, De rerum natura, IV, 812. [przypis tłumacza]
687. Demokryt powiadał, iż bogowie i zwierzęta (...) — Plutarch, O mniemaniach filozofów, IV, 10. [przypis tłumacza]
688. Tantaque (...) conficit ipsa — Lucretius, De rerum natura, IV, 638. [przypis tłumacza]
689. Lurida (...) tuentur — Lucretius, De rerum natura, IV, 333. [przypis tłumacza]
690. cierpiący na chorobę, którą lekarze nazywają Hyposphagma (...) — Sekstus Empiryk, Zarysy pirrońskie, I, 14. [przypis tłumacza]
691. Bina lucernarum (...) corpora bina — Lucretius, De rerum natura, IV, 451. [przypis tłumacza]
692. Et vulgo (...) colore — Lucretius, De rerum natura, IV, 72. [przypis tłumacza]
693. Ut cibus (...) ex se — Lucretius, De rerum natura, III, 703. [przypis tłumacza]
694. Denique (...) orta est — Lucretius, De rerum natura, IV, 516. [przypis tłumacza]
695. obecność (daw.) — tu: teraźniejszość. [przypis edytorski]
696. Pitagoras twierdził, iż wszelka materia jest chwiejna i płynna (...) Heraklit, iż nigdy człowiek nie zanurzył się dwa razy w tej samej rzece — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, VIII. [przypis tłumacza]
697. Żadna śmiertelna substancja (...) bez początku i końca — ustęp objęty cudzysłowem cytuje Montaigne dosłownie z XII rozdziału traktatu Plutarcha O E delfickim, we współczesnym przekładzie Amyota. [przypis tłumacza]
698. Mutat (...) cogit — Lucretius, De rerum natura, V, 826. [przypis tłumacza]
699. O, cóż za szpetna i plugawa rzecz jest człowiek (...) — Seneka, Przedmowa (Praefacione) do Zagadnienia przyrodnicze (Quaestiones naturales), ks. I. [przypis tłumacza]
700. Provehimur (...) recedunt — Vergilius, Aeneida, III, 72. [przypis tłumacza]
701. Iamque (...) repletum — Lucretius, De rerum natura, II, 1165. [przypis tłumacza]
702. łacno (daw.) — łatwo. [przypis edytorski]
703. tot (...) deos — Seneca [Maior] Suasoriae I, 4. [przypis tłumacza]
704. żali a. zali (daw.) — czy, czyż. [przypis edytorski]
705. Italiam (...) mei — Lucretius, De rerum natura, V, 579. [przypis tłumacza]
706. Credit (...) mari — Lucretius, De rerum natura, V, 653. [przypis tłumacza]
707. Ille (...) texit — Vergilius, Georgica, I, 466. [przypis tłumacza]
708. Non tanta (...) fulgor — Plinius, Naturalis historia, II, 8. [przypis tłumacza]
709. Ów okrutny cesarz rzymski powiadał (...) iż pragnie, by czuli śmierć — cesarz Kaligula, por. Swetoniusz, Gajus Kaligula, 30 [w:] Żywoty cezarów. [przypis edytorski]
710. (...) mawiał o takim, iż mu się wymknął — autor myli dwu różnych cesarzy, odnosząc się wcześniej do słów Kaliguli, ale w tym miejscu przytaczając słowa cesarza Tyberiusza o samobójstwie Karnulusa, por. Swetoniusz, Tyberiusz, 61 [w:] Żywoty cezarów. [przypis edytorski]
711. Vidimus (...) — Lucanus, Pharsalia, IV, 178. [przypis tłumacza]
712. Impiger (...) coacta — Lucanus, Pharsalia, IV, 798. [przypis tłumacza]
713. Abruzzy — położone w środkowych Włoszech najwyższe pasmo Apeninów. [przypis edytorski]
714. W czasie wojen domowych Cezara, Lucjusz Domicjusz wzięty do niewoli w Abruzzach (...) — drobna pomyłka autora: Lucjusz Domicjusz Ahenobarbus, oblężony przez Cezara w Corfinium, zażył truciznę obawiając się niewoli; por. Plutarch, Cezar, 34 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis edytorski]
715. Plautowi Sylwanowi, babka jego Urgulania posłała (...) sztylet (...) — Tacyt, Roczniki, IV, 22. [przypis tłumacza]
716. Albucilla za czasu Tyberiusza, próbując sobie zadać śmierć (...) — Tacyt, Roczniki, VI, 48. [przypis edytorski]
717. Toż samo trafiło się hetmanowi Demostenesowi po wyprawie sycylijskiej — Plutarch, Nikiasz, 27 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis tłumacza]
718. C. Fimbria, ugodziwszy się zbyt słabo błagał sługę (...) — Appian z Aleksandrii, Wojny z Mitrydatesem, 60 [w:] Historia rzymska. [przypis tłumacza]
719. Ostoriusz (...) nie mogąc się posłużyć własnym ramieniem, nie raczył użyć dłoni swego sługi inaczej, jak tylko po to, aby trzymał (...) sztylet (...) — Tacyt, Roczniki, XVI, 15. [przypis edytorski]
720. Cesarz Hadrian (...) kazał swemu lekarzowi (...) — Jan Ksifilinos, Życie Hadriana. [przypis tłumacza]
721. „Krótka śmierć (...) najwyższym szczęściem (...)” — Pliniusz, Historia naturalna, VII, 53. [przypis edytorski]
722. Emori (...) estimo — Cicero, Tusculanae quaestiones [wyd. też pod tytułem: Tusculanae disputationes], I, 8. [przypis tłumacza]
723. Pomponiusz Attykus (...), będąc chory (...) — por. Korneliusz Nepos, Pomponiusz Attyk [w:] Żywoty wybitnych mężów. [przypis tłumacza]
724. płużyć (daw.) — służyć, działać dobroczynnie, wspomagać. [przypis edytorski]
725. Historia filozofa Kleantesa (...) — Diogenes Laertios, Kleantes z Assos [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VII, 176. [przypis tłumacza]
726. Tuliusz Marcelinus (...) powiada Seneka (...) — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, LXXVII. [przypis tłumacza]
727. Invitum (...) occidendi — Horatius, Ars poetica, 467. [przypis tłumacza]
728. natrącić — wspomnieć o czymś; nadmienić. [przypis edytorski]
729. solum (...) superbius — Plinius, Naturalis historia, II, 7. [przypis tłumacza]
730. In aequo (...) amittendae — Seneca, Epistulae morales ad Lucilium, XCVIII. [przypis tłumacza]
731. Si nunquam (...) parens — Ovidius, Amores II, 19, 27. [przypis tłumacza]
732. omnium (...) crescit — Seneca, De beneficiis, VII, 9. [przypis tłumacza]
733. Galla (...) torquent — Martialis, Epigrammata, IV, 37. [przypis tłumacza]
734. Likurg nakazał, iż praktyki małżeństw lakońskich nie mogą się odbywać inaczej jak kryjomo (...) — Plutarch, Likurg, 15, 3 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis tłumacza]
735. Et languor (...) spiritus — Horatius, Epodes, XI. 9. [przypis tłumacza]
736. Kurtyzana Flora powiada (...) — Plutarch, Pompejusz, 2 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis tłumacza]
737. Quod petiere (...) surgunt — Lucretius, De rerum natura, IV, 1076. [przypis tłumacza]
738. Katon (...) uprzykrzył sobie żonę, póki była jego (...) — autor nadinterpretuje relację Plutarcha (Kato Młodszy 25 i 52 [w:] Żywoty sławnych mężów): Katon, ulegając naleganiom swego bezdzietnego przyjaciela, Hortensjusza, zgodził się rozwieść z żoną Marcją, by tamten mógł ją poślubić. Po śmierci Hortensjusza Katon wziął owdowiałą Marcję ponownie za żonę. [przypis edytorski]
739. Transvolat (...) captat — Horatius, Satirae I, 2, 108. [przypis tłumacza]
740. nisi (...) esse mea — Ovidius, Amores II, 19, 47. [przypis tłumacza]
741. Tibi (...) dolet — Terentius, Phormio I, 3, 9. [przypis tłumacza]
742. Si qua (...) amantem — Ovidius, Amores II, 19, 47. [przypis tłumacza]
743. Contemnite (...) heri — Propertius, Elegiae II, 14, 19. [przypis tłumacza]
744. Et fugit (...) videri — Vergilius, Aeneida, III, 65. [przypis tłumacza]
745. Interdum (...) moram — Propertius, Elegiae II, 15, 6. [przypis tłumacza]
746. Quod licet (...) urit — Ovidius, Amores II, 19, 3. [przypis tłumacza]
747. Latius (...) serpunt — Rutilius, Itinerar I, 397. [przypis tłumacza]
748. snać a. snadź (daw.) — widocznie, prawdopodobnie, najwyraźniej. [przypis edytorski]
749. Historycy greccy wspominają o Argipeach (...) — Herodot, Dzieje, IV, 23. [przypis tłumacza]
750. Furem (...) praeterit — Seneca, Epistulae morales ad Lucilium, LXVIII. [przypis tłumacza]
751. Gloria (...) hominibus — Biblia, Łk 2:14. [przypis tłumacza]
752. snadnie (daw.) — łatwo. [przypis edytorski]
753. Zbliż się chlubo Achiwów, Odysie z Itaki! — Homer, Odyseja, Pieśń XII (przekład Siemieńkiego). [przypis tłumacza]
754. Owi filozofowie powiadali, że wszystka chwała świata (...) — Cyceron, O granicach dobra i zła, III, 17. [przypis tłumacza]
755. Gloria (...) tantum est — por. Iuvenalis, Satirae, VII, 81. [przypis edytorski]
756. Posłuchajmy ostatnich słów Epikura (...) — por. Cyceron, O granicach dobra i zła, II, 30; u Diogenesa Laertiosa (Epikur [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, X, 22) odbiorca nazywa się Idomeneus. [przypis edytorski]
757. punkt testamentu, w którym żąda, aby „Amynomachus i Timokrates (...) mają się zbierać przez pamięć jego i Metrodora” — Diogenes Laertios, Epikur [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, X, 18. [przypis edytorski]
758. Karneades (...) utrzymywał, iż sława sama z siebie godna jest pożądania — Cyceron, O granicach dobra i zła, III, 17. [przypis edytorski]
759. snadno a. snadnie (daw.) — łatwo. [przypis edytorski]
760. Paulum (...) virtus — Horatius, Odae IV, 9, 29. [przypis tłumacza]
761. Sext. Peducens, oddając G. Plotiusowi skarb zawierzony mu (...) — Cyceron, O granicach dobra i zła, II, 17. [przypis edytorski]
762. M. Krassus i Q. Hortensjusz, których (...) cudzoziemiec pewien powołał do dziedziczenia w fałszywym testamencie (...) — Cyceron, O powinnościach, III, 18. [przypis tłumacza]
763. Meminerint (...) suam — Cicero, De officiis, III, 10. [przypis tłumacza]
764. Profecto (...) obscuratque — Sallustius, Catilina 8. [przypis tłumacza]
765. quasi (...) non sit — Cicero, De officiis, I, 4. [przypis tłumacza]
766. Vera (...) iudicat — Cicero, De officiis, I, 19. [przypis tłumacza]
767. Gloria nostra (...) conscientiae nostrae — Biblia, 2 Kor 1:12. [przypis tłumacza]
768. Credo (...) apresso — „Wierzę, że na ostatku zimy znamienite/ Dzieła porobił; ale iż były zakryte,/ I jam do tego czasu o nich nic nie słyszał,/ Nie winienem, że o nich nic nie będę pisał./ Bo Orland więcej był zwykł czynić, niźli swoje/ Sprawy potem powiadać i czci godne boje,/ I wszystkie jego dzieła nie były wiedziane/ Okrom tych, które były od świadków widziane” (Ariosto Orland szalony XI, 81; przekład Piotra Kochanowskiego). [przypis tłumacza]
769. Virtus (...) surae — Horatius, Odae III 2, 17. [przypis tłumacza]
770. non emolumento (...) decore — Cicero, De finibus bonorum et malorum I, 10. [przypis tłumacza]
771. An quidquam (...) universos — Cicero, Tusculanae quaestiones [wyd. też pod tytułem: Tusculanae disputationes], V, 36. [przypis tłumacza]
772. Kto bądź troszczy się o to, aby się im podobać (...) — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, XCI. [przypis tłumacza]
773. Nil (...) multitudinis — Livius Titus, Ab Urbe condita, XXXI, 34. [przypis tłumacza]
774. Ego (...) laudetur — Cicero, De finibus bonorum et malorum, II, 15. [przypis tłumacza]
775. Dedit (...) iuvarent — Quintilianus, Institutio oratoria, I. 12. [przypis tłumacza]
776. Pewien marynarz (...) tak mówił do Neptuna podczas wielkiej burzy (...) — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, LXXXV. [przypis tłumacza]
777. przedsię — przecież, a jednak. [przypis edytorski]
778. Risi (...) dolos — Ovidius, Heroides, I, 18. [przypis tłumacza]
779. Laudari (...) belle — Persius, Satirae I, 47. [przypis tłumacza]
780. nie lża (daw.) — nie wolno, nie trzeba. [przypis edytorski]
781. Falsus (...) mendacem — Horatius, Epistulae I, 16, 39. [przypis tłumacza]
782. Non (...) extra — Persius, Satirae I, 5. [przypis tłumacza]
783. Nunc (...) violae — Persius, Satirae I, 37. [przypis tłumacza]
784. Casus (...) — Iuvenalis, Satirae VIII, 9. [przypis tłumacza]
785. Ad nos (...) aura — Vergilius, Aeneida, VII, 646. [przypis tłumacza]
786. Lakończycy, idąc do bitwy, składali ofiary Muzom (...) — Plutarch, Powiedzenia spartańskie. [przypis tłumacza]
787. Quos (...) recondit — Vergilius, Aeneida, V, 302. [przypis tłumacza]
788. Recte (...) officium est — Seneca, Epistulae morales ad Lucilium, LXXXI. [przypis tłumacza]
789. ut tragici (...) non possunt — Cicero, De natura deorum I, 20. [przypis tłumacza]
790. Tymon (...) nazywał go wielkim fabrykantem cudów (...) — cytowany przez Diogenesa Laertiosa, Platon [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, III, 26. [przypis tłumacza]
791. Religia Beduinów, jako poświadcza pan de Joinville (...) — Joinville, Pamiętniki, 48. [przypis tłumacza]
792. azardować — ryzykować. [przypis edytorski]
793. In ferrum (...) vitae — Lucretius, De rerum natura, I, 461. [przypis tłumacza]
794. ut enim (...) gloriosum — Cicero, De finibus bonorum et malorum, II, 15. [przypis tłumacza]
795. Quae (...) facit — Ovidius, Amores, III, 4, 4. [przypis tłumacza]
796. Ille (...) senis — Horatius, Satirae II, 1, 30. [przypis tłumacza]
797. nec id Rutilo (...) fuit — Tacitus, Agricola I. [przypis tłumacza]
798. wydwarzanie — wydziwianie, popisywanie się. [przypis edytorski]
799. nadętości cesarza Konstantyna (...) — Ammianus Marcellinus, Dzieje rzymskie, XXI, 16. [przypis tłumacza]
800. nie pomału (daw.) — niemało; por. konstrukcję: po trochu. [przypis edytorski]
801. Mediocribus (...) columnae — Horatius, Ars poetica, 372. [przypis tłumacza]
802. Verum (...) poeta — Martialis, Epigrammata XII, 62, 13. [przypis tłumacza]
803. Dionizjusz starszy (...) w porze olimpijskich igrzysk (...) Nawet marynarze ocaleni z rozbicia podsycali to mniemanie — por. Diodor Sycylijski, Biblioteka historyczna, XIV, 109. [przypis tłumacza]
804. Cum relego (...) lini — Ovidius, Epistulae ex Ponto, I, 5, 15. [przypis tłumacza]
805. winien (...) ofiarę Gracjom (...) jak o kimś powiada Plutarch (...) — Platon doradzał taką ofiarę Ksenokratesowi: Plutarch, Zalecenia małżeńskie, 28. [przypis edytorski]
806. Si quid enim placet (...) omnia Gratiis — Anonymus. [przypis tłumacza]
807. brevis (...) fio — Horatius, Ars poetica, V, 35. [przypis tłumacza]
808. Platon powiada, że długość lub zwięzłość (...) — Platon, Państwo, X. [przypis tłumacza]
809. Messala w Tacycie skarży się na wąski krój odzieży (...) i na kształt ławek — Tacyt, Dialog o mówcach, 29; Messala nie skarżył się na kształt ławek, lecz na prowadzenie procesów sądowych w zamkniętych salach i według ustalonego porządku, przez co mówcom brakuje żywiołowej reakcji tłumów. [przypis edytorski]
810. Agros (...) vigebant — Lucretius, De rerum natura V, 1109. [przypis tłumacza]
811. Dworzanin — [tu:] Dzieło Del Cortegiano, Baltazara del Castiglione. [przypis tłumacza]
812. Mali ludzie, powiada Arystoteles mogą być ładni, ale nie piękni — Arystoteles, Etyka nikomachejska, IV, 7. [przypis tłumacza]
813. Etiopczycy i Indianie (powiada), wybierając królów i urzędników (...) — Arystoteles, Polityka, IV, 4. [przypis edytorski]
814. Ipse (...) supra est — Vergilius, Aeneida VII, 783. [przypis tłumacza]
815. speciosus forma proe filiis hominum — Biblia, Ps 45(44):3. [przypis tłumacza]
816. co się zdarzyło (...) Filopemonowi (...) — Plutarch, Filopojmen, 2 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis tłumacza]
817. przygorący — zbyt gorący. [przypis edytorski]
818. Unde (...) villis — Martialis, Epigrammata II, 26, 5. [przypis tłumacza]
819. Minutatim (...) aetas — Lucretius, De rerum natura, II, 1131. [przypis tłumacza]
820. Singula (...) euntes — Horatius, Epistulae II, 2, 55. [przypis tłumacza]
821. Molliter (...) laborem — Horatius, Satirae II, 2, 12. [przypis tłumacza]
822. Tanti (...) aurum — Iuvenalis, Satirae III, 54. [przypis tłumacza]
823. Non agimur (...) priores — Horatius, Epistulae II, 2, 201. [przypis tłumacza]
824. Haec (...) furibus — Horatius, Epistulae I, 6, 45. [przypis tłumacza]
825. by — tu: choćby. [przypis edytorski]
826. Dubia (...) mala — Seneca Agamemnon III, 1, 29. [przypis tłumacza]
827. Spem pretio non emo — Terentius, Adelphoe, II, 3. 11. [przypis tłumacza]
828. Alter (...) arenas — Propertius, Elegiae III, 3, 23. [przypis tłumacza]
829. Capienda (...) est — Seneca Agamemnon II, 1, 47. [przypis tłumacza]
830. Cui (...) palmae — Horatius, Epistulae I, 1, 51. [przypis tłumacza]
831. Turpe (...) genu — Propertius, Elegiae III, 9, 5. [przypis tłumacza]
832. Nunc (...) agna — Iuvenalis, Satirae XIII, 60. [przypis tłumacza]
833. Nil (...) bonitas — Cicero, Pro Ligario, 12. [przypis tłumacza]
834. Raczej pozwoliłbym, aby sprawy moje szły na złamanie karku (...) — Arystoteles, Etyka nikomachejska, IV, 8. [przypis tłumacza]
835. kto nie umie się maskować, ten nie umie rządzić — Ulubiona maksyma Ludwika XI. [przypis tłumacza]
836. Quo (...) probitatis — Cicero, De officiis II, 9. [przypis tłumacza]
837. Arystyp powiadał, że głównym owocem, jaki ma ze swej filozofii (...) — swobodna interpretacja wypowiedzi Arystypa, por. Diogenes Laertios, Arystyp z Cyreny [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, II, 68. [przypis edytorski]
838. Grzegorz Trepezont, właśc. Jerzy z Trapezuntu (1395–1484) — grecki tłumacz, uczony i humanista; publikował i wykładał we Włoszech, gdzie zyskał wielkie uznanie. Zmarł w podeszłym wieku, zapomniawszy wszystkiego, co wcześniej wiedział. [przypis edytorski]
839. Plenus (...) perfluo — Terentius, Eunuchus I, 2, 25. [przypis tłumacza]
840. Memoria (...) continet — Cicero, Academica, II, 7. [przypis tłumacza]
841. czym się dzieje (daw.) — w jaki sposób się dzieje. [przypis edytorski]
842. Nasutus (...) nihil — Martialis, Epigrammata II, 13. [przypis tłumacza]
843. przepomnieć (daw.) — zapomnieć. [przypis edytorski]
844. Ne si (...) intero — Petrarka. [przypis tłumacza]
845. filozof Chryzyp powiadał, iż od swoich nauczycieli (...) chce się nauczyć jeno samych dogmatów (...) — Diogenes Laertios, Chryzyp [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VII, 179. [przypis tłumacza]
846. Dum (...) impellitur — Terentius, Andria I, 6, 32. [przypis tłumacza]
847. sors cecidit super Mathiam — Biblia, Dz 1:26. [przypis tłumacza]
848. krzepciej — silniej; por. krzepki. [przypis edytorski]
849. ipsa (...) lubrica — Cicero, Academica, II, 21. [przypis tłumacza]
850. Iusta (...) illa — Tibullus IV, 41. [przypis tłumacza]
851. rozprawy Machiawela — słynna książka Il principe [Książę; Red. WL]. [przypis tłumacza]
852. Caedimur (...) hostem — Horatius, Epistulae II, 2, 97. [przypis tłumacza]
853. Nunquam (...) supersint — Iuvenalis, Satirae VIII, 183. [przypis tłumacza]
854. Mihi (...) doctus — Lucretius, De rerum natura V, 959. [przypis tłumacza]
855. Nemo (...) descendere — Persius, Satirae IV, 23. [przypis tłumacza]
856. zdrowymi przykłady — daw. forma N.lm; dziś: zdrowymi przykładami. [przypis edytorski]
857. omnino (...) omittas — Cicero, De officiis I, 31. [przypis tłumacza]
858. Faciasne (...) magistri — Horatius, Satirae II, 3. 253. [przypis tłumacza]
859. plus (...) sapit — Lactantius, Divinarum Institutionum Libri, III, 5. [przypis tłumacza]
860. Non recito (...) lavantes — Horatius, Satirae I, 4, 73. [przypis tłumacza]
861. Non equidem (...) loquimur — Persius, V, 19. [przypis tłumacza]
862. Paterna (...) affectus — Augustyn, De Civitate Dei, I, 13. [przypis tłumacza]
863. Ne (...) olivis — Martialis, Epigrammata XIII, I, 1. [przypis tłumacza]
864. Et (...) tunicas — Catullus, 95, 4. [przypis tłumacza]
865. żali (daw.) — czyż. [przypis edytorski]
866. Wal (...) trzy — z Epistoły Marota: Frippelines, valet de Maort, à Sagon. [przypis tłumacza]
867. Być prawdomównym, powiadał Pindar (...) — Klemens Aleksandryjski, Stromata, VI, 10. [przypis tłumacza]
868. u Francuzów kłamać (...) gwara — Si peirent Francus, quid navi faciet, qui periuriam ipsum sermonis genus putat esse, non criminis? (Salwian z Marsylii, O rządach bożych, IV, 14). [przypis tłumacza]
869. zadać łgarstwo — zarzucić kłamstwo. [przypis edytorski]
870. O swobodzie sumienia — rozdział ten jest prawie dosłownym przekładem z Ammianusa Marcellinusa, Dzieje rzymskie. [przypis tłumacza]
871. Medio (...) angat — Lucretius, De rerum natura, IV, 1130. [przypis tłumacza]
872. Ipsa (...) premit — Seneca, Epistulae morales ad Lucilium, LXXIV. [przypis tłumacza]
873. Bogowie sprzedają nam wszelkie dobro (...) — cytat z Epicharma z Kos, przytoczony przez Ksenofonta (Wspomnienia o Sokratesie, II, 1, 20). [przypis edytorski]
874. Sokrates mówi (...) boleść i rozkosz — w Fedonie Platona. [przypis tłumacza]
875. Est (...) voluptas — Ovidius, Tristia IV, 3, 27. [przypis tłumacza]
876. powiada niejaki Attalus w Senece (...) — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, LXIII. [przypis tłumacza]
877. Minister (...) amariores — Catullus 27, 1. [przypis tłumacza]
878. Nullum (...) malum est — Seneca, Epistulae morales ad Lucilium, LXIX. [przypis tłumacza]
879. Omne magnum (...) rependitur — Tacitus, Annales, XIV, 44. [przypis tłumacza]
880. volutantibus (...) animi — Livius Titus, Ab Urbe condita, XXXII, 20. [przypis tłumacza]
881. powiadali starożytni o Symonidesie (...) na pytanie zadane mu przez króla Hierona — pytanie o to, czym jest lub jakie jest bóstwo (Cyceron, O naturze bogów, I, 22). [przypis edytorski]
882. cale (daw.) — całkiem, całkowicie. [przypis edytorski]
883. Cesarz Wespazjan przyciśniony chorobą (...) ”Cesarzowi (...) trzeba umierać na nogach” — Swetoniusz, Boski Wespazjan, 24 [w:] Żywoty cezarów. [przypis tłumacza]
884. Cesarz Hadrian takoż (...) — por. Eliusz Spartianus, Eliusz (Lucius Aelius Verus), 6 [w:] Historycy cesarstwa rzymskiego. Żywoty cesarzy od Hadriana do Numeriana (Historia Augusta). [przypis tłumacza]
885. Znam takiego [księcia] — można mniemać, iż Montaigne mówi tu o Henryku IV. [przypis tłumacza]
886. Ksenofon [powiada] o [młodzieży] perskiej — por. Ksenofont, Wychowanie Cyrusa (Cyropedia), I, 2, 16. [przypis tłumacza]
887. powiada Seneka, iż starzy Rzymianie trzymali młodzież zawsze na nogach (...) — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, LXXXVIII. [przypis tłumacza]
888. Victor (...) invoco deos — Livius Titus, Ab Urbe condita, 2, 45. [przypis tłumacza]
889. król Fezu (...) wygrał (...) bitwę — w r. 1578. Opowieść zaczerpnięta z: Jacques Auguste de Thou, Historia sui temporis LXV. [przypis tłumacza]
890. coacervanturque (...) fuga — Livius Titus, Ab Urbe condita, 21, 25. [przypis tłumacza]
891. Cezar powiada, iż Lucjusz Wibuliusz Rufus (...) pędził dniem i nocą (...) — [w:] O wojnie domowej, III, 11. [przypis tłumacza]
892. Cezar wedle tego, co podaje Swetoniusz, robił sto mil dziennie — Swetoniusz, Boski Juliusz, 57 [w:] Żywoty cezarów. [przypis edytorski]
893. per dispositos (...) pervenit — Livius Titus, Ab Urbe condita, 37, 7. [przypis tłumacza]
894. Wynalazek Cecyny dla przesyłania nowin rodzinie (...) — Pliniusz, Historia naturalna, X, 24. [przypis tłumacza]
895. w Rzymie (...) gołębie (...) przynosiły odpowiedź — Pliniusz, Historia naturalna, X, 87. [przypis tłumacza]
896. Et patimur (...) incumbit — Iuvenalis, Satirae VI, 291. [przypis tłumacza]
897. W traktacie w Bretigny Edward trzeci (...) ku Anglii — Froissart, I, 213. [przypis tłumacza]
898. Nil (...) heris — Catullus 61, 77. [przypis tłumacza]
899. Likurg (...) kazał przemocą upijać helotów (...) — por. Plutarch, Likurg, 28 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis tłumacza]
900. przyzwalali swego czasu, aby zbrodniarze (...) służyli żywcem na pastwę dla lekarzy (...) — Celsus Aulus Cornelius, De medicina; we wstępie autor potępia to postępowanie. [przypis tłumacza]
901. Quid (...) voluptas — Prudentius, Libri contra Symmachum. [przypis tłumacza]
902. Arripe (...) armis — Prudentius, Liber contra Symmachum II, 643. [przypis tłumacza]
903. consurgit (...) rumpi — Prudentius, Liber contra Symmachum II, 617. [przypis tłumacza]
904. Nunc (...) quiescunt — Manilius, Astronomica, IV, 225. [przypis tłumacza]
905. Hos (...) viriles — Statius, Silvae. [przypis edytorski]
906. Cezar (...) odjął był królowi Dejotarowi jego królestwo — Cyceron, O wróżeniu, (De divinatione), II, 37. [przypis tłumacza]
907. Swetoniusz powiada, iż (...) wydobył z króla Ptolomeusza trzy miliony (...) talarów — por. Swetoniusz, Boski Juliusz, 54 [w:] Żywoty cezarów; w oryginale jest to sześć tysięcy talentów. [przypis tłumacza]
908. Tot (...) nummis — Claudian, In eutropium I, 203. [przypis tłumacza]
909. Marek Antoni powiada, iż wielkość rzymskiego ludu (...) — Plutarch, Antoniusz, 8 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis tłumacza]
910. Antioch (...) przybył doń C. Popiliusz jako wysłaniec senatu — Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta, XLV, 12. [przypis edytorski]
911. Ut haberent (...) reges — Tacitus, Agricola. [przypis tłumacza]
912. był przesycony i obciążony nadmiarem monarchii i władztw (...) — Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta, IV, 12. [przypis tłumacza]
913. Tantum (...) podagram — Martialis, Epigrammata VII, 39, 8. [przypis tłumacza]
914. u Apiana (...) historię o kimś, kto (...) zaczął udawać ślepego (...) istotnie postradał wzrok — był to Geta, por. Appian z Aleksandrii, Wojny domowe, IV, 41 [w:] Historia rzymska. [przypis edytorski]
915. opowiada Seneka w jednym z listów — por. Seneka Listy moralne do Lucyliusza, L. [przypis tłumacza]
916. kciuki są to naczelne palce ręki (...) ich łaciński rodowód (...) — kciuk: pollax; pollere: być silnym. [przypis tłumacza]
917. αντιχειρ — transkr.: antixeir. [przypis edytorski]
918. Sed nec vocibus excitata blandis (...) surgit — Martialis, Epigrammata, XII, XCVII, 7–8. [przypis edytorski]
919. Fautor utroqne (...) ludum — Horatius, Epistulae, I, 18, 66. [przypis tłumacza]
920. converso (...) populariter — Iuvenalis, Satirae III, 36. [przypis tłumacza]
921. August zagarnął na skarb dobra szlachcica rzymskiego (...) — Swetoniusz, Boski August, 24 [w:] Żywoty cezarów. [przypis tłumacza]
922. Ktoś (...) kazał poucinać kciuki zwyciężonym, aby im odjąć możność walczenia i władania wiosłem — dowódca ateński Filokles, podczas wojny peloponeskiej, por. Plutarch, Lizander, 9 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis edytorski]
923. W Lakonii nauczyciel karał dzieci (...) kąsał je w wielki palec. — Plutarch, Likurg, 18 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis edytorski]
924. Nec (...) iuvenci — Claudian, Deprecatio ad Hadrianum, 30. [przypis tłumacza]
925. Et lupus (...) fera est — Ovidius, Tristia III, 5, 35. [przypis tłumacza]
926. między świadki — daw. forma N.lm; dziś: (...) świadkami. [przypis edytorski]
927. Powiadano Arystotelesowi, iż ktoś o nim źle mówił (...) — Diogenes Laertios, Arystoteles [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, V, 18. [przypis tłumacza]
928. Primitiae (...) rudimenta — Vergilius, Aeneida, XI, 156. [przypis tłumacza]
929. Non schivar (...) a voto — „Nie dybią na się ani się składają / Nic jem szermierskie sztuki nie pomogą / Pełnemi razy skąpeli być mają, / W cieniu i w gniewie rozeznać nie mogą./ Słyszeć, że miecze straszny dźwięk dawają, / A żaden kroku nie ustąpi nogą:/ Ta stoi w miejscu, a ręką pracuje, / Coraz nowy sztych i cięcie znajduje”, Tasso, Jerozolima wyzwolona XII, 55, tłum. Piotr Kochanowski. [przypis tłumacza]
930. przykładu Cezara, który (...) nakazał (...) aby starali się kaleczyć w twarz — Plutarch, Gajusz Juliusz Cezar, 45 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis tłumacza]
931. Filopemon potępił siłowanie się (...) — Plutarch, Filopojmen, 3 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis tłumacza]
932. Cuncta (...) timet — Claudianus, In eutropium I, 182. [przypis tłumacza]
933. Między skazanymi (...) państwa — całe to opowiadanie jest zaczerpnięte i niezbyt wiernie powtórzone z Liwiusza: Tytus Liusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta, XL, 4. [przypis tłumacza]
934. Wszystko co jest ponad zwykłą śmierć, zda mi się czystym okrucieństwem — pogląd ten ściągnął na autora przyganę cenzury papieskiej (por. Od tłumacza). [przypis tłumacza]
935. Krezus (...) kazał drapać (...) stąd umarł — Herodot, Dzieje, I, 92. [przypis tłumacza]
936. Grzegorz Sechel (...) jego dworzan — Joachim Cureus, Gentis Silesiae annales (Kronika Śląska). [przypis tłumacza]
937. porównują Katona cenzora z Katonem młodszym — żyjący w czasach wojen punickich Katon Starszy (234–149 p.n.e.), zwany też Cenzorem, był pradziadem żyjącego u schyłku republiki, skonfliktowanego z Juliuszem Cezarem, Katona Młodszego (95–46 p.n.e.). Obaj nosili to samo imię: Marcus Porcius Cato, w historiografii rozróżniani są po przydomku. [przypis edytorski]
938. Kato (...) w późnej starości jął się uczyć greckiego języka — Plutarch, Kato Starszy, 2 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis tłumacza]
939. ganiono (...) Flaminiusza za to, iż jako dowódcę wojsk (...) zabawiającego się modlitwą — Plutarch, Porównanie Filopojmena i Tytusa Kwinkcjusza Flaminiusza, 2 [w:] Żywoty równoległe. [przypis edytorski]
940. Imponit (...) honestis — Iuvenalis, Satirae VI, 444. [przypis tłumacza]
941. Endemonidas (...) kiedy się jeszcze uczy? — por. Plutarch, Powiedzenia spartańskie. [przypis tłumacza]
942. Tu secanda (...) domos — Horatius, Odae, II, 16, 17. [przypis tłumacza]
943. Olim (...) quam viae — Seneca, Epistulae morales ad Lucilium, LXXVII. [przypis tłumacza]
944. Vixi (...) peregi — Vergilius, Aeneida, IV, 655. [przypis tłumacza]
945. Diversos (...) conveniunt — Cornelius Gallus, I, 104. [przypis tłumacza]
946. Noc (...) spędził na zabawie — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, LXXI i CIV. [przypis tłumacza]
947. chyba — uchybienie, niedoskonałość. [przypis edytorski]
948. Pyrrho (...) zachowywał ustawicznie tę samą twarz i postawę (...) — por. Diogenes Laertios, Pyrrhon z Elidy [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, IX, 63. [przypis tłumacza]
949. [Pyrron] bardzo dotkliwie swarzył się z siostrą, i wyrzucano mu (...) — przekręcona anegdota z Diogenesa Laertiosa (Pyrrhon z Elidy [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, IX, 66): Pyrron żył w wielkiej zgodzie z siostrą, gniewem zareagował na to, że to ją obrażano i jako usprawiedliwienie podał, że obojętność go nie obowiązuje, kiedy chodzi o kobietę. [przypis edytorski]
950. ujrzano, iż ogania się psu (...) — por. Diogenes Laertios, Pyrrhon z Elidy [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, IX, 66. [przypis edytorski]
951. non viriliter (...) caput — Tibullus [?] Carmina Priapea 84. [przypis tłumacza]
952. trefnować (daw.) — żartować, dowcipkować. [przypis edytorski]
953. Ubi mortifero (...) viris — Propertius, Elegiae III, 13, 17. [przypis tłumacza]
954. tak umarł (...) Kalanus — Plutarch, Aleksander Wielki, IX, 63 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis tłumacza]
955. siła (daw.) — dużo, mnóstwo. [przypis edytorski]
956. Godne uwagi (...) z obawy przed śmiercią — Joinville, Pamiętniki, 30. [przypis tłumacza]
957. Znam jednego wielkiego księcia — prawdopodobnie Henryk, król Nawarry, później Henryk IV. [przypis tłumacza]
958. Zamach (...) w pobliżu Orleanu — Montaigne mówi tu o zamachu Poltrota, którego ofiarą padł ks. de Guize. [przypis tłumacza]
959. ut, quum facta sunt (...) revocentur — Cicero, De divinatione, II, 31. [przypis tłumacza]
960. Quod (...) censet — Cicero, De divinatione, II, 22. [przypis tłumacza]
961. wyżenie (daw.) — wyrzuci. [przypis edytorski]
962. rządy naszych społeczeństw, jak powiada Arystoteles — Arystoteles, Etyka nikomachejska, X, 9. [przypis tłumacza]
963. rabie (...) recedit — Iuvenalis, Satirae VI, 647. [przypis tłumacza]
964. Gratum (...) agendis — Iuvenalis, Satirae XIV, 70. [przypis tłumacza]
965. Ora (...) micant — Ovidius, Ars amandi III, 505. [przypis tłumacza]
966. Swetoniusz opowiada, iż (...) Kajus Rabiriusz — Swetoniusz, Boski Juliusz, 12 [w:] Żywoty cezarów. [przypis tłumacza]
967. jako powiadał Eudamidas, słysząc filozofa rozprawiającego o wojnie — Plutarch, Powiedzenia spartańskie. [przypis tłumacza]
968. Kleomenes słysząc, jak retor pewien rozprawia o męstwie — Plutarch, Powiedzenia spartańskie. [przypis edytorski]
969. Eforowie w Sparcie, słysząc, jak jakiś człek rozwiązły (...) — Gellius Aulus, Noctes Atticae, XVIII. 3. [przypis tłumacza]
970. Architas Tarentyńczyk (...) oprządził — Cyceron, Rozmowy tuskulańskie, IV, 36. [przypis tłumacza]
971. Tak samo Platon (...) będąc w gniewie — Seneka, O gniewie, III, 12. [przypis tłumacza]
972. Charyllus (...) uśmiercić — Plutarch, Powiedzenia spartańskie. [przypis tłumacza]
973. Pizon (...) kazał wszystkich trzech uśmiercić (...) — Seneka, O gniewie, I, 18. [przypis edytorski]
974. Orator Celius (...) we dwóch — Seneka, O gniewie, III, 8. [przypis tłumacza]
975. Focjon (...) przerwał — Plutarch, Praecepta gerendae reipublicae. [przypis tłumacza]
976. magno (...) auras — Vergilius, Aeneida, VII, 466. [przypis tłumacza]
977. rzekł Diogenes Demostenesowi (...) tym głębiej w nim siedzisz — Diogenes Laertios, Diogenes z Synopy, [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VI, 34. [przypis tłumacza]
978. Omnia (...) subsident — Seneca, Epistulae morales ad Lucilium, LVI. [przypis tłumacza]
979. bezmyślna i częsta krzykliwość — zdaniem komentatorów, rys ten mógłby się odnosić do Montaigne’a. [przypis tłumacza]
980. Et secum (...) certat — Claudian, In eutropium I, 237. [przypis tłumacza]
981. Mugitus (...) arena — Vergilius, Aeneida XII, 103. [przypis tłumacza]
982. fakt, który Cycero (...) zaświadczył (...) — Cyceron, Rozmowy tuskulańskie, II, 14 i V, 27. [przypis tłumacza]
983. Marcellin opowiada (...) imię — Ammianus Marcellinus, Dzieje rzymskie, XXII, 16. [przypis tłumacza]
984. Wieśniak hiszpański (...) tak się zabił — Tacyt, Roczniki, IV, 45. [przypis tłumacza]
985. Epicharis (...) udusił się ciężarem ciała — Tacyt, Roczniki, XV, 57. [przypis tłumacza]
986. niegdy — niegdyś, kiedyś. [przypis edytorski]
987. rzeczy (...) opowiadanych przez Plutarcha (...) Agezilausa eforowie ukarali (...) — Plutarch, Agesilaos, 5 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis tłumacza]
988. petalizm — wygnanie praktykowane w Syrakuzach, analogiczne z ateńskim ostracyzmem; z tą różnicą, że nie na 10, ale na 5 lat. [przypis tłumacza]
989. imieniem (daw.) — dziś: w imieniu. [przypis edytorski]
990. snać a snadź — widocznie, prawdopodobnie. [przypis edytorski]
991. Kato nazwał go raz opojem (...) Masz, opoju — Plutarch, Kato Młodszy, 24 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis tłumacza]
992. Przykłady łagodności i dobroci Cezara (...) niegodziwej sprawie — prawie wszystkie rysy tyczące Cezara w tym rozdziale zaczerpnął Montaigne ze Swetoniusza: Boski Juliusz ([w:] Żywoty cezarów). Toż samo następujący rozdział XXXIV oparty jest na wzmiankowanym dziele Swetoniusza oraz na własnych pismach Juliusza Cezara, zwłaszcza O wojnie galijskiej. [przypis tłumacza]
993. jeno (daw.) — tylko. [przypis edytorski]
994. snadnie (daw.) — łatwo, z łatwością. [przypis edytorski]
995. Qualis (...) ebur — Vergilius, Aeneida, X, 134. [przypis tłumacza]
996. umykać się — uciekać od czegoś; unikać czegoś. [przypis edytorski]
997. nieugięto — dziś popr.: nieugięcie. [przypis edytorski]
998. miast — tu: zamiast. [przypis edytorski]
999. cale (daw.) — całkiem, zupełnie. [przypis edytorski]
1000. wkładać — tu: ćwiczyć, przyzwyczajać do czegoś. [przypis edytorski]
1001. chyżość — szybkość. [przypis edytorski]
1002. cuglów — dziś popr. D.lm: cugli. [przypis edytorski]
1003. swywola — dziś: swawola. [przypis edytorski]
1004. Rheni (...) aequat — Lucretius, De rerum natura, V, 289. [przypis tłumacza]
1005. jeno (daw.) — tylko, jedynie. [przypis edytorski]
1006. Ocior (...) foeta — Lucretius, De rerum natura, V, 405. [przypis tłumacza]
1007. Ac veluti (...) secum — Vergilius, Aeneida, XII, 684. [przypis tłumacza]
1008. azard — hazard; ryzyko. [przypis edytorski]
1009. rapuitque (...) artus — Lucretius, De rerum natura, IV, 151. [przypis tłumacza]
1010. Sic tauriformis (...) agris — Horatius, Odae, IV, 14, 25. [przypis tłumacza]
1011. azard — ryzyko, niebezpieczeństwo. [przypis edytorski]
1012. snać a. snadź — widocznie, prawdopodobnie. [przypis edytorski]
1013. toż — tu: przecież. [przypis edytorski]
1014. Galia (...) wystawiła armię stu dziewięciu tysięcy koni — w miejsce ośmiu tysięcy, o których mówi Cezar, mamy u Montaigne’a sto dziewięć tysięcy; oczywiście omyłka lub błąd typograficzny, powtarzany później we wszystkich wydaniach. [przypis tłumacza]
1015. snadno a snadnie (daw.) — łatwo. [przypis edytorski]
1016. swobodno — dziś popr.: swobodnie. [przypis edytorski]
1017. snać a snadź (daw.) — widocznie, prawdopodobnie. [przypis edytorski]
1018. puszczać na azard — ryzykować. [przypis edytorski]
1019. Grekowie — dziś popr.: Grecy. [przypis edytorski]
1020. w leciech — dziś Msc.lm: w latach. [przypis edytorski]
1021. wiara — tu: wierność. [przypis edytorski]
1022. trefny — tu: dowcipny. [przypis edytorski]
1023. iactantius (...) dolent — Tacitus, Annales II, 77. [przypis tłumacza]
1024. krepa — tu: czarna, żałobna tkanina. [przypis edytorski]
1025. wpodle — obok, wzdłuż, przy. [przypis edytorski]
1026. Pliniusz młodszy przytacza (...) mieszkał sąsiad silnie dręczony jakimiś wrzody (...) dla spokoju męża — Pliniusz Młodszy, Epistulae XXIV, 6. [przypis tłumacza]
1027. extrema (...) fecit — Vergilius, Georgica, II, 473. [przypis tłumacza]
1028. Aria (...) bólu — Pliniusz Młodszy, Epistulae XVI, 3. [przypis tłumacza]
1029. Paete, non dolet — por. Plinius, Epistulae XVI, 3. [przypis tłumacza]
1030. Casta (...) dolet — Martialis, Epigrammata, I, 14. [przypis tłumacza]
1031. Pompeja Paulina (...) przez rany — ustęp ten skopiowany jest z opisu śmierci Seneki w Tacycie: Tacyt, Roczniki, XV, 61, 62 etc. [przypis tłumacza]
1032. Tale (...) articulis — Propertius, Elegiae II, 34, 79. [przypis tłumacza]
1033. Qui (...) dicit — Horatius, Epistulae, I, 2, 3. [przypis tłumacza]
1034. a quo (...) aquis — Ovidius, Amores III, 9, 25. [przypis tłumacza]
1035. Adde (...) potitus — Lucretius, De rerum natura, III, 1050. [przypis tłumacza]
1036. Cuiusque (...) bonis — Manilius, Astronomica, II, 8. [przypis tłumacza]
1037. Słowa jego [Homera] wedle Arystotelesa — por. Arystoteles, Poetyka, 24. [przypis tłumacza]
1038. Aleksander Wielki (...) wojennych — Pliniusz, Historia naturalna, VII, 29. [przypis tłumacza]
1039. powiadał Kleomenes (...) wojennej — Plutarch, Powiedzenia spartańskie. [przypis tłumacza]
1040. wedle sądu Plutarcha (...) [Homer] jest to jedyny autor świata, który nigdy nie przesycił (...) — Plutarch, O gadulstwie, 5. [przypis tłumacza]
1041. Smyrna, Rhodos, Colophon, Salamis, Chios, Argos, Athenae — Aulus Gellius, III, 2. [przypis tłumacza]
1042. impellens (...) ruina — Lucretius, De rerum natura, I, 149. [przypis tłumacza]
1043. Zagłada Tebów i Persepolis (...) wytracenie Kosseńczyków — por. Plutarch, Aleksander Wielki, 18 i 22 [w:] Żywoty sławnych mężów; Kwintus Kurcjusz Rufus, Historia Aleksandra Wielkiego, X, 4 i 5. [przypis tłumacza]
1044. Qualis (...) resolvit — Vergilius, Aeneida, VIII, 589. [przypis tłumacza]
1045. Et velut (...) iter — Vergilius, Aeneida, XII, 521. [przypis tłumacza]
1046. Debilem (...) bene est — Mecenas u Seneki: Seneca, Epistulae morales ad Lucilium, CI. [przypis tłumacza]
1047. Antystenes stoik, cierpiąc dotkliwą chorobę (...) — Diogenes Laertios, Antystenes z Aten [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VI, 18. [przypis tłumacza]
1048. Summum (...) optes — Martialis, Epigrammata, X, 47. [przypis tłumacza]
1049. Epikur (...) doradza — por. Diogenes Laertios, Epikur, Żywoty i poglądy słynnych filozofów, X, 118. [przypis tłumacza]
1050. Pugiles (...) vehementior — Cicero, Tusculanae quaestiones [wyd. też pod tytułem: Tusculanae disputationes], II, 23. [przypis tłumacza]
1051. Eiulatu (...) refert — Attius, Philoctetes, u Cycerona: Cicero, De finibus bonorum et malorum, II, 29. [przypis tłumacza]
1052. śniącego (...) prześcieradła — por. Cyceron, O wróżeniu, II, 69. [przypis tłumacza]
1053. oddziewczają — w oryginale desgarcent, słowo ukute przez Montaigne’a. [przypis tłumacza]
1054. Laborum (...) peregi — Vergilius, Aeneida, VI, 103. [przypis tłumacza]
1055. W rodzinie Lepida (...) z bielmem na tym samym oku — Pliniusz, Historia naturalna, VII, 12. [przypis tłumacza]
1056. W Tebach był ród, który od maleńkości miał na ciele znamię grotu włóczni: i kto go nie miał, uważany był za nieprawego — por. Plutarch, O odwlekaniu kary przez bogów, 21, gdzie mowa o jednym współczesnym autorowi przypadku dziecka z takim znamieniem starożytnego pochodzenia, podczas gdy od pokoleń znaku u nikogo nie widziano; nie ma też mowy o uznawaniu dzieci bez znamienia za pochodzące z nieprawego łoża. [przypis edytorski]
1057. Arystoteles powiada, iż w pewnym narodzie (...) przyznawano dzieci ojcom wedle podobieństwa — Arystoteles, Polityka, II, 13; zapewne chodzi o plemię Auschisów z Libii (Herodot, Dzieje, IV, 180). [przypis edytorski]
1058. zgodnie z Epikurem (...) większe rozkosze — por.: Cyceron, Rozmowy tuskulańskie, V, 33; Diogenes Laertios, Żywoty i poglądy słynnych filozofów, X, 129. [przypis tłumacza]
1059. Katon utrzymywał (...) rodzinę swą w zdrowiu dzięki obfitemu użytkowi zająca — jak również jarzyn, kaczek i gołębi, por. Plutarch, Kato Starszy, 23 [w:] Żywoty sławnych mężów. [przypis edytorski]
1060. Arkadyjczycy (...) leczą wszystkie choroby krowim mlekiem — por. Pliniusz Historia naturalna, XXV, 8. [przypis tłumacza]
1061. wedle Herodota, Libijczycy cieszą się (...) zdrowiem dzięki temu (...) — por. Herodot, Dzieje, IV, 187. [przypis edytorski]
1062. snadniej (daw.) — łatwiej. [przypis edytorski]
1063. przygodzić się — przytrafić się. [przypis edytorski]
1064. Pewien lichy zapaśnik (...) kładli — Diogenes Laertios, Diogenes z Synopy [w:] Żywoty i poglądy słynnych filozofów, VI, 62. [przypis tłumacza]
1065. Rhedarum (...) flexu — Iuvenalis, Satirae III, 236. [przypis tłumacza]
1066. Ezop (...) wyzionę — Ezop, Bajka 12, Chory i Lekarz. [przypis tłumacza]
1067. Nam (...) undas — Vergilius, Aeneida, VII, 770. [przypis tłumacza]
1068. Terrigenam (...) cassam — Cicero, De divinatione, II, 64 (o ślimaku). [przypis tłumacza]
1069. przeważny — dziś: przeważający. [przypis edytorski]
1070. skaczą (...) do oczu — tu: rzucają się w oczy. [przypis edytorski]
1071. Pewien ich przyjaciel (...) odmianom — Pliniusz, Historia naturalna, XXIV, 1; z tegoż źródła większość dalszych przykładów. [przypis tłumacza]
1072. speculum matricis — wziernik (stosowany w ginekologii). [przypis edytorski]
1073. gdy chodzi o leczenie, Egipcjanie (...) — Herodot, II, 84. [przypis tłumacza]
1074. Obawiając się (...) zabili mi przyjaciela — mówi o Stefanie de la Boètie. [przypis tłumacza]
1075. cale (daw.) — całkiem, całkowicie. [przypis edytorski]
1076. Alcon (...) lapis — Ausonius, Epigramata 74. [przypis tłumacza]
1077. Lotus (...) Hermocratem — Martialis, Epigrammata, VI, 53. [przypis tłumacza]
1078. cale (daw.) — całkiem, zupełnie. [przypis edytorski]
1079. Pani de Duras — Małgorzata de Grammont, wdowa po panu de Duras wysłanym przez króla Nawary w r. 1575 z poselstwem do papieża Grzegorza XIII i zabitym w Livorno. [przypis tłumacza]