SCENA I

Pan Jourdain, Pani Jourdain

PANI JOURDAIN

Jezusie, Maryjo! Miłosierdzie Pańskie! A to znów co takiego? Jak ten wygląda! Błazna z siebie robisz? Czy teraz pora na maskarady? Mówże, co to ma znaczyć? Któż cię tak wystroił?

PAN JOURDAIN

Patrzcie mi tę małpę! W jaki ty sposób przemawiasz do mamamuszi?

PANI JOURDAIN

Co takiego?

PAN JOURDAIN

Tak, teraz trzeba być dla mnie z całym szacunkiem: świeżo zostałem mianowany mamamuszi.

PANI JOURDAIN

Co to ma znaczyć: mamamuszi?

PAN JOURDAIN

Mamamuszi, powiadam. Jestem mamamuszi.

PANI JOURDAIN

Cóż to za bydlę?

PAN JOURDAIN

Mamamuszi znaczy po naszemu: wojewoda.

PANI JOURDAIN

Woziwoda? Ty chcesz na starość zostać woziwodą?

PAN JOURDAIN

Cóż za ciemnota! Wojewoda, powiadam. Właśnie odprawiono nade mną uroczystość.

PANI JOURDAIN

Co za uroczystość?

PAN JOURDAIN

Mahameta per Żurdina.

PANI JOURDAIN

Cóż to ma znaczyć?

PAN JOURDAIN

Żurdina to niby Jourdain.

PANI JOURDAIN

No i cóż, niby Jourdain?

PAN JOURDAIN

Bende czyni paladina de Żurdina.

PANI JOURDAIN

Jak powiadasz?

PAN JOURDAIN

Dar turbanta con galera.

PANI JOURDAIN

Cóż to takiego?

PAN JOURDAIN

Per obrrrona Palestina.

PANI JOURDAIN

Co tobie, człowieku, w głowie?

PAN JOURDAIN

Ładu, ładu, kijdozadu.

PANI JOURDAIN

Cóż to za szwargot?

PAN JOURDAIN

Nefstydala, nefstydala, więcy gańba nesasnala.

PANI JOURDAIN

Cóż to ma być to wszystko?

PAN JOURDAIN

tańcząc i śpiewając

Hu la ba, ba la hu, ba la ba, ba la da.

wywraca się

PANI JOURDAIN

Och, Boże mój, Boże! Mąż oszalał!

PAN JOURDAIN

podnosząc się i odchodząc

Milczeć, jędzo! Więcej szacunku dla wielkiego mamamuszi.

PANI JOURDAIN

sama

Od czegóż on mógł rozum tak postradać? Spieszmy, aby go przynajmniej zatrzymać w domu!

spostrzegając Dorymenę i Doranta

Masz, tych mi jeszcze brakowało. Ze wszystkich stron same utrapienia!