SCENA VIII

Dorant, Covielle

COVIELLE

Śmiem pana upraszać, abyś nam zechciał pomóc w małej intryżce, którą właśnie prowadzimy.

DORANT

Aj, wszak to imć Covielle? Któż by cię poznał w tej postaci! Coś ty z siebie zrobił, człowieku?

COVIELLE

Co pan widzi. Ha, ha!

DORANT

Z czegóż się tak śmiejesz?

COVIELLE

Jest z czego, niech mi pan wierzy!

DORANT

Cóż takiego?

COVIELLE

Mógłby pan hrabia długo sobie głowę łamać, nim by się domyślił, jakiegośmy się chwycili podstępu, aby nakłonić pana Jourdain do oddania ręki córki memu panu.

DORANT

Nie wiem, co to za podstęp, ale domyślam się, że nie chybi celu, skoro ty doń rękę przykładasz.

COVIELLE

Widzę, że pan zna dobrze naszego mądralę.

DORANT

Objaśnijże mnie więc, o co chodzi.

COVIELLE

Niech pan będzie łaskaw usunąć się nieco, aby zrobić miejsce orszakowi! Może pan oglądać naocznie część naszej sztuczki, resztę zaś panu opowiem.