SCENA DRUGA
HARPAGON, KLEANT, MARIANNA, ELIZA, FROZYNA
HARPAGON
na stronie, niespostrzeżony przez tamtych
Hoho! syn całuje w rękę przyszłą macochę, a pani macocha coś się nie bardzo opiera! Czyżby się w tym kryla jakaś tajemnica?
ELIZA
Ojciec idzie.
HARPAGON
Karoca gotowa: możecie jechać, choćby zaraz.
KLEANT
Skoro nie jedziesz, ojcze, może ja paniom będę towarzyszył.
HARPAGON
Nie: zostań. Mogą pojechać i same; będziesz mi potrzebny.