IX
Zapamiętajcie mą radę,
dbałe o wygląd kobiety:
«Nigdy w obecności mężczyzn
nie róbcie swej toalety».
Niechaj będą niewidzialne
dla nich kosmetyków pudła.
Inaczej — w ich sercach miłość
bardzo prędko by wychłódła.
Sprawcie, abyśmy sądzili,
że jeszcze słodko drzemiecie
wówczas, gdy już pracujecie
przy porannej toalecie.
Czemuż mamy wiedzieć, z czego
pochodzi płci waszej białość?
Zamykajcie drzwi przy pracy.
Pokażcie skończoną całość.
Wiele jest rzeczy, o których
mężczyznom mówić nie można.
O tym dobrze wiedzieć musi
każda niewiasta ostrożna.
Nie bronię wam jednak wcale,
abyście przy nas czesały
bujny włos... Widok ten budzi
w sercach miłosne zapały...
Lecz ta, co ma włosy marne,
niechajże się czesać każe
w świątyni Dobrej Bogini93,
u drzwi postawiwszy straże...
Raz me dziewczę zaskoczyłem,
nagle a niespodziewanie —
luba włożyła z pośpiechu
na odwrót swe uczesanie...
Niech takiego wstydu dozna
jedynie nasz wróg zażarty...
Niech taka sromota spotka
jeno barbarzyńskie Party.
Szpetne jest zwierzę bez członków.
Szpetne jest pole bez kłosów.
Szpetne drzewo bez gałęzi.
Szpetna jest głowa bez włosów.
Nie dla was są te nauki.
Wy macie przywilej boski
piękności, co nie zna sztuki.
Ale wśród rzeszy kobiecej
dziewic jest takich niewiele,
co mają urodę równą
Helenie, Ledzie, Semele...
Każda ma jakąś usterkę.
Tak już na tym świecie bywa...
Każda niech swoją usterkę
jak najstaranniej ukrywa.
A zatem — radzę ci — siadaj,
jeżeliś jest bardzo mała,
aby cię widząc stojącą
nie myślał nikt, żeś siedziała.
Jeżeli jesteś karlicą,
połóż się zgrabnie na łoże.
Przykryjesz nogi... Nikt wówczas
zmierzyć cię wzrokiem nie może.
Jesteś zbyt szczupłą? Włóż na się
jak można najszersze stroje.
Jesteś zbyt blada? Uróżuj
wybladłe policzki twoje.
Gdy nóżkę masz niezbyt zgrabną,
noś białe buciki... Gdyby
płeć twoja była zbyt ciemną
pomogą ci z Pharos ryby.
Mała poduszeczka zręcznie
nierówność ramion ukryje.
Jeśli szyję masz szeroką,
otocz szarfą twoją szyję.
Nie rób gestów, gdy ci nieba
zręcznych rączek odmówiły.
Nie mów na czczo, nieszczęśliwa,
jeśli oddech masz niemiły!
Jeśli masz nieładne ząbki,
byłoby śmiertelnym grzechem
rozjaśnić uroczą buzię
zbyt niedyskretnym uśmiechem.