VI

Przyjdzie chwila, gdy w triumfie,

lśniąc od złota i purpury,

ciągniony przez konie śnieżne

wjedzie Cezar w nasze mury.

Przed nim będą iść w kajdanach

pokonanych Partów17 wodze18.

Tłum młodzieńców, roje dziewcząt

zgromadzą się na ich drodze.

Gdy o królów, gór, rzek miano

zapyta cię twoja luba —

mów, objaśniaj — bo inaczej

pewną będzie twoja zguba.

Powinieneś zaspokoić

ciekawość twego dziewczęcia

mówiąc o tym, o czym nie masz

nawet słabego pojęcia.

«Tu Tygrys błękitnowłosy —

udzielaj objaśnień — a tu

z wieńcem trzcinowym na czole

zacna postać Eufratu...»

Ci jeńcy — to są wodzowie.

Choć ich nie znasz — swoją drogą,

syp nazwiska pierwsze lepsze,

co do nich pasować mogą.