XI

Nie każę ci obsypywać

darami twej ukochanej.

Przyślij upominek drobny,

ale ze smakiem wybrany.

Gdy się w sadzie bujne drzewa

pod owocu gną ciężarem —

kosz najpiękniejszych owoców

odpowiednim będzie darem.

Mów, że pochodzą z twej wioski

(wieś masz w pobliżu stolicy),

choć kupiłeś je na targu

u przekupki na ulicy.

Poślij lubej twej najlepiej

kasztany lub winogrona.

Kasztany — to Amarylis46

słodycz była ulubiona.

Lecz ty na widok kasztanów,

nowoczesna Amarylko,

wołasz niezadowolona:

«Jak to? Dał kasztany tylko?»

Prócz owoców posłać możesz

kwiczoły albo gołębie.

W ten sposób dasz lubej poznać

wiernych uczuć twoich głębie.

Zali47 ci mam radzić przesłać

twej kochance tkliwe rymy?

Chcemy solidniejszych darów,

chociaż poezje chwalimy.

Nawet dziki barbarzyńca,

nieogładzony, nieczuły,

może być pewien tryumfu,

jeśli ma pełne szkatuły.

Żyjemy dziś w złotym wieku.

Wszystko otrzymasz za złoto.

Ta, co nawet słynie cnotą,

nagradza złoto pieszczotą.

Gdyby sam Homer się zjawił

w towarzystwie Muz dziewięciu,

ale z pustymi rękoma,

wyznając miłość dziewczęciu,

Choć nad jego utworami

wszędzie słyszymy zachwyty —

sam Homer, mimo swej sławy,

wyleciałby na łeb zbity.