XVIII

Śpiewać będę wielkie czyny.

Kochankowie, z całej duszy

radzę wam uwagę skupić

i wytężyć bacznie uszy.

Znieś rywala bez szemrania,

a ujdziesz niechybnej klęski,

do świątyni Jupitera

wjedziesz w triumfie zwycięski.

Przepis ten jest mędrszy stokroć

niż wszelkie inne recepty.

Zdradza cię kochanka twoja?

Nie złapże się na ten lep ty...

Nie wzbraniaj jej do rywala

robić perskie oko ani

nie waż się nigdy dotykać

miłosnych listów twej pani.

Jej wyjście ani jej przyjście

niechaj cię nic nie obchodzi.

Jeśli cię zdradza przelotnie,

mów sobie: «Cóż to mi szkodzi?»

Co do mnie, przyznam się szczerze,

nie jestem na wysokości

mojej teorii kochania.

Zdrada kochanki mnie złości.

Choćbym się starał na wszystko

pozwalać lubej dziewczynie —

nie mogę, trudno, nie mogę,

choć dobrze wiem, że źle czynię...