XXII

Porównać pragnę uczucie,

co rozpala w sercu żar mi,

a duszę radością karmi,

do manewrów wielkiej armii...

Jeden prowadzi piechotę,

a drugi — jazdy szwadrony.

Trzeci wreszcie przeznaczony

jest do sztandarów obrony.

Tak mądry wódz dzieli pracę

pomiędzy swoich podwładnych.

Takie rozkazy niech wyda

każda z naszych kobiet ładnych.

Niechaj jej kochanek spełni

to, co jest w jego zakresie.

Niech bogaty amant hojnie

dary sute wam przyniesie.

Niech adwokat broni sprawy,

jeśli jaką sprawę macie.

Niech poeta was uwielbia

w piosence lub poemacie.

Kochamy mocniej niż inni.

Poza tym wieczną jest chwała

owej szczęśliwej piękności,

która nam się spodobała.

Sam luby fach poetycki

osładza nam obyczaje.

Młode piękności! Niech każda

poetom swe łaski daje.

Z błękitów słodkie natchnienie

spływa na nas... Jest w nas Bóstwo...

Można by na to twierdzenie

dowodów przytoczyć mnóstwo.

Jak dobrze pójdzie, to z niebem

prowadzimy konwersację.

Jeśli który z nas co powie,

to już na pewno ma rację.