+++

jak śnieg zapłakać

który blaskiem wypełnia

dzban głowy rozbija czaszkę

wyjmuje z niej łzy

który nauczy

wszystkich masek otworzy

oczy

obróci w nich klucz

który rozdzieli

nas nożem nocy siekierą

światła

który nakarmi

głodem a w wino

poprzemienia słowa

jak śnieg zapłakać

śnieg

który znika gdy płacze

Miasteczko Blizno

MIASTECZKO BLIZNO w ziemi jeszcze żywej już

przedśmiertnie znieczulone ukłuciami ulic

w którym chmury są dymem pachną spalonym deszczem

miasteczko tak potrzebne po to aby z niego

wyemigrować w inne wewnętrzne miasto wiersza

chociaż tam nie ma jeszcze mojego domu tylko

rusztowania: korony belki w oku wiatru

pługi krojące powietrze siewcy burzy

słowem czas już miasteczko abyś schowało swoje

ostrza to czym mnie kroisz czym zasiewasz

blizno we mnie zarazem i bruzdo w stalowej

ziemi mojego nieistnienia usłuchaj