Jeżeli
JEŻELI z wiersza nie zbuduję domu
dla zmarłych ciemny będę jak dom po nich który
stoi na ustach ziemi one go wzywają
jak dom pod nimi: czarny mróz i gruz
węgla przed którym uciekają usta
i dom nad nimi: wir gdzie wrony wiatru
krzyczą bo gniazda budują ze skrzydeł
jak dom w nich wreszcie skoro nawet zmarli
mieszkają w sobie w gniazdach z siebie od
nowa trzeba ich zatem zbudować to znaczy
podnieść z pamięci plan padłego domu
przyjąć chrzest krzyku węgiel w usta wiersza
Śpiączka
ŚPIĄCZKA koma przecinek między życiem a
tym drugim zdaniem rana cięła słowa które
ważne lecz skreśli się samo mówione
zygzakiem wobec prostej choć nieznanej składni
języków — tak jest — martwych Gdy prosić o dar
języków to wyłącznie tych bo z nich jest szept
śpiączka koma przecinek co z tego że jako
poeta nie uznaję przecinków one są
ostrzem tej składni z której znamy tylko
ten jej sztyk groźny szyk zdania poza tym
nic już naprawdę nic bo co ma wiersz
do tego przecież nie ma nic bo nawet końca