Obcych języków uczymy się od przekleństw
OBCYCH JĘZYKÓW UCZYMY SIĘ OD
PRZEKLEŃSTW ty mowy wiersza ja języka
miłości patrz znalazłem ostre słowo nie
w małym słowniku języki wystawiamy
na próbę nowych uczymy się od
siebie jak to możliwe gdy znamy tylko stare
swoich języków uczymy się od obcych
sobie nawzajem uszu — stąd są obłożone
milczeniem wszystkich trudnych języków się u-
czymy na pamięć czy na zapomnienie
poznanych już języków zapomnijmy od
podstaw tylko tak można zgubić powiedziane
Z tamtych wakacji
Z TAMTYCH WAKACJI wywołuję cię
przez radio wiersza pod słowami fala
na której nadawałem: odpływ Radio jak
radio nie wie co mówi dostraja się Eter
dusi tak samo jak dziś gdy złapana
fala z wtedy wyrywa się spod stóp czas zbiec
jak klif do morza ostatecznie Tylko
gdzie po tej wodzie w ustach do ciebie do siebie?
wahaniu między dwoma powrotami
morze przynosi lustro każdy krok
wiatru przykleja się do skóry tylko niebo
podeszwy ma błyszczące idzie
na nas