Ponieważ napisano

PONIEWAŻ NAPISANO ten krajobraz przebija

strzała a nikt jej nie widzi ponieważ

przypływ morza gdzie toną statki słów nie zetrze

wszystkich przecinków od krwi mojej do wiersza

od zdania o mnie do tego o nas ponieważ

bez ciebie na tej mapie światła nie wiem pod jaką

górę upadłem

co mnie zatrzymało

to biec temu wierszowi każę już od wschodu

strzały do jej zachodu na brzeg gdzie kamienie

w ustach wyrosną wołać niechże odpowiada

inaczej — gryząc strzałę

Deszcz

DESZCZ od którego byłaś ładniejsza toczy

robak od środka rdzewieją jabłka deszczu

a jego oczy bramy zamknięte a jego

zegary milczą gdy pierwszy szpieg światła

wkrada się w moje góry albo ciemność

nadchodzi równym krokiem straży — jeśli

ciemność to prędzej niech mi zdejmie oczy

kropel ze skóry niech nie toczy swojej

rozmowy po mnie bez słowa po którym

nawet deszcz choć umiera na tej kartce jako

liryk to żyłby dalej

jako ty