Wino

WINO czasu paruje z nas wytrzeźwiejemy

w śmierć w mrok gdzie wszystkie nasze kartki będą

czyste w nie ten początek zeszytu: litery

zachodzą nas od tyłu niewidzialna

ręka zdejmuje z twarzy maski tlenowe kolejnych

dni powoli odsłania horyzont na którym

fabryka chmur pracuje pełną parą pod każdym

nowym produktem łamią się półki nieba

spada z nich szary papier deszczu czarna noc

śmierci ten rozdział między białym winem światła

a wargą pełną smaku słodkiej ziemi

śmierć rozdział wiersze wstęp do umierania