SCENA 5
DON SANSZO, SZIMENA, ELWIRA.
DON SANSZO
przyklęka
Obowiązany, u stóp twoich miecz ten składa.
SZIMENA
O zdrajco, o zuchwały, zabójco, o biada!
Jakież szaleństwo rękę twoją wiodło?
Zabiłeś moją miłość. Czyś mniemał zwiedziony,
byś mnie mógł kiedy posiąść złamaną i podłą?
Rodrygo tylko jeden dla mnie uwielbiony.
Zabiłeś go! Wybuchaj, miłości niewolna!
Jużem zapędu mego hamować niezdolna!
Morderco, tobież dane pomścić ojca mego
przekór mnie, gdy zabiłeś kochanka mojego.
Rozpętaj się, miłości, miłości niewolna,
jużem mego zapędu hamować niezdolna!
DON SANSZO
powstaje
Chciej wysłuchać —
SZIMENA
Śmiesz mówić?! Zbójco bohatera,
twoja to dłoń podstępna żywot mu wydziera!
DON SANSZO
Chciej wysłuchać.
wchodzą: Król i Dwór.