Pamiątki po nas

I te kobiety, pokazujące nam

codziennie, jak mali byliśmy.

Przypominające bez ustanku —

aż wywołają w nas chociaż cień

uśmiechu, lekki uśmiech

w przestrzeń. Jakby nie było

ani ich, ani tych szmatek, spranych

od pokazywania aż do nikłej siateczki

pierwszych dni,

w które nas wtedy zawijały.