Oda ku czci dzielnego Riki

Żaden z ptaków, daję szyję,

Jak ja, gniazda nie uszyje.

Żaden także tak jak ja

Nie wie, jak pieśń złożyć trza,

Mam więc aż zawody dwa!

Dziś opieję rzecz wspaniałą.

To, co się w ogrodzie stało.

Już nie żyje straszny Nag,

Co miał okularów znak,

A stało się oto tak:

Riki dzielny, Riki śmiały,

Riki, rycerz pełen chwały,

Co ma płomienisty wzrok,

Jeden tylko zrobił skok,

Nag zdechł, nim uczynił krok!

Riki, dzięki przyjm od ptaków

Wszelkich imion, wszelkich znaków,

Że nie żyje straszny gad,

Który nam pisklęta kradł,

A i żaby nawet jadł!

(W tym miejscu przerwał mu Riki, przeto reszta pieśni przepadła).