1

Spał świat głęboko, nocą otulony.

Obchodząc wartą ciemne człeka gniazdo,

W milczącej cześci68 szła gwiazda za gwiazdą;

Niebo przez chmurne patrzało zasłony:

Ucichły hasła, łańcuchy drzymały69,

Jak martwe widmo milczał zamek biały.

I młoda para w małżeńskiej komnacie,

Na łożu pysznym, na snu majestacie,

Spoczęła mile wśród puchów zatopu

Osłonionego w drogie adamaszki,

Co, fałdowane, śród wiatru igraszki

Spływały na dół ze złotego stropu.

Ucichło wszystko pod zamku sklepieniem,

Chyba sen tęskny ozwie się westchnieniem

I wiatr, wysłany od70 nocy szyldwachem,

Smutnym jej hasłem zawyje pod gmachem.

A potem w okrąg milczenie na nowo;

Tylko łagodnie brzęk miły i głuchy,

Jakim powietrzne igrające duchy

Noc ożywiają, gra w ciszę zamkową.