3

Nie mylne wieści, nie fałszywe trwogi:

Szwaczki to obóz nie w dobrym zamiarze

Pluskał po Dnieprze, tłukł się po czaharze.

Gdzie w ciasnym łożu skręconej odnogi

Wrzący nurt Rosi75 i błyska, i pluszcze,

A wiatr pobrzeżną oszczekiwa76 puszczę,

A w niej gwar dziki klekoce ponuro,

A mgła kłębata, co ciemnieje górą,

Nad jej sklepieniem w krąg się już rozwlekła —

Jakby tam anioł śmierci i zagłady

Warzył dla ziemi nad płomieniem piekła

Wszystkie domowych zaburzeń szkarady —

Nie darmo czujne pałają ogniska

I jacyś zbrojni leżą u płomieni,

Gdy wieńce borów zrywa wiatr jesieni,

A szron sędziwy na darniach połyska.

Choć leżeć oni zdają się spokojnie,

Ach, krwi to dzieci i myślą o wojnie!

Noże u pasów, ich czoła w kołpakach;

Dłonie na nożach, choć oczy uśnięte,

Do pik utkwionych rumaki przypięte,

A dniem i nocą siodła na rumakach.