§ 14

Pojęcia trwań: (OT), (BT) i (PT) w związku z pojęciem „samo dla siebie” i jednokierunkowością, i jednowymiarowością trwania jako takiego (tj. w abstrakcji na razie od jego związku w jedność z rozciągłością w (IP), którą to rozciągłość w terminach tego trwania wyrazić możemy) implikują w sposób konieczny przyjęcie pojęcia różnic tych trwań między sobą. Na razie będzie nas obchodzić tylko trwanie przeszłe, jako koniecznie w pewien sposób w (OT) zawarte, bez czego ciągłość (AT) samego dla siebie byłaby nie-do-pomyślenia. Różnica między (OT) i (BT) byłaby nie-do-pojęcia, gdybyśmy założyli (AT) zupełnie jednolite w całości. Samo pojęcie trwania zmusza do przyjęcia pojęć chwili: obecnej, byłej i przyszłej. Nie możemy przyjąć trwania ani jako zupełnie jednolitego, ponieważ to równałoby się nie-trwaniu wcale, ani jako składającego się z rzeczywistych, tzn. dla (AT) istniejących, trwań nieskończenie małych, mimo teoretycznie nieskończonej podzielności Czasu — ponieważ to przeczyłoby istnieniu ich dla (AT) na mocy jego ograniczoności, a nieistnienie (IP) w ogóle implikowałoby Nicość Absolutną. Złudzenie, że trwanie może być rozpatrywane bez rozciągłości, z którą by nie stanowiło absolutnej jedności, w związku z bezpośrednio danym nam odpowiednikiem pojęcia „samo dla siebie” w postaci jedności naszej osobowości i niemożnością pomyślenia naszego początku i końca, sprawia, że niektórzy uważają za absolutnie konieczne nawet do przyjęcia, a nie tylko możliwe, pojęcie wiecznego trwania samego dla siebie, czyli tzw. nieśmiertelności „duszy”; polega to też na nieuwzględnieniu przestrzenności wszystkich jakości, jedynych elementów trwania, i przyjmowaniu „jakości bezprzestrzennych”. Zobaczymy później, że całe pojęcie (AT) da się sprowadzić tylko i jedynie do pojęcia następstwa jakości, z których pewne raczej ich kompleksy będą wyznaczały przestrzennie odgraniczenia rzeczywiste (IPN) i „materię martwą”, jako ich zbiorowiska. (IP) musimy przyjąć jako ciągłe, na razie choćby „w granicy”, gdyż brak ciągłości sprzeciwiałby się jego tożsamości w trwaniu55. Jeżeli mówiliśmy ogólnikowo o samym trwaniu, w abstrakcji niejako od tego, co je wypełnia, moglibyśmy jeszcze mówić o trwaniach nieskończenie krótkich, dodając pojęcie „w granicy”, rozumiejąc pod tym różność długości trwań częściowych u różnych (IPN), na tle jakby pojęcia Czasu Rzeczywistego Całości Istnienia, absolutnie względnego i niewymierzalnego. Ale w związku z ich wypełnieniem nieskończenie krótkich trwań przyjąć nie możemy, gdyż pojęcie nieskończenie krótkiego trwania czegoś, w związku z pojęciami: „samo dla siebie”, byłoby równoznaczne z nietrwaniem tego czegoś zupełnym, z Nicością Częściową. Widzimy, że pojęcie (IP) implikuje jeszcze jedną parę pojęć sprzecznych sprzężonych sprowadzalnych, a mianowicie: ciągłości w przerywaności i przerywaności w ciągłości, pochodnych od pojęcia ogólnego jedności w wielości — wyrażają pojęcia te ten stan rzeczy, że (AT) musi się składać z trwań częściowych o ograniczonej długości. Dalej zobaczymy, jak przy pomocy stwierdzenia, że każda jakość jest przestrzenna, i pojęcia „tła zmieszanego” („unbemerkter Hintergrund”56), wziętego z poglądu psychologistycznego (Hans Cornelius), będziemy mogli opisać ten stan rzeczy w terminach poglądu, wychodzącego z pojęcia samego trwania = (AT).

Twierdzenie 19. Pojęcie (AT) implikuje pojęcia: a) ograniczonej ilości, ograniczonej wielkości swoich trwań składowych, b) różnicy trwań: jednego teraźniejszego od byłych i przyszłych, czyli różnicy jakościowej, niepodlegającej definicji, c) jakości: na razie: byłości i teraźniejszości57, d) ciągłości w przerywaności i przerywaności w ciągłości, pochodne od pojęcia wielości w jedności.