§ 34

Jak to już było stwierdzone, układy (UN) nie posiadają ruchu własnego ani ruchu w znaczeniu rozwoju (IP) w ciągu jego trwania, tylko ruch ich jest wypadkową wszystkich działań składających je (IPN). Musimy pomyśleć, że jeśli chodzi o działanie środowiska (S) na dane (IP) i odwrotnie, to — (pomijając działania wskutek ruchów jako takich dla (AT)) — odbywa się ono w ten sposób, że drobne ruchy własne lub „rozwojowe” drobnych (IPN) udzielają się drobnym (któregoś wysokiego „rzędu małości”) (IPCN) tego (IP), a następnie, że dane (IP) przyswaja sobie i włącza do swojej organizacji drobne (IPN) (lub też ich organizacje) albo też je ze swojej organizacji wyłącza. Tylko w ten sposób możemy sobie pomyśleć „procesy chemiczne”, takie jak: oddychanie, odżywianie i wydzielanie, konieczne dla zachowania i rozwoju (IP) w ciągu jego trwania. Jak pogodzić można tę koncepcję z możliwością „rzeczywistości” elektronów np., a nie przyjęciem ich tylko jako „cząstek hipotetycznych”, istniejących jedynie jako pojęciowe skróty, zobaczymy dalej84. W każdym razie możliwym do przyjęcia i dającym się wszędzie zaobserwować faktem jest powstawanie stworów żywych ze stworów żywych, gdy natomiast hipoteza powstawania materii żywej z materii martwej fizyki jest czymś zupełnie niezrozumiałym i implikującym dualizm, niedający się w żaden sposób do jednolitego poglądu sprowadzić. Tożsamym jakościom w (AT) muszą odpowiadać tożsame w przybliżeniu, czyli bardzo podobne między sobą, zmiany w (UN) i odpowiadające zmiany w stosunkach (IPCN). Nigdy ruch jako taki nie może w sposób ciągły przejść w (X) i nigdy (X) jako taka nie może przejść w ruch, jakkolwiek powstaje ona w (AT) w związku ze zmianami w układach (IPN) i (IPCN) bardzo drobnych. Rozdział ten polega na dwoistości Istnienia czasowo-przestrzennej i konieczności przyjęcia wielości (IPN) i nie da się do niczego już sprowadzić. W każdym razie ostatnie elementy nie są czymś zupełnie fantastycznym, tylko zupełnie — że się tak wyrażę — „codziennym”: na pewno istniejemy my i jakości w naszych trwaniach, jako ostatnie elementy naszych „przeżyć”. W ten sposób możemy twierdzić, że wszystkie (XN) są w pewnym sensie pochodne od (Xg), ponieważ ostatecznie dadzą się sprowadzić jako odpowiednik, w poglądzie (C), a nie (T) oczywiście, do stykania się i ruchów (zderzeń) drobnych (IPN).

Musimy jeszcze zaznaczyć, że związek (r0) z danym (U) jest względnie stały (w zależności od miejsca (AR)) tylko dla (XgN). Dla (Xj/rN), dla których — wskutek ograniczoności (IP) — musieliśmy założyć zmniejszanie się kompleksów jakościowych przestrzennych (= rozciągłości stanowiących te kompleksy, przy identyczności (UN), wyrażonej w stosunkach (XgN), tzn. dotyków), w miarę dalszego umiejscowienia od (AR), (r0) może odpowiadać różnym co do wielkości (UN), tzn. takim, które w razie zetknięcia z (AR) i wywołania (XgN) mogłyby różnej wielkości ich kompleksy wywołać. Wielkości w (Xj/rN) wyrażają się jako przyszłe możliwe lub aktualne wielkości w (XgN), na mocy prawidłowości następstw (XN), wyrażonej w pojęciu (U). Dla każdego rodzaju (Xj/rN) (r0) może być różna w stosunku do (r0) dla (XgN). W odniesieniu do (Xj/rN) pojęcie (r0) implikuje pojęcie pozorności wielkości, ponieważ dwóm różnym (r0N) mogą odpowiadać różnej wielkości (UN), o ile wyrazimy ich wielkości w (XgN).