§ 6

Zasadniczą własnością pojęcia „pojęcie” jest to, że implikuje ono pojęcie pewnej odpowiedniości znaku z czymś innym, jako takim w znaku niezawartym.

Ponieważ założyliśmy, że w (AT) nie ma nic prócz następstwa (XN), a w całym istnieniu są tylko (IPN) mające (ATN), czyli trwające same dla siebie — więc będziemy starali się podać rozwiązanie problemu pojęć tylko w tych terminach, odrzucając każde inne, jako implikujące nowy pogląd, niezawarty w wyżej przedstawionym.

Znak możemy określić jako pewne następstwo lub kompleks bardziej-przestrzenny (XN) wszelkiego rodzaju: a więc jako następstwo wszystkich możliwych (XN) albo kompleks (XgN) lub (XrN) o odpowiednich (XfN) = jakościach formalnych. Możemy jeszcze dodać, że znak ten może to być pewien (KOF) = kompleks obecny fantastyczny, który na podstawie formuły: (AR) i (ARN) = f(AT) może stać się pewnym (KO). Co do pojęcia odpowiedniości między znakiem a czymś innym, to nie jest ono pojęciem niejasnym, ponieważ stosunek odpowiedniości zachodzi między (OXN) a występującymi w (OT) odpowiednimi (BXN): odpowiedniość jest więc bezpośrednio dana jako związek wspomnienia z przeżyciem rzeczywistym.

Co do odpowiedniości znaku i znaczenia zachodzi ten stosunek, że (XN) znaku mogą odpowiadać w pewnych wypadkach, z pewnym przybliżeniem (XN) odpowiednika, ale wcale nie jest to konieczne, aby między znakiem a odpowiednikiem zachodziło jakieś podobieństwo — mogą one być skojarzone na zupełnie innej podstawie: jednoczesności w Przestrzeni lub stykania się w Czasie, przy czym dowolność takiego lub innego znaku w stosunku do danego znaczenia jest absolutnie niczym nieograniczona. Kiedy już raz nastąpił ten związek, staje się on od tej chwili konieczny w tym znaczeniu, że musimy wymagać, aby zawsze ten sam znak miał to samo znaczenie, o ile znak ten ma być znakiem o określonym znaczeniu, a nie dowolnym (KOF) lub (KO). Stopień konieczności tej jednoznacznej odpowiedniości zależy od określoności zakresu znaczenia danego znaku: od tego, na ile odpowiednik lub wielość takowych odróżnia się mniej lub więcej ściśle od odpowiedników lub ich wielości, innych znaków. Wprowadziwszy pojęcie odpowiednika zaznaczam, że będzie ono, wraz z pojęciem kompleksu znaczeniowego, jednym z pojęć, na które rozłoży się pojęcie znaczenia, przyjęte poprzednio w stanie nie-zanalizowanym.